Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jenny Han. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jenny Han. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 listopada 2019

Jenny Han – Zawsze i na zawsze

Jenny Han – Zawsze i na zawsze

Tytuł książki: Zawsze i na zawsze
Oryginalny tytuł: Always and forever, Lara Jean
Autor: Jenny Han
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 376
Data wydania: 27.11.2019

Związek Lary Jean z Peterem układa się bardzo dobrze. Są jednak już w ostatniej klasie liceum, więc rok ten dziewczyna zaplanowała bardzo dokładnie. Czas dokonać wyborów dotyczących przyszłości. Niedługo czeka ich krok w dorosłość i marzy im się pójście na tą samą uczelnię. W życiu jej rodziny także wszystko układa się pomyślnie - jej tata ponownie się zakochał. Jednak w życiu nie jest tylko dobrze, więc na Larę Jean spadają nieoczekiwane zmiany. Jak poradzi sobie z przeciwnościami losu?

"Zawsze i na zawsze" to trzeci i ostatni tom cyklu "O chłopcach". Wszystkie tomy są ze sobą ściśle powiązane, więc zalecam czytanie według właściwej kolejności. Choć staram się coraz rzadziej sięgać po książki młodzieżowe to jest w tej serii coś uroczego, a także coś, co sprawia, że ciężko się od niej oderwać. Bardzo byłam ciekawa jak dalej potoczą się losy Lary Jean i Petera, więc jak tylko otrzymałam najnowszą część, zabrałam się za jej czytanie.

Styl autorki jest tak samo lekki i pełen humoru jak w poprzednich tomach. Podoba mi się, że "Zawsze i na zawsze" to opowieść wielowątkowa, ponieważ Jenny Han zadbała również o wątki dotyczące postaci drugoplanowych. Myślę, że ta seria jest idealna dla młodzieży, ponieważ będą mogli się utożsamić z bohaterami. Lara Jean zmaga się z problemami, jakie dotyczą lub będą dotyczyły większości z nas, np. wybór sukienki na studniówkę, czy wybór uczelni i kierunku studiów.

Bardzo podobało mi się obserwowanie jak na przestrzeni tych trzech tomów zmieniali się bohaterowie. Lara Jean musiała wcześnie dorosnąć, ponieważ jej mama zmarła i musiała zająć się młodszą siostrą. Ale jest tylko nastolatką, więc pewne zachowania nie ominęły i jej. Jednak w "Zawsze i na zawsze" zauważyłam sporą różnicę właśnie w jej postępowaniu, stało się ono o wiele bardziej dojrzałe. Jednocześnie jest wrażliwa, romantyczna, postępuje dobrze i od samego początku obdarzyłam ją sympatią. Peter w tym tomie również zachowuje się inaczej niż w poprzednim, kiedy irytował mnie swoim zachowaniem. Tymczasem teraz zachowuje się bardzo opiekuńczo względem swojej dziewczyny. Han dobrze wykreowała także postaci drugoplanowe, które zyskały moją sympatię i wiele wnosiły do tej historii. Siostry Song, czy ich tata to osoby, których nie da się nie polubić.

Ostatni tom serii o Larze Jean to urocza kontynuacja. Myślę, że Han mimo, iż pozostawiła otwarte zakończenie, to na dobre wyszło tej opowieści, że jest to ostatni tom. Nastolatkom na pewno przypadnie do gustu i będą mogły utożsamić się z główną bohaterką. Dla mnie ta lektura była miłym oderwaniem od cięższych lektur, które wybieram na co dzień.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


niedziela, 17 marca 2019

Jenny Han - P.S. Wciąż cię kocham

Jenny Han - P.S. Wciąż cię kocham



Tytuł książki: P.S. Wciąż cię kocham
Oryginalny tytuł: P.S. I still love you
Autor: Jenny Han
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 392
Data wydania: 13.02.2019


Lara Jean napisała kolejny list i w Nowy Rok ma zamiar wręczyć go osobiście Peterowi. Czy to wystarczy, aby udało im się wszystko wyjaśnić? Czy tym razem stworzą „prawdziwy” związek? Niedługo po tym nastolatka otrzymuje odpowiedź na jeden ze swoich listów, które kilka miesięcy wcześniej wysłała Kitty. Nadawcą jest John Ambrose McLaren, z którym Lara Jean zaczyna korespondować. Czy pojawi się między nimi coś więcej niż przyjaźń? Czy można kochać dwóch chłopców jednocześnie? Którego z nich wybierze bohaterka?

„P.S. Wciąż cię kocham” to drugi tom serii „O chłopcach” i muszę przyznać, że to jedna z bardziej wyczekiwanych przeze mnie kontynuacji. Pierwszy tom bardzo mi się podobał. Może nie opisywał oryginalnej historii, ale styl oraz bohaterowie sprawili, że byłam nim zachwycona. Dodatkowo został zakończony w kluczowym momencie, w którym z pewnością większość czytelników chciała mieć w ręku od razu kontynuację.

W tej części również występuje narracja pierwszoosobowa z perspektywy Lary Jean. Bardzo odpowiada mi takie przedstawienie historii, ponieważ dzięki temu dokładnie można się wczuć w emocje bohaterki i lepiej zrozumieć jej myśli oraz postępowanie. A tych emocji pojawia się tu całkiem sporo. W życiu uczuciowym nastolatki robi się dość burzliwie, zarówno za sprawą jej związku, kandydata, który walczy o jej względy oraz osobistych problemów jak pewne kompromitujące nagranie krążące w internecie.

Lara Jean jest niezwykle rozsądną osobą jak na swój wiek i wiele razy byłam pod wrażeniem jej zachowania. Zapewne miało na to wpływ wychowanie rodziców jak i to, że straciła mamę, przez co musiała szybciej dorosnąć i zająć się młodszą siostrą. Bardzo podobało mi się to jak postarała się o jak najlepsze przyjęcie urodzinowe Kitty, czy kiedy mamy jej koleżanek kupowały ciasta, ona starała się własnoręcznie wykonać wypiek robiący wrażenie. Dziewczyna wykazuje się również dużym uporem oraz kreatywnością, co pokazała m.in. podczas organizowania zajęć w domu opieki dla starszych osób, w którym jest wolontariuszką. Oczywiście nie jest idealna i zdarza jej się popełniać błędy, czy zrobić lub powiedzieć coś pod wpływem emocji. Natomiast to jedna z nastoletnich bohaterek, która jest naprawdę sympatyczna i nie irytuje. Problemy związane z uczuciami, czy przyjaźnią, z jakimi się zmaga są dość „typowe” jak na nastolatkę, więc wydaje mi się, że wiele czytelniczek będzie mogło się z nią utożsamić.

Peter Kavinsky w tej części trochę stracił w moich oczach. Przez większą część książki irytowało mnie jego postępowanie i rozumiałam zazdrość, czy złość głównej bohaterki. Oczywiście nie mam tu na myśli, że powinien dokonać wyboru, a z drugą zerwać kontakt, ale uważam, że mocno przesadzał w swoich zażyłościach z Genevive, nawet jeśli jego intencje były dobre. Za to John Ambrose McLaren to prawdziwy dżentelmen. Postępował szarmancko i prawdziwy z niego romantyk.


„P.S. Wciąż cię kocham” to udana kontynuacja o wzlotach i upadkach nastolatków, o burzliwych związkach oraz trudnych wyborach. Momentami refleksyjna, a czasami zabawna. To zdecydowanie jedna z bardziej uroczych serii młodzieżowych i nie mogę się doczekać kolejnego tomu!


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


piątek, 17 sierpnia 2018

Jenny Han - Do wszystkich chłopców, których kochałam

Jenny Han - Do wszystkich chłopców, których kochałam

Tytuł książki: Do wszystkich chłopców, których kochałam
Oryginalny tytuł: To all the boys I've loved before
Autor: Jenny Han
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 392
Data wydania: 17.08.2018


Lara Jean chodzi do liceum i właśnie spada na nią mnóstwo obowiązków, ponieważ jej starsza siostra Margot wyjeżdża na studia do Szkocji. W związku z tym dziewczyna musi zająć się domem, młodszą siostrą Kitty oraz tatą. Nastolatka ma ciekawy sposób radzenia sobie z nieszczęśliwą miłością – pisze listy do swoich ukochanych, po czym chowa je w pudełku na kapelusze. Obecnie posiada pięć takich listów i miały one nigdy nie ujrzeć światła dziennego, jednak trafiają do adresatów, a jednym z nich jest były chłopak jej siostry.

Nie miałam do tej pory styczności z twórczością Jenny Han, więc nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Od pewnego czasu „Do wszystkich chłopców, których kochałam” pojawiała się bardzo często w mediach, zarówno za sprawą nowego wydania przez Wydawnictwo Kobiece jak i za sprawą filmu na Netflixie. Lubię lekkie książki młodzieżowe, a po opisie uznałam, że zapowiada się całkiem dobrze, więc postanowiłam sprawdzić wokół, czego tyle szumu.

Styl autorki jest lekki, pomysł na fabułę ciekawy, a rozdziały są krótkie więc książkę czytało mi się bardzo szybko. Występuje tutaj narracja pierwszoosobowa z perspektywy Lary Jean, dzięki czemu czytelnik jest w stanie lepiej zrozumieć jej problemy, postępowanie oraz emocje. Warto też wspomnieć, że w całej tej historii jest sporo humoru, zarówno sytuacyjnego jak i w dialogach. Cała historia może się wydać dość banalna i często przewidywalna, ale ma w sobie coś, co sprawia, że się ją pochłania.

Główna bohaterka jak to zwykle bywa w tego typu historiach nie jest prymuską, nie jest najładniejszą dziewczyną w szkole, ani nie należy do grona popularnych osób w szkole. Właściwie nie wyróżnia się z tłumu, jednak bardzo szybko ją polubiłam. Myślę, że to taka zwyczajna dziewczyna, z którą wiele osób może się utożsamić. Zresztą wszystkie siostry, bo zarówno Margot jak i Kitty pokazały swoje mocne charaktery i równie szybko je polubiłam. Odrobinę zaskakującą postacią był dla mnie Peter, ale nie chcę się rozwodzić o tym dlaczego tak uważam, ponieważ mogłabym wtedy zdradzić zbyt wiele z fabuły.

„Do wszystkich chłopców, których kochałam” to lekka i przyjemna książka młodzieżowa. Z całą pewnością nie jest to lektura ambitna i należy do niej zasiąść z nastawieniem, że sprawdzi się jako chwila relaksu w letni wieczór. Raczej polecam ją młodzieży, bo starszy czytelnik może zauważać w zachowaniach bohaterów „dziecinne” postępowania i irytować się ich naiwnością. Biorąc to pod uwagę, ja z tą książką miło spędziłam czas i chętnie sięgnę, zarówno po kolejną część jak i obejrzę serial


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.




Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger