
Tytuł
książki: Tamte dni, tamte noce
Oryginalny tytuł: Call me by your name
Autor: André Aciman
Wydawnictwo: Poradnia
K
Ilość
stron: 330
Data
wydania: 12.01.2018
Elio jest nastolatkiem i jak co roku spędza wakacje we
Włoszech. Dni mijają mu głównie na czytaniu książek oraz grze na pianinie. Jego
ojciec jest profesorem na uniwersytecie. Pewnego dnia odwiedza go pracujący nad
własną książką Amerykanin Oliver. Elio oddaje mu swój pokój i między innymi z
tego powodu początkowo darzy gościa niechęcią. Z czasem jednak jego emocje
względem Olivera całkowicie ulegają zmianie.
Autor zasłynął swoimi pracami na temat Prousta,
natomiast książka pod tytułem „Wyjście z Egiptu” przyniosła mu Nagrodę Whiting.
„Tamte dni, tamte noce” wydał w 2007 roku i powieść ta otrzymała Nagrodę
Literacką Lambda w kategorii Gay Fiction oraz została uznana przez „New York
Times” za książkę roku. Na podstawie „Tamtych dni, tamtych nocy” powstał film,
który zdobył Oscara. Chciałam poznać twórczość tego cenionego autora, więc
kiedy otrzymałam propozycję przeczytania tej pozycji, nie wahałam się, ani
chwili.
W tej książce pojawia się narracja pierwszoosobowa. W
tym przypadku z jednej strony mi się to podobało, a z drugiej nie do końca.
Taki sposób przedstawienia wydarzeń miał służyć temu, aby czytelnik mógł lepiej
zrozumieć emocje głównego bohatera. Jednak momentami było tego zbyt wiele. Większość
tekstu zawartego w tej pozycji to opisy przemyśleń i odczuć Elia, a dialogów
jest bardzo niewiele. Dlatego też trochę dłużyło mi się czytanie tej lektury.
Z wyżej wymienionego powodu akcja w tej książce jest
niespieszna. Choć cała historia dotyczy wakacyjnego romansu, to cieszę się, że
autor pozwolił, aby uczucie pomiędzy bohaterami rozwijało się powoli, a nie tak
jak w wielu romansach opisujących letnią miłość, wszystko dzieje się strasznie
szybko. Autor zadbał tutaj o to, aby początkowa niechęć, stopniowo przeradzała
się w nieśmiałe uczucie. Początkowo towarzyszyły temu speszenie, niepewne gesty,
czy aluzje, by potem przerodzić się w prawdziwą namiętność.
Elio choć jest nastolatkiem to muszę przyznać, że mimo
typowych zachowań dla osób w tym wieku, zachowywał się dość dojrzale. Nie
spędza lata np. na ciągłym imprezowaniu, tylko stara się robić coś pożytecznego
dla siebie i rozwijającego jak gra na pianinie, czy czytanie książek. Mimo, że
rodzące się uczucie jest pomiędzy nastolatkiem, a młodym dorosłym, uważam, że
zostało to opisane w dość dojrzały sposób. Sięgając po tę książkę trzeba jednak
mieć świadomość, że może zniesmaczyć
Cieszę się, że przeczytałam „Tamte dni, tamte noce”,
bo to coś zdecydowanie różnego od tego, co czytam zazwyczaj. Jeśli nie
przeszkadza Wam duża ilość opisów i powolny rozwój wydarzeń to myślę, że warto
sięgnąć po tę książkę i wyrobić sobie własne zdanie.
Moja
ocena: 7/10
Za e-booka dziękuję Wydawnitwu Poradnia K.