Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwartet szetlandzki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwartet szetlandzki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 października 2020

Ann Cleeves – Dziki ogień

Ann Cleeves – Dziki ogień

 


Tytuł książki: Dziki ogień

Oryginalny tytuł: Wild fire

Autor: Ann Cleeves

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 480

Data wydania: 30.09.2020

Ann Cleeves jest jedną z najbardziej cenionych brytyjskich autorek kryminałów. Dorastała na wsi w Herefordshire oraz North Devon.  Jej książki zostały przetłumaczone na 20 języków, a także doczekały się kilku ekranizacji. „Seria Szetlandzka” została zekranizowana przez telewizję BBC, a serial „Shetland” w 2018 roku okrzyknięto jednym z 10 najlepszych seriali kryminalnych wszech czasów. Za swoje książki otrzymała szereg nagród, między innymi w 2017 roku otrzymała Diamentowy Sztylet od Stowarzyszenia Pisarzy Literatury Kryminalnej. „Dziki ogień” to ósmy i ostatni tom serii „Kwartet szetlandzki”. Choć w każdej z tych książek rozwiązywana jest inna sprawa to ze względu na wątki poboczne polecam czytać je we właściwej kolejności.

Rodzina Flemingów przeprowadza się na Szetlandy w nadziei, że będzie to dla nich oraz ich autystycznego syna miejsce na lepsze życie. Niestety poprzedni właściciel domu popełnia samobójstwo, a podejrzenie pada na nich. Sprawy nie ułatwia, że niedługo po tym w ich domu zostaje odnalezione również ciało opiekunki do dziecka. Sprawą zajmie się Jimmy Perez oraz Sandy Wilson. Co odkryją i czy naprawdę nowo przybyła rodzina ma coś wspólnego z tymi wydarzeniami?

Jeśli czytaliście poprzednie tomy Kwartetu szetlandzkiego to dobrze wiecie, czego spodziewać się po autorce. Tym razem jest dość podobnie. Historia została opowiedziana w narracji trzecioosobowej. Akcja jest niespieszna jednak w przypadku Cleeves jest to zaletą. Umie tworzyć niepowtarzalny klimat, a także odpowiednio zbudować napięcie. Autorka umie tworzyć historie ciekawe, intrygujące, a przy tym wodzić czytelnika za nos, choć ja akurat przewidziałam, kto stoi za niepokojącymi Szetlandy wydarzeniami.

Jeśli chodzi o bohaterów to ciężko było mi się z nimi rozstać, ponieważ przez te osiem tomów bardzo się z nimi zżyłam. Uważam jednak, że seria ta została zakończona w odpowiedni sposób i w odpowiednim momencie. Uwielbiam motyw małych, zamkniętych społeczności, a Cleeves umie takie kreować rewelacyjnie. Każda postać jest zupełnie inna, każda ma inne sekrety do ukrycia, jednak równocześnie każda jest bardzo realna, a przede wszystkim łączy ich to, że nie chcą puścić pary z ust.

„Dziki ogień” to świetne zakończenie serii. Interesująca intryga, dobrze zbudowane napięcie, a także realni bohaterowie to elementy, które między innymi sprawiły, że książka ta bardzo mi się podobała. Choć trochę mi smutno z powodu zakończenia serii to pocieszam się tym, że przede mną wciąż serial, który powstał na jej podstawie.


Moja ocena:


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



sobota, 30 maja 2020

Ann Cleeves – Grząska ziemia

Ann Cleeves – Grząska ziemia


Tytuł książki: Grząska ziemia
Oryginalny tytuł: Cold earth
Autor: Ann Cleeves
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 464
Data wydania: 20.05.2020

Na Szetlandach obecnie jest zima. Ulewny deszcz powoduje osunięcie się ziemi, która stacza się w dół zbocza. Jimmy Perez, który był w tym czasie na pogrzebie, wszystko obserwował. Lawina błota oraz ziemi uderzyła w dom. Wszyscy byli przekonani, że nikt tam nie mieszkał, jednak kiedy komisarz udaje się na oględziny, okazuje się, że się mylili. W środku odnajduje ciało kobiety ubranej w elegancką, czerwoną suknię, zupełnie nieodpowiednią do obecnej pogody. W trakcie śledztwa wychodzi na jaw, że ofiara nie żyła w momencie, kiedy ziemia uderzyła w dom. Kim więc była i co jej się przydarzyło? Czy Jimmy Perez rozwiąże tą zagadkę?

Ann Cleeves jest pisarką, na której książkach powstały seriale „Vera” oraz „Shetlands”. Jest autorką ponad dwudziestu pięciu powieści. W 2006 roku przyznano jej nagrodę Sztyletu Duncana Lawriego za powieść „Czerń kruka”, a w 2012 roku umieszczono ją w Galerii Sław Laureatów Nagród Stowarzyszenia Pisarzy Literatury Kryminalnej. Twórczość Cleeves polubiłam od pierwszego tomu serii o Szetlandach. „Grząska ziemia” to siódma już część cyklu. Choć każdy tom dotyczy innego śledztwa to jednak ze względu na wątki poboczne zalecam czytanie ich we właściwej kolejności.

Styl Ann Cleeves w „Grząskiej ziemi” jest dokładnie taki sam jak w poprzednich częściach. Akcja powieści snuje się niespiesznie, a swoimi opisami autorka buduje atmosferę gęstą, mglistą, pełną tajemnic i niedopowiedzeń, co sprawia, że lektura trzyma w napięciu od samego początku. Fabuła pełna jest zaskakujących zwrotów akcji. Cleeves porusza w tej powieści istotne tematy takie jak alkoholizm, walka z nałogiem, a także jego wpływ na całą rodzinę.

Jimmy Perez to bohater, którego polubiłam od pierwszego tomu. Nie brak mu wad, ale jednocześnie jest dobrym policjantem. Jest inteligentny i wysnuwa często właściwe wnioski. Społeczność Szetland to osoby, które się dobrze znają, a powiązania między nimi nie są oczywiste. Poszukiwanie prawdy, kiedy wszyscy mieszkańcy milczą, jest ogromnym wyzwaniem. Po raz kolejny jestem pod wrażeniem kreacji psychologicznej postaci, które bardzo różnorodne, a przy tym realistyczne.


„Grząska ziemia” to kolejny rewelacyjny kryminał, który wyszedł spod pióra Ann Cleeves. W jej książkach pojawia się wszystko, czego oczekuję od tego gatunku. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu serii szetlandzkiej, a po jego skończeniu mam w planach obejrzeć w końcu serial na jej podstawie. Fani gatunku powinni poznać tę serię!


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


poniedziałek, 10 lutego 2020

Ann Cleeves – Mgliste powietrze

Ann Cleeves – Mgliste powietrze
Tytuł książki: Mgliste powietrze
Oryginalny tytuł: Thin air
Autor: Ann Cleeves
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 464
Data wydania: 29.01.2020


Na Unst, czyli najbardziej wysuniętą na północ wyspę Szetlandów, przybywa grupa przyjaciół z Londynu. Liczą na dobrą zabawę na weselu, jednak los ma dla nich inne plany. W trakcie przyjęcia znika jedna z uczestniczek Eleanor Longstaff. Przerażeni gości rozpoczynają poszukiwania, jednak wydaje się, że kobieta rozpłynęła się we mgle. Jedna z osób obecnych na weselu nagle dostrzega za mgłą postać małej dziewczynki, a to sprawia, że mieszkańcy wyspy zaczynają wspominać legendę o pewnym tragicznym wydarzeniu z przed lat. Sprawą zajmują się Jimmy Perez i Willow Reeves.

„Mgliste powietrze” to szósty już tom rewelacyjnej serii „Kwartet szetlandzki”. Wszystkich części jest osiem, więc liczę, że i pozostałe niedługo pojawią się w Polsce. Ann Celeeves jest cenioną brytyjską autorką, której książki zostały przetłumaczone na 20 języków i doczekały się kilku ekranizacji. Za swoją twórczość otrzymała również wiele nagród. Pokochałam jej twórczość na serię szetlandzką, lecz mam w planach sprawdzenie także innych jej cyklów.

Cleeves zastosowała tu narrację trzecioosobową. Podobnie jak w pozostałych tomach autorka stworzyła niesamowity klimat – gęsty, mroczny, pełen tajemnic. I choć akcja jest mało dynamiczna to lektura ta wciąga od samego początku. Uwielbiam intrygi stworzone przez Cleeves i tutaj także udało jej się skutecznie wodzić mnie za nos. Choć zwykle nie przepadam za wątkami paranormalnymi w kryminałach, tutaj w ogóle mi to nie przeszkadzało i było ciekawym oraz subtelnym urozmaiceniem.

Jimmy Perez zyskał moją sympatię już w pierwszym tomie. Dał się poznać jako sumiennie wykonujący swoje obowiązki policjant. Czasami musi podjąć niełatwe decyzje, a także łączyć pracę z życiem prywatnym, w którym pojawiły się nowe obowiązki. Pozostałe postaci również zasługują na uznanie, ponieważ Cleeves rewelacyjnie kreuje swoich bohaterów pod względem psychologicznym.


„Mgliste powietrze” to rewelacyjne połączenie kryminału z wątkiem obyczajowym. Niespieszna, ale intrygująca akcja, mnóstwo niewiadomych, a także wyraziste postaci to czynniki, które sprawiają, że uwielbiam twórczość Cleeves i ja od jej książek nie mogę się oderwać. Z niecierpliwością czekam na dwa pozostałe tomy serii, by w końcu móc ją porównać z serialem.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

piątek, 8 listopada 2019

Ann Cleeves – Martwa woda

Ann Cleeves – Martwa woda

Tytuł książki: Martwa woda
Oryginalny tytuł: Dead water
Autor: Ann Cleeves
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 464
Data wydania: 02.10.2019

Spokój mieszkańców Szetlandów ponownie zostaje zakłócony. W jednej z łodzi zostaje znaleziony martwy dziennikarz Jerry Markham. Mężczyzna urodził się tutaj, jednak przeprowadził się do Londynu, gdzie odnosił sukcesy na polu zawodowym. Sprawą zajmuje się młoda detektyw Willow. Pomaga jej Jimmy Perez, który wciąż nie poradził sobie z wydarzeniami sprzed sześciu miesięcy. Dlaczego redaktor zginął? I dlaczego w ogóle wrócił, skoro nie miał tu zbyt wielu bliskich osób?

Ann Cleeves to ceniona brytyjska autorka, której kryminały są tłumaczone w 23 krajach. Za swoje powieści otrzymała wiele nagród, między innymi w 2017 roku Złoty Sztylet od Stowarzyszenia Pisarzy Literatury Kryminalnej. "Martwa woda" to piąty tom serii "Kwartet szetlandzki". Bardzo polubiłam ten cykl i niezwykle cieszy mnie fakt, że nie zakończył się on na czterech tomach. Teoretycznie w każdej części detektywi rozwiązują inną zagadkę kryminalną, ale ze względu na wątki dotyczące ich życia osobistego, warto czytać je we właściwej kolejności.

Styl Ann Cleeves jest lekki. Jej powieści cenię przede wszystkim za wspaniały klimat. Wyspy szetlandzkie są pełne tajemnic, niedopowiedzeń i mroku. Akcja tej książki nie jest zbyt dynamiczna i nie jest tu zbyt krwawo, ale to jest właśnie mocna strona pióra Cleeves. Nie potrzeba zawrotnego tempa akcji, czy wielu trupów oraz brutalności, aby fabuła czytelnika całkowicie pochłonęła. Równolegle ze sprawą kryminalną, toczy się zwyczajne życie mieszkańców. Warstwa obyczajowa jest tu mocno rozbudowana, a dobrze wykreowane postaci dopełniają tę książkę.

Autorka ponownie przenosi czytelnika do małej zamkniętej społeczności. Bohaterowie ci świetnie się znają, wiele o sobie wiedzą, a jednocześnie nie chcą obcym osobom zdradzać zbyt wiele. Każdy z nich zmaga się z osobistymi tragediami, nie jest bez wad, dzięki czemu wydają się realni. Nie da się być wobec nich obojętnym. W tej części Jimmy Perez, który wciąż zmaga się ze swoim dramatem schodzi na drugi plan, a na pierwszy wysuwają się inne postaci, które do tej pory były bohaterami pobocznymi.


Ann Cleeves rewelacyjnie buduje napięcie, nawet przy dość wolno rozgrywających się wydarzeniach. "Martwa woda" to lektura, od której ciężko się oderwać dopóki nie pozna się zakończenia. Autorka rewelacyjnie podsuwa mylne tropy i wodzie czytelnika za nos ciągle podrzucając kolejne kłamstwa i sekrety. Nie mogę się już doczekać kolejnego tomu!


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


niedziela, 21 lipca 2019

Ann Cleeves - Błękit błyskawicy

Ann Cleeves - Błękit błyskawicy


Tytuł książki: Błękit błyskawicy
Oryginalny tytuł: Blue Lightning
Autor: Ann Cleeves
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 424
Data wydania: 19.06.2019

Jimmy Perez przybywa na wyspę Fair Isle, ponieważ mieszka tu jego rodzina. Mężczyzna planuję wkrótce się pobrać z Fran i pragnie ją przedstawić najbliższym. Na jego cześć zostaje wydane przyjęcie w starej latarni. Choć na zewnątrz szaleje sztorm, nie przeszkadza im to w zabawie. Jednak kolejnego dnia na wyspie zostaje odnalezione ciało kobiety. Od początku wiadomo, że doszło do strasznej zbrodni, ponieważ zabójca postarał się o teatralną oprawę i wplótł swojej ofierze we włosy ptasie pióra. Kim jest morderca i dlaczego to zrobił?

"Błękit błyskawicy" to czwarty tom "Kwartetu szetlandzkiego". Teoretycznie skoro to kwartet to powinien być ostatnim tomem. Na szczęście jednak autorka wyszła na przeciw swoim fanom i napisała kolejne części, które ukażą się również w Polsce. W każdej z tych książek Perez prowadzi śledztwo w innej sprawie, jednak wątki poboczne z jego życia prywatnego są ze sobą powiązane. Zalecam więc zapoznawanie się z tą serią we właściwej kolejności. Bardzo lubię tę serię i nie mogłam się doczekać tej premiery.

Tworzenie małych, zamkniętych społeczności to coś, co Cleeves wychodzi perfekcyjnie. Z powodu szalejącego sztormu i pogody, która z godziny na godzinę coraz bardziej się pogarszała, na wyspę nie są w stanie dotrzeć żadne posiłki, ani statkiem, ani samolotem. W związku z tym Jimmy Perez bez wsparcia oraz specjalistycznego sprzętu, musi sobie poradzić sam z wytropieniem mordercy. Jest mu ciężko podejść do tej sprawy profesjonalnie, ponieważ wychował się na Fair Isle i mieszkańcy są mu znani. Im więcej mijało czasu od zbrodni, tym bardziej ludzie stawali się nerwowi. W takiej małej społeczności każdy zna każdego i nikt nie chce zdradzać tajemnic. Komisarzowi ciężko przebić się przez mur milczenia. Uważam, że autorka bardzo dobrze poradziła sobie z kreacją postaci pod względem psychologicznym

Cleeves zbudowała tu świetną atmosferę. Opisy pogody, wyspa odcięta od ludzkości sprawiły, że klimat jest klaustrofobiczny. Im dalej, tym bardziej jest niepokojąco. Wiadomo, że mieszkańcy coś ukrywają, więc pojawia się tu mnóstwo sekretów i niedopowiedzeń. Autorka umiejętnie wodzi czytelnika za nos, by na końcu go zupełnie zaskoczyć. Akcja rozwija się tu dość powoli, ale w przypadku powieści Cleeves to zaleta. Nie potrzeba wielu trupów i makabrycznych opisów, aby stworzyć rewelacyjny kryminał. 

"Błękit błyskawicy" to jak dotąd moja ulubiona część "Kwartetu szetlandzkiego". Cleeves po raz kolejny pokazuje tu, że perfekcyjnie radzi sobie z budowaniem zamkniętych społeczności, gęstego, mrocznego klimatu, a także z wodzeniem czytelnika za nos. Finał tej powieści również podnosi moją ocenę, ponieważ zaskakuje, a jednocześnie pozostawia z wieloma niewiadomymi. Bardzo się cieszę, że autorka nie zakończyła tej serii na tym tomie i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych!



Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


czwartek, 14 marca 2019

Ann Cleeves - Czerwień kości

Ann Cleeves - Czerwień kości



Tytuł książki: Czerwień kości
Oryginalny tytuł: Red bones
Autor: Ann Cleeves
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 464
Data wydania: 13.02.2019


Na Whalsay przybywają dwie Angielki w celu prowadzenia wykopalisk archeologicznych. W trakcie tego zajęcia, znajdują one kości czaszki, które nie wiadomo od jak dawna się tam znajdowały. Niedługo po tym odkryciu ginie właścicielka terenu, na którym znajdowało się to znalezisko. Wszystko wskazuje na to, że Mima zginęła przypadkowo podczas polowania na króliki. Wygląda to na wypadek, jednak kiedy niedługo po tym pojawia się kolejny trup, deketyw Jimmy Perez, ma coraz więcej wątpliwości i zaczyna łączyć te dwie śmierci.

„Czerwień kości” to trzeci tom serii „Kwartet szetlandzki”, a wszystkich tomów serii powstało osiem, więc liczę na to, że niedługo ukaże się i w Polsce reszta tych książek. Poprzednie dwie części zrobiły na mnie duże wrażenie. Choć są dalekie od tego, co zazwyczaj lubię w kryminałach to ujęły mnie właśnie tym, że są świetnym wyjątkiem od reguły. Póki co najnowszy tom oceniam najlepiej i już nie mogę się doczekać kolejnych części.

Ponownie mamy tu do czynienia z małą zamkniętą społecznością. Mimo, że to już kolejna książka autorki, która korzysta z tego zabiegu w swojej powieści, ani trochę się nie nudziłam i nie czułam, że z czymś się powtarza. Tym razem mamy do czynienia z ludźmi, którzy skrzętnie ukrywają swoje sekrety i nie chcą, aby na jaw wyszły konflikty między dwiema rodzinami. Powody mogą wydawać się banalne i oczywiste, jednak to wystarczy, aby na mieszkańców wyspy sprowadzić nieszczęście.

Sprawę prowadzi dobrze już znany czytelnikom z poprzednich tomów, Jimmy Perez, któremu pomaga Sandy Wilson. Drugi z mężczyzn ma nadzieję wiele się nauczyć od starszego i bardziej doświadczonego kolegi, jednak będzie mu to utrudniał osobisty charakter prowadzonej przez nich sprawy. Mima była jego babcią. Cleeves pozwoliła w tej książce na spotkanie czytelnika zarówno ze znanymi mu już postaciami jak i zupełnie nowymi. Zadbała jednak o to, żeby każdą z postaci dopracować i dokładnie przedstawić pod względem psychologicznym.

Umiejscowienie akcji w Szetlandach było świetnym posunięciem. Klimat spowitej mgłą wyspy, mrok oraz zachmurzenie stworzyły mroczny, upiorny klimat, któremu towarzyszył dreszczyk emocji podczas lektury. W „Czerwieni kości” warstwa obyczajowa została jeszcze bardziej rozwinięta, ale wątek kryminalny wcale na tym nie stracił. Dzięki takiemu rozwinięciu fabuły akcja toczy się powoli, ale pojawia się dużo zwrotów akcji, a zakończenie może zaskoczyć.


Ann Cleeves tworzy świetne kryminały, w których akcja nie pędzi ze strony na stronę, ale mają tyle innych zalet, że ciężko się od nich oderwać. „Czerwień kości” trzyma w napięciu, autorka myli tropy i zaskakuje. Zdecydowanie jestem fanką jej twórczości i nie mogę się doczekać kolejnych jej książek.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.





niedziela, 13 stycznia 2019

Ann Cleeves - Biel nocy

Ann Cleeves - Biel nocy


 Tytuł książki: Biel nocy
Oryginalny tytuł: White nights
Autor: Ann Cleeves
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 424
Data wydania: 14.11.2018

Pewnego letniego dnia na Szetlandach artystka Bella Sinclair organizuje przyjęcie, podczas którego prezentuje obrazy swoje oraz Fran Hunter. W trakcie wydarzenia pewien nikomu nieznany Anglik wybucha płaczem i twierdzi, że nie wie kim jest, ani jak się tu znalazł. Następnego dnia Kenny znajduje jego zwłoki powieszone w hangarze łodziowym na przystani. Widok jest bardzo nietypowy, ponieważ mężczyzna ma na twarzy maskę klauna. Jimmy Perez stara się rozwiązać tę sprawę.

„Biel nocy” to drugi tom serii „Kwartet szetlandzki”. Cleeves w poprzedniej książce pokazała, że nie zawsze w kryminale musi być mnóstwo rozlewu krwi, przemocy, czy brutalności, aby była to dobra lektura. „Czerń kruka” to pozycja, która zrobiła na mnie dobre wrażenie i nie mogłam dać czekać kolejnej części zbyt długo na swoją kolej, ponieważ chciałam sprawdzić jak autorka wypadnie tym razem.

Akcja „Bieli nocy” dzieje się kilka miesięcy po wydarzeniach toczących się w poprzednim tomie. Tym razem cała historia rozgrywa się latem, kiedy na Szetlandach występują tak zwane białe noce. Jest to zjawisko, kiedy nocą nie zapadają całkowite ciemności, w związku z czym dzień miesza się z nocą. Muszę przyznać, iż ciekawym pomysłem było wykorzystanie t tego zabiegu w książce, ponieważ pomogło utworzyć klimat pełen tajemniczości oraz stworzyć atmosferę, w której nic nie jest takie jak się wydaje.


W tej części ponownie spotykamy się z niektórymi bohaterami poznanymi w pierwszym tomie. Tą książką Cleeves utwierdziła mnie w tym, że potrafi kreować postaci rzeczywiste, z którymi można się utożsamić, ponieważ nie są przerysowani i borykają się ze zwyczajnymi problemami. Bohaterowie wiodą spokojne życie, gdzie każdy zna każdego, jednak tajemnice z przeszłości doganiają ich w najmniej odpowiednim momencie.

Zazwyczaj wolę kryminały, w których dużo się dzieje, co chwilę pojawiają się kolejne zwłoki, a akcja ciągle przyspiesza. Cóż, tutaj otrzymałam zupełne przeciwieństwo i okazało się, że w tym przypadku bardzo mi się to spodobało. Cały urok „Bieli nocy” polega na tym niespiesznym tempie, w czasie którego poznajemy bliżej życie mieszkańców. Ta książka to doskonały przykład, że nie zawsze musi być mnóstwo rozlewu krwi, aby było ciekawie i aby czytelnik nie mógł się oderwać od lektury.

„Biel nocy” to powieść, którą czyta się szybko, ponieważ wciąga od samego początku, a klimat małej, zamkniętej społeczności oddziałuje na wyobraźnię czytelnika. Polubiłam styl Cleeves, dzięki dwóm pierwszym tomom serii „Kwartet szetlandzki” i z niecierpliwością wyczekuję kolejnego!


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



poniedziałek, 7 stycznia 2019

Ann Cleeves - Czerń kruka

Ann Cleeves - Czerń kruka

Tytuł książki: Czerń kruka
Oryginalny tytuł: Raven black
Autor: Ann Cleeves
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 416
Data wydania: 22.08.2018

Pewien zimowy styczniowy poranek na Szetlandach odmienia spokojne dotąd życia mieszkańców. Fran Hunter wracając do domu, znajduje w śniegu ciało nastolatki. Wydarzenie wstrząsa mieszkańcami całej wyspy, a wszyscy niemal jednogłośnie obarczają winą miejscowego samotnika Magnusa Taita. Detektyw Jimmy Perez razem z kolegami ze Szkocji rozpoczynają śledztwo w tej sprawie, ponieważ aby kogoś skazać, potrzeba dowodów.

Ann Cleeves dorastala na wsi w Herefordshire, a później w North Devon. Za swoje kryminały zebrała szereg nagród, a w 2017 roku otrzymała Złoty Sztylet od Stowarzyszenia Pisarzy Literatury Kryminalnej, które jest najwyższym tego typu wyróżnieniem w Wielkiej Brytanii. Jej książki zostały przetłumaczone na 20 języków i doczekały się kilku ekranizacji. Bardzo lubię klimat małych, zamkniętych społeczności, więc nie mogłam się doczekać lektury „Czerni kruka”, będącego pierwszym tomem serii „Kwartet szetlandzki”.

Cleeves świetnie przedstawiła tu niewielkie środowisko ludzi. Z całą pewnością pomocne były jej własne doświadczenia, które pozwoliły jej tak realnie przybliżyć czytelnikowi wzajemne relacje i zależności międzyludzkie w takiej grupie osób. Mieszkańcy opisywanej szetlandzkiej wyspy czuli się bardzo bezpiecznie, każdy każdego znał i wszyscy wszystko o sobie wiedzieli. W związku z tym nie czuli potrzeby zamykania na noc drzwi, czy surowego nadzorowania godzin powrotów swoich dzieci. Nie widzieli zagrożeń wśród siebie, jedyne na co kazali uważać swoim pociechom było nie podchodzenie zbyt blisko do krawędzi klifu.

Autorka stopniowo budowała tutaj napięcie. Znajdziemy tu sporo opisów, które uważam, że w tym przypadku są potrzebne, aby dobrze przedstawić mieszkańców wyspy, a także, aby bohaterowie wydawali się realni. Wbrew pozorom ich życie nie jest sielanką i spotykają się z problemami jak każdy, np. ciężka choroba bliskiej osoby. Zazwyczaj wolę, kiedy w kryminałach akcja ze strony na stronę przyspiesza, ale tutaj było to potrzebne, aby stworzyć klimat pełen niepokoju, podejrzeń i lęku.

„Czerń kruka” to kryminał, który zasługuje na uwagę ze względu na dobrze stworzony klimat oraz kreację bohaterów. Niektóre rzeczy byłam w stanie przewidzieć i z pewnością niektórych mogą przynudzać liczne opisy, nie zmienia to jednak faktu, że mi ta lektura się podobała i cieszę się, że mogę od razu sięgnąć po drugi tom.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger