
Tytuł
książki: Ślub od pierwszego kliknięcia
Oryginalny tytuł: Married at first swipe
Autor: Claire
Frost
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość
stron: 320
Data
wydania: 11.08.2021
Claire Frost dorastała w Manchesterze jak środkowa siostra. Zawsze Chciała wykonywać pracę związaną z pisaniem. Po ukończeniu studiów z zakresu starożytności na Uniwersytecie w Bristolu zaczęła więc zdobywać doświadczenie w redakcjach czasopism. Nie słyszałam wcześniej o twórczości Frost, ale opis powieści "Ślub od pierwszego kliknięcia" wydał mi się interesujący i postanowiłam się z nią zapoznać.
Hannah żyje w ciągłym pośpiechu. Zmienia prace, mężczyzn i miejsca zamieszkania. Nigdzie nie zagrzała miejsca na stałe i nie ma szczęścia w miłości. Kiedy dowiaduje się o problemach najlepszej przyjaciółki Jess, wyrusza, aby jej pomóc. Save The Date to aplikacja randkowa, która ma połączyć dwie bratnie dusze. Hannah wpada więc na pomysł obustronnej korzyści, ona chce się ustatkować, a aplikacja przyjaciółki potrzebuje reklamy. Czy to naprawdę takie łatwe? Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Czy Hannah znajdzie szczęście, a jej przyjaciółka rozwiąże swoje problemy?
Hannah jest bohaterką charakterną, nie umiejącą usiedzieć w jednym miejscu. Całe życie spędziła na walizkach. I choć kocha podróże to pragnie wreszcie znaleźć ukochanego. Bardziej od niej polubiłam Jess. Kobieta ta od dwudziestu lat jest w związku małżeńskim z Tomem. I choć jej życie pozornie wydaje się idealne to takie nie jest. Jej związek przechodzi właśnie kryzys, a ona ukrywała to przed przyjaciółką.
Lektura ta jest lekka i czyta się ją dość szybko. Przyznam, że po intrygującym opisie oczekiwania miałam spore i autorka nie do końca im sprostała. W moim odczuciu akcja jest bardzo nierówna. Dużo miejsca zajęły przygotowania do ślubu, zabrakło mi więc samego ślubu. Z pewnością zaletą jest to, iż historia ta skłania do refleksji. No bo czy zdecydowalibyście się na ślub w ciemno? Czy powierzylibyście tak ważną w życiu decyzję aplikacji? Czy to możliwe, żeby umysł sztuczny lepiej dobrał nam partnera niż my sami? Kolejną istotną kwestią jest Jess i jej problemy z Tomem. Ten wątek był dla mnie o wiele bardziej interesujący. Domowe obowiązki, opieka nad dziećmi, rutyna po wielu latach małżeństwa, czyli po prostu codzienność, z którą z pewnością część czytelniczek będzie mogła się utożsamić.
"Ślub
od pierwszego kliknięcia" to historia lekka i niewymagająca, która z
pewnością idealnie sprawdzi się w letnie popołudnie. Pomysł na fabułę uważam za
ciekawy, wykonanie w mojej opinii jest nie do końca satysfakcjonujące.
Spędziłam z tą książką przyjemnie czas, ale nie zapadnie w mojej pamięci.
Moja ocena: 5/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.