czwartek, 28 grudnia 2017

Paulina Hendel - Żniwiarz. Czerwone słońce







Tytuł książki: Żniwiarz. Czerwone słońce
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 432
Data wydania: 27.09.2017









Minął prawie rok od śmierci Magdy. Dziewczyna jednak powraca odmieniona. Sama nie może w to uwierzyć, ale stała się żniwiarzem, więc znajduje się w ciele innej osoby, której charakter często daje o sobie znać. Razem z Feliksem ma zamiar znaleźć Pierwszego i zemścić się na nim. Mateusz, starał się zapomnieć o tragicznych wydarzeniach i wyprowadził się z Wiatrołomu, ale przeszłość go dogoniła i razem ze żniwiarzami stara się unicestwić Pierwszego.

Pędząca akcja bije na głowę pierwszą część! W „Czerwonym słońcu” dzieje się tak wiele, że nie sposób oderwać się od tej książki. Pojawia się tu mnóstwo demonów, zarówno tych znanych czytelnikowi z „Pustej nocy” jak i zupełnie nowych. Bardzo podobały mi się opisy sposobu pokonania danego demona oraz już samej walki z nim, bo teoria to jedno, a w praktyce bywa różnie i dzięki temu było zdecydowanie ciekawiej. Jednak fakt, że żniwiarze po śmierci powracają w kolejnym ciele powodował, że nie drżałam z obawy przy każdej takiej potyczce. Ponownie oczarował mnie świat wykreowany przez Paulinę Hendel oparty na słowiańskich wierzeniach z istotami pochodzącymi z Nawii, a także pomysł stworzenia kogoś takiego jak żniwiarz.


Magda przeszła ogromną przemianę. Korzystając z ciała innej osoby, przejęła też niektóre jej cechy. To również zostało przedstawione bardzo ciekawie, bo zarówno przejęła wady Oliwii np. próżność, opryskliwość, która doprowadzała bliskich do szału jak i te cechy, które nadały jej charakteru, którego brakowało jej w pierwszej części. W „Pustej nocy” była bardziej ułożona, a w drugiej części potrafiła się odgryźć i mówiła to co myślała. Pojawiają się także nowi bohaterowie, którzy również są bardzo barwni, wyraziści, a sceny z ich udziałem są bardzo zabawne. Przez większą część historii może się wydawać, że nie wnoszą do tej historii zbyt wiele, jednak nic bardziej mylnego. Licznie przeplatające się wątki tworzą spójną całość.

Ta część jest zdecydowanie lepsza od poprzedniczki i z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu! Niespodziewany obrót wydarzeń na ostatnich stronach skutecznie mnie zaintrygował i bardzo chcę wiedzieć jak dalej potoczą się losy bohaterów.


„Żniwiarz. Czerwona noc” jest dopracowana w każdym szczególe, zawiera mnóstwo humoru, ciekawych pomysłów, a także potrafi zaskoczyć. Warto przeczytać tę serię, bo świat pełen nawich pochłania czytelnika bez reszty, a jeśli do tego jesteście wzrokowcami to przepiękne okładki na pewno przyciągną Wasze spojrzenie.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



6 komentarzy:

  1. Mam poprzednią część na swojej półce. Jak się za nią zabiorę to wtedy przeczytam też drugą część. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna seria, mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  2. również, moim zdaniem "Czerwone słońce" jest lepsze od "Pustej nocy". W tomie pierwszym zabrakło mi nawich, co w drugiej części został wynagrodzone. Dzieje się też o wiele więcej więc trudno się oderwać od lektury. Mnie ciągle intryguje ten cienisty i jego zamiary, więc również nie mogę się doczekać III tomu :)
    pozdrawiam
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładki obu części od dawna przyciągają mój wzrok, ale treść jakoś mnie nie zachęca. Może za jakiś czas dam im szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się bardzo podobały - mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger