Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Johanna Holmstorm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Johanna Holmstorm. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 października 2018

Johanna Holmstorm - Wyspa dusz

Johanna Holmstorm - Wyspa dusz

Tytuł książki: Wyspa dusz
Oryginalny tytuł: SJÄLARNAS Ö
Autor: Johanna Holmstorm
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 444
Data wydania: 26.09.2018

Jesienią 1891 roku Kristina Andersson topi dwójkę swoich dzieci. Udaje jej się uniknąć więzienia, ale trafia do szpitala psychiatrycznego na wyspie, którą rzadko kto opuszcza. Czterdzieści lat później trafia tam również siedemnastoletnia Elli Curten. Młoda dziewczyna marzyła o lepszym życiu i uciekła z chłopakiem, który wciągnął ją w świat przestępstw, który dla niej skończył się zesłaniem na wyspę. Obie kobiety znajdują się pod opieką pielęgniarki Sigrid Frimna. Czy uda im się kiedyś opuścić wyspę?

Johanna Holmstorm urodziła się w 1981 roku w Helsinkach. Swoją debiutancką powieść wydała w 2003 roku i została ona nominowana do nagrody Szwedzkiego Radia. Za książkę „Camera Obscura” otrzymała między innymi nagrodę literacką gazety „Svenska Dagbladet”. Oprócz tego autorka napisała również dwie sztuki teatralne. Po „Wyspę dusz” sięgnęłam, ponieważ lubię motyw szpitali psychiatrycznych w książkach. Zazwyczaj jednak pojawia się on w częściej czytanych przeze mnie kryminałach i thrillerach, więc do tej lektury podeszłam z dużym zaciekawieniem, tym bardziej, że historia została oparta na prawdziwych wydarzeniach.

W tej książce występuje narracja trzecioosobowa, a cała historia została podzielona na trzy części opisujące losy poszczególnych kobiet: Kristiny, Elli oraz Sigrid. Akcja książki rozgrywa się na przestrzeni ponad czterdziestu lat. Podobało mi się takie przedstawienie wydarzeń oraz historii.

Każda z tych kobiet była zupełnie inna, a jednak połączył je los oraz miejsce. Kristina zanim dopuściła się okrutnego czynu, który przypieczętował jej los, nie miała najłatwiejszego życia. Czytając o jej losach było mi jej bardzo szkoda. Natomiast co do Elli to na początku ciężko było mi ją zrozumieć i sprawiała wrażenie rozkapryszonej. Natomiast Sigrid jest łącznikiem między tym co było czterdzieści lat wcześniej i tym, co wydarzyło się później. Między przeszłością, a teraźniejszością.

„Wyspa dusz” to historia bardzo poruszająca. Trzymanie kobiet do końca życia w takim zakładzie to ogromna tragedia, o ile część była naprawdę chora i potrzebowała pomocy, którą niekoniecznie otrzymywała to reszta znajdowała się tam do końca swoich dni na przykład tylko dlatego, że rodzina już o niej zapomniała lub nie miała do kogo wrócić. Na odludziu, bez kontaktu ze światem rzeczywistym każdy mógłby popaść w paranoję. Do tego metody stosowane w tamtych czasach w tego typu zakładach pozostawiały wiele do życzenia i krótko mówiąc były nieludzkie.

Choć było trochę momentów, które czasem nużyły to jednak cała powieść zrobiła na mnie dobre wrażenie. To opowieść o szaleństwie, macierzyństwie, a także o niesprawiedliwości wobec kobiet w dawnych czasach. Muszę przyznać, że autorka wyjątkowo dobrze oddała mroczny i niepokojący klimat towarzyszący szpitalom psychiatrycznym.

Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger