Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina Hendel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina Hendel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 października 2021

Paulina Hendel – Wisielcza góra

Paulina Hendel – Wisielcza góra

Tytuł książki: Wisielcza góra

Autor: Paulina Hendel

Wydawnictwo: We need YA

Ilość stron:  454

Data wydania: 13.10.2021

Paulina Hendel urodziła się w 1987 roku. Pochodzi z małego miasteczka na Pomorzu, Miastka. Jest miłośniczką dzikiej przyrody i zwierząt, a także entuzjastką podróży. Pasjonuje się wierzeniami ludowymi oraz słowiańską demonologią, co wyraża w swoich powieściach. Jest autorką fantastycznych powieści dla młodzieży. Debiutowała w 2014 roku, wydając "Strażnika", pierwszy tom serii "Zapomniana księga", który doczekał się wznowienia, a także kilku kontynuacji. Bardzo lubię twórczość tej autorki, kiedy więc ukazała się jej kolejna książka, natychmiast po nią sięgnęłam.

Anka, Nastka i Antek to rodzeństwo, które w wyniku rodzinnych problemów, musi porzucić swoje dotychczasowe życie. Na najbliższe miesiące przenoszą się do nieznanych im dotąd ciotek do Grobowic. Na miejscu bardzo szybko się rozczarowują, ponieważ wydaje im się jakby czas w tym miejscu zatrzymał się dawno temu. Brak zasięgu, internetu, czy większego marketu wydaje im się nieprawdopodobny. Jakby tego było mało mieszkańcy nie są im zbyt przyjaźni. Czy wytrzymają w tym miejscu i nie wpakują się w kłopoty?

Rodzeństwo jest znudzone nowym miejscem, a ludzie wydają się być do nich wrogo nastawieni. Dodatkowo zaczynają się dziać dziwne i trudne do wytłumaczenia rzeczy przeczące logice. Czy ich przyjazd ma z tym jakiś związek? Dzieciaki postanawiają rozpocząć swoje własne śledztwo i znaleźć mordercę samodzielnie, aby oczyścić się z podejrzeń.

Lubię styl Pauliny Hendel, nie brak w nim humoru, a także umiejętnie wplata motywy słowiańskie w swoje historie. Powieść ta ma niepowtarzalny klimat, ponieważ pełno w niej wierzeń, a także demonów. Dodatkowo atmosferę tajemniczości dopełnia wioska Grobowice, której nie ma na żadnej mapie, a jej infrastruktura również się różni od standardowych mieścin, ponieważ brak w niej podstawowych budowli jak supermarket, czy kościół, a za to w prawie każdym domu znajduje się motyw sowy.

"Wisielcza góra" to powieść, która przypadnie do gustu młodzieży lubiącej fantastykę. Wartka akcja, humor, słowiańska mitologia i rodzeństwo pakujące się w kłopoty. Z pewnością nie można się nudzić w trakcie tej lektury.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu We need YA.




sobota, 13 czerwca 2020

Paulina Hendel – Żniwiarz. Czarny świt

Paulina Hendel – Żniwiarz. Czarny świt
Tytuł książki: Żniwiarz. Czarny świt
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 512
Data wydania: 03.06.2020

Magda odradza się po raz kolejny. Po swoim powrocie z zaświatów, wraz z ogarem przy boku, uchroniła Feliksa od śmierci. Jednak to dopiero początek ich kłopotów. Demony pojawiają się już nawet w biały dzień, a cała wieś Wiatrołom (i wraz z nią cały świat) jest zagrożona. Żniwiarze stawiają sobie za cel unicestwienie Niji, a także uświadomienie ludzi, co tak naprawdę wokół nich się dzieje. Czy uda im się pokonać władcę demonów? Czy wyjdą z tego cało?

Paulina Hendel pochodzi z Miastka. Od najmłodszych lat uwielbiała literaturę fantastyczną. Jest miłośniczką przyrody, zwierząt oraz podróży. Oprócz tego jej pasjami są wierzenia ludowe oraz słowiańska demonologia, co wykorzystała w serii „Żniwiarz”. Twórczość Hendel pokochałam właśnie za ten cykl. Widać, ile serca oraz pasji włożyła w stworzenie tych książek. „Czarny świt” to piąty i ostatni tom serii. Historie te są ze sobą ściśle powiązane i należy je czytać we właściwej kolejności.

Styl autorki jest lekki, a język jakim się posługuje jest łatwy w odbiorze. Akcja w „Czarnym świcie” jest dynamiczna i z pewnością żaden czytelnik nie będzie mógł powiedzieć, że nudziła go ta lektura. Choć w książce znajdziemy mnóstwo opisów dotyczących demonów, sposobów na ich pokonanie, czy dotyczących wierzeń to całość jest zrozumiała. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tego jak Hendel wykorzystała motyw słowiańskiej demonologii oraz ludowych wierzeń do wykreowania w swoim cyklu o żniwiarzach tak intrygującej rzeczywistości. To właśnie dzięki tej serii zaczęłam się interesować tą tematyką, a także sięgać po inne lektury z tym motywem.

Na przestrzeni tych pięciu tomów bohaterowie przeszli niebywałe przemiany i nie mam tu na myśli jedynie zmiany wyglądu zewnętrznego. Mam wrażenie, że postacie nabrały głębi, ponieważ to co przygotowała dla nich autorka, sprawiło, że nie mieli czasu na odpoczynek, a ich działania musiały stać się szybkie i zdecydowane. Największy problem miałam z Pierwszym, ponieważ podobnie jak Magda, często miałam wątpliwości, czy on na pewno jest taki zły. Magda zaś w tym tomie jest wyjątkowo odważna, rozsądna i ma na uwadze dobro innych chcąc ich uświadomić na temat grożącego im niebezpieczeństwa.


„Czarny świt” to fenomenalne zakończenie serii o żniwiarzach! Gwarantuję, że wywoła w Was mnóstwo emocji i większość z Was będzie zaskoczona. Choć teoretycznie to ostatnia część to jednak zostawiła ona we mnie nadzieję, że być może kiedyś jeszcze będę mogła przeczytać o żniwiarzach. Ludowe wierzenia, słowiańskie demony, wartka akcja i ciekawi bohaterowie sprawią, że nie będziecie się nudzić w trakcie tej lektury. 


Moja ocena: 8/10


Za możliwość patronowania oraz egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


czwartek, 20 czerwca 2019

Paulina Hendel – Łowca

Paulina Hendel – Łowca


Tytuł książki: Łowca
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: We need YA
Ilość stron: 544
Data premiery: 15.05.2019

Hubert ponownie budzi się w chacie nauczyciela historii. Tym razem jednak wszystko pamięta – wie jak się tu znalazł, ma sporą wiedzę o demonach, a także sprzęt ułatwiający pozbycie się ich. Wiedząc, co wkrótce się wydarzy, wyrusza do Święcina. Na nadzieję uratować jak najwięcej osób, w tym także Izę, którą obdarzył szczególnym uczuciem. Czy uda mu się ocalić ukochaną oraz całą ludzkość przed demonami? Jakie przeszkody spotka na swojej drodze?

„Łowca” to trzeci tom trylogii „Zapomniana księga”. Poprzednie dwa tomy oraz inna seria Pauliny Hendel bardzo mi się podobały, dlatego cieszę się, że na kolejną część wznowionego wydania nie trzeba było długo czekać. Nie można tu nie wspomnieć także o pięknej szacie graficznej, w jakiej ukazały się wznowienia. Ostatni tom jest w moim ulubionym niebieskim kolorze, a okładka z mieniącymi się kośćmi jest niezwykle klimatyczna.

Ta część podobnie jak poprzednie jest napisana prostym, przystępnym językiem. Lektura ta jest dość obszerna, w związku z tym Hubert na swojej drodze spotyka mnóstwo przygód.  Czeka go walka z wieloma demonami, a także inne zagrożenia. Dzieje się tu naprawdę wiele, a akcja jest utrzymana w odpowiednim tempie. Warto też tu dodać, że mimo tych wielu niebezpieczeństw, pojawia się również sporo humoru.

Mam jednak zastrzeżenia, co do początku „Łowcy”. Niestety czytamy tu drugi raz o tych samych wydarzeniach, co w pierwszym tomie i momentami mocno mnie to nużyło. Na pewno ciekawym urozmaiceniem było to, że Hubert tym razem wie, co się wkrótce wydarzy. Chłopak stara się inaczej zachować tak, aby zmienić bieg wydarzeń, ponieważ ma nadzieję ocalić jak najwięcej osób. Interesujące jest również to, że on pamięta wszystkich mieszkańców wsi, natomiast on dla nich jest zupełnie obcą osobą i musi się napracować, aby zyskać ich zaufanie. Pojawia się tu również wątek romantyczny, pomiędzy Hubertem a Izą, natomiast jest on drugoplanowy i na szczęście nie przyćmił całej historii.


„Łowca” to udana kontynuacja w wykonaniu Pauliny Hendel, jeśli chodzi o postapokaliptyczny świat pełen demonów, ludzi, którzy muszą sobie nagle radzić bez prądu i innych udogodnień oraz samą akcję. Trochę jednak ubolewam nad tym, że początek, który tak przypominał pierwszy tom był zwyczajnie nudny. Mimo tego warto jednak sięgnąć po całą serię „Zapomniana księga”, ponieważ autorka zdecydowanie potrafi pisać o mitologii słowiańskiej i tworzyć z nią świetne fabuły.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu We need YA.


poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Paulina Hendel - Tropiciel

Paulina Hendel - Tropiciel

Tytuł książki: Tropiciel
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: We need YA
Ilość stron: 542
Data premiery: 03.04.2019



Hubert ponownie budzi się w Paryżu w ciele siedemnastolatka. Po tragicznych zniszczeniach świata, jakie pamięta z „wczorajszego” dnia, nie ma śladu. Kiedy Luwr ponownie staje w płomieniach, chłopak tym razem dobrze wie, co ma robić. Musi zdobyć księgę, która pomoże mu w pokonaniu demonów. Jednak nie wszystko idzie po jego myśli, potężny impuls elektromagnetyczny niszczy wszystkie urządzenia, a ludzi dopadają śmiertelne choroby. Choć jego zdaniem największym zagrożeniem są potwory to nikt nie chce mu w to wierzyć. Czy Hubert ocali świat?

„Tropiciel” to drugi tom serii „Zapomniana księga”. Pierwszy tom przypadł mi do gustu, dlatego cieszę się, że nie musiałam czekać zbyt długo, aby sięgnąć po kontynuację, ponieważ jest to wznowienie serii, która wcześniej ukazała się nakładem innego wydawnictwa. Polubiłam pióro Hendel za sprawą rewelacyjnej serii o żniwiarzach i bardzo byłam ciekawa, czym zaskoczy mnie tym razem.

Styl autorki w tej książce również jest lekki, przyjemny, co sprawia, że czyta się ją naprawdę szybko. Występuje tutaj narracja trzecioosobowa. Muszę przyznać, że autorka zaskoczyła mnie pomysłem na kierunek, w którym potoczyła się fabuła w tej części. Hendel postanowiła dać tu czytelnikom odpowiedzi na pytania z pierwszego tomu. Mianowicie, dowiadujemy się tu, co się działo z Hubertem przez siedem lat, których nie pamiętał w tamtej części. Dużo zostało tu wyjaśnione, między innymi dlaczego pewne sprawy potoczyły się w takim, a nie innym kierunku.

Ponownie jestem pod wrażeniem wykreowanego przez Hendel postapokaliptycznego świata. Tym razem czytelnik otrzymuje wiedzę jak wyglądało wszystko świeżo po atakach terrorystycznych oraz przejściu impulsu elektromagnetycznego. Zaczęły upadać rządy państw, a ludzie w małych miejscowościach musieli zacząć liczyć na siebie. I tak poznajemy mieszkańców Dąbrówki, którzy muszą się przystosować do życia bez bieżącej wody oraz prądu. Choć wydaje im się, że to ich największe problemy to Hubert jako jedyny zna prawdę o słowiańskich demonach, ale nikt nie chce mu wierzyć. Pojawiają się tu również nowi bohaterowie, jak np. rodzina chłopaka, jednak on nie potrafi zapomnieć o mieszkańcach Świecina.


„Tropiciel” to w moim odczuciu udana kontynuacja. Autorka w ciekawy sposób rozstrzygnęła kwestię amnezji głównego bohatera. Pojawia się tu również o wiele więcej akcji oraz otrzymujemy mnóstwo nowych informacji o wykreowanym przez Hendel świecie.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu We need YA.


niedziela, 31 marca 2019

Paulina Hendel - Strażnik

Paulina Hendel - Strażnik



Tytuł książki: Strażnik
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: We need ya
Ilość stron: 368
Data wydania: 27.02.2019


Hubert budzi się w ciemnym i zamkniętym pokoju. Nie poznaje tego miejsca, a ostatnie, co pamięta to wycieczka szkolna w Paryżu, na której był ze swoją klasą. Okazuje się, że chłopak znajduje się w Polsce, a od jego ostatnich wspomnień minęło… siedem lat! Mężczyzna, który się nim opiekuje, wyjaśnia mu, że impuls elektromagnetyczny zniszczył technologię, a zaraza i epidemia przetrzebiły ludzkość. Chłopak pragnie odszukać swoją rodzinę. Ale jak poradzi sobie w otaczającym go świecie, który jest tak różny od tego, który znał?

Paulina Hendel pochodzi z Miastka. Pasjonuje się wierzeniami ludowymi i demonologią słowiańską. „Strażnik” to pierwszy tom serii „Zapomniana księga” i jest to jej debiutancka książka, której wydanie niedawno zostało wznowione. Po przeczytaniu świetnych trzech tomów serii o Żniwiarzach już dawno miałam chęć sięgnąć po tę wcześniejszą serię. Jednak trochę się tego obawiałam i wciąż to odkładałam. Zastanawiałam się, czy dwie historie oparte na słowiańskiej demonologii wykreowane przez tą samą autorkę, będą na tyle od siebie różne, że ta również mnie wciągnie od samego początku.

Styl autorki jest lekki, bez zbędnych opisów, czy zbyt wyszukanego słownictwa, dzięki czemu tę lekturę czyta się naprawdę szybko. Bardzo lubię tematykę postapokaliptyczną, ponieważ ciekawi mnie to jak z problemami obecnej rzeczywistości poradzą sobie ludzie. Hendel bardzo szczegółowo przedstawiła czytelnikowi wykreowany przez siebie świat. Nie ma już kogoś takiego jak prezydent, są jedynie miejscowi przywódcy, którzy pełnią rolę liderów w danej, niewielkiej społeczności. Brak internetu, sprawnych komputerów, czy bieżącej wody zmusiła ludzi to zostania myśliwymi, czy rolnikami. Autorka umieściła w tej książce wiele opisów, które przybliżają czytelnikowi dokładnie to jak ludzie sobie radzą z otaczającym ich światem, ich codzienne życie, czy charaktery. Ale oprócz codziennych obowiązków pozwalających im przeżyć, muszą również stawiać czoło demonom, które wyszły z ukrycia i stwarzają zagrożenie.

Hubert został rzucony na głęboką wodę, musiał szybko się przestawić i nauczyć żyć w nowej dla niego rzeczywistości. Tutaj również Hendel nie szczędziła opisów dotyczących jego prób radzenia sobie. Natomiast może w tej postaci irytować fakt, iż mentalnie chłopak dalej zachowuje się jak nastolatek, a tymczasem jest już mężczyzną. Intrygował mnie jednak fakt utraconej przez niego pamięci, byłam ciekawa, kiedy i czy w ogóle ją odzyska oraz w jakich okolicznościach. Pozostałe postaci też uważam za dopracowane i są mocną stroną tej książki.

Jest jednak kilka słabszych aspektów. Ciężko było mi uwierzyć, że ludzie tak szybko zapomnieli o słowiańskich wierzeniach do tego stopnia, że często nie mieli pojęcia, z czym walczą. Zaskakująco szybko odbudowali naprawdę wiele w ciągu zaledwie tych kilku lat. Biorąc pod uwagę, w jakich warunkach żyją, wydało mi się to mało realne.


„Strażnik” to pierwszy tom serii opartej na słowiańskiej demonologii. Fanom serii o żniwiarzach oraz wątków postapokaliptycznych z pewnością przypadnie do gustu. Autorce udało się przedstawić intrygującą rzeczywistość oraz historię, której kontynuację przeczytam już niebawem.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu We need YA.


poniedziałek, 1 października 2018

Paulina Hendel - Żniwiarz. Trzynasty księżyc

Paulina Hendel - Żniwiarz. Trzynasty księżyc

Tytuł książki: Żniwiarz. Trzynasty księżyc
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 447
Data wydania: 22.08.2018

Magda została porwana przez Pierwszego, a Feliks i Mateusz wszczynają alarm organizując poszukiwania dziewczyny. Uważają, że czasu na jej odnalezienie mają bardzo niewiele. Okazuje się jednak, że Pierwszy ma zupełnie inne plany względem niej i zmienia zasady gry. Czy Pierwszy jest jedynym zagrożeniem czyhającym na Magdę, jej najbliższych oraz całą ludzkość?

„Trzynasty księżyc” to trzeci tom cyklu o żniwiarzach. Jeśli jesteście ze mną tu już od dłuższego czasu to z pewnością wiecie, że dwa poprzednie tomy dosłownie pochłonęłam i wyczekiwałam kolejnego, ponieważ zakończenie drugiego tomu pozostawiło czytelnika w napięciu, a cała seria jest świetna. Jeśli chcecie dopiero zacząć swoją przygodę ze żniwiarzami to należy wziąć pod uwagę, że wszystkie te książki są ze sobą powiązane i najlepiej czytać je we właściwej kolejności.

Po zapoznaniu się z „Pustą nocą” i „Czerwonym słońcem” wiedziałam już, czego się spodziewać po stylu autorki, który jest lekki i sprawia, że książkę dosłownie się pochłania. Tutaj podobnie jak w poprzednich częściach występuje narracja trzecioosobwa. Książka rozpoczyna się w miejscu, w którym zakończył się drugi tom, więc od samego początku wiele się dzieje. Autorka nie pozwala czytelnikowi nudzić się podczas tej lektury, ponieważ pełno jest tutaj zaskakujących zwrotów akcji, która nie zwalnia nawet na moment.


Już przy recenzjach poprzednich tomów zachwycałam się światem wykreowanym przez Hendel pełnym słowiańskich istot oraz wierzeń i trochę się obawiałam, czy autorka zaskoczy czytelnika czymś jeszcze. Na szczęście moje obawy były niesłuszne, ponieważ w każdej kolejnej książce autorka udowadnia, że jej wyobraźnia nie jest niczym ograniczona. W tej części pojawia się sporo nowych nawich, a także zmieniają się reguły gry, ponieważ pojawia się nowe zagrożenie, nie tylko dla żniwiarzy, ale dla całej ludzkości.

Na szczególną uwagę zasługuje tutaj Pierwszy. Dał się tutaj poznać z zupełnie innej strony i miałam dylemat, czy cały czas można go określać mianem „czarnego charakteru”. Niby wyrządził mnóstwo okrutnych rzeczy, ale tutaj zaczynał przejawiać pewne ludzkie odruchy. Okazało się, że aby osiągnąć cel, nie zawsze musi zabijać, bo są też inne metody, a czasem nawet zdarzyło mu się żartować. Był tu dla mnie prawdziwą zagadką, ponieważ nie byłam pewna, kiedy mówi prawdę, a kiedy nie i jaki jest jego prawdziwy cel. Z jednej strony okrutny, a z drugiej tajemniczy i zachowujący się jakby potrafił też czasami być dobry. Warto tutaj także wspomnieć o Magdzie, która daje się poznać z jeszcze innej strony niż dotychczas, jako osoba, która chce wiele zdziałać, często na własną rękę.

„Żniwiarz. Trzynasty księżyc” to książka, w której jest jeszcze więcej wszystkiego: nawich, nowych postaci, a także zwrotów akcji. Bardzo lubię tę serię, ponieważ oczarowała mnie swoim klimatem, a z każdym kolejnym tomem jest coraz ciekawiej!


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.




czwartek, 28 grudnia 2017

Paulina Hendel - Żniwiarz. Czerwone słońce

Paulina Hendel - Żniwiarz. Czerwone słońce






Tytuł książki: Żniwiarz. Czerwone słońce
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 432
Data wydania: 27.09.2017









Minął prawie rok od śmierci Magdy. Dziewczyna jednak powraca odmieniona. Sama nie może w to uwierzyć, ale stała się żniwiarzem, więc znajduje się w ciele innej osoby, której charakter często daje o sobie znać. Razem z Feliksem ma zamiar znaleźć Pierwszego i zemścić się na nim. Mateusz, starał się zapomnieć o tragicznych wydarzeniach i wyprowadził się z Wiatrołomu, ale przeszłość go dogoniła i razem ze żniwiarzami stara się unicestwić Pierwszego.

Pędząca akcja bije na głowę pierwszą część! W „Czerwonym słońcu” dzieje się tak wiele, że nie sposób oderwać się od tej książki. Pojawia się tu mnóstwo demonów, zarówno tych znanych czytelnikowi z „Pustej nocy” jak i zupełnie nowych. Bardzo podobały mi się opisy sposobu pokonania danego demona oraz już samej walki z nim, bo teoria to jedno, a w praktyce bywa różnie i dzięki temu było zdecydowanie ciekawiej. Jednak fakt, że żniwiarze po śmierci powracają w kolejnym ciele powodował, że nie drżałam z obawy przy każdej takiej potyczce. Ponownie oczarował mnie świat wykreowany przez Paulinę Hendel oparty na słowiańskich wierzeniach z istotami pochodzącymi z Nawii, a także pomysł stworzenia kogoś takiego jak żniwiarz.


Magda przeszła ogromną przemianę. Korzystając z ciała innej osoby, przejęła też niektóre jej cechy. To również zostało przedstawione bardzo ciekawie, bo zarówno przejęła wady Oliwii np. próżność, opryskliwość, która doprowadzała bliskich do szału jak i te cechy, które nadały jej charakteru, którego brakowało jej w pierwszej części. W „Pustej nocy” była bardziej ułożona, a w drugiej części potrafiła się odgryźć i mówiła to co myślała. Pojawiają się także nowi bohaterowie, którzy również są bardzo barwni, wyraziści, a sceny z ich udziałem są bardzo zabawne. Przez większą część historii może się wydawać, że nie wnoszą do tej historii zbyt wiele, jednak nic bardziej mylnego. Licznie przeplatające się wątki tworzą spójną całość.

Ta część jest zdecydowanie lepsza od poprzedniczki i z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu! Niespodziewany obrót wydarzeń na ostatnich stronach skutecznie mnie zaintrygował i bardzo chcę wiedzieć jak dalej potoczą się losy bohaterów.


„Żniwiarz. Czerwona noc” jest dopracowana w każdym szczególe, zawiera mnóstwo humoru, ciekawych pomysłów, a także potrafi zaskoczyć. Warto przeczytać tę serię, bo świat pełen nawich pochłania czytelnika bez reszty, a jeśli do tego jesteście wzrokowcami to przepiękne okładki na pewno przyciągną Wasze spojrzenie.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



czwartek, 26 października 2017

Żniwiarz. Pusta noc - Paulina Hendel

Żniwiarz. Pusta noc - Paulina Hendel










Tytuł książki: Żniwiarz. Psuta noc
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 432
Data wydania: 10.05.2017
















Magda jest dwudziestolatką pracującą w rodzinnej księgarni, która w swoim mieście ma opinię „dziwnej” i nie ma zbyt wielu przyjaciół. Feliks jest wujkiem dziewczyny i żniwiarzem, czyli zajmuje się polowaniem na demony i odsyłaniem ich do Nawii. Młoda kobieta jest zafascynowana działalnością wujka i pomaga mu jak tylko może oraz spędza z nim mnóstwo czasu. Jej życie wywraca się do góry nogami, kiedy do Wiatrołomu wprowadza się Mateusz.


Już sam tytuł wzbudził we mnie mocne zaciekawienie – bo z czym każdemu człowiekowi kojarzy się żniwiarz? Jednak nic bardziej mylnego, żniwiarze z książki Pauliny Hendel zajmują się walką ze słowiańskimi demonami. To jest dobry przykład na to, że w fantastyce ogranicza nas tylko wyobraźnia, a to jaki świat wykreowała autorka jest doskonałym dowodem na to, że jej wyobraźnia nie zna granic.

Moim zdaniem bardzo ciekawie zostały tu wykorzystane słowiańskie wierzenia. Znajdziemy tu sporo opisów różnych rytuałów i sposobów postępowania w różnych sytuacjach, które wywodzą się właśnie z dawnych legend. Chociaż jeszcze ciekawsze dla mnie było mnóstwo opisów każdego stwora: ich zachowanie, specyfika, sposób pokonania go oraz ich oryginalne nazwy, np. bezkost, cienisty, martwiec, zwid, Nija. Za sprawą tych licznych detali poczułam się niemal jakbym była z naszymi bohaterami w ich magicznym świecie. Wszystko to jest interesujące, sprawia, że chce się dowiedzieć o świecie naszych bohaterów jak najwięcej.


Oprócz mnóstwa magii autorka stworzyła także barwnych bohaterów, którzy od samego początku zyskali moją sympatię. Magda, młoda inteligentna kobieta, zabawna, uparta, potrafiąca się odgryźć, pakująca się w kłopoty. Feliks, niewątpliwie walka z demonami jest czymś trudnym, ale czasami bez pomocy nie poradziłby sobie, a nie należy do ludzi, którzy często o pomoc proszą.

Jest to jedna z tych książek młodzieżowych, po które bez wahania może także sięgnąć trochę starszy czytelnik. Bardzo spodobał mi się ten magiczny świat, do którego przeniosła mnie Paulina Hendel. Mam jedynie pewne zastrzeżenie, co do samego zakończenia – było zbyt przewidywalne. Jednak mimo tego na pewno niedługo sięgnę po drugą część, bo strasznie jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów!


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.







Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger