Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mickey Bolitar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mickey Bolitar. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 grudnia 2017

Harlan Coben - Odnaleziony

Harlan Coben - Odnaleziony



Tytuł książki: Odnaleziony
Oryginalny tytuł: Found
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 352
Data wydania: 22.11.2017

Minęło osiem miesięcy od wypadku, w którym zginął ojciec Mickeya. W ciągu tego czasu pojawiło się wiele nowych poszlak i pytań, ale prawie żadnych odpowiedzi. Chłopak jednak wciąż uparcie wierzy, że to nikczemna intryga i że jego ojciec żyje. Nastolatek i w tej części oprócz tego prowadzi także inne śledztwa – jedno w sprawie afery dopingowej, jaka wybuchła w szkolnej drużynie koszykarskiej oraz próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego zniknięcia chłopaka Emy.

„Odnaleziony” to trzecia część przygód Mickeya Bolitaira. W tym tomie w końcu dostajemy odpowiedzi na większość pytań, które nie dawały nam spokoju podczas czytania dwóch poprzednich tomów. To, co mi bardzo przeszkadzało w trakcie tej lektury to tytuł. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale przez cały czas, kiedy ją czytałam, sądziłam, że tytuł zdradził mi zakończenie. Inną kwestią jest to, czy tytuł rzeczywiście się do tego odnosi i tego Wam absolutnie nie zdradzę, ale samo to uczucie, że tytuł mi to sugerował i sądziłam, że dotyczy tego jakoś trochę odbierało mi przyjemność z odkrywania losów Mickeya w tej części.

Ponownie jak w poprzednich częściach ogromnym plusem są bohaterowie. Ema, Łyżka i Mickey to wspaniała paczka, która razem rozwiąże każdą zagadkę. Mogą na siebie liczyć przyjemnie mi się czyta o takiej prawdziwej i szczerej przyjaźni. A jakby tego było mało to plusem jest również poczucie humoru wplecione w ich dialogi.

Ta trylogia to raczej thrillery dla młodszego czytelnika. Jak już na pewno wiecie Coben to mój ulubiony autor i lubię wszystkie jego książki, które przeczytałam, ale tę serię odrobinę mniej niż pozostałe jego pozycje. Mam wrażenie, że w „Odnalezionym” autor trochę zmniejszył jednak liczbę przerysowanych sytuacji w stosunku do poprzednich części. To są nastolatkowie, a sporo rzeczy przychodziło im bardzo łatwo i często mieli po prostu szczęście, co mogło się wydawać trochę naiwne i naciągane – wydaje mi się, że tutaj jest tego mniej.

Przeplatających się kilka wątków sprawia, że książka wciąga od pierwszych stron. A do tego fakt, że jest to ostatni tom trylogii i poczucie, że w końcu poznamy odpowiedzi na dręczące nas pytania powoduje, że nie możemy się od niej oderwać dopóki nie przeczytamy ostatniej strony. Mimo kilku minusów książkę czyta się szybko i polecam ją, ale nie każdemu może się spodobać, więc raczej młodszemu czytelnikowi.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.






poniedziałek, 13 listopada 2017

Harlan Coben - Kilka sekund od śmierci

Harlan Coben - Kilka sekund od śmierci






Tytuł książki: Kilka sekund od śmierci

Oryginalny tytuł: Seconds away
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 400
Data wydania: 20.10.2017












Mickey Bolitair podczas jednej z wizyt u Nietoperzycy zauważa zdjęcie mężczyzny, który był sanitariuszem zabierającym jego tatę po wypadku w karetce. Kobieta jednak twierdzi, że to Rzeźnik z Łodzi, który w czasie wojny był bezwzględny i zabił wiele osób. Jak to możliwe i czy staruszka powiedziała mu prawdę? Tymczasem Mickey natrafia na Schronisko Abeona, czyli organizację, która pomaga dzieciom i być może mają jakieś informacje o jego ojcu. A oprócz tego chłopak zostaje wplątany w strzelaninę i morderstwo – strzelano do jego koleżanki i jej mamy, a na chwilę przed tym wydarzeniem prowadził z dziewczyną rozmowę telefoniczną. Czy tym razem Mickey odkryje prawdę o wydarzeniach dotyczących jego ojca?

Tak samo jak w przypadku „Schronienia” w tej części także ogromnym plusem są bohaterowie. Łyżka i Ema są nieocenieni, a ich przyjaźń i pomoc dla Mickey’a jest bezcenna i bez nich z pewnością wiele razy by sobie nie poradził. Ta trójka bohaterów razem tworzy wspaniałe połączenie. Świetnie się uzupełniają, mogą na sobie polegać i bardzo ich polubiłam. W tej części wydają się być także trochę dojrzalsi niż w poprzedniej.

Ta książka, jak każda tego autora, zawiera mnóstwo poczucia humoru i jest to ogromna zaleta. Dialogi bohaterów jak zawsze są genialne i można przy nich dosłownie płakać ze śmiechu, co dodatkowo dodaje lekkości całemu tekstowi i sprawia, że czyta się go błyskawicznie.

„Kilka sekund od śmierci” to naprawdę dobry thriller z mnóstwem wątków, które wzajemnie się zazębiają, a akcja mnie z prędkością światła cały czas trzymając w napięciu. Po zakończeniu tej książki od razu będzie się chciało sięgnąć po trzecią część. Nie da się nudzić przy książkach tego autora.

Mimo, iż uważam, że ta seria to nie najlepsze dzieło autora to i tak będę Wam ją polecać. Wszystko, co wychodzi z pod jego pióra jest bardzo dobre i warto to przeczytać. „Kilka sekund od śmierci” to thriller może skierowany do trochę młodszego czytelnika, jednak i tak bardzo mi się podobał. Zawiera dokładnie to, czego oczekuję od tego gatunku jak i od tego autora. Intrygi, mnóstwo humoru, pełne napięcia wyczekiwanie i zaskakujące zakończenie ;)



Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.



niedziela, 15 października 2017

Harlan Coben - Schronienie

Harlan Coben - Schronienie





Tytuł książki: Schronienie
Oryginalny tytuł: Shelter
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 368 
 Data wydania: 29.09.2017













Mickey Bolitar jest nastoletnim bratankiem Myrona Bolitara. Chłopak widział śmierć swojego ojca, a to tragiczne wydarzenie sprawia, że jego matka trafia do szpitala, więc tymczasowo jest zmuszony zamieszkać u swojego wuja. Mickey w nowej szkole nawiązuje bliższe relacje z „Łyżką” oraz Emą – nie należą do najpopularniejszych osób w szkole, ale okazują się wspaniałymi przyjaciółmi. Pomagają mu rozwikłać zagadkę tajemniczego zniknięcia Ashley - wspólnej koleżanki ze szkoły, która spodobała się Mickey’owi, ale okazuje się, że nie mówiła o sobie prawdy. Jakby to było zbyt mało skomplikowane, kobieta, o której miejscowe dzieciaki opowiadają sobie straszne historie i przezywają ją „Nietoperzycą”, zaczepia nastolatka twierdząc, że jego ojciec nie umarł i nadal żyje. Mówiła prawdę, czy to tylko wymysły starej kobiety?

Pierwsze, o czym chcę napisać to wspaniali bohaterowie. Mickey, Łyżka i Ema stanowią świetną paczkę, która może na sobie polegać i wzajemnie się uzupełniają. Mam wrażenie, że nie ma zagadki, której ta trójka nie jest w stanie rozwikłać. Już sam pseudonim „Łyżka” jest dość nietypowy i intrygujący, jeśli chcecie wiedzieć skąd się wziął to musicie przeczytać „Schronienie” ;) Jest on osobą, która posiada wiedzę na naprawdę wiele tematów, których przeciętna osoba nie zna i nigdy nie wiadomo, kiedy może okazać się to pomocne. Natomiast Emma to dziewczyna, która stylizuje się na „gotkę”, ma sporo kompleksów, jest dość tajemnicza, ale jest wspaniałą przyjaciółką, na której można polegać. Co do Mickey’a mam kilka zastrzeżeń – oczywiście rozumiem to, że było mu ciężko po stracie ojca i po tym, co stało się z jego mamą, ale to nie zwalnia go z okazywania szacunku starszym! Mam tu na myśli Myrona, który nie jest nadopiekuńczy, daje nastolatkowi pełną swobodę i praktycznie go nie kontroluje, jest na zawołanie bratanka i pomaga mu nie znając szczegółów, a w zamian niestety otrzymuje spory powiew chłodu i lekceważenia.

Akcja „Schronienia” trochę się różni od pozostałych książek autora, bo dotyczy nastolatków i momentami mam wrażenie, że część wydarzeń jest mocno podkoloryzowana, bo ja, ani moi znajomi nie mieliśmy aż tak szalonych przygód będąc w ich wieku. Jednak poza kilkoma naciąganymi scenami książka jest bardzo dobra, w końcu to Coben ;) Wydarzenia od początku książki intrygują i sprawiają, że chce się poznać rozwiązanie zagadki. Bardzo spodobał mi się wątek „Nietoperzycy”, kobiety, którą miejscowe dzieciaki wzajemnie się straszyły i która sprawia wrażenie wariatki.



„Schronienie” to pierwszy tom trylogii przygód bratanka Myrona Bolitara. To książka Cobena, więc zawsze będę Wam ją polecać. Mimo kilku drobnych rzeczy, do których można się przyczepić to w dalszym ciągu jest bardzo dobry thriller, który warto przeczytać. A zakończenie sprawi, że od razu będziecie chcieli sięgnąć po kolejną część.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Albatros.





Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger