
Autor: Anna Szafrańska
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość
stron: 280
Data
premiery: 09.10.2019
Łucja i
Daniel są rodzeństwem, które łączy niezwykle silna więź. Jednak nie jest to
relacja typowa dla brata i siostry. Daniel czuje do dziewczyny coś więcej, ale
zdaje sobie sprawę, że jest to zakazane uczucie. Choć wszyscy, którzy to widzą,
próbują mu to wyperswadować to jego serce nie chce słuchać rozsądku. Okres
dojrzewania bywa ciężki, szczególnie, kiedy plany na przyszłość zostają
zaprzepaszczone. Jak sobie poradzi ze swoimi problemami i uczuciami?
Anna
Szafrańska ukończyła dziennikarstwo i komunikację społeczną. Pisać zaczęła w
wieku trzynastu lat. Zaś kiedy skończyła osiemnaście, publikowała pod
pseudonimem Anna Scott swoje pierwsze fanfiction, a także zaczęła pisać
"Teatr życia" (wydany jako "Widmo grzechu" i "Grzech
pierworodny"). Miałam już przyjemność czytać kilka książek tej autorki i
zrobiły na mnie dobre wrażenie, więc postanowiłam jako następną poznać tę
najnowszą.
„Nasze
wczoraj” jest pierwszym tomem cyklu „Na zawsze” z gatunku Young Adult. Autorka
zastosowała tu narrację pierwszoosobową naprzemiennie z perspektywy Łucji oraz
Daniela. Oprócz nielicznych fragmentów takich jak np. prolog, które są
retrospekcjami opisującymi intrygujące wydarzenia z przeszłości. Był to bardzo
dobry zabieg, ponieważ od samego początku w trakcie czytania tej lektury snułam
domysły, które bardzo chciałam, aby okazały się prawdziwe. Styl Szafrańskiej
jest lekki i prosty, dzięki czemu powieść tę czyta się naprawdę szybko.
„Nie mogłem na nią patrzeć. Oddychać jej powietrzem.
To było zakazane. Ja byłem ogniem, a ona ćmą, którą czekał koniec, gdybym pozwolił
jej się zbliżyć do siebie.”
Bohaterów
poznajemy w momencie, kiedy Łucja ma 13 lat, a Daniel 16, ale w drugiej połowie
książki akcja rozgrywa się trzy lata później. Muszę przyznać, że nastolatka
zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Spodziewałam się rozkapryszonej i
naiwnej dziewczynki, która okazała się być niezwykle dojrzała jak na swój wiek.
Ambitna, wiedząca czego chce, rozwijająca swoją pasję - od razu ją polubiłam.
Daniel jak na swój wiek, w którym zaczynają buzować hormony również zachowywał
się do pewnego momentu dość właściwie. Niestety w pewnym momencie jego marzenia
na przyszłość legły w gruzach i chłopak zboczył na złą drogę. I tutaj należą
się wyrazy uznania dla Igi, ich matki. Kobieta ta widząc jak jej syn wraca w
środku nocy lub nad ranem pijany oraz odurzony narkotykami, była wyrozumiała, starała
się do niego dotrzeć i mu pomóc w naprawdę świetny sposób.
„Nasze
wczoraj” to powieść młodzieżowa o zakazanej miłości, straconych marzeniach, a
także okresie dojrzewania i buntu. Lektura ta z pewnością wywoła w każdym
czytelniku wiele emocji, ponieważ nie da się nie obdarzyć sympatią głównych
bohaterów i to przecież nie ich wina, że spotkało ich coś tak tragicznego jak
zbyt silne uczucie do swojego rodzeństwa. Po przeczytaniu prologu, można się
domyślać jak potoczy się ta historia, ale czy te domysły okażą się właściwe?
Anna Szafrańska tworzy piękne, bolesne i poruszające historie. Mi ta powieść
bardzo się podobała, dlatego cieszę się, że mam możliwość jej patronować, a
także z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji oraz możliwość patronowania tej powieści dziękuję Wydawnictwu NieZwykłemu.