niedziela, 24 października 2021

Krystyna Mirek – Dawne tajemnice

Krystyna Mirek – Dawne tajemnice

Tytuł książki: Dawne tajemnice

Autor: Krystyna Mirek

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron:  352

Data wydania: 29.09.2021

Krystyna Mirek jest absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole, ale obecnie spełnia się zawodowo jako pisarka. Jest autorką kilkudziesięciu powieści obyczajowych i romansów, dzięki którym zdobyła serca wielu fanów. Lubię twórczość Mirek i zawsze chętnie sięgam po jej książki. ”Dawne tajemnice” to drugi tom serii „Blizny przeszłości”. Ten cykl to nowość w dorobku pisarki, ponieważ można go zaklasyfikować do thrillerów. Obie jego części są ze sobą powiązane, więc warto poznawać je we właściwej kolejności.

Majka wciąż próbuje rozwikłać tajemnicę śmierci ojca, ale dotarcie do prawdy nie jest takie łatwe. Na jaw zaczyna wychodzić wiele tajemnic. A burmistrz staje jej na drodze rzucając kłody pod nogi, ponieważ wie, ile kobieta ma do stracenia. Dodatkowo zna więcej jej tajemnic niż kobieta może przypuszczać. Czy Majka dowie się prawdy o wydarzeniach sprzed lat?

Główna bohaterka choć jest młodą osobą to wiele w życiu przeszła i dźwiga na swoich barkach spory bagaż doświadczeń. Sprawia wrażenie pomocnej, odważnej i zdeterminowanej. Jednak choć sama jest bardzo życzliwa dla innych, nie umie o pomoc poprosić i ciężko jej ją również przyjąć. Pozostali bohaterowie z pewnością nie pozostaną Wam obojętni, np. burmistrz nie wzbudzi pozytywnych uczuć.

Oba tomy są ze sobą ściśle powiązane i z tego względu trudniej mi pisać opinię o drugim bez zdradzania zbyt wielu szczegółów. Dlatego będzie dziś trochę krócej, bo spoilery to coś, czego nie znoszę wśród opinii u innych. Opowieść ta została napisana w narracji trzecioosobowej. To co, z pewnością różni tę część od pierwszej to to, iż akcja jest o wiele bardziej dynamiczna i zawiera więcej zwrotów. Jak wiecie, bardzo lubię motyw zamkniętej społeczności i podobało mi się to jak autorka odkrywała przed czytelnikiem kolejne tajemnice sprzed lat.

„Dawne tajemnice” to udana kontynuacja. Jak na to, iż Mirek dopiero wychodzi ze swojej strefy komfortu, pisząc thrillery to zauważam, że jest coraz lepiej. Jednak czytam sporo książek z tego gatunku i przyznam, iż zabrakło mi tu napięcia, czy też zaskoczenia. Niemniej jednak jestem ciekawa jak zakończy się ta seria i z pewnością sięgnę po trzeci tom.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.

wtorek, 19 października 2021

Robert Małecki – Najsłabsze ogniwo

Robert Małecki – Najsłabsze ogniwo

Tytuł książki: Najsłabsze ogniwo

Autor: Robert Małecki

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron:  388

Data wydania: 29.09.2021

Robert Małecki jest politologiem, filozofem, dziennikarzem i nauczycielem kreatywnego pisania. Debiutował w 2016 roku kryminałem „Najgorsze dopiero nadejdzie”, a obecnie ma na swoim koncie już dziewięć książek. Jest autorem kryminałów i thrillerów. Laureat najważniejszych polskich kryminalnych nagród literackich takich jak Nagroda Wielkiego Kalibru oraz Nagroda Kryminalnej Piły. Małecki jest jednym z moich ulubionych autorów i po jego książki sięgam w ciemno, ponieważ wiem, że się nie zawiodę.

Piotr Warot przeżywa jeden z najgorszych okresów w swoim życiu. Jego brat Aleks wraz ze swoją dziewczyną Alina znikają. Początkowo wszystko wskazuje na to, że wyjechali na romantyczny wypad we dwoje, ale kiedy nie ma z nimi kontaktu już zbyt długo, pojawiają się przeczucia, iż stało się coś złego. Czy to możliwe, że Aleks zrobił coś swojej dziewczynie? No i dlaczego znika również syn sąsiadów? Czy te sprawy są ze sobą powiązane?

Główny bohater jest znanym pisarzem. W związku z tym, kiedy padają podejrzenia, że doszło do zbrodni, sprawą zaczynają interesować się dziennikarze. Mężczyzna jest zdeterminowany zarówno, żeby chronić swoją rodzinę jak i odkryć prawdę. Aleks jest jego młodszym bratem, więc jak to zwykle bywa, Piotr czuł się za niego odpowiedzialny. Polubiłam tę postać, ponieważ choć nie jest bez skazy i zdarzało mu się w przeszłości popełniać błędy to rodzina jest dla niego wszystkim. Nawet trudne rozmowy z synem brał na siebie. Nie zapałałam za to sympatią do jego żony Karoliny. Wydawała mi się nie przeżywać tych wydarzeń dostatecznie szczerze.

Książka ta została napisana w narracji trzecioosobowej. Główne wydarzenia rozgrywają się w małej podtoruńskiej wsi na przestrzeni kilku dni, dopiero na końcu jest niewielki przeskok czasowy o dwa dni. Małecki umie tworzyć historie, w których nic nie jest takie jak się na początku wydaje. Potrafi wodzić czytelnika za nos i zbudować historię, która od początku do końca będzie trzymać w napięciu. Gdzieś w trakcie lektury udało mi się przewidzieć pewne rzeczy, ale nie zepsuło to jednak pewnych elementów zaskoczenia.

Podsumowując, „Najsłabsze ogniwo” to kolejna doskonała książka, która wyszła spod pióra Roberta Małeckiego. Nie umiem zdecydować, czy wolę jego kryminały, czy thrillery, bo to różne gatunki, a każda jego kolejna książka jest świetna. Czekam z niecierpliwością na kolejną i nie mogę się doczekać tego, czym autor zaskoczy mnie kolejnym razem.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

niedziela, 17 października 2021

Tess Gerritsen, Gary Braver – Studentka

Tess Gerritsen, Gary Braver – Studentka

Tytuł książki: Studentka

Oryginalny tytuł: Choose me

Autorzy: Tess Gerritsen, Gary Braver

Wydawnictwo: Albatros

Ilość stron:  368

Data wydania: 15.09.2021

Tess Gerritsen jest amerykańską pisarką, a z zawodu lekarką. Jej kariera pisarska rozpoczęła się na dobre w 1996 roku, kiedy to ukazał się jej pierwszy thriller medyczny „Dawca”. Prawa filmowe zostały kupione przez Paramount. Książki tej autorki są tłumaczone na ponad 20 języków i regularnie pojawiają się na listach bestsellerów w USA oraz Europie. Gary Braver to pseudonim profesora college’u Gary’ego Goshgardiana, który prowadzi zajęcia pisarskie na Northeastern University i jest autorem ośmiu bestsellerowych thrillerów. Został nagrodzony Massachusetts Book Award. Jego książki są tłumaczone na kilkanaście języków. Nie znałam wcześniej twórczości Bravera, ale ciekawiło mnie, co jest owocem współpracy z Gerritsen.

Frankie Loomis jest doświadczoną detektyw bostońskiej policji i widziała już wiele. Bada sprawę śmiertelnego upadku z balkonu młodej dziewczyny, ponieważ nie wierzy w samobójstwo. Piękna i młoda dziewczyna, przed którą świat stał otworem wydaje się nie mieć odpowiedniego motywu. Podejrzenia padają na byłego chłopaka Taryn, Liama choć nie wyklucza także jej przyjaciela Cody’ego, który skrycie się w niej kochał. Wkrótce na jaw wychodzą różne fakty o dziewczynie, co komplikuje sprawę. Czy Frankie Loomis poradzi sobie z jej rozwiązaniem i czy nikomu już nic nie grozi?

Tarryn Moore to młoda, piękna kobieta, która miała przed sobą świetlaną przyszłość. Studiowała literaturę, a jej przenikliwe spojrzenie na dzieła literackie, zachwycało profesora. Jak się okazuje kobieta ta nie miała w życiu kolorowo. Dźwiga bagaż doświadczeń w postaci traumy z dzieciństwa, z którą do tej pory się nie uporała. Skrywa mroczną stronę – pełną obsesji i żądzy zemsty. Podobała mi się kreacja psychologiczna tej bohaterki. Uważam to za mocną stronę tej powieści.

Historię tę czytelnik poznaje z perspektywy trzech bohaterów: Tarryn, Frankie oraz Jacka w narracji trzecioosobowej oraz na dwóch płaszczyznach czasowych. Wydarzenia podzielone są na te przed śmiercią studentki oraz po jej zgonie i przeplatają się w tekście. Sięgając po tę książką trzeba mieć na uwadze, że to raczej jedynie powieść z elementami thrillera. Trochę mnie to rozczarowało, ponieważ nie czułam emocji, które zwykle towarzyszą lekturze tego gatunku w postaci napięcia, czy dreszczyku. Niestety historia ta jest schematyczna, przewidywalna, a akcja się wlecze, więc dla mnie była nużąca.

„Studentka” to historia o kobiecie, która zmaga się z demonami przeszłości, nie potrafiąc uporać się z traumą z dzieciństwa. W relacjach miłosnych staje się toksyczna. A porzucona, zraniona i niestabilna emocjonalnie kobieta, może być niebezpieczna. Od tej lektury oczekiwałam trzymania w napięciu i ciekawej historii, ale niestety nic mnie tu nie zaskoczyło. Doceniam natomiast portret psychologiczny Tarryn, który został naprawdę porządnie nakreślony.

Moja ocena: 5/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.



czwartek, 14 października 2021

Magdalena Majcher – Obca kobieta

Magdalena Majcher – Obca kobieta

Tytuł książki: Obca kobieta

Autor: Magdalena Majcher

Wydawnictwo: W.A.B.

Ilość stron:  320

Data wydania: 15.09.2021

Magdalena Majcher urodziła się w 1990 roku w Czeladzi, gdzie również się wychowała, ale obecnie mieszka w Katowicach. Jest absolwentką filologii angielskiej tłumaczeniowej z językiem hiszpańskim. Zaczęła pisać po urodzeniu drugiego dziecka, a debiutowała w 2016 roku i ma na swoim koncie już ponad dwadzieścia powieści. Przyznam, iż nie miałam do tej pory styczności z twórczością Majcher, ale cieszę się, że w końcu miałam okazję po nią sięgnąć.

Weronika jest w szczęśliwym związku z Hubertem i razem wychowują jego córkę. Pewnego dnia niestety jej życie wywraca się do góry nogami. Mężczyzna oznajmia, że chce się rozstać, ponieważ ma już kogoś innego, a także, iż nie będzie ona więcej miała kontaktu z Oliwią. Sprawy nie ułatwia fakt, że ich związek nie był prawnie uregulowany. Jednak kobieta jest związana z dziewczynką jak matka z córką. Czy kobieta zawalczy o relacje z Oliwią? I czy uda jej się z nią widywać?

Weronika jest bibliotekarką i niegdyś uważała, że nie nadaje się na matkę. Życie jednak postawiło na jej drodze Huberta z roczną wtedy Oliwią, którą biologiczna matka porzuciła tuż po urodzeniu. Kobieta pokochała dziewczynkę całym sercem i obdarzyła szczerą miłością i troską, jaką obdarza matka córkę. Po dziewięciu latach Hubert zranił Weronikę rozstaniem, ale także zachował się niewybaczalnie chcąc całkowicie zerwać jej kontakt z dziesięciolatką. A przecież w końcu to jedyna mama, jaką ona zna.

Książka ta została napisana w narracji trzecioosobowej, a wydarzenia czytelnik poznaje w dwóch płaszczyznach czasowych – „teraz” oraz „wcześniej”. Muszę przyznać, że styl Majcher jest świetny! Autorka pisze pięknie o trudnych problemach. Powieść ta skłania do refleksji. Bo czy kobieta, która nie urodziła dziecka, ale wychowuje je od małego może nazywać się matką? Czy jej uczucia są takie jak kobiet, które nosiły pod sercem dziecko przez dziewięć miesięcy? Zazwyczaj relacja macochy i pasierbicy nie jest najlepsza, a tutaj mamy zupełne przeciwieństwo tego stereotypu. Autorka zwróciła tu uwagę na proces tworzenia się tej więzi i trudu, jaki należało w to włożyć.

„Obca kobieta” to niezwykle emocjonalna powieść, która poruszy każdą czytelniczkę! Historia Weroniki jest poruszająca, bolesna i skłaniająca do przemyśleń. Choć sama jeszcze matką nie jestem to ta historia chwyciła mnie za serce. Polecam, a ja koniecznie muszę sięgnąć po inne powieści Majcher.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu W.A.B.



wtorek, 12 października 2021

Joanna Dulewicz - Sukcesja

Joanna Dulewicz - Sukcesja

Tytuł książki: Sukcesja

Autor: Joanna Dulewicz

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron:  448

Data wydania: 29.09.2021

Joanna Dulewicz jest absolwentką filologii angielskiej i zarządzania, a także doktorantką literaturoznawstwa na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Jest lektorką, tłumaczką, a także koordynatorką międzynarodowych projektów europejskich. Prowadzi badania naukowe w obszarze children studies oraz piśmiennictwa autobiograficznego. Jest zwyciężczynią konkursu na najlepszą powieść kryminalną. Nie miałam do tej pory styczności z twórczością Dulewicz, ale spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na jej temat i postanowiłam sprawdzić, jaka czy i mi przypadnie do gustu.

Sara Bloch organizuje przyjęcie dla rodziny oraz przyjaciół w zabytkowej willi, którą odziedziczyła. Spotkanie przebiega w dobrej atmosferze do czasu, kiedy w jednym z pokoi dochodzi do morderstwa. Dworek jest strzeżony, więc drogą dedukcji wychodzi na to, iż morderca jest również jednym z uczestników imprezy. Znalezienie winnego nie jest łatwe, ponieważ w miarę jak na jaw wychodzą kolejne tajemnice, okazuje się, że tak naprawdę każdy miał motyw. Kto dokonał tej strasznej zbrodni i czy nie będzie więcej ofiar?

Kreacja bohaterów zrobiła na mnie wrażenie. Dulewicz zadbała o odpowiednią warstwę psychologiczną swojej powieści. Bohaterowie są zupełnie różni, każdy ma własne tajemnice pomimo łączących uczestników imprezy więzów krwi.  Sara Bloch po latach wróciła ze Stanów do rodzinnej miejscowości. W odziedziczonym i odnowionym pałacyku wyprawiła przyjęcie, na którym jeden z uczestników ginie, więc rozpoczyna własne śledztwo. Tomasz Wilecki wydawał się być idealnym mężem synem i dobrze radzącym sobie przedsiębiorcą. Im dalej posuwało się prywatne śledztwo, tym więcej jego sekretów wychodziło na jaw.

Styl autorki jest lekki, a całą tę historię czytelnik ma okazje poznać z perspektywy różnych bohaterów, a także na przestrzeni dwóch płaszczyzn czasowych – teraźniejszości oraz przeszłości. Pozwoliło to zbudować odpowiednie napięcie. Jeśli jesteście tu ze mną dłużej to z pewnością wiecie jak bardzo lubię motyw zamkniętej społeczności. Tu mamy wąskie grono znanych sobie osób. Niby nic oryginalnego, a jednak autorka zrobiła dobrą robotę, bo nie mogłam się od tej historii oderwać.

„Sukcesja” to świetny thriller o rodzinie, miłości, a także kłamstwach i tajemnicach. Zawiła sieć intryg, nietuzinkowi bohaterowie oraz przystępny styl autorki sprawił, że ja jestem usatysfakcjonowana tą lekturą i z pewnością sięgnę po jej poprzednie książki.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

niedziela, 10 października 2021

Agnieszka Krawczyk – Warkocz spleciony z kwiatów

Agnieszka Krawczyk – Warkocz spleciony z kwiatów

Tytuł książki: Warkocz spleciony z kwiatów

Autor: Agnieszka Krawczyk

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron:  448

Data wydania: 15.09.2021

Agnieszka Krawczyk urodziła się w 1972 roku. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po studiach pracowała jako dziennikarka w krakowskich gazetach codziennych, a następnie jako redaktorka w wydawnictwach do momentu, w którym stwierdziła, iż też potrafi pisać książki. Jest autorką powieści obyczajowych i kryminałów, które podbiły listy bestsellerów oraz zdobyły serca czytelników. Jej książki sprzedały się dotąd w nakładzie ponad pół miliona egzemplarzy.

Zosia Wichocka uległa wypadkowi i nie może się po nim pozbierać. Z pomocą przychodzi jej koleżanka, która proponuje wypoczynek w swoim domku, w małym, malowniczym miasteczku położonym w górach, Nieznajomce. Zosia zgadza się skorzystać z tej oferty, a na miejscu wiele się w niej zmieni. Zaczyna dostrzegać rzeczy naprawdę istotne w życiu i odkrywa świat na nowo. Czy uda jej się uporać ze swoimi problemami i stanąć na nogi?

Główna bohaterka cudem uszła z życiem w wypadku. Niestety nie wyszła z tego bez szwanku, a blizny na twarzy i ciele po poparzeniu stale jej przypominają o traumatycznym przeżyciu. Kobieta nie może sobie z tym poradzić, a sprawy nie ułatwia fakt, że straciła pracę. W Nieznajomce kobieta spotyka bardzo ciekawych, ale życzliwych i pomocnych ludzi, którzy tak jak ona przybyli tu znaleźć ukojenie i zrozumieć sens życia, bo każdy z nich dźwiga własny bagaż doświadczeń. Mariusz prowadzi schronisko dla leśnych zwierząt. Aleksy jest tajemniczym włóczęgą. Zaś Zazulina jest znachorką i wróżbiarką.

Powieść ta została napisana w narracji trzecioosobowej, a akcja rozgrywa się w ciepłych miesiącach w okresie od maja do sierpnia. Wydarzenia z każdego miesiąca rozpoczynają się informacjami na temat tego, co w każdym z nich kwitnie, co można zbierać, a także o znaku zodiaku przypisanym dla danego okresu. Przyznam, iż było to dla mnie ciekawe urozmaicenie. Kto wie, może zielarska wiedza zdobyta w trakcie tej lektury, kiedyś mi się przyda. Mimo, iż jest to powieść obyczajowa rozgrywająca się w trakcie lata i mogłaby zwiastować lekką opowiastkę to porusza trudniejsze tematy takie jak wypadek, rozwód, czy strata.

„Warkocz spleciony z kwiatów” to pierwszy tom serii ”Leśne Ustronie”. Powieść ta jest niezwykle ciepła, przynosząca pokrzepienie, a przy tym niezwykle klimatyczna. Urzekły mnie opisy przyrody i chętnie razem z główną bohaterką przechadzałabym się po pięknej, pachnącej, zielonej łące. Jestem ciekawa kolejnej części.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.



czwartek, 7 października 2021

Gabriela Gargaś – Matka roku

Gabriela Gargaś – Matka roku

Tytuł książki: Matka roku

Autor: Gabriela Gargaś

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Ilość stron:  320

Data wydania: 15.09.2021

Gabriela Gargaś jest bestsellerową autorką książek obyczajowych. Ma na swoim koncie kilkanaście powieści gorąco przyjętych przez czytelników, a "Pośród żółtych płatków róż" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 portalu Lubimy Czytać w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Jest inicjatorką projektu wydawniczego "Każdego dnia". Zysk ze sprzedaży książki został przekazany Fundacji Marka Kamińskiego, która wspiera dzieci i młodzież dotknięte ciężkimi i nieuleczalnymi chorobami. Lubię pióro Gargaś, więc ucieszyłam się, kiedy jej najnowsza powieść trafiła w moje ręce.

Tatiana ma trzydzieści dziewięć lat i zbliża się do czterdziestki, choć niechętnie to przyznaje. Stara się spełniać w roli najlepszej matki oraz żony, ale czasami to za mało i nie da się być idealnym. Nie zawsze wszystko idzie po jej myśli, czasem brak jej cierpliwości. W takich momentach może liczyć na swoją przyjaciółkę, która zawsze jej wysłucha. Jakby trudy codzienności to było mało, pewnego dnia w jej życiu ponownie pojawia się Iwo, jej szkolna miłość. Czy to spotkanie wpłynie na jej życie?

Główna bohaterka jest matką, żoną i kobietą i Gargaś za jej pomocą opowiada historię kobiety takiej jak my. Choć stara się robić wszystko jak najlepiej to nie da się wszystkiego zrobić perfekcyjnie. Jest idealnie nieidealna, bo ma również prawo się pomylić, czegoś zapomnieć, zrobić coś nie tak, mieć gorszy dzień i mieć wszystkiego dość. Tatiana jest kobietą zabieganą, która zapomina o sobie, a przecież każdy potrzebuje chwili relaksu tylko dla siebie. Myślę, że jest to postać bardzo uniwersalna, z którą większość czytelniczek się utożsami lub stwierdzi, że wśród swoich najbliższych zna właśnie taką osobę.

Lubię styl Gabrieli Gargaś, ponieważ nie upiększa na siłę. Przedstawia rzeczywistość taką, jaka jest, do bólu prawdziwą, a jednocześnie momentami jest zabawnie. Powieść ta skłania do zatrzymania się i refleksji. Są rzeczy, która bolą, przeszkadzają, a się o nich nie mówi. Jest niezwykle ważne, aby to zmienić, bo z tłumionej frustracji nie będzie nic dobrego. Powieść ta jest prosta w swoim przekazie i jednocześnie bardzo mądra. Gargaś daje swoim czytelnikom życiową lekcję.

"Matka roku" to opowieść o kobietach takich jak my. Zabawna historia o prozie codzienności. Choć tytuł może sugerować, iż jest to lektura skierowana wyłącznie do matek to nic bardziej mylnego. Polecam tę historię każdej kobiecie.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska.


wtorek, 5 października 2021

Anna Chaber – Zaproś mnie na pumpkin latte

Anna Chaber – Zaproś mnie na pumpkin latte

Tytuł książki: Zaproś mnie na pumpkin latte

Autor: Anna Chaber

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron:  318

Data wydania: 15.09.2021

 

Anna Chaber pochodzi z Opola, ale od kilkunastu lat mieszka za granicą, aktualnie w Brukseli. Z wykształcenia jest inżynierem chemikiem, a na co dzień pracuje jako managerka projektów w dziale badań i rozwoju. Pasjonuje się kwestiami zrównoważonego rozwoju i środowiska. Jest szczęśliwą żoną oraz mamą. Uwielbia czytać, a jej ulubionym autorem jest Terry Pratchett. "Zaproś mnie na pumpkin latte" to debiutancka powieść, która zwyciężyła w konkursie "Jesienny Wieczór" organizowanym przez Czwartą Stronę.

Paula pracuje w korporacji i sumiennie wypełniając swoje obowiązki każdego dnia, ciągle czeka na upragniony awans. Zamiast tego otrzymuje dodatkowe zadanie, jakim jest zorganizowanie jesiennego przyjęcia. Celem tej imprezy jest przedstawienie przez szefa swojego syna reszcie współpracowników, ponieważ po nowym roku to on obejmie jego stanowisko. Greg jest baristą w Seaside Cafe. Jest świetnym i efektywnym pracownikiem, ale korporacyjne pomysły kłócą się z jego etyką. Mężczyzna skrupulatnie odlicza czas do momentu, kiedy marzenie o własnej kawiarni będzie mogło się ziścić. Zbliżająca się premia świąteczna oraz konkurs na najlepszego baristę w kraju mogą bardzo przybliżyć realizację planów. Jak potoczą się ich losy i co ich łączy?

Paula jest ambitna, swoją pracę wykonuje z największą starannością, a efektywnością bije innych na głowę. Do tego pracuje prawie najdłużej ze wszystkich, a awans wciąż przechodzi jej koło nosa. Dziewczyna się nie poddaje i choć nienawidzi jesieni ze względu na pewne traumatyczne wydarzenie to staje na wysokości zadania i podejmuje się organizacji imprezy. Z jednej strony to dziewczyna samowystarczalna, która potrafi zaradzić cieknącemu kranowi, ale z drugiej strony doskwiera jej brak mężczyzny u boku, szczególnie, kiedy w jej mieszkaniu pojawiają się myszy. Greg to prawie ideał. Przystojny, troskliwy, opanowany i zdaje się zawsze wiedzieć jak podnieść drugą osobę na duchu. Kibicowałam mu, aby jego marzenie się spełniło. Losy tej dwójki przeplatają się już na początku powieści, ale nie chcę Wam zdradzać szczegółów ;)

Powieść ta została napisana w narracji trzecioosobowej. Styl Chaber jest lekki, a od napisanej przez nią opowieści ciężko się oderwać. Brakowało mi na rynku takiej książki. Mamy pełno powieści świątecznych, a co z takimi, które sprawdzą się w długie jesienne wieczory, kiedy jednak na myśl o Świętach jeszcze za wcześnie? Anna Chaber wyszła na przeciw moim potrzebom i stworzyła powieść przepełnioną jesiennym klimatem. Znajdziemy tu kolorowe liście, dynie, cynamonowe latte, gorąca czekolada, a także coraz krótsze dni. Trochę przymknęłam oko na pewne niedociągnięcia. Uważam, że niektórym wydarzeniom można było poświęcić trochę więcej uwagi, lektura ta nie jest zbyt obszerna i myślę, że wyszłoby jej to na korzyść.

"Zaproś mnie na pumpkin latte" to w moim odczuciu bardzo udany debiut. Chaber zadbała o wyjątkowy klimat swojej powieści, z której stron niemal unosi się zapach aromatycznej kawy. Ta historia jest urocza i otula niczym kocyk. Głównych bohaterów nie sposób nie obdarzyć sympatią, a Pumpkin Katte z całą pewnością skradnie Wasze serca. I choć historia ta jest schematyczna to bardzo przyjemna i polecam ją każdej miłośniczce ciepłych powieści obyczajowych oraz jesieni!


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

poniedziałek, 4 października 2021

Emily X.R.Pan – Wszystkie kolory moich wspomnień

Emily X.R.Pan – Wszystkie kolory moich wspomnień

Tytuł książki: Wszystkie kolory moich wspomnień

Oryginalny tytuł: The astonishing color of after

Autor: Emily X.R. Pan

Wydawnictwo: We need YA

Ilość stron:  448

Data wydania: 15.09.2021

Emily X.R. Pan urodziła się w środkowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych w rodzinie imigrantów z Tajwanu, obecnie zaś mieszka w Lenape land w Nowym Jorku. Studiowała marketing i biznes międzynarodowy oraz literaturę. Pracowała dla wydawnictwa, prowadziła zajęcia z kreatywnego pisania, a także zajmowała się marketingiem w firmach w Nowym Jorku oraz Szanghaju. "Wszystkie kolory moich wspomnień" została uznana przez Wall Street Journal za jedną z dwunastu najlepszych książek roku. Zdobyła ona nagrodę APALA Honor i Walter Honor, otrzymała sześć recenzji z gwiazdkami oraz była finalistą Times Book Prize. Nie słyszałam wcześniej o twórczości Pan, ale opis mnie zaintrygował.

Pewnego dnia matka Leigh odbiera sobie życie w chwili kiedy ta całowała się z chłopakiem. Nastolatka nie jest w stanie sobie tego wybaczyć i obwinia się o śmierć matki. Bo co by było gdyby był wtedy ktoś z nią w domu? Po pogrzebie dziewczyna znajduje kartkę z tajemniczą wiadomością. Wtedy postanawia wyruszyć na Tajwan w poszukiwaniu prawdy oraz swoich korzeni. Czy uda jej się uzyskać odpowiedzi?

Szesnastoletnia Leigh zmaga się z traumatycznym przeżyciem. Jej matka przegrała z depresją i postanowiła odebrać sobie życie, a jej zakrwawione ciało zobaczył zarówno mąż jak i córka. Wkrótce po tym zaczyna ona widzieć czerwonego ptaka, w którego zamieniła się jej mama. Czy to w ogóle możliwe? Dlaczego tylko ona go widzi, a nikt inny jej w to nie wierzy?

Styl autorki jest zaskakująco lekki jak na to, jak trudne tematy porusza. Omawia tutaj depresję, również od strony członków rodziny osoby na nią cierpiącej, a także o żałobie. Pojawiają się tu liczne retrospekcje, które wzbudzały moją ciekawość o wiele bardziej niż wydarzenia teraźniejsze. Podobało mi się nadanie barwom różnego znaczenia w zależności od tego, jakie emocje towarzyszyły Leigh. Przyznam, iż to ciekawy pomysł. Pojawia się tutaj również odrobina magii choć ten akurat wątek mnie trochę rozczarował. Pewne rzeczy pozostały zupełnie niewyjaśnione, a moje ciekawość nie została zaspokojona.

"Wszystkie kolory moich wspomnień" to opowieść o odnajdywaniu siebie, poznawaniu swoich korzeni, radzeniu sobie ze stratą, depresji, smutku oraz miłości. Historia ta przepełniona jest bólem, cierpieniem i nostalgią, ale jednocześnie daje nadzieję. Nie jest to książka wybitna, ale warto zwrócić na nią uwagę. W mojej opinii nie został do końca wykorzystany jej potencjał poprzez niedopracowanie strony fantastycznej.

Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu We need YA.



sobota, 2 października 2021

Remigiusz Mróz – Egzekucja

Remigiusz Mróz – Egzekucja

Tytuł książki: Egzekucja

Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron:  464

Data wydania: 15.09.2021

Remigiusz Mróz urodził się w 1987 roku w Opolu. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie. Jest obecnie jednym z najpopularniejszych polskich pisarzy, a jego powieści rozeszły się w Polsce w kilku milionach egzemplarzy. Został za nie uhonorowany szeregiem nagród literackich oraz kulturalnych. Prawa do ekranizacji wielu z jego książek zostały sprzedane, a niektóre już można oglądać na małym ekranie. Mróz jest ambasadorem kampanii przeciwko przemocy wobec kobiet "Kocham. Szanuję". "Egzekucja" to czternasty tom serii o Joannie Chyłce i ze względu na wątki poboczne zalecam zachowanie chronologii.

Chyłka od trzech miesięcy bezskutecznie poszukuje Zordona. Nie poddaje się i aby mieć na to fundusze, podejmuje się prowadzenia biura porad prawnych. Choć sama nie może reprezentować klientów w sądzie to nic nie przeszkadza w tym, aby robił to ktoś inny. Choć i nad tym kobieta pracuje, ponieważ stara się o uchylenie decyzji sądu dyscyplinarnego o usunięcie jej z zawodu. Pewnego dnia zgłasza się do niej policjant oskarżony o zabójstwo cywila. Czy jej poszukiwania okażą się owocne? Czy uda jej się rozwiązać pozornie beznadziejną sprawę?

Joanna Chyłkę albo się lubi albo nienawidzi (zupełnie to samo można powiedzieć o twórczości autora ;) ). Kobieta cały czas nie umie sobie poradzić ze swoim nałogiem i często bywa pod wpływem. Nie brak jej również ciętych ripost, a także wciąż zajmuje się sprawami teoretycznie z góry przegranymi. Z pewnością Mróz postawił przed nią spore wyzwanie w postaci konieczności współpracy. Raczej jest indywidualistką, a w tym przypadku jest trochę zależna od innej osoby. Zordon w tej części nie jest w najlepszej formie, ale nie chcę i nie mogę zdradzać zbyt wiele. Ponownie pojawia się Langer, ale z tą postacią mam tak, że mimo, iż nie powinnam jej lubić to jednak jest zupełnie odwrotnie.

Ten tom wydaje się być mniej obszerny niż poprzednie. Nie można mu jednak odmówić typowych cech dla stylu Remigiusza Mroza. Książkę tę czyta się bardzo szybko, akcja jest wartka i pojawia się mnóstwo zwrotów. I choć niektóre mogą się wydawać nieprawdopodobne to i tak ciężko się oderwać od tej lektury. Czyż nie sięgamy po książki właśnie po to, by na chwilę się oderwać od rzeczywistości? Całość jest okraszona sporą dawką humoru oraz prawniczym słownictwem, co sprawia, iż nie sposób się nudzić w trakcie tej lektury.

Miłośników serii o Joannie Chyłce jest równie wiele jak i przeciwników. Ja należę do tej pierwszej grupy. Polubiłam bohaterów i choć autor ich nie oszczędza to im kibicuję i życzyłabym im w końcu trochę mniej wyboistej drogi. Mnie ta lektura pochłonęła i już jestem ciekawa tego, co wydarzy się dalej, a znając autora, nie będzie kazał mi długo czekać na kolejny tom ;)


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

czwartek, 30 września 2021

Jakub Małecki – Święto ognia

Jakub Małecki – Święto ognia


Tytuł książki: Święto ognia

Autor: Jakub Małecki

Wydawnictwo: SQN

Ilość stron:  256

Data wydania: 15.09.2021

Jakub Małecki urodził się w 1982 roku w Kole. Z wykształcenia jest ekonomistą. Obecnie mieszka i pracuje w Warszawie. Debiutował w 2008 roku opowiadaniem "Dłonie", które ukazało się w magazynie "Science Fiction, Fantasy i Horror". Jego pierwsza powieść została wydana przez wydawnictwo Red Horse w 2009 roku. Był nominowany między innymi do Nagrody Literackiej "Nike", Nagrody Literackiej Europy Środkowej "Angelus", czy nagrody im. Stanisława Barańczaka i Odkrycia Empiku. Jego powieści tłumaczone są aktualnie na języki takie jak niemiecki, niderlandzki, fiński, rosyjski, słoweński, hebrajski i macedoński.

"Święto ognia" to historia opowiedziana z perspektywy trzech postaci - ojca oraz jego dwóch córek. Anastazja jest osobą niepełnosprawną, cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Mimo tego okazuje się być niezwykle ciepłą, cieszącą się z małych rzeczy. Jest również pełna marzeń, których niestety nigdy nie będzie miała szansy spełnić. Ona jednak nie załamuje się z tego powodu, a wręcz przeciwnie, marzenia napełniają ją optymizmem i dają siłę do cieszenia się z każdego dnia. Największą pasją jej siostry Łucji jest balet. Nie jest w stanie jej tego zniszczyć nawet groźna kontuzja, która uniemożliwia jej udział w wyczekiwanym występie. Ich ojciec jest niezwykle silnym mężczyzną, który z jednej strony stara się sobie radzić z córkami jak najlepiej, zaś w innym obszarze zupełnie odpuszcza. Dla swoich córek zrobi wszystko, stara się je wspierać i otaczać miłością najlepiej jak potrafi. Jest jeszcze pani Józefina, sąsiadka, której również zależy na Nastce i stara się spędzać z nią czas, a także bezinteresownie zaopiekować.

Powieść ta jest dość krótka, ale nie ilość słów świadczy o tym, czy dana książka jest dobra. Ta w moim odczuciu taka jest, a minimalizm w tym przypadku wyszedł jej na dobre. Jeśli czytaliście już inne pozycje Małeckiego to zdążyliście poznać jego styl. Posługuje się on przepięknym językiem ze sporą ilością metafor. To właśnie one oraz ogrom emocji bijący z tej historii nadają jej wyjątkowości. Jest ona zarówno smutna, wzruszająca jak i momentami optymistyczna. W piękny sposób autor zwraca uwagę na to jak wygląda życie osoby niepełnosprawnej, a także życie pozostałych członków rodziny. Czasami sprawy Łucji były na dalszym planie, ponieważ potrzeby siostry były przedkładane nad jej. Ale czy w ich sytuacji można mieć o to pretensje? 

Podsumowując, "Święto ognia" to poruszająca, przepiękna opowieść o stracie, marzeniach, nadziei i przekraczaniu granic. W moim odczuciu to powieść warta uwagi i skłaniająca do refleksji. Prawa do jej ekranizacji jeszcze przed publikacją kupiła wytwórnia Opus Film, czyli producent m.in. "Idy" oraz "Zimnej wojny".

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu SQN.



Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger