
Tytuł
książki: Demon i mroczna ton
Oryginalny tytuł: The devil and the dark water
Autor: Stuart
Turton
Wydawnictwo: Albatros
Ilość
stron: 514
Data
wydania: 23.03.2021
Stuart Turton mieszka
z żoną w zachodnim Londynie. Jest dziennikarzem piszącym głównie o podróżach.
Pracował jako wolny strzelec w Szanghaju i Dubaju. Debiutował w 2018 roku
powieścią „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle”, która przyniosła mu sukces. Po
jej wydaniu Turton napisał opowiadania, które zostały docenione w kilku
konkursach literackich. Zaś w 2020 roku wydał kolejną książkę, właśnie „Demona
i mroczną toń”.
W roku 1634 z Batawii
do Amsterdamu wyrusza siedem statków. Jednak już w porcie trędowaty ogłasza, że
statek nie dotrze do celu. Wyjaśnieniem tej sprawy zajmuje się Hayes, ponieważ
szybko się okazuje, iż słów wcześniej wspomnianego wieszcza, nie można
lekceważyć. Na statku zaczynają się dziać dziwne i przerażające rzeczy. Widmo
katastrofy nadciąga. Czy pasażerom uda się wyjść z tego cało?
Turton napisał tę
powieść w narracji trzecioosobowej. Akcja jest niespieszna, ale trzeba przyznać
autorowi, że potrafi budować napięcie, więc niewielka dynamika nie jest wadą.
To, co bardzo lubię w książkach to motyw zamkniętej, niewielkiej społeczności.
I tutaj właśnie z czymś takim mamy do czynienia. Bohaterowie są odcięci od
świata i nie mają wiele możliwości, aby uniknąć niebezpieczeństwa. Jednak
najbardziej należy docenić świetnie skonstruowaną zagadkę kryminalną. Przez
całą lekturę będzie Wam towarzyszyć rozważanie, czy demon istnieje naprawdę,
czy kryje się za tym coś innego.
Kreacja postaci
również wypada bardzo dobrze. Jest ich sporo, ale łatwo można się odnaleźć w
tej historii. Nie każdego bohatera obdarzycie sympatią, ale z pewnością wobec
żadnego z nich nie pozostaniecie obojętni. Najbardziej szkoda mi było Sary,
kobiety bitej, wykorzystywanej przez męża, która zrobi wszystko dla swojej
córki.
„Demon i mroczna toń”
to dobry thriller. Miałam obawy przed sięgnięciem po niego, ponieważ poprzednia
powieść autora bardzo mi się podobała i wysoko zawiesił poprzeczkę. Jednak moim
oczekiwaniom sprostał. Dobrze zbudowane napięcie, odpowiednia kreacja bohaterów
i ciekawa zagadka kryminalna to najważniejsze elementy, które powinny Was
skłonić do sięgnięcia po tę lekturę.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.