
Tytuł
książki: I żyli długo i… świątecznie
Oryginalny tytuł: Christmas Ever After
Autor: Karen Schaler
Wydawnictwo: Między
Słowami
Ilość
stron: 464
Data
wydania: 10.11.2021
Karen Schaler jest trzydziestokrotną laureatką
nagrody Emmy, pisarką, scenarzystką, prezenterką telewizyjną oraz dziennikarką.
Jest autorką scenariuszy bożenarodzeniowych filmów Hallmarka, Netflixa i
Lifetime’a. Oprócz świątecznych powieści oraz filmów, stworzyła również program
prawdziwego obozu gwiazdkowego dla dorosłych, który organizuje w różnych
miejscach świata, zapewniając uczestnikom magiczne wrażenia zaczerpnięte z jej
filmów oraz książek. Dzięki byciu twórczynią oraz gospodynią Travel Therapy TV
odbyła podróże do ponad sześćdziesięciu pięciu krajów świata.
Riley jest autorką książek, których sprzedaż od
pewnego czasu nie jest na zadowalającym poziomie. Aby zadbać o swój wizerunek
udziela w telewizji wywiadu. Pech chciał, że trafiła na wyjątkowo dociekliwego
dziennikarza, który wnika w jej życie prywatne, a konkretnie w sferę uczuciową.
Kobieta nie była na to przygotowana i naprędce opowiada, że do stworzenia
ostatniej książki, zainspirowała ją jej wielka miłość. Trzech jej byłych
partnerów ogląda ten program i każdy z nich sądzi, że to właśnie jego miała na
myśli. Nie wiele się zastanawiając podążają za nią do pensjonatu, w którym
Riley poprowadzi świąteczny obóz, ponieważ każdy chce ją odzyskać. Czy kobieta
odnajdzie miłość w te Święta?
Riley to osoba, która od dawna nie obchodzi Świąt w
tradycyjny sposób. Ten magiczny czas kompletnie jej nie cieszy i woli go
spędzić na Hawajach. Jest to jej sposób na ucieczkę przed trudnymi dla niej
wspomnieniami szczęśliwych chwil. Niestety obecnie jej kariera pisarska nie
zmierza w wymarzonym kierunku, więc musi robić rzeczy wbrew sobie, aby to
odmienić. Oprócz wywiadu i poprowadzenia obozu, ma za zadanie napisać świąteczną
powieść. Czytelnicy uznali bowiem, że w poprzedniej historii, którą stworzyła,
brakuje miłości, więc musi się wysilić podwójnie.
Styl Karen Schaler poznałam, kiedy rok temu czytałam
jej świąteczną powieść i polubiłam się z nim. Autorka zastosowała tu narrację
trzecioosobową i choć po przeczytaniu tytułu tej historii, możemy się domyślać
jak się ona potoczy to czyta się ją świetnie. Przede wszystkim magiczny,
świąteczny klimat bije niemal z każdej strony! Ciepło z rozpalonego kominka,
gorąca czekolada, piękny górski pensjonat i mnóstwo białego puchu wkoło. Aż
miałam chęć znaleźć się tam razem z bohaterami.
„I żyli długo i…świątecznie” to ciepła, urocza i
zabawna powieść świąteczna o miłości, nadziei i tym, co w życiu najważniejsze.
Choć jak większość tego typu historii trochę przewidywalna to bardzo przypadła
mi do gustu. Na końcu Schaler umieściła przepisy oraz propozycje gwiazdkowych
zabaw.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Między Słowami.