
Tytuł
książki: Perłowa dama
Autor: Aleksandra
Polak
Wydawnictwo: Czwarta
strona
Ilość
stron: 456
Data
wydania: 18.04.2018
Alicja walczy o przetrwanie w mrocznych podziemiach
Hadesu, gdzie w każdym kącie czyha niebezpieczeństwo. Dziewczyna wierzy, że
członkowie Circus Lumos ją uratują, jednak sama również stara się wydostać z
tarapatów i aby tego dokonać zjednuje sobie Tristana. Udaje jej się uciec, ale
na tym nie kończą się jej przygody. Z Hadesu wyniosła pewną wiedzę i wierzy, że
uda jej się złamać klątwę ciążącą nad jej ukochanym oraz jego bratem
bliźniakiem. Jak niebezpieczna będzie to droga i czy uda jej się osiągnąć cel?
„Perłowa dama” to drugi tom serii Circus Lumos.
Zarówno obiecujące zapowiedzi z tyłu jak i przepiękne okładki przyciągają i
sprawiają, że chce się sięgnąć po te książki. Do pierwszej części miałam kilka
zastrzeżeń. Książka wydała mi się zawierać za mało magii, za mało cyrku, a ponadto
dało się tam odszukać inspirację pewną inną serią. Miałam jednak na uwadze, że
to debiut, a także świetne zakończenie pierwszej części, więc byłam pewna, że
dam autorce jeszcze szansę. Czy tym razem było lepiej?
Zacznę od bohaterów. Autorka o wiele lepiej
dopracowała postaci w tej części. Alicja w pierwszym tomie była trochę
irytująca – wiecznie niezdecydowana, biedna dziewczyna, którą trzeba było
ratować z opresji. Tutaj natomiast zachodzi sporą przemianę. Zdana tylko na
siebie pokazuje siłę i wolę walki. Nie brak jej także pomysłów, odwagi, bo w
końcu podjęła spore ryzyko, aby uciec z Hadesu. Jednak po przeczytaniu tej
części najwięcej mogłabym pisać o Tristanie, ale nie mogę tego zrobić, bo
niechcący mogłabym zdradzić zbyt wiele. Był dla mnie tu najciekawszą postacią –
i co z tego, że zrobił tyle złych rzeczy? Ale nie tylko złe, więc wydał mi się
o wiele bardziej intrygującą postacią niż np. jego brat Hadrian. Podobało mi
się w tej części także to, że członkowie Circus Lumos czyniący dobro, mają
jednak pewne sekrety, które po wyjściu na jaw są źródłem konfliktów.
O poprzedniej części pisałam, że przez jakieś
pierwszych 200 stron było trochę nudno, bo były to opisy codzienności głównej
bohaterki. W tej części natomiast od samego początku dzieje się wiele i jest
tak do samego końca, akcja ze strony na stronę przyspiesza i nie ma tu miejsca
na nudę. Książka od samego początku wciąga i ciężko ją odłożyć dopóki nie pozna
się zakończenia. Bardzo się cieszę, że dałam autorce drugą szansę, bo dzięki
temu miałam okazję zobaczyć jak dużą pracę wykonała, a także wyczekuję
kolejnego tomu. Jedyne co najbardziej mnie raziło w tej części to ponownie
widoczna inspiracja innymi książkami, np. ucieczka Alicji z Hadesu przypominała
mi ucieczkę z jednej z książek o pewnym czarodzieju.
Bardzo mi się podobał pomysł wykorzystania motywu
cyrku. Ja nieczęsto spotykam się z tym motywem w książkach. Jednak do „Króla
Kier” miałam zastrzeżenia, że ten motyw nie został należycie wykorzystany. Był
w tym pomyśle potencjał, ale zabrakło mi opisów wyczynów cyrkowych. W tej
części natomiast tych opisów nie brakuje – jest ich całkiem sporo, są magiczne,
wyjątkowe i bardzo mi się podobało to jak autorkę poniosła przy tym wyobraźnia,
bo te występy zdecydowanie różnią się od tego, co my możemy zobaczyć idąc do
cyrku.
„Perłowa dama” to bardzo udana kontynuacja. Jeśli
pierwsza część Was zraziła to warto dać szansę drugiej, mam nadzieję, że się
nie zawiedziecie, a może nawet będziecie zachwyceni. Tutaj na bohaterów spotyka
o wiele więcej przygód, niebezpieczeństw, a także jest o wiele więcej
magii.
Moja
ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.