
Tytuł książki: Blisko mnie
Oryginalny tytuł: Close to me
Autor: Amanda Reynolds
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 416
Data wydania: 17.10.2018
Joanna Harding pewnego dnia budzi się w szpitalu. Okazuje się, że upadła ze schodów i uderzyła się w głowę, czego konsekwencją jest częściowa amnezja. Polega ona na tym, że kobieta nie pamięta nic, co wydarzyło się w ciągu ostatniego roku. Kobieta ma pięćdziesiąt pięć lat, kochającego męża oraz dwójkę dzieci, którzy początkowo starają się ją wspierać w powrocie do zdrowia. Jednak Joanna ma wątpliwości odnośnie tego, czy czegoś przed nią nie ukrywają.
"Blisko mnie" to debiutancka powieść Amandy Reynolds. Autorka twierdzi, że dość późno zaczęła pisać, ponieważ czekała na odpowiedni moment, w którym poczuje, że ma właściwą historię do opowiedzenia. Obecnie zajmuje się ona pisaniem oraz jest mentorką początkujących pisarzy. Do thrillerów nie trzeba mnie namawiać - opis tej książki wydał mi się interesujący, więc postanowiłam dać jej szansę.
Styl Amandy Reynolds jest lekki, książkę czyta się naprawdę szybko. Każdy rozdział zaczyna się od zaznaczenia, który to dzień po upadku głównej bohaterki ze schodów oraz zawiera retrospekcje. Pozwala to czytelnikowi poznać wydarzenia, których nie pamięta Joanna. Są one przekazywane stopniowo, zaczynając od tych najstarszych. Początkowo sprawiło to, że książka mnie wciągnęła od pierwszej strony i jak najszybciej chciałam się dowiedzieć, co rodzina ukrywa przez kobietą. Jednak im dalej, czytałam tę książkę, tym bardziej zaczęła mnie nudzić. Zabrakło mi tu napięcia, moim zdaniem cała ta historia została za bardzo rozwleczona.
Ciężko było mi polubić bohaterów. Od początku mąż Joanny wzbudzał moje podejrzenia i uważam, że gdyby mu naprawdę na niej zależało to zachowywałby się względem niej zupełnie inaczej. Przede wszystkim wspierałby ją i szukał rozwiązań, które pomogą jej odzyskać pamięć. Dziwna i nie zrozumiała początkowo była dla mnie relacja głównej bohaterki z dziećmi. Rzadko się widywali, a także od początku było widać, że coś przez nią ukrywają. Co do samej Joanny to mimo, że jej współczułam to trochę irytowało mnie, że nie potrafi wziąć się w garść.
Opis książki brzmiał zachęcająco i choć motyw z amnezją nie jest niczym oryginalnym to spodziewałam się po tej lekturze czegoś więcej. Uważam, że można było trochę skrócić tę książkę na rzecz płynniejszej akcji. Natomiast sądzę, że mimo moich odczuć ta książka może się wielu osobom spodobać, które będzie satysfakcjonowała lektura z bardzo dużą ilością opisów.
Styl Amandy Reynolds jest lekki, książkę czyta się naprawdę szybko. Każdy rozdział zaczyna się od zaznaczenia, który to dzień po upadku głównej bohaterki ze schodów oraz zawiera retrospekcje. Pozwala to czytelnikowi poznać wydarzenia, których nie pamięta Joanna. Są one przekazywane stopniowo, zaczynając od tych najstarszych. Początkowo sprawiło to, że książka mnie wciągnęła od pierwszej strony i jak najszybciej chciałam się dowiedzieć, co rodzina ukrywa przez kobietą. Jednak im dalej, czytałam tę książkę, tym bardziej zaczęła mnie nudzić. Zabrakło mi tu napięcia, moim zdaniem cała ta historia została za bardzo rozwleczona.
Ciężko było mi polubić bohaterów. Od początku mąż Joanny wzbudzał moje podejrzenia i uważam, że gdyby mu naprawdę na niej zależało to zachowywałby się względem niej zupełnie inaczej. Przede wszystkim wspierałby ją i szukał rozwiązań, które pomogą jej odzyskać pamięć. Dziwna i nie zrozumiała początkowo była dla mnie relacja głównej bohaterki z dziećmi. Rzadko się widywali, a także od początku było widać, że coś przez nią ukrywają. Co do samej Joanny to mimo, że jej współczułam to trochę irytowało mnie, że nie potrafi wziąć się w garść.
Opis książki brzmiał zachęcająco i choć motyw z amnezją nie jest niczym oryginalnym to spodziewałam się po tej lekturze czegoś więcej. Uważam, że można było trochę skrócić tę książkę na rzecz płynniejszej akcji. Natomiast sądzę, że mimo moich odczuć ta książka może się wielu osobom spodobać, które będzie satysfakcjonowała lektura z bardzo dużą ilością opisów.
Moja ocena: 5/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.