środa, 8 lipca 2020

Agata Przybyłek – Pójdę za tobą wszędzie

Agata Przybyłek – Pójdę za tobą wszędzie

Tytuł książki: Pójdę za tobą wszędzie
Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 400
Data wydania: 03.06.2020

Kaja na weselu najlepszej przyjaciółki idzie do łóżka z nieznajomym. Niedługo potem jej świat wywraca się do góry nogami, ponieważ okazuje się, że zostanie mamą, a do tego traci pracę i brak w jej otoczeniu kogoś, kto by ją wsparł w tych trudnych chwilach. Niespodziewanie otrzymuje propozycję od Mariusza, ojca dziecka, aby wyjechać na drugi koniec Polski i zamieszkać z nim. Dziewczyna nie mając innych perspektyw, zgadza się na ten szalony pomysł. Jak ta zmiana wpłynie na jej życie? Jak ułoży się relacja Kai i Mariusza?

Agata Przybyłek jest absolwentką psychologii na Uniwersytecie Gdańskim. Mieszka w małej miejscowości pod Szczecinem wraz z mężem i Emmą – owczarkiem niemieckim. Debiutowała w 2015 roku i od tego czasu na rynku ukazało się już ponad dwadzieścia jej powieści. Jej książki są bestsellerami, a największą popularnością cieszy się seria z domkami, której „Pójdę za tobą wszędzie” jest już siódmym tomem. Każda część opisuje inną historię i śmiało można je czytać w dowolnej kolejności. Ja wciąż mam przed sobą lekturę pierwszych pięciu tomów.

Pióro Agaty Przybyłek jest lekkie, co sprawia, że jej powieści czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Podobał mi się wykreowany przez autorkę klimat. Przepiękne krajobrazy i opisy malowniczej przyrody, sprawiały, że miałam chęć znaleźć się w tym miejscu, co bohaterowie powieści. Choć ”Pójdę za tobą wszędzie” to ciepła i niewymagająca powieść idealna na letnie popołudnie to nie brak tu trudniejszego wątku, który opowiada historię pięknej miłości w czasach obozów koncentracyjnych.

Kaja nie miała szczęścia w życiu. Wychowała się w domu dziecka, przez co nie ma żadnej rodziny, a jedyną bliską jej osobą jest jej przyjaciółka Amelia. Jakby mało w życiu wycierpiała to spotkała ją utrata pracy w momencie, kiedy pieniądze były jej potrzebne, ponieważ niedługo miała zostać mamą. Bardzo było mi szkoda tej bohaterki i trzymałam kciuki, żeby los się wreszcie do niej uśmiechnął. Mariusz to mężczyzna, który zyskał moją sympatię, dzięki temu, że zachował się odpowiedzialnie względem Kai. Największą sympatię wzbudził we mnie Kazimierz. Choć okrutnie doświadczony przez los, wykazywał się ogromną serdecznością oraz mądrością życiową.


„Pójdę za tobą wszędzie” to piękna, ciepła, ale i wzruszająca historia o trudnych decyzjach, samotności, nadziei oraz miłości. Niestety w moim odczuciu jest to opowieść trochę zbyt przesłodzona i mało rzeczywista. Raczej nie będzie to moja ulubiona część serii z domkami.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


poniedziałek, 6 lipca 2020

Mikołaj Buczak – Sobremesa. Spotkajmy się w Hiszpanii

Mikołaj Buczak – Sobremesa. Spotkajmy się w Hiszpanii

Tytuł książki: Sobremesa. Spotkajmy się w Hiszpanii
Autor: Mikołaj Buczak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Ilość stron: 328
Data wydania: 01.07.2020

W Hiszpanii byłam raz w życiu i to dość krótko. Wystarczająco jednak, by pokochać ten kraj i wciąż pragnąć do niego powrócić. Hiszpania dla mnie jest magiczna, pełna uroku i wciąż dość tajemnicza, ponieważ przede mną nadal jest wiele do zobaczenia. „Sobremesa” wydała mi się lekturą idealną na czas pandemii, kiedy o dalekich podróżach mogę jedynie pomarzyć. Buczak w swojej książce przedstawił ten kraj ze strony, z której dotychczas był mi nieznany. Wiecie czym jest tytułowa sobremesa? Albo dlaczego Hiszpanie większość życia spędzają w barach?

Mikołaj Buczak jest filologiem, a także lektorem języka hiszpańskiego i niderlandzkiego. W wolnych chwilach chętnie sięga po reportaże, zwiedza Europę Środkowo-Wschodnią oraz uczy się języków obcych. O Hiszpanii oraz jej mieszkańcach opowiada na swoim profilu na Instagramie @hiszpanskasobremesa. Jeśli jesteście ciekawi tego kraju to zachęcam Was do odwiedzenia tego profilu.

„Sobremesa. Spotkajmy się w Hiszpanii” to lektura podróżnicza napisana w lekkim stylu. Zawiera dużo ciekawostek, a także wartościowej wiedzy. Na końcu książki znajduje się wiele przypisów, sądzę, że część osób, tekst z tymi fragmentami może odbierać jako odrobinę nużący. Mi to jednak nie przeszkadzało i uważam, że autor wykonał dobrą robotę przygotowując się do napisania tej lektury. Cała książka została podzielona na dziesięć rozdziałów, dzięki czemu wiedza oraz spostrzeżenia, które autor chce przekazać czytelnikowi są uporządkowane. Buczak porusza tutaj wiele tematów od lekkich takich jak hiszpańska kuchnia, poczucie humoru mieszkańców tego kraju, poprzez te trudniejsze jak na przykład historia hiszpańskiego feminizmu, dążenia separatystyczne Katalonii i Kraju Basków, czy imigranci.


Jeśli liczycie na typowy przewodnik to niestety, ale będziecie zawiedzeni lekturą. Mikołaj Buczak zabiera swoich czytelników w podróż do urokliwego kraju, która przybliża kuchnię, życie codzienne jego mieszkańców, kulturę, a także odrobinę historii. Każdy miłośnik podróży będzie zachwycony tą lekturą, szczególnie teraz, kiedy bezpieczne podróże możemy odbywać na przykład w taki sposób. Po tej lekturze jeszcze bardziej pragnę wrócić do Hiszpanii. Jest to niewątpliwie magiczne i przyciągające miejsce. A jeśli jeszcze nigdy tam nie byliście to z pewnością po przeczytaniu książki Buczaka, zapragniecie się tam znaleźć, spróbować wyjątkowych tapas i popić je sangrią.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu.




środa, 1 lipca 2020

Gretchen Berg - Telefonistka

Gretchen Berg - Telefonistka
Tytuł książki: Telefonistka
Oryginalny tytuł: The operator
Autor: Gretchen Berg
Wydawnictwo: Insignis
Ilość stron: 408
Data wydania: 17.06.2020

Vivian Dalton pracuje jako telefonistka w centrali w Ohio Bell. Zarówno ona jak i pozostałe telefonistki, mają zakaz podsłuchiwania rozmów. Jednak zupełnie się nim nie przejmują i ciągle to robią. Kobieta marzy, aby poznać jakąś skandaliczną plotkę. I w końcu pewnej grudniowej nocy dowiaduje się czegoś, przez co jej poukładane życie wywróci się do góry nogami. Za wszelką cenę stara się dotrzeć do źródła tej wiedzy, jednak nie jest to proste, ponieważ mała społeczność kryje wiele tajemnic. czy Vivian zweryfikuje zasłyszaną informację? Jakie będzie to miało konsekwencje?

Gretchen Berg urodziła się na Wschodnim Wybrzeżu, dorastała na Środkowym Zachodzie, a obecnie mieszka w Chicago. Jest absolwentką Uniwersytetu Stanu Iowa.  Pracowała jako nauczycielka języka angielskiego w Korei Południowej oraz północnym Iraku. „Telefonistka” jest jej debiutem literackim. Nie miałam wielkich oczekiwań względem tej powieści, ale skuszona intrygującym opisem, postanowiłam dać jej szansę i nie żałuję czasu poświęconego na tę lekturę.

Zacznę od tego, że bardzo przypadł mi do gustu pomysł na fabułę, a wykonanie również jest całkiem niezłe. Przede wszystkim Berg rewelacyjnie oddała klimat lat pięćdziesiątych, za sprawą jej powieści czułam jakbym odbyła podróż do przeszłości i niesamowicie mi się to podobało. Akcja jest mało dynamiczna i myślę, że u części czytelników może to negatywnie wpłynąć na odbiór powieści. Mi osobiście to nie przeszkadzało, ponieważ byłam zbyt oczarowana stworzoną przez autorkę atmosferą. W książce pojawiają się retrospekcje, w których czytelnik poznaje przeszłość Vivian, np. czasy dzieciństwa.

Vivian jest specyficzną postacią, którą początkowo może być trudno obdarzyć sympatią. Bo kto z nas lubi wścibskie, ciekawskie i lubiące plotkować osoby? Kobieta prowadzi niespecjalnie ciekawe życie i ma o sobie bardzo wysokie mniemanie. Jednak jest również zdeterminowana i potrafi wziąć się w garść. Moim zdaniem Berg dobrze poradziła sobie z kreacją bohaterów. Są dość rzeczywiści, wielowymiarowi, różni i dzięki nim świetnie oddała istotę małej, zamkniętej społeczności.


„Telefonistka” to w mojej opinii udany debiut. Oczywiście, że są rzeczy, które można by poprawić, ale jeśli autorka tak zaczyna swoją karierę pisarską to nie mogę się już doczekać jej kolejnych książek. Berg stworzyła interesującą fabułę, ciekawe postaci, a przede wszystkim świetnie oddała klimat tamtych czasów.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Insignis.


niedziela, 28 czerwca 2020

Mona Kasten – Dream again

Mona Kasten – Dream again
Tytuł książki: Dream again
Oryginalny tytuł: Dream again
Autor: Mona Kasten
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 328
Data wydania: 03.06.2020

Jude Livingston marzyła o karierze aktorskiej, dla której wiele poświęciła zarówno ona jak i jej rodzice. Jednak serial, w którym grała pierwszoplanową rolę, nie został kontynuowany, a ona zaprzepaściła szansę na inne role. Dziewczyna została bez pieniędzy, dalszych perspektyw i przepełniona wstydem przeprowadza się do brata oraz jego przyjaciół do Woodshill. Jude spotyka tam Blake’a Andrewsa. Jude i Blake byli kiedyś parą, dopóki nie zostawiła go, kiedy w pogoni za marzeniami wyjechała do Los Angeles. Czy mężczyzna wybaczy jej dawne krzywdy?

Mona Kasten urodziła się w Hamburgu w 1992 roku. Studiowała zarządzanie informacją oraz bibliotekoznawstwo. Razem z mężem i kotami mieszka w Dolnej Saksonii. Uwielbia kawę, długie spacery oraz dni, w których może w całości poświęcić się pisaniu. W Polsce jako pierwsza została wydana książka Begin Again w 2018 roku i była ona nominowana w plebiscycie portalu Lubimy Czytać. Bardzo polubiłam twórczość tej autorki za sprawą serii „Maxton Hall”. „Dream again” to piąty tom serii „Begin Again”.

Najnowszą historię Kasten czytelnik poznaje w narracji pierwszoosobowej z perspektywy Jude. Rozdziały te przeplatają się, co jakiś czas z retrospekcjami. Styl autorki przypadł mi do gustu od pierwszej książki spod jej pióra, którą przeczytałam. Pisze niezwykle lekko i w taki sposób, że nie można się oderwać od lektury. Historia Jude i Blake jest bardzo emocjonalna. Z pewnością poruszy wiele czytelniczek. Jednak przede wszystkim uświadamia jak ważne jest spełnianie własnych marzeń. Droga do osiągnięcia celów nigdy nie jest łatwa, ale nie należy się poddawać, kiedy pojawiają się przeciwności losu.

Jude, kiedy wprowadza się do brata przepełniona jest wstydem i brak jej pomysłu na siebie oraz na przyszłość. Sprawy nie ułatwia spotkanie Blake’a, ponieważ ma wyrzuty sumienia z powodu tego jak przed laty go zraniła. Brat dziewczyny zataił przed nim jej przyjazd, a on nie chce jej widzieć w mieszkaniu i wcale się z tym nie kryje. Jude cierpi z powodu przykrości, które teraz ją spotykają z jego strony, ale wie, że to jej wina. Niestety Blake bardzo się zmienił odkąd złamała mu serce. Nie jest już tak radosny i beztroski jak przed laty. Bardzo polubiłam postaci stworzone przez Kasten. Zostały dobrze wykreowane, na rzeczywistych bohaterów, których można by spotkać w realnym świecie.


„Dream again” to opowieść o marzeniach, o dążeniu do ich spełnienia, o wytrwałości, miłości, przyjaźni, zaufaniu oraz przebaczaniu. Powieść ta wciąga od pierwszych stron i sprawia, że nie da się jej odłożyć, dopóki nie pozna się zakończenia. To już kolejna książka Kasten, która bardzo mi się podobała i wiem, że po każdą kolejną mogę sięgać w ciemno, bo na pewno również przypadnie mi do gustu.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Jaguar.


piątek, 26 czerwca 2020

Kate Elizabeth Russell – Moja mroczna Vanesso

Kate Elizabeth Russell – Moja mroczna Vanesso

Tytuł książki: Moja mroczna Vanesso
Oryginalny tytuł: My dark Vanessa
Autor: Kate Elizabeth Russell
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 468
Data wydania: 10.06.2020

Kiedy miała piętnaście lat, zaczęła spotykać się ze swoim nauczycielem Strane’m. Obecnie jest już dorosłą kobietą, a w mediach społecznościowych ujawniają się kolejne ofiary tego mężczyzny, oskarżające go o molestowanie. Znajdują również kontakt do Vanessy, namawiając ją do wyznania krzywd, jakich doznała ze strony nauczyciela. Jednak, czy Vanessa na pewno została skrzywdzona? Przecież go kochała i uważa, że łączyła ich prawdziwa miłość.

Kate Elisabeth Russell jest Amerykanką i pochodzi ze wschodniego wybrzeża Maine. Studiowała na Indiana University, a stopień doktorski z kreatywnego pisania uzyskała na University of Kansas. „Moja mroczna Vanesso” to jej debiut prozatorski. Kiedy dostałam propozycję przeczytania tej książki, tematyka wydała mi się interesująca. Miałam jedynie pewne obawy, czy autorka udźwignie tę problematykę z uwagi na to, iż jest to jej debiut.

„Moja mroczna Vanesso” została napisana w dwóch perspektywach czasowych. Wydarzenia poznajemy w narracji pierwszoosobowej z perspektywy tytułowej Vanessy w czasach teraźniejszych oraz przed laty, kiedy trwał jej romans ze Strane’m. Russell poruszyła w swojej powieści problem skomplikowanej relacji między nastoletnią uczennicą, a prawie trzy razy starszym nauczycielem. Związek z taką różnicą wieku, a do tego między osobami, które poznały się w taki sposób w szkole, jest dość kontrowersyjny i raczej negatywnie odbierany przez społeczeństwo. Muszę przyznać, że książka ta nieźle miesza czytelnikowi w głowie, ponieważ tak do końca nie jest powiedziane wprost, czy Vanessa została skrzywdzona. Ona jest przekonana, iż to była miłość i nie czuje się ofiarą. Ale czy na pewno nią nie była?

Vanessa jest postacią, która może irytować. Niestety wielokrotnie wykazywała się naiwnością, a także brakiem odwagi. Uważa, że jej uczucie do nauczyciela było szczere, a poczucie krzywdy byłoby nie uzasadnione, bo ona nie czuje się ofiarą. Faktem jednak jest, iż Strane to pedofil i czy na pewno nie wyrządził żadnych szkód w jej życiu oraz psychice? Im dalej, tym bardziej kobieta zdaje sobie sprawę jak znajomość z tym mężczyzną określiła jej życie.


Podsumowując, „Moja mroczna Vanesso” to lektura dająca czytelnikowi do myślenia. Jest mroczna, porusza kontrowersyjny temat, a jednocześnie jest mocno niejednoznaczna. Muszę przyznać, że ta historia mnie wciągnęła od samego początku, zapewne dlatego, iż wzbudza tak wiele emocji.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.


wtorek, 23 czerwca 2020

Agnieszka Lis - Widoki

Agnieszka Lis - Widoki
Tytuł książki: Widoki
Autor: Agnieszka Lis
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 336
Data wydania: 03.06.2020

Dziesięć lat wcześniej spędzali wspólnie wakacje na Wyspach Kanaryjskich. Dla każdego z nich to nie był zwykły urlop, a wyjazd, który odmienił ich życia. Obecnie Kacper stara się ratować rozpadające się małżeństwo. Zakochana Sandra boryka się z brakiem zrozumienia i wspólnego języka z nastoletnią już córką. Zaś Dariusz walczy o upragniony awans. Jak ich życia zmieniły się przez te 10 lat? Czy teraz, kiedy są starsi, wykorzystają swoją mądrość i życiowe doświadczenie, aby osiągnąć upragnione cele?

Agnieszka Lis jest jedną z najpoczytniejszych pisarek literatury obyczajowej. Oprócz autorką książek, jest również pianistką oraz dziennikarką. W swoich powieściach nie kreuje rzeczywistości przesłodzonej, a swoim bohaterom pisze scenariusze takie jak w prawdziwym świecie. „Widoki” to drugi tom serii „Czas na zmiany” i zalecam czytanie jej w odpowiedniej kolejności. Po przeczytaniu „Pocztówek” bardzo chciałam poznać dalsze losy bohaterów. I choć przyszło mi czekać na ten moment bardzo długo to cieszę się, że w końcu się to stało.

Autorka zastosowała tu narrację trzecioosobową, a wydarzenia czytelnik poznaje naprzemiennie z perspektywy różnych bohaterów. Akcja jest niespieszna, ponieważ Lis postanowiła skłonić swoich czytelników do refleksji. Książka ta opisuje codzienność, problemy z jakimi zmagają się bohaterowie mogą dotknąć każdego z nas. Bardzo spodobało mi się wplatanie przez autorkę cytatów z „Małego Księcia” – to jedna z moich ulubionych książek. Istotnym elementem jest tu także Warszawa, która jakby stanowi fundament tej historii. Została tu wspaniale przedstawiona, jest nie tylko stolicą, ale ma również historię, a także jest to wyjątkowe miejsce dla bohaterów tej powieści.

Kolejne spotkanie z polubionymi przeze mnie wcześniej bohaterami było niezwykle udane. Każdy z nich boryka się z własnym bagażem doświadczeń. I choć każdy z nich ma zupełnie inne problemy to mam wrażenie, że są oni dojrzalsi niż w poprzednim tomie. Wydają mi się bardziej odważni i bardziej otwarci na zmiany niż dziesięć lat temu. Zdają sobie sprawę, że nie można czekać aż samo się coś zmieni tylko trzeba działać.


Podsumowując, „Widoki” to przepiękna historia o życiu codziennym ludzi takich jak każdy z nas. Wykreowana przez Agnieszkę Lis opowieść wydaje się być prawdziwa i dzięki temu skłania do refleksji. Nic tu nie jest przesłodzone i to właśnie to w tej książce urzeka, ta prostota.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


środa, 17 czerwca 2020

Olivia Beirne – Lista, która zmieniła moje życie

Olivia Beirne – Lista, która zmieniła moje życie
Tytuł książki: Lista, która zmieniła moje życie
Oryginalny tytuł: The list that changed my life
Autor: Olivia Beirne
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 352
Data wydania: 20.05.2020

Georgia nienawidzi zmian. Wolny czas spędza na siedzeniu na kanapie, oglądaniu reality show oraz popijaniu wina. W pracy jest niedoceniana i zamiast spełniać się zawodowo, czas mija jej na organizowaniu ślubu swojej szefowej. Amy jest jej zupełnym przeciwieństwem – jest odważna i żyje pełnią życia. Jednak z dnia na dzień życie kobiety ulega diametralnej zmianie. Kiedy orientuje się, że nie będzie w stanie odhaczyć samodzielnie wszystkich punktów na swojej liście „Rzeczy do zrobienia przed 30-stką”, prosi swoją siostrę o pomoc. Georgia nie może odmówić w takiej sytuacji, ale spełnienie tej prośby będzie ją wiele kosztowało. Czy uda jej się wyjść ze swojej strefy komfortu? Jak to wpłynie na jej życie?

Olivia Beirne ma dwadzieścia sześć lat i mieszka w Tulsy Hill w Londynie ze swoimi przyjaciółmi oraz myszą. Dorastała w Buckinghamshire. Debiutowała w 2018 roku powieścią „Lista, która zmieniła moje życie”, która została świetnie przyjęta przez czytelników. Jej największą pasją jest pisanie książek, opowiadań oraz sztuk teatralnych. Książka ta w Polsce należy do serii Mała Czarna, w skład której wchodzą komedie romantyczne idealne na lato. Poprzednia książka z tego cyklu bardzo mi się spodobała, więc jeśli kolejne będą tak samo dobre to sięgnę po każdą następną.

Autorka zastosowała w tej powieści narrację pierwszoosobową, dzięki czemu czytelnik może lepiej zrozumieć dylematy głównej bohaterki. O niej więcej napiszę poniżej, ale z pewnością wiele osób będzie mogło się z nią utożsamić. Ciekawym zabiegiem jest rozpoczęcie każdego rozdziału jakąś listą, np. dlaczego Georgia nie powinna skakać ze spadochronem lub składnikami na koktajl Amy. Styl Beirne jest lekki i pełen humoru (choć czasami może się również zakręcić łza w oku), dzięki temu uważam, że książka ta sprawdzi się idealnie na ciepłe, letnie popołudnie. Jest niewymagająca, a przy tym szybko się ją czyta.

Główna bohaterka pracuje jako asystentka rysowniczki. Ma dwadzieścia sześć lat i niestety brakuje jej motywacji by zmienić swoje życie na lepsze. A niestety kobieta tkwi w miejscu – w pracy się nie rozwija, po niej głównie ogląda telewizję, a jej życie towarzyskie wypełnia jej jedynie koleżanka z pracy oraz siostra. I to właśnie dzięki tej drugiej rutyna Georgii zostaje zaburzona. Na początku lektury kobieta sprawiała wrażenie lubiącej ponarzekać i trochę leniwej. Natomiast później staje się bardziej otwarta i zyskuje pewność siebie. Podobało mi się obserwowanie zmian, jakie w niej zachodziły.


„Lista, która zmieniła moje życie” to ciepła i urocza, choć momentami smutna komedia romantyczna. Opowiada o siostrzanej więzi, przeciwnościach losu, nadziei oraz miłości. Choć muszę przyznać, iż wątek romantyczny jest tutaj drugoplanowy i liczyłam, że będzie bardziej rozwinięty. Nie zmienia to jednak faktu, że przyjemnie spędziłam z tą lekturą czas i myślę, że wielu czytelnikom umili ona wakacje.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.


wtorek, 16 czerwca 2020

Marcel Moss – Pokaż mi

Marcel Moss – Pokaż mi

Tytuł książki: Pokaż mi
Autor: Marcel Moss
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 384
Data wydania: 03.06.2020

Łukasz to młody mężczyzna, który ma dobrą pracę i kochającą narzeczoną. Wydawać by się mogło, że ma więc wszystko, co najważniejsze. Doskwiera mu jednak rutyna. Pewnego dnia za namową przyjaciela instaluje aplikację „Pokaż mi”. Jej użytkownicy wykonują zadania, często erotyczne, za które otrzymują punkty. Ten, kto na koniec miesiąca ma ich najwięcej, wygrywa spotkanie z tajemniczą Królową. Łukasz na początku myślał, że wiadomości są wysyłane przez bota, ale później zaangażował się w tę znajomość. Kiedy jednak jest już bliski wygrania spotkania, zostaje wplątany w kryminalną intrygę. Kim jest Królowa i czego chce od mężczyzny?

Marcel Moss to pseudonim tajemniczego autora profilu na Facebooku ZWIERZENIE. Debiutował w 2019 roku thrillerem „Nie odpisuj”, który razem z kolejnym pod tytułem „Nie patrz”, podbił listy bestsellerów. Książki tego autora sprowokowały czytelników oraz internautów do refleksji oraz dyskusji na tematy takie jak przemoc, czy też hejt. Na temat książek Mossa spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami, kiedy więc otrzymałam od wydawnictwa najnowszą, od razu zabrałam się za lekturę.

„Pokaż mi” to thriller erotyczny. Nie często sięgam po książki z tego gatunku i miałam pewne obawy, czy ta przypadnie mi do gustu. Na szczęście jednak lektura ta wciąga od pierwszych stron. Tempo akcji jest dynamiczne i ciężko się oderwać od tej książki. Autor świetnie myli tropy, ponieważ kiedy już wydaje się, że zna się zakończenie, to okazuje się zupełnie inne. Moss zastosował tu narrację pierwszoosobową, co pozwoliło odczuwać emocje głównego bohatera. Opisywane wydarzenia zostały przedstawione na dwóch płaszczyznach czasowych – teraźniejszości oraz przeszłości sprzed dwudziestu czterech lat.

Łukasz wzbudzał we mnie mieszane uczucia, choć muszę przyznać, że autor dobrze wykreował swoich bohaterów. Niestety główny bohater nie wzbudzał mojej sympatii, ponieważ zwyczajnie nie doceniał tego, co miał. Jagoda była mu wierna, oddana i bardzo o niego dbała, a mimo tego nie przeszkadzało mu to w tym, aby ją zdradzić, a następnie prowadzić rozmowy o zabarwieniu erotycznym z Królową. Jego tłumaczenia odnośnie braku adrenaliny, czy rutyny do mnie nie przemawiały.


Podsumowując, „Pokaż mi” to dobry, trzymający w napięciu thriller erotyczny z zaskakującym zakończeniem. Myślę, że fani thrillerów będą zachwyceni tą lekturą. Co ważne, Moss porusza w swojej najnowszej książce istotne problemy taki jak brak anonimowości w internecie.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.



sobota, 13 czerwca 2020

Paulina Hendel – Żniwiarz. Czarny świt

Paulina Hendel – Żniwiarz. Czarny świt
Tytuł książki: Żniwiarz. Czarny świt
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 512
Data wydania: 03.06.2020

Magda odradza się po raz kolejny. Po swoim powrocie z zaświatów, wraz z ogarem przy boku, uchroniła Feliksa od śmierci. Jednak to dopiero początek ich kłopotów. Demony pojawiają się już nawet w biały dzień, a cała wieś Wiatrołom (i wraz z nią cały świat) jest zagrożona. Żniwiarze stawiają sobie za cel unicestwienie Niji, a także uświadomienie ludzi, co tak naprawdę wokół nich się dzieje. Czy uda im się pokonać władcę demonów? Czy wyjdą z tego cało?

Paulina Hendel pochodzi z Miastka. Od najmłodszych lat uwielbiała literaturę fantastyczną. Jest miłośniczką przyrody, zwierząt oraz podróży. Oprócz tego jej pasjami są wierzenia ludowe oraz słowiańska demonologia, co wykorzystała w serii „Żniwiarz”. Twórczość Hendel pokochałam właśnie za ten cykl. Widać, ile serca oraz pasji włożyła w stworzenie tych książek. „Czarny świt” to piąty i ostatni tom serii. Historie te są ze sobą ściśle powiązane i należy je czytać we właściwej kolejności.

Styl autorki jest lekki, a język jakim się posługuje jest łatwy w odbiorze. Akcja w „Czarnym świcie” jest dynamiczna i z pewnością żaden czytelnik nie będzie mógł powiedzieć, że nudziła go ta lektura. Choć w książce znajdziemy mnóstwo opisów dotyczących demonów, sposobów na ich pokonanie, czy dotyczących wierzeń to całość jest zrozumiała. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tego jak Hendel wykorzystała motyw słowiańskiej demonologii oraz ludowych wierzeń do wykreowania w swoim cyklu o żniwiarzach tak intrygującej rzeczywistości. To właśnie dzięki tej serii zaczęłam się interesować tą tematyką, a także sięgać po inne lektury z tym motywem.

Na przestrzeni tych pięciu tomów bohaterowie przeszli niebywałe przemiany i nie mam tu na myśli jedynie zmiany wyglądu zewnętrznego. Mam wrażenie, że postacie nabrały głębi, ponieważ to co przygotowała dla nich autorka, sprawiło, że nie mieli czasu na odpoczynek, a ich działania musiały stać się szybkie i zdecydowane. Największy problem miałam z Pierwszym, ponieważ podobnie jak Magda, często miałam wątpliwości, czy on na pewno jest taki zły. Magda zaś w tym tomie jest wyjątkowo odważna, rozsądna i ma na uwadze dobro innych chcąc ich uświadomić na temat grożącego im niebezpieczeństwa.


„Czarny świt” to fenomenalne zakończenie serii o żniwiarzach! Gwarantuję, że wywoła w Was mnóstwo emocji i większość z Was będzie zaskoczona. Choć teoretycznie to ostatnia część to jednak zostawiła ona we mnie nadzieję, że być może kiedyś jeszcze będę mogła przeczytać o żniwiarzach. Ludowe wierzenia, słowiańskie demony, wartka akcja i ciekawi bohaterowie sprawią, że nie będziecie się nudzić w trakcie tej lektury. 


Moja ocena: 8/10


Za możliwość patronowania oraz egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


czwartek, 11 czerwca 2020

Marta Radomska – W tę samą stronę

Marta Radomska – W tę samą stronę

Tytuł książki: W tę samą stronę
Autor: Marta Radomska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 368
Data wydania: 03.06.2020

Pierwsze spotkanie Niny i Adriana nie należało do udanych. Zakończyło się kłótnią i oboje mieli nadzieję, że już więcej się nie spotkają. Ich pragnienia jednak nie zostają spełnione. Za sprawą listu od bliskiej im osoby, oboje znajdują się w tym samym domu, który przez najbliższe dni będą razem dzielić. Wspólnie spędzony czas pomaga im odkryć jak bardzo się mylili, co do siebie oraz ile ich łączy. Jak dalej potoczy się ich znajomość skoro Nina ma chłopaka, a Adrian żonę i oboje są szczęśliwi?

Marta Radomska jest autorką powieści komediowych oraz obyczajowych. Z wykształcenia jest filologiem polskim. Uwielbia koty, górskie wędrówki, a także biegi długodystansowe. Patronat honorowy nad twórczością Radomskiej sprawuje kot Atton. „W tę samą stronę” to pierwszy tom serii „Tylko jedno słowo”. Książki autorki, której miałam okazję przeczytać do tej pory, wspominam bardzo dobrze. Kiedy więc dowiedziałam się o premierze kolejnej oraz ujrzałam jej przepiękną okładkę, postanowiłam, że po nią sięgnę.

Styl oraz język, jakim została napisana ta powieść jest lekki oraz przyjemny w odbiorze. Akcja rozgrywa się raczej dość powoli, ale mimo tego opisana historia była dla mnie wciągająca. Narracja zastosowana tu została trzecioosobowa. Również i w tej książce Radomska umieściła sporą dozę humoru. A najwięcej uśmiechu wywoływały sceny z przeuroczym psim bohaterem, którego książkowe zachowania są bliskie rzeczywistym czworonogom. Autorka porusza w swojej najnowszej powieści trudniejsze oraz życiowe tematy takie jak choroba, trudne wybory czy miłość.

Nina Rusałkowska pracuje w agencji reklamowej. Codziennie ciężko pracuje wykonując dużą liczbę zadań, przekraczającą jej zakres obowiązków. Kobieta wraz ze swoim chłopakiem Dawidem wynajmuje kawalerkę i wydaje się, że jest szczęśliwa. Jednak pojawienie się w jej życiu Adriana – przystojnego, żonatego chirurga sporo zmieni w jej życiu. Oboje bardzo polubiłam i z ciekawością śledziłam ich losy. Jeśli Was również interesuje to jak potoczyła się ich znajomość, koniecznie musicie sięgnąć po tę  lekturę.


„W tę samą stronę” to lektura, która porusza temat choroby, miłości, przyjaźni oraz tego jak istotna jest szczera rozmowa. Stworzona przed Radomską historia jest niezwykle ciepła i nawet jeśli na początku lektura będzie Was nużyła to koniecznie dajcie jej szansę i czytajcie dalej. Na pewno nie pożałujecie, a po zakończeniu z niecierpliwością będziecie wyczekiwać kolejnego tomu.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


poniedziałek, 8 czerwca 2020

Jussi Alder-Olsen – Kobieta z blizną

Jussi Alder-Olsen – Kobieta z blizną

Tytuł książki: Kobieta z blizną
Oryginalny tytuł: Selfies
Autor: Jussi Adler-Olsen
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 464
Data wydania: 20.05.2020

Departament Q tym razem mierzy się z kilkoma sprawami jednocześnie. W jednym z kopenhaskich parków zostają znalezione zwłoki starszej kobiety. Sprawa bardzo przypomina nierozwiązane śledztwo sprzed lat. Zaś po drugiej stronie miasta ktoś tratuje młode kobiety. Czy te wydarzenia są ze sobą powiązane? Jeśli Departament Q nie poradzi sobie z rozwiązaniem, ich zespół zostanie zamknięty. Jakby tych kłopotów było mało, Rose nie może pozbierać się po nawrocie traumy sprzed lat.

Jussi Adler-Olsen urodził się 2 sierpnie 1950 roku w Kopenhadze. Ukończył studia z zakresu nauk politycznych, medycyny i socjologii. Zanim został pisarzem, pracował m.in. jako wydawca komiksów, tłumacz, redaktor, dramaturg, dziennikarz oraz kompozytor. Seria o Departamencie Q przyniosła mu prawdziwą popularność. Książki te opublikowano w ponad 40 krajach i sprzedano na całym świecie w ponad 16 milionach egzemplarzy. Otrzymał wiele prestiżowych wyróżnień takich jak Ripper Award, Barry Award, De Gyldne Laurbar i Glasnoglen.

Autor napisał tę książkę w narracji trzecioosobowej. „Kobieta z blizną” to siódmy tom serii i choć każdy z nich opisuje inną sprawę, którą próbuje rozwikłać Departament Q to ze względu na wątki poboczne dotyczące osobistych spraw bohaterów, warto czytać je po kolei. Akcja jest wielowątkowa, a sama intryga dość skomplikowana i zawiła. Wymaga od czytelnika skupienia, ponieważ niektóre wątki sięgają do przeszłości. Niestety pierwsza połowa tej lektury trochę mi się dłużyła, ponieważ początkowe tempo rozwoju wydarzeń jest dość wolne, a sama dynamika tego kryminału jest dość nierówna.

Jeśli są tu fajni Rose to będą zadowoleni po przeczytaniu tej książki. Autor w końcu odsłonił przed czytelnikami jej przeszłość, wyjaśniając tym samym jej wcześniejsze trudne do zrozumienia zachowania. Co do Morcka i Assada to po raz kolejny świetnie się razem uzupełniali, a ich dialogi pełne były humoru. W tym tomie pojawia się motyw chorób psychicznych. Myślę, że autor dość dobrze opisał ten temat ze względu na to, iż jego ojciec jest psychiatrą.


„Kobieta z blizną” to kolejny świetny kryminał, który wyszedł spod pióra Jussiego Adler-Olsena. Jest to jeden z moich ulubionych autorów i ubolewam, że w naszym kraju nie jest tak popularny jak moim zdaniem zasługuje. Siódmy tom o Departamencie Q to może nie najlepszy z całego cyklu, ale utrzymujący dość wysoki poziom.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger