Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tak cię straciłam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tak cię straciłam. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 czerwca 2019

Jenny Blackhurst - Tak cię straciłam

Jenny Blackhurst - Tak cię straciłam


Tytuł książki: Tak cię straciłąm
Oryginalny tytuł: How I lost you
Autor: Jenny Blackhurst
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 416
Data premiery: 03.04.2019



Susan została oskarżona i skazana za zabicie swojego synka. Kobieta w ogóle tego nie pamięta, ale tak twierdzą wszyscy – policja, lekarze oraz jej bliscy, a przecież nie ma powodu, aby im nie wierzyć, prawda? Teraz właśnie odbyła swoją trzyletnią karę w szpitalu psychiatrycznym i z niego wychodzi. Zmienia tożsamość i jako Emma pragnie rozpocząć nowe życie. Problem polega na tym, że ktoś nie daje jej zapomnieć o tragicznych wydarzeniach i wysyła jej tajemniczą przesyłkę, która sugeruje, że jej synek żyje, a ona sama jest nie winna. Co naprawdę wydarzyło się kilka lat wcześniej?

Jenny Blackhurst jest brytyjską pisarką, która wychowała się w Shropshire, gdzie mieszka do dziś. Zadebiutowała w Anglii powieścią „Tak cię straciłam”. Czytałam dwie inne powieści autorki, które ukazały się w Polsce i bardzo mi się podobały. Wiedziałam, że nie dam tej książce zbyt długo leżeć na półce i czekać na swoją kolej. Okazało się to bardzo dobrym posunięciem, ponieważ debiut Blackhurst w niczym nie odstaje od jej pozostałych thrillerów.

W książce tej akcja biegnie dwutorowo. Wydarzenia teraźniejsze oraz z przed czterech lat zostały napisane w narracji pierwszoosobowej z perspektywy Susan i przeplatają się z wydarzeniami z przeszłości, które sięgają 1987 roku i zostały napisane w narracji trzecioosobowej. Początkowo te retrospekcje mogą sprawiać wrażenie bezsensownych i nic nie wnoszących, jednak im dalej, tym więcej będzie dla czytelnika jaśniejsze. Intryga, którą wymyśliła tu Blackhurst jest zawiła i skomplikowana oraz sięga wielu lat wstecz. Zakończenie jest trudne do przewidzenia, i może ono albo zszokować i wydać się genialne, albo trochę przekombinowane, każdy musi sam ocenić.

Wydawać by się mogło, że każda matka zrobi dla swojego dziecka wszystko, a jego dobro i potrzeby będzie przedkładać nad swoje własne. Dlatego jak to możliwe, żeby Susan posunęła się do tak okropnego czynu? Mimo, iż nie pamięta tych wydarzeń to bardzo je przeżywa. Po wyjściu z zakładu zmienia tożsamość, miejsce zamieszkania i pragnie pozostać anonimowa. Do męża nie ma po co wracać, bo ten z pewnością nigdy jej nie wybaczy, a do ojca, który ją wspierał, kobieta wstydzi się wrócić i spojrzeć w oczy. Kreacja bohaterów to mocny punkt tej powieści. Każdy bohater został świetnie skonstruowany, wnosi coś do całej historii, wydają się rzeczywiści i nie irytują.


„Tak cię straciłam” to thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu od początku do samego końca. Blackhurst stworzyła tu klimat pełen kłamstw i nie wiadomo tu, co jest prawdą. Świetnie manipuluje czytelnikiem wodząc go za nos, a do tego stworzyła tu poruszającą, tragiczną w konsekwencjach historię. Takie thrillery bardzo lubię i dalej chętnie będę sięgać po twórczość tej autorki.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.



Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger