
Tytuł
książki: Ślad
Autor: Przemysław Żarski
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 512
Data
wydania: 12.02.2020
W 1993 roku w dniu studniówki, Sylwia Nowicka
pokłóciła się z chłopakiem i zdecydowała się pieszo wrócić do domu. Niestety
następnego dnia znika, a poszukiwania nic nie dają, ponieważ list pożegnalny
otrzymany przez rodziców sprawia, że wszyscy przestają wierzyć w porwanie.
Około dwadzieścia pięć lat później w jednym z mieszkań w Sosnowcu, policja
znajduje kasetę VHS, na której znajduje się nagranie zabójstwa młodej
dziewczyny. Komisarz Robert Kreft wraz z zespołem muszą ustalić, kim jest
ofiara, a także kto ją zabił. Czy te dwie sprawy są jakoś powiązane?
Przemysław Żarski ukończył Uniwersytet Śląski w
Katowicach. Jest dziennikarzem oraz od kilku lat zajmuje się marketingiem w
biurze prasowym. Uwielbia rocka, góry i koszykówkę. Debiutował powieścią „Umwelt”
w 2018 roku. Nie miałam wcześniej styczności z twórczością tego autora i
zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Sądzę, że dobrym podejściem było
nie posiadanie oczekiwań względem lektury „Śladu”, ponieważ zostałam bardzo
pozytywnie zaskoczona.
Akcja tej powieści rozgrywa się dwutorowo,
wydarzenia teraźniejsze przeplatają się z tymi sprzed dwudziestu pięciu lat, a czytelnik
poznaje je w narracji trzecioosobowej. Każdy rozdział rozpoczyna się
informacją, jakiego bohatera on dotyczy, w jakich czasach oraz miejscu się
rozgrywa. Myślę, że to spore ułatwienie, ponieważ ze względu na przeskoki w
czasie oraz sporą liczbę postaci, można początkowo się trochę gubić i odnieść
wrażenie, że powieść jest chaotyczna. Warto więc czytać ją w skupieniu,
ponieważ wielowątkowość „Śladu” to moim zdaniem zaleta. Nie znajdziemy tu
krwawych opisów pełnych brutalności. Za to dzięki mnogości wątków i stopniowemu
napięciu, ciężko od tej lektury się oderwać.
Żarski w swoim kryminale wykreował postaci barwne,
rzeczywiste i przede wszystkim takie, które są istotne. Robert Kreft zmaga się
z demonami przeszłości, ale poza tym nie jest typowym policjantem, jakich
zazwyczaj spotykamy w tego typu powieściach. Uryga trochę się w życiu pogubił i
było mi go szkoda, ponieważ wydaje się, że na naprawienie niektórych spraw jest
już zbyt późno. Postaci występujących w tej powieści jest o wiele więcej i nie
chcę psuć Wam przyjemności z samodzielnego ich poznawania.
„Ślad” to świetny wielowątkowy kryminał z dobrze
zbudowanym napięciem, który wciąga od samego początku. Mroczny Sosnowiec,
tajemnice, zdrady, kłamstwa i zbrodnie to wszystko znajdziecie w tej książce.
Zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i z pewnością sięgnę po kolejny tom
jak tylko się ukaże.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.