Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzwonki gwiazdki i słomki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzwonki gwiazdki i słomki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 grudnia 2021

Renata Kosin – Dzwonki, gwiazdki i słomki

Renata Kosin – Dzwonki, gwiazdki i słomki

Tytuł książki: Dzwonki, gwiazdki i słomki

Autor: Renata Kosin

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron:  368

Data wydania: 20.10.2021

Renata Kosin urodziła się i wychowała na Podlasiu, zaś obecnie mieszka na skraju warmińskiego miasteczka. Ukończyła polonistykę i bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Ma na swoim koncie już kilkanaście powieści, a łączy w nich wątki społeczno-obyczajowe z przygodowymi, sensacją, kryminałem, psychologią oraz romansem. Nie znam zbyt dobrze twórczości Kosin, ale do sięgnięcia po jej świąteczną powieść nie trzeba było mnie namawiać, bo lubię ten gatunek.

Matylda jest typowym mieszczuchem i jednym z jej największych marzeń jest spędzenie Świąt Bożego Narodzenia na wsi. Tym razem postanawia je zrealizować i podstępem wprasza się na nie do rodzinnego domu koleżanki z pracy, która pochodzi z podlaskiej wioski. Niestety, kiedy kobieta przybywa na miejsce, doznaje szoku, ponieważ odbiega ono od jej wyobrażeń, które miała na podstawie książek oraz filmów. W związku z tym sama będzie próbowała stworzyć świąteczną atmosferę. Jak jej to wyjdzie? I przede wszystkim jak zareagują na to gospodarze?

Główna bohaterka jest dość specyficzna i może nie każdemu przypaść do gustu. Matylda jest atrakcyjną, dwudziestoośmioletnią singielką. Wyobrażała sobie starą, drewnianą chatkę, a na miejscu przeżyła szok zastając nowoczesny dom. Jej wizyta wywróciła życie gospodarzom, biorąc sprawy w swoje ręce, przez co może czytelnika irytować.  Ja jestem zupełnie inną osobą i nigdy bym się tak nie zachowała. Rozumiem jednak, że jej postać celowo została przerysowana.

Powieść ta została napisana w narracji trzecioosobowej. Styl Kosin jest lekki i książkę czyta się szybko. Mimo głównej bohaterki, która mnie drażniła, lektura ta przypadła mi do gustu. Autorka wplotła tu sporą dawkę humoru, ciepła, a przede wszystkim jest to historia pełna świątecznej atmosfery. Doceniam również to, że w miejscu, w którym znajduje się Matylda, tradycje i dawne obyczaje wciąż są utrzymywane.

„Dzwonki, gwiazdki i słomki” to przyjemna, ciepła świąteczna powieść. Bardzo podoba mi się jej klimat, malownicza wioska okryta białym puchem. Nie do końca jednak przekonała mnie do siebie główna bohaterka. Czytało się przyjemnie, ale nie będzie to moja ulubiona historia świąteczna.

Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger