
Tytuł książki: Basic Witches. Magia kobiecości
Oryginalny tytuł: Basic Witches
Autorki: Jaya Saxena, Jess Zimmerman
Wydawnictwo: Feeria
Ilość stron: 240
Data wydania: 03.10.2018
Są na świecie kobiety, które mimo, iż robią niewiele
lub praktycznie nic, przyciągają spojrzenia i zwracają na siebie uwagę. Czasami
to kwestia wyglądu, a czasami usposobienia. W tej książce jednak nazywane jest
to magią kobiecości i jest to opowieść o współczesnych czarownicach. Czy jesteś
jedną z nich lub chciałabyś się nią stać?
Z opisu książki było wiadomo, że nie dowiemy się z
niej jak komunikować się z duchami, czy jak lewitować. Wnioskowałam, że będzie
ona zawierać informacje dotyczące bycia współczesną czarownicą i było dla mnie
zrozumiałe, że raczej nie będą to porady dotyczące latania na miotłach,
machania różdżką i posiadania czarnych kotów. Spodziewałam się jednak czegoś
bardziej przyziemnego.
„Basic Witches” to książka podzielona na rozdziały o
różnej tematyce, w których znajdziemy porady i informacje dotyczące podstaw
takich jak kim jest współczesna czarownica oraz co nazywamy magią. W kolejnych
fragmentach znajdziemy teksty dotyczące dbania o siebie, wyglądu, a także
korzystania z mocy.
Niestety większość tekstu w tej książce zupełnie do
mnie nie przemawia. Mam wątpliwości, czy autorki same się stosują do tego, co
napisały. Ciężko mi uwierzyć, żeby ktoś chciał się malować tak jak to zostało tutaj
opisane i gdybym chciała spróbować na sobie, którejś z opisanych rzeczy, z
pewnością kilka razy porządnie bym sprawdziła, czy nikt tego nie widzi, bo wydaje
mi się to tak absurdalne i komiczne. To samo dotyczy zaklęć, rytuałów, czy
wróżb. Jakoś nie trafia do mnie np. zakopywanie kartki pod drzewem.
To, co jest największą zaletą tej książki to
niewątpliwie oprawa graficzna. Została ona wydana w twardej oprawie, a okładka
jest przepiękna i przyciąga wzrok. W środku została dopracowana w najmniejszym
szczególe i każda strona wygląda ciekawie. Tym, co również mi się podobało jest
to że „Basic Witches” nie jest obszerną pozycją i czyta się ją naprawdę szybko.
Podsumowując nie uważam, żebym straciła czas
czytając tę pozycję, bo jest to lektura na maksymalnie dwie lub trzy godziny.
Jednak większość tekstu do mnie nie przemówiła i nie zamierzam wprowadzać tego
w życie. Warto jednak sprawdzić na sobie, bo może ktoś jednak będzie chciał
skorzystać z niektórych porad i wprowadzić w swoje życie jakieś zmiany.
Moja ocena: 4/10