Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najszczęśliwsza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najszczęśliwsza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 września 2018

Max Czornyj - Najszczęśliwsza

Max Czornyj - Najszczęśliwsza

Tytuł książki: Najszczęśliwsza
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 400
Data premiery: 05.09.2018

Dawid Kaster to trzydziestokilkuletni były malarz. Kilka lat temu załamał się i przestał tworzyć, ponieważ jego żona została brutalnie zamordowana, a sprawcy do tej pory nie ujęto. Od tego czasu minęły już cztery lata i mężczyzna stara się ułożyć swoje życie na nowo. Przeprowadził się do innego miejsca, a także buduje nowy związek z inną kobietą. Jednak jego spokój i szczęście zostaje zakłócone, ponieważ pewnego dnia pod drzwiami swojego mieszkania znajduje list. Ta wiadomość wywraca jego na nowo poukładane życie do góry nogami, ponieważ Dawid nie ma wątpliwości, że charakter pisma oraz treść wskazują, że nadawcą jest jego zmarła żona.

Do tej pory czytałam tylko „Grzech” Czornyja i była to książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Po pierwsze moim zdaniem to świetny kryminał, a po drugie, jeśli autor debiutował w takim stylu to nie mogłam się doczekać aż sięgnę po jego kolejne książki. Tym razem przyszedł czas na thriller psychologiczny i muszę przyznać, że oczekiwania miałam bardzo duże. Czy autor im sprostał? Tak, a książki tego autora mogę brać w ciemno.

W „Najszczęśliwszej” występuje narracja pierwszoosobowa. Rozdziały z perspektywy głównego bohatera przeplatają się z czymś, co intryguje już samą nazwą „Moje żale…”. Te drugie od samego początku budują napięcie, ponieważ są to różne wydarzenia z życia pewnej zamężnej kobiety i matki, o której nie wiemy zbyt wiele, ponieważ nie padają prawdziwe imiona. Jest to coś w rodzaju dziennika i zawiera najtragiczniejsze, najstraszniejsze wydarzenia z jej życia, zarówno z dzieciństwa jak i w czasie teraźniejszym.


Dawid Kaster to postać, która szybko zyskała moją sympatię. Spotkało go coś, czego nikt nie powinien doświadczyć i było mi go żal. Podobało mi się także jego spojrzenie na malarstwo – sam przyznawał przed sobą, że niektóre z jego dzieł to „bohomazy”, które często powstawały, kiedy był odurzony i dopatrywanie się, jakiej techniki użył oraz nadanie im nazw zostawiał innym. Trzeba przyznać, że miał też trochę „dziwactw”, które być może były wynikiem tego, co przeszedł i nie powinnam tego oceniać. O innych bohaterach nie chcę wspominać, bo nie ma ich zbyt wielu, a nie chciałabym niechcący zdradzić zbyt wiele z treści.

„Najszczęśliwsza” to książka, która posiada wszystko, co powinien mieć dobry thriller psychologiczny. Ta historia wciąga od samego początku, od samego początku pojawiają się niewiadome, by z czasem zrobiło się ich jeszcze więcej, a na końcu czytelnik uzyskuje odpowiedzi na nurtujące go pytania. Jak wspomniałam wyżej, napięcie zostało tu dobrze zbudowane, głównie za pomocą rozdziałów pisanych z perspektywy tajemniczej kobiety. Pod koniec udało mi się domyślić, kim ona jest, jednak nie jest to takie oczywiste, bo wiele elementów nie pasowało do tej postaci, a także nie byłam w stanie przewidzieć motywacji i to ona zaskoczyła mnie najbardziej. Więc jako kolejną zaletę trzeba dopisać umiejętne wodzenie czytelnika za nos, przy typowaniu właściwej osoby, wiele razy zmieniałam zdanie i miałam mętlik w głowie, bo już nie wiedziałam, co jest prawdą, a co nie.


Podsumowując, polecam „Najszczęśliwszą”. Jest to książka, która wciąga od pierwszych stron i od której nie można się oderwać dopóki nie pozna się zakończenia, które z całą pewnością większość czytelników mocno zaskoczy. Mi nie pozostaje nic innego jak nadrobić „Ofiarę” i wyczekiwać premiery „Pokuty”.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Autorowi.
Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger