
Tytuł książki: Miłość na Gwiazdkę
Oryginalny tytuł: The White Christmas Inn
Autor: Colleen Wright
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 352
Data wydania: 14.11.2018
Niewielki pensjonat Evergreen Inn
znajdujący się w Vermont to miejsce, które krzyżuje ze sobą drogi różnych
bohaterów. Część planowała spędzić tu Święta, a część została zmuszona błagać o
wolny pokój, ponieważ ze względu na śnieżycę, drogi zostały pozamykane i
udaremniło im to dalszą podróż. Molly przybywa do pensjonatu napisać książkę,
ponieważ terminy ją gonią, ale poznaje tu przystojnego mężczyznę z dwoma
córkami, które jej to uniemożliwiają. Hannah z rodzicami oraz przyjaciółką
przybyła tu na swój ślub. Zaś Jeanne i Tim borykają się z kłopotami finansowymi
i wszystko wskazuje na to, że po Świętach będą zmuszeni sprzedać to malownicze
miejsce.
Colleen Wright wychowała się w
zaśnieżonych miesteczkach w Michigan, gdzie uwielbiała czytać książki przy
kominku. Obecnie mieszka oraz pracuje na Brooklynie. Nigdy wcześniej nie
słyszałam o tej autorce, a natrafiłam na nią podczas poszukiwań świątecznej
lektury. Opis obiecujący wielowątkową fabułę oraz piękna i klimatyczna okładka,
przykuły moją uwagę i postanowiłam sięgnąć po tę książkę.
Styl Colleen Wright jest lekki,
książkę czyta się bardzo szybko. Autorka postawiła tu na narrację
trzecioosobową. Rozdziały są krótkie i przeplatają się na zmianę – w istotnym
momencie Wright postanawia przerwać i rozpocząć kolejny rozdział z wątkiem
innych bohaterów. Dzięki temu ciężko było odłożyć tę lekturę, chociaż jestem
pewna, że większości czytelników uda się trafnie przewidzieć zakończenie
każdego wątku.
Każda z postaci jest na innym etapie
życia i zmaga się z jakimś problemem. Molly goni termin oddania książki, a
także doskwiera jej samotność po śmierci mamy. Marcus wciąż próbuje się mierzyć
z samodzielnym wychowywaniem dwóch córek. Hannah zostaje porzucona. Zaś Jeanne
i Tim to małżeństwo z wieloletnim stażem, które oprócz kłopotów finansowych
musi popracować nad wzajemnym zrozumieniem. Oczywiście to nie wszyscy
bohaterowie, ale ich wątki podobały mi się najbardziej. Mam pewne zastrzeżenia,
że Hannah bardzo szybko poradziła sobie z cierpieniem po tym, co ją spotkało. Jednak
cała akcja książki rozgrywa się w ciągu około 48 godzin, więc biorąc poprawkę
na to, nie za bardzo widzę możliwość rozwinięcia bardziej tego wątku w tak
krótkim czasie. Najbardziej urzekł mnie wątek Molly i Marcusa oraz dziewczynek.
Tym, co szczególnie zwróciło moją
uwagę i bardzo mi się spodobało są opisy wprowadzające w świąteczny klimat. Mam
na myśli, zarówno charakterystykę ozdób ręcznie wykonanych prze Jeanne jak i
każdej rzeczy, którą kupiła z myślą o wystroju pensjonatu. Ale oprócz dekoracji
nie mogę nie wspomnieć o opisach aromatycznych potraw i słodkości, od których
można zgłodnieć!
„Miłość na Gwiazdkę” to ciepła
opowieść o miłości, samotności, życzliwości wobec drugiego człowieka, a także
stawianiu czoła przeciwnościom losu. Choć historie rozgrywające się na kartach
tej powieści są do bólu przewidywalne to dokładnie takiej lektury potrzebowałam
w tym przedświątecznym okresie, a gdyby Evergreen Inn istniało naprawdę to z
przyjemnością bym się tam wybrała!
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.