Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sześć cztery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sześć cztery. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 maja 2018

Hideo Yokoyama - Sześć cztery

Hideo Yokoyama - Sześć cztery

Tytuł książki: Sześć cztery
Autor: Hideo Yokoyama
Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: 748
Data wydania: 23.05.2018


W styczniu 1989 roku zrozpaczeni rodzice przez pięć dni wykonywali polecenia bezlitosnego porywacza ich siedmioletniej córki. Niestety sprawa skończyła się tragicznie – nie zobaczyli swojej córki żywej, a sprawcy nigdy nie schwytano. W grudniu 2002 roku policjant Yoshinobu Mikami od trzech miesięcy bezskutecznie poszukuje swojej nastoletniej córki, która zaginęła, w pracy jednak pochłaniają go przygotowania do wizyty komisarza generalnego policji. Wizyta ta została zaplanowana w związku z porwaniem sprzed prawie czternastu lat. Czy na rok przed przedawnieniem uda im się wymierzyć sprawiedliwość?

Hideo Yokoyama jest japońskim pisarzem, wielokrotnie nagradzanym za swoje powieści kryminalne oraz opowiadania. Część z nich została zekranizowana. Autor ten jest dwukrotnym laureatem Kono Mystery ga Sugoi! – wyróżnienia za najlepszą powieść w kategorii mystery fiction. „Sześć cztery” to powieść zapowiadana jako japońskie „Millennium”. Czy to porównanie jest słuszne? Moim zdaniem nie do końca powinno się używać tego sformułowania, uważam je po prostu za nietrafione. Nie ujmuje to jednak niczego tej książce, ponieważ w ciągu zaledwie sześciu dni sprzedano 1 000 000 egzemplarzy, stała się bestsellerem w Japonii, została obsypana literackimi nagrodami, a także przeniesiona na mały i duży ekran.

Sięgając po tę książkę trzeba mieć świadomość tego, że obszerność tej pozycji ma związek z tym, że akcja jest dość powolna i rozwija się stopniowo. Napięcie zostało tu dobrze zbudowane, ale zwolennicy szybkich i częstych zwrotów akcji nie będą zachwyceni tą lekturą. Mi jednak przypadło do gustu to jak autor szczegółowo przedstawił japońską społeczność i ich kulturę. Autor nie szczędził opisów dotyczących ich codzienności, zwyczajów, czy potraw, a kiedy pojawiała się w tekście niezrozumiała nazwa to na dole strony znajdują się przypisy wyjaśniające dane słowo.


Styl autora jest lekki i mi się dobrze czytało tę książkę. Początkowo jednak myliły mi się imiona niektórych bohaterów i przez sporą część książki ciężko było mi odróżnić od siebie dwie damskie postaci, których imiona brzmią podobnie. Yokoyama w „Sześć cztery” przedstawił czytelnikowi biurokrację panującą w japońskiej policji, a także zależności i układy między funkcjonariuszami, a dziennikarzami. Właściwie to byłam zaskoczona tym, jaką rolę odgrywali i jak wiele mogli zdziałać.

Mam jednak pewne zastrzeżenia do wątku zniknięcia Ayumi, czyli córki Mikamiego. Nie znalazłam się w takiej sytuacji jak on, ale liczyłam, że ten wątek zostanie bardziej rozwinięty. I nie jestem przekonana, czy ktoś inny na jego miejscu też by nie wykorzystywał wszystkich możliwych środków, aby odnaleźć córkę. Niby było to w tekście wyjaśniane, ale do mnie jakoś to nie przemówiło. A poza tą jedną drobną sprawą (bo ten wątek został zepchnięty na dalszy plan) to bardzo polubiłam głównego bohatera. To taki funkcjonariusz z krwi i kości. Nie wahał się przed niczym, nie straszne mu były konsekwencje, a kiedy nie wiedział jak ruszyć dalej wykazywał się świetną intuicją i potrafił podjąć ryzyko.

„Sześć cztery” to bardzo dobra lektura. Z wolno rozwijającą się akcją, trzymająca w napięciu, a także przybliżająca czytelnikowi nieco japońskiej kultury. Nieczęsto czytam japońskie książki i muszę to zmienić, bo bardzo je polubiłam, choć wydaje mi się, że są specyficzne i nie każdemu przypadną do gustu.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.



Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger