sobota, 17 sierpnia 2019

Kerry Fisher – Sekretne dziecko

Kerry Fisher – Sekretne dziecko


Tytuł książki: Sekretne dziecko
Oryginalny tytuł: The secret child
Autor: Kerry Fisher
Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: 578
Data wydania: 03.07.2019



Susie ma kochającego męża oraz dwie córki. Danny jest jest marynarzem i często przez długie miesiące nie ma go w domu. Podczas jednej z takich nieobecności kobieta zachodzi w ciążę. Matka namówiła ją na wyjazd do Domu Matki i Dziecka, gdzie Susie zostawia swojego nieślubnego syna. Od tego momentu zachowanie kobiety zmienia się diametralnie i nie pomaga w tym fakt, że jej mąż zmienia pracę i częściej przebywa w domu. Czy prawda wyjdzie na jaw i czy zniszczy jej rodzinę?

Poprzednia powieść Kerry Fisher "Posłuszna żona" zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Po jej lekturze postanowiłam, że sięgnąć po kolejną książkę tej autorki. Muszę przyznać, że opis mnie odrobinę rozczarował, bo zapowiadał historię, jakich wiele i obawiałam się bardzo przeciętnej lektury. Na szczęście moje wątpliwości się nie potwierdziły i powieść "Sekretne dziecko" pozytywnie mnie zaskoczyła.

Opisana przez Fisher historia została podzielona na dwie części oraz rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Pierwsza dotyczy Susie i jest ona również narratorem powieści. Natomiast druga jest opowiadana przez Grace, jedną z córek głównej bohaterki. Uważam to za sporą zaletę, ponieważ pozwoliło to spojrzeć czytelnikowi na całą sytuację z perspektywy dziecka. A jest zupełnie odmienne, równie poruszające i dające do myślenia. Autorka dobrze poradziła tu sobie ze zbudowaniem napięcia, a akcja jest dość dynamiczna, więc nie sposób nudzić się w trakcie lektury.

Susie dokonała wyboru, który jest dość kontrowersyjny. W podjęciu tej decyzji pomagały jej osoby wtajemniczone w jej sytuację. Dla szczęścia swojej rodziny, decyduje się na zachowanie, które na zawsze odmieni jej życie. Fisher tak opisała całą historię, aby nie oceniać kobiety. Czytelnik sam musi podjąć decyzję odnośnie jej postępowania. Pierwszoosobowa narracja powoduje, że poznajemy myśli, uczucia i rozterki, a także powody, którymi się kierowała Susie i gwarantuję, że wobec tego ciężko jest jednoznacznie ją potępić. Brzemię, która kobieta dźwiga w postaci tego sekretu niszczy ją od środka.

"Sekretne dziecko" to poruszająca powieść o wewnętrznym dramacie kobiety, która zdecydowała się oddać dziecko dla dobra swojej rodziny. Książka ta jest pełna emocji, może z czytelnika wycisnąć wiele łez, bo historia przedstawiona zarówno przez Susie jak i Grace jest niezwykle trudna, bolesna, a także zmuszająca do refleksji. Fisher napisała kolejną świetną książkę, po którą warto sięgnąć!



Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.


środa, 14 sierpnia 2019

Lucinda Riley - Sekret Heleny

Lucinda Riley - Sekret Heleny

Tytuł książki: Sekret Heleny
Oryginalny tytuł: Helena’s secret (the olive tree)
Autor: Lucinda Riley
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 512
Data wydania: 05.06.2019


Helena otrzymuje w spadku po ojcu chrzestnym posiadłość Pandora na Cyprze. Choć willa zaczyna popadać w ruinę to postanawia wraz z rodziną spędzić tam wakacje. Dwadzieścia cztery lata wcześniej Helena spędzała tam wakacje, a tajemnice o tamtych wydarzeniach ukrywa do dziś. Czy prawda zniszczy jej dotychczasowe życie? I czy jej nastoletni syn Alex dowie się w końcu, kto jest jego biologicznym ojcem?

Z opisu książki można wnioskować, że to historia obyczajowa, jakich wiele. Jednak pióro Lucindy Riley jest mi już dobrze znane i wiem jak piękne, poruszające i wielowątkowe powieści potrafi tworzyć. Pokochałam jej twórczość, dzięki serii "Siedem sióstr" i należy ona do grona moich ulubionych autorek. Po jej książki mogę sięgać w ciemno, bo wiem, że są gwarancją wielu emocji oraz przeniosą mnie w piękne, odległe miejsca.

Styl tej autorki jest mi już znany, więc wiedziałam, czego się spodziewać. Riley przedstawiła tu swoją historię na różnych płaszczyznach czasowych. Oprócz wydarzeń teraźniejszych, poznajemy wydarzenia z młodości Heleny, a te przeplatają się także czasem, kiedy Alex powraca do Pandory, czyta swój dziennik i wspomina wydarzenia, które na zawsze odmieniły jego rodzinę. Autorka umiejętnie lawirowała między tymi czasami, stopniowo odsłaniając przed czytelnikiem różne tajemnice.

Niebywałą zaletą tej powieści są świetnie wykreowani bohaterowie - wyraziści, wielowymiarowi, tacy, których nie sposób nie obdarzyć sympatią. William był wspaniałym, wyrozumiałym i wspierającym mężem. Zaś chyba najbardziej intrygował mnie Alex. Niezwykle wrażliwy nastolatek o ponadprzeciętnej inteligencji. Podobało mi się to, że czytelnik mógł poznać wydarzenia z jego perspektywy. Dzieci są szczere i dla nich wszystko jest proste, wszystko postrzegają zupełnie inaczej niż dorośli i nie komplikują tak spraw.

Powieści Lucindy Riley uwielbiam za to, że zawsze zabiera mnie w podróż do jakiegoś pięknego miejsca. Tym razem jest to Cypr, który jest jednym z moich wielu podróżniczych marzeń. Kiedyś z pewnością wybiorę się tam osobiście, ale teraz dzięki autorce poznałam wiele urokliwych zakątków tego państwa. Riley świetnie operuje słowem, a jej opisy są niezwykle plastyczne, dzięki temu czytanie jej tekstów absolutnie nigdy nie jest dla mnie nużące, a wręcz przeciwnie!

"Sekret Heleny" to powieść o sekretach, błędach przeszłości i mierzeniu się z nimi. Riley po raz kolejny przeniosła mnie w piękne miejsce, a jej powieść wywołała we mnie wiele emocji. Jest to świetna lektura na lato, nie tylko za sprawą pięknej okładki, ale przede wszystkim jest lekka i magiczna. Polecam, tak jak wszystkie książki tej autorki, które przeczytałam.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.


poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Sylwia Trojanowska - Powroty i wspomnienia

Sylwia Trojanowska - Powroty i wspomnienia

Tytuł książki: Powroty i wspomnienia
Autor: Sylwia Trojanowska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 360
Data wydania: 17.07.2019

Choć Ludwik Starkowski wyjawił Dusi już wiele sekretów to jednak wciąż nie wszystkie. Część tych historii jest dla Magdaleny bardzo trudna i bolesna, mimo tego dziewczyna chce poznać całą prawdę. Poświęca dziadkowi mnóstwo czasu i stara się nadrobić stracone chwile, choć tych nie pozostało im już wiele.  Co wspólnego z ich historią mają złota broszka i stary notes?


"Powroty i wspomnienia" to trzeci tom cyklu "Sekrety i kłamstwa". Książki te są ze sobą mocno powiązane i zalecam czytanie ich we właściwej kolejności. Nie mogłam się doczekać poznania zakończenia serii i odliczałam dni do tej premiery. Choć z opisu może się to wydawać kolejną historią obyczajową, jakich wiele to nic bardziej mylnego. Cała ta seria jest niezwykle piękna oraz poruszająca!

Styl Trojanowskiej jest lekki i choć pisze o trudnych rzeczach to książkę dosłownie się pochłania. Wspomnienia Ludwika sięgają wojny, czyli czasów okrutnych, w których, aby przetrwać ludzie wiele byli w stanie zrobić, a moralność nie była wtedy tym, czym się kierowali podejmując decyzje. Podczas tej lektury nie da się nudzić i z niecierpliwością wyczekiwałam dalszego rozwoju wydarzeń. Szczególnie tych, w których Ludwik odsłania swoje kolejne tajemnice.

Zżyłam się z bohaterami tej powieści. Ludwik choć sam o sobie mówił, że jest złym człowiekiem i że wszystkich krzywdzi, wcale taki nie był. Starał się kryć pod maską oschłości, jednak w głębi duszy był wrażliwą osobą, która wiele w życiu przeszła. Jednak największe piętno odcisnęło na nim poświęcenie i wybór, którego musiał dokonać, aby ratować najbliższych. Magdalena Ossolińska wybaczyła dziadkowi i zrozumiała, że to w Szczecinie jest jej miejsce. Niezwykle serdeczna i życzliwa osoba, które lubi pomagać innym. Podobało mi się obserwowanie na przestrzeni tych trzech tomów jak zmienia się relacja między dziadkiem a wnuczką. Początkowy żal, brak zaufania, stopniowo przeradzał się w chęć nadrobienia straconych lat.

"Powroty i wspomnienia" to poruszająca historia o sekretach, bolesnych wspomnieniach, próbie rozliczenia się z przeszłością, a także nadrobienia straconego czasu. Sylwia Trojanowska stworzyła bohaterów, z którymi ciężko mi się rozstać i ubolewam, że to już koniec tej historii. Seria "Sekrety i kłamstwa" to niezwykłe historie obyczajowe poruszające tragiczne czasy wojenne, które wielokrotnie wzruszą każdego czytelnika!


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



sobota, 10 sierpnia 2019

Kandi Steiner – Słowo do ciebie

Kandi Steiner – Słowo do ciebie



Tytuł książki: Słowo do ciebie
Oryginalny tytuł: Revelry
Autor: Kandi Steiner
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 360
Data wydania: 06.06.2019

Wren Ballard ma dwadzieścia siedem lat i właśnie się rozwiodła. Aby poukładać swoje życie, postanawia wyjechać do niewielkiego, górskiego miasteczka. Na miejscu poznaje Andresona Blacka, mężczyznę, który jest miejscowym odludkiem. Planowała skupić się na nowych projektach do swojego butiku i nie planowała wchodzenia w bliższe relacje. Jak ta znajomość wpłynie na ich życia? Co spowodowało, że wcześniej przebojowy mężczyzna, teraz żyje w osamotnieniu?

Kandi Steiner jest bestsellerową autorką, która popularność zyskała dzięki emocjonalnym powieściom. Wolny czas spędza z rodziną i przyjaciółmi, podróżując, oglądając filmy lub czytając. Do tej pory przeczytałam Kandi Steiner tylko książkę wydaną razem z Brittainy C. Cherry pod tytułem "Do dziewczyn, które czuły zbyt wiele". O ile lubię nowoczesną poezję teksty tam zawarte nie do końca trafiły w mój gust. Bardzo byłam jednak ciekawa jak Steiner wypadnie w samodzielnej pozycji.

Styl autorki bardzo mi się podobał. Nie jest to typowy lekki i przesłodzony romans, a historia o powoli rodzącym się uczuciu między dwójką ludzi doświadczonych przez los. Podobała mi się ta subtelność, autorka z niczym się nie spieszyła, jeśli chodzi o relację Wren oraz Andersona, ich uczucie dojrzewało powoli i było głębokie. Zauroczyła mnie ta opowieść, ponieważ wszystko w niej jest świetnie wyważone. Akcja jest dość dynamiczna i nie sposób się nudzić podczas tej lektury.

Bardzo podoba mi się kreacja bohaterów. Steiner ich nie oszczędzała i zadbała o to, żeby byli przez czytelnika odbierani realistycznie. Wren jest ambitna, uparta i odniosła sukces w branży modowej. Ze względu na swoje powodzenie była trochę tłamszona przez męża, który jej nie wspierał, ani nie podzielał jej pasji. Anderson zaś kiedyś był buntownikiem nie stroniącym od narkotyków, który również stracił bliską sobie osobę, choć w zupełnie inny sposób. Poczucie winy, a także ciężar bólu sprawiły, że się wyciszył, a także odizolował.

Bardzo podobał mi się klimat tej powieści. Autorka postanowiła osadzić akcję swojej książki w pięknym miasteczku Gold Bar, które otaczają górskie krajobrazy oraz dzika natura. Zupełnie inaczej żyje się w takim małym miasteczku, w którym każdy każdego zna. Mieszkańcy Gold Bar byli dla siebie niezwykle serdeczni, pomagali sobie w trudnych chwilach. Na szczególne wyróżnienie z postaci drugoplanowych zasługuje Mamma Von.

"Słowo do ciebie" to poruszająca historia o nowych początkach, próbie odnalezienia siebie, przebaczaniu oraz o miłości. Steiner stworzyła wyrazistych bohaterów, a akcję umiejscowiła w uroczym miejscu. To idealna pozycja na lato i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych książek tej autorki.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


czwartek, 8 sierpnia 2019

Claire Contreras – Nie ma światła w ciemności

Claire Contreras – Nie ma światła w ciemności


Tytuł książki: 
Nie ma światła w ciemności
Oryginalny tytuł: There is no light in darkness
Autor: Claire Contreras
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 280
Data wydania: 19.06.2019

Blake ma dwadzieścia pięć lat i uczęszcza do szkoły prawniczej. Choć się stara poukładać swoje życie to wciąż zmaga się z traumą sprzed lat. Po nocach śnią się jej koszmary, dręczą ją wspomnienia oraz pytania bez odpowiedzi. Dodatkowo jej myśli coraz częściej zaprząta Cole, który zawsze był jej najlepszym przyjacielem, a także wsparciem w trudnych chwilach. Kobieta pragnie poznać prawdę o wydarzeniach z przeszłości i zmierzyć się ze swoimi demonami. Co odkryje i jak to wypłynie na jej dotychczasowe życie?

Claire Contreras wraz z mężem oraz dwoma synami mieszka z Miami. Jest bestsellerową autorką romansów z list "New York Timesa". Pisze romanse, a także powieści z elementami thrillera. Kiedy nie pisze, czyta. Uwielbia kryminały oraz romanse. Nie słyszałam wcześniej o tej autorce, ale opis mnie zaciekawił, a także piękna okładka, więc postanowiłam dać szansę jej twórczości.

Powieść ta została przedstawiona z perspektywy Blake w narracji pierwszoosobowej, co pozwala lepiej poznać oraz zrozumieć myśli, emocje i zachowania kobiety. Wydarzenia rozgrywające się obecnie, przeplatają się z tymi z przeszłości. Lubię ten zabieg, ponieważ pomaga zbudować odpowiednie napięcie. Styl autorki jest lekki i książkę tę czytało mi się dość szybko.

Blake jako mała dziewczynka była świadkiem morderstwa swoich rodziców, a sama została porwana. Co zaskakujące po tych wydarzeniach została podrzucona do ciotki. Niestety po śmierci kobiety, dziewczyna trafiła do rodziny zastępczej, w której poznała Cole'a. Bardzo było mi jej szkoda i współczułam jej tak traumatycznych przeżyć. Cole był przystojny, wysportowany i często zmieniał dziewczyny. Jednak zawsze był wsparciem dla Blake i zrobiłby dla niej wszystko.


"Nie ma światła w ciemności" to romans z elementami thrillera, który czytało mi się naprawdę dobrze. Lektura ta była dla mnie ciekawa, napięcie zostało dobrze zbudowano, a bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu, a także z wielką chęcią sięgnę po inne książki Contreras.

Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


wtorek, 6 sierpnia 2019

Belle Aurora – Raw

Belle Aurora – Raw


Tytuł książki: Raw
Oryginalny tytuł: Raw
Autor: Belle Aurora
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość stron: 360
Data wydania: 10.07.2019

Alexa Ballentine nie miała łatwego dzieciństwa i w wieku szesnastu lat uciekła z domu. Obecnie ma dwadzieścia sześć lat, mieszka w Sydney i pracuje jako opiekunka socjalna dla trudnej młodzieży. Jakiś czas temu zauważyła, że jest śledzona przez tajemniczego mężczyznę, który zawsze zasłania twarz kapturem. Kobieta obawia się, że to uporczywy stalker. Kiedy pewnego dnia zostaje napadnięta, on ratuje ją z opresji. Jakie zamiary wobec niej miał Twitch i dlaczego ją śledził?

Belle Aurora urodziła się w Australii. Czytanie pokochała już jako dziecko, kiedy pewnego lata nudziła się tak, że postanowiła zajrzeć do domowej biblioteczki. Zakochała się wtedy w romansach. W Polsce zyskała wiele fanek dzięki serii "Friend-Zoned". Słyszałam o jej twórczości tak wiele, że już dawno chciałam się z nią zapoznać. Okazja nadarzyła się przy okazji premiery "Raw". Po opisie tej książki spodziewałam się dobrego romansu i niestety trochę się rozczarowałam, ale o tym poniżej.

Autorka zastosowała tutaj narrację pierwszoosobową z punktu Lexi oraz Twitcha. Podobał mi się ten zabieg, bo dzięki temu można lepiej poznać bohaterów, zrozumieć ich zachowania, a także razem z nimi przeżywać pewne sytuacje. Początek tej historii był dla mnie obiecujący i intrygujący, natomiast później dzieje się bardzo niewiele i w dodatku nie to, czego oczekiwałam. Jak wyżej napisałam, spodziewałam się tu bardziej romansu, a jest to erotyk i do tego w mojej opinii dość kiepski. Myślałam, że będzie mrocznie, a wątek stalkingu zostanie lepiej wykorzystany. Niestety się pomyliłam. Całą tę historię ratuje zakończenie, które jest dość zaskakujące i mimo wszystko sprawia, że chce się sięgnąć po kolejną część.

Alexa jest osobą, która angażuje się społecznie, pracuje z młodzieżą chcąc za wszelką cenę pomóc im wyjść z trudnych sytuacji. Z jednej strony ma pewne ideały, w które wierzy i zasady, którymi się kieruje, a z drugiej, kiedy poznała Twitcha zaczęła się zachowywać zupełnie inaczej. Nagle stała się lekkomyślna i zapomniała o odpowiedzialności, np. nie widziała nic złego w narkotykach. Twitch zaś początkowo wydawał mi się mroczny i tajemniczy, jednak później okazał się być arogancki, władczy i nie znoszący sprzeciwu. Niestety, ale nie polubiłam tych bohaterów.


"Raw" to świetna propozycja dla osób lubiących erotyki. Mnie opis tej książki zmylił i sięgnęłam po nią, oczekując romansu. Początek historii oraz zakończenie mi się podobało, niestety środek nie bardzo. Uważam, że ta historia miała potencjał, który nie został wykorzystany. Bohaterowie w mojej opinii nie zostali zbyt dobrze dopracowani - Lexi jest pełna sprzeczności, a Twitch okazał się dla mnie postacią niesympatyczną.

Moja ocena: 4/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu NieZwykłemu.


niedziela, 4 sierpnia 2019

Kasie West – Może tym razem

Kasie West – Może tym razem



Tytuł książki: Może tym razem
Oryginalny tytuł: Maybe this time
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 384
Data wydania: 17.07.2019

Sophie Evans pracuje w lokalnej kwiaciarni i w związku z tym zajmuje się obsługą okolicznych imprez w jej małym miasteczku. Dziewczyna interesuje się modą, a w wolnych chwilach rysuje. Marzy o wyjeździe na kosztowne studia architektoniczne w Nowym Jorku. Andrew Hart jest uczniem prestiżowej szkoły, a także synem nowego szefa kuchni. Więc musi uczestniczyć we wszystkich we wszystkich wydarzeniach, w których bierze udział również Sophie. Kiedy chłopak wkracza w życie dziewczyny, wszystko zaczyna się komplikować.

Kasie West jest bestsellerową autorką powieści młodzieżowych. O jej twórczości słyszałam wiele dobrego. Do tej pory przeczytałam tylko jedną jej książkę, która zrobiła na mnie dobre wrażenie, więc postanowiłam sięgnąć po kolejną. Opis "Może tym razem" wydał mi się ciekawy i oczekiwałam od niej lekkiej, przyjemnej lektury. Czy sprostała moim oczekiwaniom?

Narracja występuje tu pierwszoosobowa, wydarzenia poznajemy z perspektywy Sophie. Powieść ta została podzielona na dziewięć części. Każda z nich opisuje inną uroczystość w ciągu roku. Ciekawym zabiegiem jest to, że akcja rozgrywa się tylko podczas tych imprez, a o wydarzeniach pomiędzy nimi czytelnik dowiaduje się tylko z myśli Sophie lub z rozmów bohaterów. Kolejnym urozmaiceniem jest poprzedzenie rozdziałów opisami popularnych kwiatów typowych dla danej pory roku, czy miesiąca. Jest to również zapowiedź tego, jakie dekoracje kwiatowe będą królowały na danym przyjęciu. Nie za bardzo znam się na roślinach, ale tak przemycona wiedza była dla mnie interesująca.

Bohaterowie w mojej opinii niestety są słabszą stroną tej książki. Sophie chce się wydostać z małego miasteczka i spełnić swoje marzenia. Andrew jest zarozumiały. Nie przypadli mi do gustu. Sprawiali wrażenie chcących być traktowanym jak dorośli, a niestety od chcenia do zachowywania się jak dorośli droga jest daleka. Niby autorka zadbała o to, żeby mieli wady, popełniali błędy, ale wydali mi się trochę płascy i nudni.

"Może tym razem" to lekka, czasami zabawna i napisana w ciekawy sposób opowieść o młodych ludziach wkraczających w dorosłość. Przed nimi pierwsza poważna miłość, trudne problemy i wyzwania.  Osobom młodym z pewnością przypadnie do gustu. Niektórym trochę starszym czytelnikom również, choć do wyżej opisanych rzeczy można się przyczepić.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Feeria Young.



piątek, 2 sierpnia 2019

Samantha Young – (Nie)zwyczajna

Samantha Young – (Nie)zwyczajna



Tytuł książki: (Nie)zwyczajna
Oryginalny tytuł: The fragile ordinary
Autor: Samantha Young
Wydawnictwo: Edipresse
Ilość stron: 368
Data wydania: 05.06.2019

Comet Caldwell stara się być niewidoczna dla innych. Trzyma się na uboczu i nie chce się wyróżniać. Choć ma oddane jej przyjaciółki to od imprezowania, woli spędzać czas czytając książki. Odlicza czas, kiedy będzie mogła w końcu opuścić Szkocję i rozpocznie wymarzone studia z daleka od domu. Jej życie zmienia się diametralnie, kiedy w szkole pojawia się nowy uczeń – Tobias King. On lubi być w centrum uwagi i choć dziewczynie się wydaje, że wie, co to za „typ” to jest zmuszona go bliżej poznać, ponieważ muszą razem pracować nad szkolnym projektem. Co takiego sprawiło, że dziewczyna jest tak wycofana? 

Samantha Young jest autorką bestsellerów, które były na listach “New York Timesa”, “USA Today”, a także “Wall Street Journal”. Jej powieści ukazały się już w trzydziestu krajach. Do tej pory przeczytałam tylko kilka jej powieści, ale bardzo mi się podobały. Byłam również na spotkaniu autorskim Samanthy Young i uważam, że to przesympatyczna osoba. Dlatego też, kiedy ukazała się jej kolejna pozycja, postanowiłam po nią sięgnąć.

Książka „(Nie)zwyczajna” napisana jest lekkim, przystępnym językiem. Jest to historia młodzieżowa, której można zarzucić pewną schematyczność. Przeszkadzała mi podczas tej lektury także nadmierna ilość nic nie wnoszących opisów, która sprawiała, że akcja powieści za bardzo zwalniała i momentami nudziłam się. Natomiast w mojej opinii Young postarała się, aby powieść tę odpowiednio ubarwić. Pewne problemy, które tu opisuje przedstawiła dość realistycznie i uważam, że są one niestety wciąż aktualne, dlatego to ważne, aby o nich mówić, czy pisać. Pojawiają się tu wątki dotyczące braku zainteresowania swoim dzieckiem ze strony rodziców, znęcanie psychiczne oraz fizyczne ze strony rówieśników, a także zażywania narkotyków.

Było mi szkoda Comet. Dziewczyna ma trudną sytuację w domu. Żyje w cieniu sławy swoich rodziców, którzy nie mają dla niej czasu i kompletnie się nią nie interesują. Dziewczyna zatraca się w literackiej fikcji, zaczytuje się w książkach, a także pisze wiersze. Również w kontaktach z rówieśnikami, mimo posiadania przyjaciółek, zwykle czuła się pomijana. Ta jej samotność była dla mnie wstrząsająca. Zaś Tobias King, który pozornie wydawał się typowym bad boyem. Jednak zwykle za zbuntowaną naturą kryje się ktoś bardzo wrażliwy. Czy tym razem również tak było? Musicie przekonać się sami!

„(Nie)zwyczajna” to powieść młodzieżowa, którą czytało mi się całkiem nieźle. Czasami ciężko było mi przebrnąć przez niektóre opisy, ale całą historię oceniam dobrze. Podobało mi się to, jakie tematy Young wzięła na warsztat oraz to jak sobie z nimi poradziła. Choć wolę jej romanse to z młodzieżówkami również sobie radzi. Warto jednak pamiętać, że to powieść skierowana do młodszego czytelnika


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Edipresse.

środa, 31 lipca 2019

Magdalena Trubowicz – Na dobre i na złe

Magdalena Trubowicz – Na dobre i na złe


Tytuł książki: Na dobre i na złe
Autor: Magdalena Trubowicz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 320
Data wydania: 03.07.2019

Sytuacja życiowa zmusza Alicję do poszukiwania nowego mieszkania do wynajęcia. W wyniku pewnych wydarzeń trafia do mieszkania Cypiska, który jak się okazuje, właśnie poszukuje współlokatora. Tak zaczyna się przyjaźń Alicji, Cypiska, Igi, Krzyśka, Karoliny oraz Karola, którzy mieszkają w dwóch mieszkaniach w jednej kamienicy. Dzielą radości i troski - czy spotka ich coś z czym razem nie dadzą sobie rady?

Czytałam do tej pory tylko jedną książką Magdaleny Trubowicz, która przypadła mi do gustu i postanowiłam, że niedługo sięgnę po jakąś inną. Okazja nadarzyła się przy okazji premiery najnowszej powieści autorki "Na dobre i na złe". Opis obiecywał lekką, wielowątkową lekturę, więc uznałam, że teraz latem sprawdzi się idealnie. Widziałam w różnych recenzjach wiele porównań do serialu "Przyjaciele", ja jednak go nie oglądałam i nie jestem w stanie odnieść się do ewentualnych podobieństw.

Styl Trubowicz jest trochę inny niż we wcześniej poznanej przeze mnie powieści jej autorstwa. W tej książce jest mnóstwo humoru! Ja osobiście podczas tej lektury wybuchałam śmiechem wiele razy, co bardzo cenię. Pojawiają się tu zarówno komiczne sytuacje jak i dialogi, nie brakuje w nich ciętych ripost. Dodatkowo powieść tę czyta się dość szybko za sprawą niewielkiej ilości opisów. W związku z tym akcja jest dynamiczna i nie sposób się nudzić podczas tej lektury.

Największą zaletą tej książki są główni bohaterowie! Jest ich sześcioro, mieszkają ze sobą, niektórzy również pracują razem, więc spędzają ze sobą naprawdę dużo czasu. Każda z tych postaci jest barwna, wyrazista i wnosi coś do tej historii. Cypisek, Alicja, Krzysiek, Iga, Karolina i Karol razem przechodzą zarówno przez te złe jak i dobre chwile. Wspierają się wzajemnie, pomagają w trudnych chwilach, mogą na siebie liczyć, a także razem dzielą radości. Autorka pokazała tu jak istotne w naszym życiu jest nawiązywanie z innymi bliskich relacji tak, aby nie cierpieć w samotności, ani nie dusić w sobie szczęścia i mieć się, kim z nim podzielić. Tacy oddani przyjaciele jak w tej książce z pewnością nie trafiają się często, ale jak widać na tym przykładzie, warto poświęcać czas na relacje z innymi.


"Na dobre i na złe" to wspaniała lektura, która otwiera nam oczy na to jak istotna w naszym życiu jest przyjaźń. Warto ufać innym osobom, spędzać z nimi czas oraz wzajemnie przechodzić zarówno przez złe jak i dobre chwile. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu o przygodach szóstki przyjaciół.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


poniedziałek, 29 lipca 2019

Tracey Garvis-Graves - Dziewczyna, którą znał

Tracey Garvis-Graves - Dziewczyna, którą znał



Tytuł książki: Dziewczyna, którą znał
Oryginalny tytuł: The girl he used to know
Autor: Tracey Garvis-Graves
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość stron: 318
Data wydania: 19.06.2019



Annika Rose ma trzydzieści dwa lata i obecnie spełnia się zawodowo pracując w bibliotece. Pewnego dnia podczas zakupów, jej rutyna zostaje zakłócona, ponieważ po raz pierwszy od dziesięciu lat spotyka Jonathana Hoffmana. Poznali się na studiach w klubie szachowym. Choć dziewczyna stroniła od ludzi i wolała w wolnym czasie czytać książki, jemu udało się znaleźć drogę do jej serca. Pewne przeciwności losu sprawiły, że ich drogi się rozeszły. Czy ponowne spotkanie to przeznaczenie? Czy odnajdą drogę do wspólnego szczęścia?

Nie znałam wcześniej twórczości Tracey Garvis-Graves, choć ma na swoim koncie już kilka powieści. Do sięgnięcia po "Dziewczynę, którą znał" wielu czytelników może nakłonić rekomendacja na okładce napisana przez Colleen Hoover. Ja jednak zawsze podchodzę sceptycznie do takich poleceń, ponieważ parę razy już się zawiodłam, zdając się na nie. Do tej lektury zachęcił mnie przede wszystkim opis, który mnie zaintrygował. Byłam ciekawa, co rozłączyło tę dwójkę na dziesięć lat.

Występuje tu narracja pierwszoosobowa, rozdziały z perspektywy Anniki przeplatają się z tymi opowiadanymi przez Jonathana. Dzięki temu czytelnik lepiej rozumie postępowanie bohaterów, zna ich myśli oraz uczucia. Dodatkowo pojawiają się tutaj retrospekcje - wydarzenia teraźniejsze rozgrywają się w 2001 roku i przeplatają się z tymi z 1991 roku, kiedy to Annika oraz Jonathan spotkali się po raz pierwszy. Autorka zaczęła opowieść od ich spotkań w czasie teraźniejszym oraz przeszłym, a potem stopniowo odsłania przed czytelnikiem rozwój ich znajomości w obu tych czasach. Styl Garvis-Graves jest lekki, dzięki czemu tę powieść czytało mi się przyjemnie i dość szybko.

Annika jest intrygującą postacią. Na początku dowiadujemy się o niej, że uczęszcza na terapię, choć nie wiadomo, z jakiego powodu. Im lepiej ją poznajemy, tym więcej zauważamy "dziwnych" zachowań oraz nawyków. Ma problemy w kontaktach z innymi ludźmi, woli ich unikać, kompletnie ich nie rozumie, nie zna ich uczuć ani intencji, dopóki jej o nich nie powiedzą wprost. Momentami można jej zachowanie odbierać jako dziecinne, jednak nic bardziej mylnego. Choć przez pewien czas może się wydawać, że potrzebuje prowadzenia za rękę to radzi sobie świetnie. Uważam, że autorka bardzo dobrze poradziła sobie na jej przykładzie z pokazaniem codziennego życia oraz trudności, z jakimi spotykają się osoby z przypadłością, na którą cierpi Annika. Jonathan okazał się dla mnie trochę za bardzo przerysowaną postacią. Był niemal idealny pod każdym względem niczym książę z bajki. Natomiast Janice polubiłam od samego początku. Była rewelacyjną przyjaciółką, która w każdej sytuacji wspierała Annikę, a nawet ratowała ją z opresji.

Bardzo podobało mi się również pokazanie matczynej miłości do dziecka, z przypadłością Anniki. Został ukazany ból matki, która wie, że jej dziecko cierpi, a także rozpaczliwe próby przygotowania pociechy na dorosłe życie. Mam jednak spore zastrzeżenie, co do schematyczności tej powieści. Właściwie nie było tu nic zaskakującego, a wątek z tragedią z 11 września 2001 roku pojawiał się już w wielu książkach, które czytałam.

Podsumowując, uważam, że warto sięgnąć po "Dziewczynę, którą znał", ponieważ świetnie ukazuje codzienność i problemy, z jakimi spotykają się ludzie cierpiący na pewne zaburzenia utrudniające kontakty społeczne. Natomiast, jeśli chodzi o sam wątek romantyczny to nie wywołał we mnie tyle emocji, ile oczekiwałam. Jest to dobra pozycja na lato, lekka i przyjemna.



Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu NieZwykłemu.


sobota, 27 lipca 2019

Małgorzata Mroczkowska – Dziennik singielki. Jak upolować mężczyznę

Małgorzata Mroczkowska – Dziennik singielki. Jak upolować mężczyznę


Tytuł książki: Dziennik singielki. Jak upolować mężczyznę
Autor: Małgorzata Mroczkowska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 544
Data wydania: 19.06.2019

Julia zbliża się do trzydziestki. Otacza ją kochająca rodzina oraz wierni przyjaciele, na których zawsze może liczyć. Ma jednak pecha w miłości. Twierdzi, że jest singielką z wyboru, choć to nie do końca prawda. Do pracy ma dość lekkie podejście - przychodzi ostatnia, a wychodzi pierwsza. Najważniejsze w jej życiu są miłość, jedzenie oraz zakupy. Aby ułatwić sobie znalezienie tego jedynego, korzysta z aplikacji randkowej, lecz to również okazuje się nie taki łatwy sposób jak się spodziewała. Czy dziewczyna pozna w końcu miłość swojego życia?

Małgorzata Mroczkowska ukończyła politologię na UMCS w Lublinie. Przez wiele lat pracowała jako reporterka oraz dziennikarka. Aktualnie mieszka i pracuje w Londynie. Jest założycielką portalu dla polskich rodzin mieszkających na stałe w Wielkiej Brytanii. W wolnych chwilach maluje obrazy oraz pielęgnuje swój ogród. Została wielokrotnie nagrodzona w wielu konkursach literackich. Ma na swoim koncie już kilka powieści, natomiast ja wcześniej nie znałam twórczości tej autorki. Jednak interesujący opis oraz opinie, które sugerowały sporą dawkę humoru sprawiły, że postanowiłam sięgnąć w końcu po jakąś książkę Mroczkowskiej i wybrałam tę najnowszą.

Styl Mroczkowskiej bardzo przypadł mi do gustu. Pisze lekko i z ogromną dozą humoru. Dosłownie, co kilka stron wybuchałam śmiechem. Zabierając się za nią trzeba podejść do niej z pewnym dystansem oraz przymrużeniem oka, bo została napisana pół żartem, pół serio.Powieść ta ma formę dziennika, dzięki czemu czytelnik lepiej poznaje przemyślenia głównej bohaterki, jej emocje oraz może zrozumieć jej postępowanie. Rozdziały są dość krótkie, co powodowało, że książkę czytało mi się naprawdę szybko.

Julia jest postacią, której nie sposób nie polubić. Jest zabawna, czasami zachowuje się komicznie, choć wydaje się nie do końca zdawać sobie z tego sprawę. Bywa wybredna oraz niezdecydowana, np. jeśli chodzi o mężczyznę idealnego. Muszę też jednak przyznać, że momentami zachowywała się dziecinnie, dlatego powyżej pisałam, że trzeba tę powieść traktować z przymrużeniem oka. Również jej przyjaciółce Natalii nie brakowało takich zachowań, jednak tutaj zostało to zastosowane, aby czytelnika rozbawić.


"Dziennik singielki. Jak upolować mężczyznę" to lektura idealna na lato.  Lekka, zabawna, ciepła historia opowiadająca o dziewczynie poszukującej miłości. Ta powieść pokazuje, że nie należy robić nic na siłę, a miłość czasami czeka tuż za rogiem i pojawia się w najmniej spodziewanym momencie. Lubię takie lektury i z pewnością sięgnę w przyszłości po inne książki Mroczkowskiej.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger