czwartek, 6 maja 2021

Szczęście na czterech łapkach

Szczęście na czterech łapkach

 

Tytuł książki: Szczęście na czterech łapkach

Autor: Joanna Szarańska, Agata Przybyłek, Natalia Sońska, Karolina Wilczyńska, Sylwia Trojanowska, Klaudia Bianek, Agnieszka Lis, Anna Kasiuk, Lidia Liszewska, Robert Kornacki

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 336

Data wydania: 14.04.2021

"Szczęście na czterech łapkach" to antologia zawierająca dziewięć opowiadań autorstwa Joanny Szarańskiej, Agaty Przybyłek, Natalii Sońskiej, Karoliny Wilczyńskiej, Sylwii Trojanowskiej, Klaudii Bianek, Agnieszki Lis, Anny Kasiuk, Lidii Liszewskiej i Roberta Kornackiego. Od kiedy zobaczyłam zapowiedź tej książki, wiedziałam, że po nią sięgnę. Jestem wyjątkowo wrażliwa na krzywdę zwierząt, ale zabrałam się za tę lekturę również dlatego, iż część dochodu ze sprzedaży zostanie przekazany na rzecz Fundacji "Przytuliska u Wandy".

W tych opowiadaniach czytelnik poznaje historie Kreda, Diany, Skipera, Elli, Salema, Neski, Zdzisi, Karmelki, Czarka, Kodiego i Szopena, czyli psów i kotów, które czekają na nowy dom. Na końcu książki znajdziecie ich zdjęcia. Książkowi bohaterowie mają więcej szczęścia niż ci w prawdziwym świecie, którzy wciąż czekają na dom. Takich zwierząt jest wiele, a ich przeszłość często jest tragiczna i pełna bólu. Chciałabym, żeby ta antologia wpłynęła na zwiększenie adopcji zwierząt ze schronisk. Te zwierzęta zasługują na nowy dom, a odwdzięczą się bezgraniczną miłością i zaufaniem.

Znajdziecie tutaj dziewięć opowiadań, które z całą pewnością zarówno poruszą Wasze serca jak i rozbawią. Uwielbiam zwierzęta, darzę je o wiele większą sympatią niż ludzi i bardzo ubolewam, że nie jestem w stanie każdemu pomóc, zapewnić pełnej miski, czy kochającego domu. Robię, co mogę, a to i tak kropla w morzu. Niemniej jednak, każdy znajdzie tu tekst, który poruszy Wasze czułe struny. Mi najbardziej przypadły do gustu opowiadania Asi Szarańskiej i Karoliny Wilczyńskiej.

Antologia "Szczęście na czterech łapkach" to zbiór różnych tekstów, które wywołają w czytelniku wiele emocji, ale także zwraca uwagę na problem bezdomności zwierząt, czy karygodnego ich traktowania przez niektórych. Dodatkowo część dochodu zostanie przekazana na szczytny cel, a konkretnie na Fundację pomagającą czworonogom. Mam nadzieję, że przekonałam Was do nabycia własnego egzemplarza.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



wtorek, 4 maja 2021

Stuart Turton – Demon i mroczna toń

Stuart Turton – Demon i mroczna toń



Tytuł książki: Demon i mroczna ton

Oryginalny tytuł: The devil and the dark water

Autor: Stuart Turton

Wydawnictwo: Albatros

Ilość stron: 514

Data wydania: 23.03.2021

Stuart Turton mieszka z żoną w zachodnim Londynie. Jest dziennikarzem piszącym głównie o podróżach. Pracował jako wolny strzelec w Szanghaju i Dubaju. Debiutował w 2018 roku powieścią „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle”, która przyniosła mu sukces. Po jej wydaniu Turton napisał opowiadania, które zostały docenione w kilku konkursach literackich. Zaś w 2020 roku wydał kolejną książkę, właśnie „Demona i mroczną toń”.

W roku 1634 z Batawii do Amsterdamu wyrusza siedem statków. Jednak już w porcie trędowaty ogłasza, że statek nie dotrze do celu. Wyjaśnieniem tej sprawy zajmuje się Hayes, ponieważ szybko się okazuje, iż słów wcześniej wspomnianego wieszcza, nie można lekceważyć. Na statku zaczynają się dziać dziwne i przerażające rzeczy. Widmo katastrofy nadciąga. Czy pasażerom uda się wyjść z tego cało?

Turton napisał tę powieść w narracji trzecioosobowej. Akcja jest niespieszna, ale trzeba przyznać autorowi, że potrafi budować napięcie, więc niewielka dynamika nie jest wadą. To, co bardzo lubię w książkach to motyw zamkniętej, niewielkiej społeczności. I tutaj właśnie z czymś takim mamy do czynienia. Bohaterowie są odcięci od świata i nie mają wiele możliwości, aby uniknąć niebezpieczeństwa. Jednak najbardziej należy docenić świetnie skonstruowaną zagadkę kryminalną. Przez całą lekturę będzie Wam towarzyszyć rozważanie, czy demon istnieje naprawdę, czy kryje się za tym coś innego.

Kreacja postaci również wypada bardzo dobrze. Jest ich sporo, ale łatwo można się odnaleźć w tej historii. Nie każdego bohatera obdarzycie sympatią, ale z pewnością wobec żadnego z nich nie pozostaniecie obojętni. Najbardziej szkoda mi było Sary, kobiety bitej, wykorzystywanej przez męża, która zrobi wszystko dla swojej córki.

„Demon i mroczna toń” to dobry thriller. Miałam obawy przed sięgnięciem po niego, ponieważ poprzednia powieść autora bardzo mi się podobała i wysoko zawiesił poprzeczkę. Jednak moim oczekiwaniom sprostał. Dobrze zbudowane napięcie, odpowiednia kreacja bohaterów i ciekawa zagadka kryminalna to najważniejsze elementy, które powinny Was skłonić do sięgnięcia po tę lekturę.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.



niedziela, 2 maja 2021

Robert Małecki – Zmora

Robert Małecki – Zmora

Tytuł książki: Zmora

Autor: Robert Małecki

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 446

Data wydania: 14.04.2021

Robert Małecki jest politologiem, filozofem i nauczycielem kreatywnego pisania. Zdobył najważniejsze polskie kryminalne trofea literackie takie jak Nagroda Wielkiego Kalibru i Nagroda Kryminalnej Piły. To jeden z moich ulubionych polskich autorów kryminalnych i na każdą jego książkę czekam z niecierpliwością. "Zmora" to drugi thriller Małeckiego i byłam go bardzo ciekawa.

Dziennikarka Kama Kosowska wraca do Torunia i bierze udział w programie o tajemniczym zaginięciu dziecka z 1986 roku, ponieważ jest osobą, która jako ostatnia widziała je żywe. W dniu zaginięcia Piotr Janocha miał siedem lat i do dziś nie znaleziono po nim śladu. Komisarz Lesław Korcz postanawia jeszcze raz przyjrzeć się tej sprawie. Czy uda mu się odkryć prawdę o wydarzeniach sprzed lat?

Małecki zastosował tu narrację pierwszoosobową z perspektywy Kamy oraz Korcza. Dodatkowo wydarzenia z teraźniejszości są przeplatane retrospekcjami z 1986 roku. Podobał mi się ten zabieg, ponieważ czułam się jakbym razem z bohaterami uczestniczyła w ich śledztwie. Tempo akcji jest niespieszne, co w tym przypadku uznaję za zaletę. Dzięki temu autor stworzył niesamowity, gęsty, duszny klimat pełen tajemnic, a także dobrze zbudował napięcie, co sprawiło, że nie mogłam się oderwać od tej lektury.

Uważam, że bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Wypadają wiarygodnie i nie są płascy. Mają swoje problemy, bagaż doświadczeń z przeszłości, a także nie są bez wad. Kama jest niespełnioną dziennikarką, a wydarzenie sprzed lat, kiedy to zaginął Piotrek odcisnęło na niej piętno. Korcz to taki bohater, któremu się kibicuje, aby osiągnął sukces doprowadzając sprawę do końca.

"Zmora" to drugi thriller Roberta Małeckiego i muszę przyznać, że w tym wydaniu jego twórczość również przypadła mi do gustu. Choć w tej akurat książce możemy się doszukać również elementów kryminału. Zawiła zagadka sprzed lat, ciekawa narracja i dobrze zbudowane napięcie. Polecam.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



środa, 28 kwietnia 2021

Lisa Jewell – Idealna rodzina

Lisa Jewell – Idealna rodzina

 


Tytuł książki: Idealna rodzina

Oryginalny tytuł: The family upstairs

Autor: Lisa Jewell

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 368

Data wydania: 14.04.2021

Lisa Jewell Jest brytyjską pisarką urodzoną w 1968 roku. Uczęszczała do katolickiej szkoły św. Michała w Finchley. Przez pewien czas zajmowała się modą. Jej kariera pisarska rozpoczęła się, kiedy znajomy poprosił ją o napisanie trzech rozdziałów powieści. Zostały one umieszczone, a książka stała się bestsellerem. Obecnie na swoim koncie ma już kilkanaście powieści, a "Idealna rodzina" to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością.

Libby Jones w dniu swoich dwudziestych piątych urodzin otrzymuje list, z którego dowiaduje się, że jej biologiczni rodzice zapisali jej willę wartą miliony. Jej życie wywraca się do góry nogami, ponieważ poznaje prawdę o wydarzeniach sprzed lat. Policja została wtedy wezwana do domu, z którego dochodził płacz dziecka. Na miejscu znaleziono ją, wtedy niespełna roczne dziecko oraz trzy ciała. Co się wtedy wydarzyło?

Mocnym aspektem tej powieści jest narracja. Została ona poprowadzona z perspektywy 3 osób: Libby oraz Lucy w czasie teraźniejszym i Henryego w czasie przeszłym. Może się wydawać, że ten sposób wprowadzi chaos, ale nic bardziej mylnego. Akcja nie jest spieszna, ale dzięki temu Jewell zbudowane zostało odpowiednie napięcie. Do tego mamy tutaj tematy takie jak sekta, dysfunkcyjna rodzina, kłamstwa i manipulacja. Klimat stworzony przez autorkę jest mroczny, niepokojący, pełen tajemnic i sprawia, że ciężko oderwać się od tej lektury,

Choć Libby i Lucy poznajemy w teraźniejszości to losy tej drugiej bardziej mnie poruszyły. Lucy żyje we Francji, jest samotną matką dwójki dzieci, a do tego bezdomną. Nikt nie powinien być skazany na taki los. Przeszłość Libby jak się okazuje jest tragiczna, ale jej obecne życie nie jest tak trudne jak Lucy i dlatego jej losy śledziłam z mniejszym zainteresowaniem. Henry zaś wiódł wygodne życie w dostatku do momentu, kiedy pojawili się w nim tajemniczy artyści.

Podsumowując "Idealna rodzina" to thriller warty uwagi, jeśli lubicie ten gatunek. Świetnie poprowadzona narracja, ciekawy pomysł na fabułę, odpowiednio zbudowane napięcie to najważniejsze elementy, jakie tu znajdziecie. Po tej lekturze stwierdzam, że koniecznie muszę lepiej poznać twórczość Jewell.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



poniedziałek, 26 kwietnia 2021

Dorota Gąsiorowska – Dwór rusałek

Dorota Gąsiorowska – Dwór rusałek

 


Tytuł książki: Dwór rusałek

Autor: Dorota Gąsiorowska

Wydawnictwo: Znak

Ilość stron: 608

Data wydania: 05.04.2021

Dorota Gąsiorowska urodziła się w 1975 roku. Przez większość życia była związana z Krakowem i jego okolicami, gdzie aktualnie mieszka. Zanim wydała pierwszą książkę, wahała się przez długi czas. Debiutowała powieścią „Obietnica Łucji”, która została dobrze przyjęta. Autorka szybko odniosła sukces i obecnie ma na swoim koncie już kilkanaście powieści. Choć nie poznałam jeszcze całego dorobku pisarki to te z jej książek, które mam już za sobą, przypadły mi do gustu. „Dwór rusałek” to drugi tom serii „Dni mocy” nawiązującej do słowiańskich wierzeń.

Olga prowadzi w Wilnie małą księgarnię i snuje plany o wspólnej przyszłości z ukochanym. Jednak los ma dla niej inny zamiar i kobieta z dnia na dzień traci wszystko, co trzymało ją w tym mieście, zarówno swój biznes jak i kończy się jej związek. Nie wiedząc, co ze sobą począć, kobieta trafia na Podlasie do malowniczego dworu nad jeziorem swojego wuja. Wydaje jej się, że odnajdzie tu spokój, ale trafia wtedy na informacje o tragedii sprzed lat, a także zaczyna słyszeć tajemniczy śpiew. Jak dalej potoczy się życie Olgi? Czy dziewczyna odnajdzie siebie?

Książka ta została napisana w narracji trzecioosobowej. Styl Gąsiorowskiej jest urzekający, posługuje się ona pięknym językiem. Dzięki niej odbyłam podróż po urokliwych uliczkach Wilna, a także po malowniczym dworku w Jesionce i okolicach. Lubię motyw słowiańskich wierzeń w powieściach. Tutaj nie jest on wykorzystany jako wątek fantastyczny, ale po tej lekturze z całą pewnością można mieć mętlik, czy rusałki istniały naprawdę. Akcja tej powieści rozgrywa się w okolicy Zielonych Świątek, kiedy to niegdyś obchodzono Rusałczy Tydzień.

Olga to bohaterka, która tak jak ja kocha czytać książki i pić zieloną herbatę. Myślę, że wielu czytelników będzie mogło się z nią utożsamić. Jest raczej wycofana, niepewna siebie, a także bardzo wrażliwa. Początkowe pierwsze wrażenie wywiera bardzo pozytywne, później jej zachowanie się zmienia i zaczyna się zachowywać nie do końca dojrzale. Nie chcę jej usprawiedliwiać, ale dodaje to trochę realizmu tej bohaterce.

„Dwór rusałek” to magiczna, porywająca powieść przeplatająca teraźniejszość z historiami z przeszłości. Szalenie podobało mi się wykorzystanie słowiańskich wierzeń i zwyczajów. Choć akcja jest niespieszna to pióro Gąsiorowskiej sprawia, że ciężko się oderwać od tej lektury. Z pewnością sięgnę po trzeci tom.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak.



piątek, 23 kwietnia 2021

Marta Radomska – Zanim powiem tak

Marta Radomska – Zanim powiem tak

Tytuł książki: Zanim powiem tak

Autor: Marta Radomska

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 368

Data wydania: 23.03.2021

Marta Radomska z wykształcenia jest filologiem polskim. Oprócz tego jest także autorką powieści komediowych i obyczajowych. Kocha zwierzęta, a w szczególności koty, które chętnie czyni bohaterami swoich powieści. Sama ma w domu kilkuletniego dachowca. Na swoim koncie ma już dziewięć powieści. „Zanim powiem tak” to trzeci i zarazem ostatni tom serii „Tylko jedno słowo”. Jeśli chcecie ją poznać to koniecznie należy zachować właściwą kolejność.

Przed Izą, najlepszą przyjaciółką Niny, stoi nie lada wyzwanie. Kobieta szykuje się do ślubu i w związku z tym ma pełne ręce roboty. Na szczęście u jej boku jest Nina, która pomaga w przygotowaniach. Niestety sprawy nie ułatwia Adrian, brat panny młodej, który ma nową dziewczynę. Choć Nina także kogoś ma to czy na pewno zapomniała o mężczyźnie? Czy ich drogi rozeszły się bezpowrotnie, czy ponownie się zejdą?

Radomska zastosowała tu narrację trzecioosobową. Styl autorki jest lekki i zawiera sporo humoru, co doceniam, ponieważ dzięki temu książkę tę czytało mi się przyjemnie. Akcja nie jest zbyt dynamiczna, a tempa nabiera dopiero w drugiej połowie. Szkoda, ponieważ w moim odczuciu początek nie potrzebnie został rozwleczony. To, co mi się podobało to to, że ponownie przeniosłam się do uroczego dworku w Ragdoszczy. Chciałabym odwiedzić to malownicze miejsce. Jednak tym, co doceniam najbardziej w tej powieści jest poruszenie tematu bezdomności zwierząt żyjących w schroniskach. Ważne jest, żeby uświadamiać ludzi, że takie stworzenie odwdzięczy się ogromem miłości, a i zrobi się dobry uczynek adoptując je.

Ponownie spotykamy się tu z dobrze znanymi już postaciami z poprzednich części. Kibicowałam im, ale czy ich historia skończy się happy endem? Tego musicie dowiedzieć się sami, sięgając po tę lekturę. Pani Irenka to postać, która wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Bezpośrednia i mądra kobieta. Warto wspomnieć też o młodziutkiej Wiktorii, która mimo swojego wieku sprawiała wrażenie nad wyraz dojrzałej.

„Zanim powiem tak” to słodko gorzka historia o miłości, przyjaźni, akceptacji, czy ciężkiej chorobie. Radomska zadbała, żeby była to historia lekka, ale jednocześnie zabawna i emocjonalna ze względu na trudniejsze tematy. Jesteście ciekawi zakończenia tej serii? Macie w planach tę książkę?


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



środa, 21 kwietnia 2021

Agata Przybyłek – I znowu cię zobaczę

Agata Przybyłek – I znowu cię zobaczę

 

Tytuł książki: I znowu cię zobaczę

Autor: Agata Przybyłek

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 432

Data wydania: 23.03.2021

Agata Przybyłek jest absolwentką psychologii na Uniwersytecie Gdańskim. Mieszka pod Szczecinem. Zadebiutowała w 2015 roku. Od tamtej pory wydała już ponad dwadzieścia powieści. Pisze głównie książki obyczajowe oraz komedie romantyczne. Myślę, że to „Seria z domkami” cieszy się największą popularnością. Najnowsza powieść Przybyłek to właśnie kolejny już, dziewiąty tom tego cyklu. Można je czytać w dowolnej kolejności.

Minęły już dwa lata od śmierci ukochanego męża Tamary. Kobieta postanawia właśnie na nowo się otworzyć i zawalczyć o to by zaznać jeszcze szczęścia. I wtedy pojawia się przystojny, elegancki, biznesmen Wiktor. Po kilku spotkaniach Tamara odkrywa jednak, że nie wiele ich łączy. On jednak nie daje za wygraną. Ale w jej życiu pojawia się również Paweł, który ma wykonać u niej prace remontowe. Wydaje się, że jego wartości są jej bliższe. Czy kobieta odnajdzie upragnione szczęście i zakocha się w którymś z nich?

Powieść ta została napisana w narracji trzecioosobowej. Styl autorki jest lekki i książkę tę czyta się niebywale szybko. Niezwykle zauroczył mnie wiejski klimat, który Przybyłek oddała rewelacyjnie. Miałam chęć razem z bohaterami spędzić czas w ich ogrodzie, w ciszy i spokoju. Marzy mi się domek na wsi i lubię czytać o takich miejscach. Dodatkowo autorka zadbała, aby nie była to przesłodzona historia i wplotła tu trochę trudniejszych tematów, ale nie będę zdradzała szczegółów. Mam jednak zastrzeżenie, co do tego, że momentami było odrobinę nużąco, ponieważ fabuła została miejscami rozwleczona.

Tamara jest samotną matką. Ma wspaniałe dzieci – Maję i Stasia. Są to bohaterowie, których nie sposób nie polubić i im nie kibicować. Ich kreacja to zdecydowanie mocna strona tej powieści. Paweł to mężczyzna, który wie, co w życiu jest najważniejsze. Jakiś czas temu porzucił życie w mieście i osiadł na wsi. Skrywał jednak pewną tajemnicę, podobnie jak Wiktor.

„I znowu cię zobaczę” to ciepła, romantyczna, ale i wzruszająca powieść. Opowiada o miłości, drugich szansach i wybaczaniu. Książki Agaty Przybyłek wywołują wiele emocji i ciężko się od nich oderwać. Koniecznie muszę nadrobić pozostałe tomy „Serii z domkami”.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



niedziela, 18 kwietnia 2021

Corinne Michaels – Zawalcz o mnie

Corinne Michaels – Zawalcz o mnie



Tytuł książki: Zawalcz o mnie

Oryginalny tytuł: Fight for me

Autor: Corinne Michaels

Wydawnictwo: Muza

Ilość stron: 352

Data wydania: 07.04.2021

Corinne Michaels mieszka w Wirginii i jest amerykańską autorką romansów, której książki podbijają listy bestsellerów „New York Timesa”, „USA Today” oraz „Wall Street Journal”. Debiutowała w 2014 roku. „Zawalcz o mnie” to drugi tom serii o Braciach Arrowood. Już kiedy czytałam pierwszą część, byłam ciekawa losów Sydney i Declana. Choć byli wtedy bohaterami drugoplanowymi to nie mogłam się doczekać aż będę mogła poznać ich historię.

Declan zakochał się w Sydney jeszcze, kiedy był dzieckiem. Mając po szesnaście lat, złożyli przysięgę, że będą razem na zawsze. Niestety mężczyzna w wieku dwudziestu dwóch lat złamał dane słowo i opuścił ją, mając nadzieję nigdy nie wrócić do Sugarloaf. Jednak po latach bracia Arrowood wypełniają ostatnią wolę zmarłego ojca, która wiąże się z tym, że każdy z nich będzie mieszkał w rodzinnym domu przez pół roku. Właśnie nadeszła kolej Declana. Co wyniknie z jego ponownego spotkania z Sydney? Czy dawne uczucia powrócą? Czy uda im się nadrobić stracony czas?

Michaels napisała tę powieść w narracji pierwszoosobowej, naprzemiennie z perspektywy Declana oraz Sydney. Styl autorki jest lekki, a opisana historia zawiera sporo humoru. Ten tom, podobnie jak poprzedni nie opowiada oryginalnej historii, nie ma tu nic świeżego. Ale jednak książka ta została napisana w taki sposób, że ciężko się od niej oderwać, ponieważ jest ona przepełniona emocjami. Losy głównych bohaterów porwały mnie od samego początku i przez całą lekturę trzymałam kciuki, żeby w końcu zaznali wspólnie szczęścia.

Declan Arrowood jest najstarszym z braci. Po opuszczeniu rodzinnego miasta zaczął odnosić sukcesy zawodowe w Nowym Jorku. Ostatnia wola ojca jest jednak jednoznaczna i z ogromną niechęcią mężczyzna wraca w rodzinne strony. Mimo tego, co zrobił Sydney przed laty, kibicowałam mu. Wiele przeszedł w życiu i zwyczajnie każdy zasługuje na szczęście. Ona zaś już w poprzedniej części wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Jest prawniczką, ale przede wszystkim wspaniałą osobą, która nie potrafi przejść obojętnie wobec ludzkiego cierpienia. Bardzo pomogła Ellie stanąć na prostą, była jej wsparciem i przyjaciółką. Choć sama nie miała w życiu najłatwiej i również swoje wycierpiała.

„Zawalcz o mnie” to poruszająca opowieść o prawdziwej miłości, która jest w stanie przetrwać wszystko, ale także o drugich szansach i przebaczaniu. Choć tak jak wspomniałam powyżej, nie jest to oryginalna historia, to czyta się ją z zapartym tchem i trudno się od niej oderwać.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Muza.



sobota, 17 kwietnia 2021

Klaudia Bianek – Taką, jaka jesteś

Klaudia Bianek – Taką, jaka jesteś

 


Tytuł książki: Taką, jaka jesteś

Autor: Klaudia Bianek

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 336

Data wydania: 23.03.2021

Klaudia Bianek mieszka z mężem, córką oraz czterema kotami. Jest zakochana w muzyce zespołu Daghtry. Debiutowała w 2019 roku powieścią „Jedyne takie miejsce” i od tego czasu dość szybko zyskała wierne grono fanów. „Taką, jaka jesteś” jest już ósmą książką tej autorki i jednocześnie trzecim tomem cyklu „Życie po tobie”. Jego części są ze sobą ściśle powiązane i koniecznie należy zachować właściwą kolejność. Poprzednie dwa tomy przypadły mi do gustu i nie mogłam się doczekać najnowszego.

Eliza po śmierci ukochanego męża, została samotną matką dwójki dzieci, w tym chorego chłopca. Mimo wielu trudności udało jej się poznać Filipa i stworzyć z nim dobraną parę. Jej rodzina go uwielbia, a choć ona boi się wykonać kolejny krok to los decyduje za nią. Jednak pozostali członkowie jej rodziny borykają się z różnymi problemami i konfliktami. Czy uda im się je rozwiązać i zażegnać? Czy wszyscy będą jeszcze szczęśliwi i rodzina ponownie się scali?

Autorka zastosowała tu narrację pierwszoosobową i czytelnik poznaje wydarzenia z perspektywy Elizy. Dzięki temu może razem z nią przeżywać różne wydarzenia z jej życia. Styl Bianek jest lekki, mimo iż jej najnowsza powieść jest emocjonalna. Niemniej jednak mam pewne zastrzeżenie, co do ilości opisów. W moim odczuciu niektóre dość podobne do siebie występują w zbyt dużej ilości. Zostało tu poruszonych wiele kwestii takich jak codzienność osoby cierpiącej na zespół Downa, akceptacja otoczenia, bezpłodność, konflikty rodzinne, dlatego nie sposób nudzić się w trakcie tej lektury.

Dzięki powyższemu z pewnością można łatwo zżyć się z bohaterami, a być może nawet utożsamić. Spotykają się z takimi problemami, jakie mogą dotknąć każdego z nas. Eliza jest wdową, samotnie wychowującą dzieci i robiącą kolejny krok do przodu. Filip to mężczyzna prawie idealny, który jest szansą dla kobiety na szczęśliwe życie. Milena to siostra Elizy, która również jest samotną matką. Zaś Kuba to jej brat, który obecnie zmaga się z kryzysem w związku.

„Taką, jaka jesteś” to trzeci i ostatni tom serii pastelowej. Jest to powieść niezwykle ciepła, wzruszająca i chwytająca za serce. Lektura ta z pewnością zachwyci każdą fankę książek obyczajowych. Ja tymczasem nie mogę się już doczekać, czym teraz zaskoczy nas Klaudia Bianek.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



środa, 14 kwietnia 2021

Mikki Daughtry, Rachel Lippincott – Teraz i na zawsze

Mikki Daughtry, Rachel Lippincott – Teraz i na zawsze

 


Tytuł książki: Teraz i na zawsze

Oryginalny tytuł: All this time

Autor: Mikki Daughtry, Rachel Lippincott

Wydawnictwo: Media Rodzina

Ilość stron: 408

Data wydania: 14.04.2021

Mikki Daughtry pochodzi z Atlanty w Georgii, jednak obecnie mieszka w Los Angeles. Ukończyła teatrologię na Brenau University. Jest scenarzystką i pisarką książek dla młodzieży. Rachel Lippincott urodziła się w Filadelfii i wychowała w hrabstwie Bucks w Pensylwanii. Obecnie mieszka w Pittsburghu. Studiowała anglistykę i kreatywne pisanie na Univeristy of Pittsburgh. Poprzednia książka autorek napisana wspólnie z Tobiasem Iaconisem „Trzy kroki od siebie” została laureatką Goodreads Young Adult Fiction Awards i przez długi czas utrzymywała się na liście bestsellerów „New York Timesa”. Na mnie jednak nie wywarła większego wrażenia.

Kyle należy do szkolnej drużyny sportowej i jest pełen planów na przyszłość. Do tego układa mu się również w życiu uczuciowym, jego dziewczyną jest cheerleaderka Kimberly. Tworzyli wspaniałą parę do czasu balu maturalnego, kiedy to ona z nim zrywa. Podczas powrotu z imprezy przydarza im się wypadek, którego dziewczyna nie przeżywa. Kyle doznaje poważnych urazów, ale nikt nie jest w stanie mu pomóc, ani go zrozumieć. Dopiero kiedy w jego życiu pojawia się Marley, jego życie zaczyna się zmieniać. Jednak ona również zmaga się ze stratą. Czy odnajdą drogę do szczęścia?

Autorki zastosowały tu narrację pierwszoosobową i czytelnik poznaje wydarzenia z perspektywy Kyle’a. Cieszę się, że zdecydowały się na ten zabieg, ponieważ przy historii tego typu w trakcie lektury chce się czuć te bijące z każdej strony emocje. Akcja rozwija się dość powoli, jednak nie jest to w tym przypadku wadą. Ponieważ główny bohater jest w stanie zawieszenia, nie wie co dalej zrobić ze swoim życiem i jak sobie poradzić z cierpieniem, zbyt dynamiczna akcja mogłaby negatywnie wpłynąć na ilość odczuwanych wrażeń.

Kreacja bohaterów to mocny punkt tej powieści. Wypadają wiarygodnie i nie sposób pozostać wobec nich obojętnym. Kyle miał świadomość, że w jego związku nie dzieje się najlepiej i chciał o niego walczyć. Teraz jednak musi się podnieść po tej ogromnej stracie jaka go spotkała i wymyśleć nowy plan na przyszłość. Nie jest to postać bez wad, co tylko dodało mu realności. Marley okazuje przy ludziach głównie radość z życia i jest niezwykle serdeczna jednak pod tą fasadą kryje się wielki ból. Jest trochę tajemnicza, ale również pomocna dla Kyle’a.

Podsumowując, „Teraz i na zawsze” to poruszająca powieść nie tylko dla młodzieży. Chwyta za serce, wyciska łzy i trudno o niej zapomnieć po jej zakończeniu.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.



Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger