
Tytuł
książki: Dwanaście życzeń
Autorki: Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość
stron: 320
Data
wydania: 03.10.2018
Dagna robi karierę w telewizji i choć przekonuje w
swoich materiałach o magii Świąt to wstydzi się swojego pochodzenia i nie ma
zamiaru spędzić ich w rodzinnym gronie. Jednak w Kaczorach zdarzył się cud, a
ona ma przygotować o nim reportaż. Tym samym zostaje zmuszona, aby spotkać się
z rodziną. Zaś dla Poli to najsmutniejsze jak dotąd Święta, ponieważ miała je
spędzić jako mężatka, a tymczasem rozpacza z powodu rozstania z ukochanym. Czy
bohaterkom uda się spędzić ten czas rodzinnie i szczęśliwie?
Karolina Głogowska zajmowała się sprzedażą reklam,
organizacją konferencji, negocjacją umów handlowych, by w końcu zostać
dziennikarką. Była redaktorką serwisów WP Kobieta oraz dzieci.pl, felietonistką
WP Opinie, a jej reportaże ukazują się w magazynach wirtualnej Polski oraz
Onetu. Katarzyna Troszczyńska również jest dziennikarką. Pracowała m.in. w „Pani”,
„Twoim Stylu” i „Claudii”. Kilka dni temu, ukazała się już druga wspólna
książka autorek.
Styl autorek jest lekki, a język jakim się posługują
jest prosty i zrozumiały, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko.
Narracja występuje tu trzecioosobowa. Cała historia została podzielona na trzy
części: dzień 23 grudnia, dzień 24 grudnia rano oraz dzień 24 grudnia po
południu wraz z rankiem 25 grudnia. Choć akcja książki rozgrywa się w ciągu
zaledwie trzech dni. Wydawać by się mogło, że to krótki okres i niewiele może
się w tym czasie wydarzyć. Jednak nic bardziej mylnego! Książka nie jest zbyt
obszerna, nie ma tu niepotrzebnych opisów i dzięki temu zawiera naprawdę
mnóstwo wydarzeń.
Na samym początku znajdziemy drzewo genealogiczne.
Muszę przyznać, że początkowo bardzo mi się przydawało, ponieważ poznajemy tu
losy sześciu różnych kobiet z tej samej rodziny. Każda w innym wieku, każda w
innym momencie życia, każda zmagająca się z innymi problemami. Dagna spełnia
się zawodowo, robiąc karierę w wielkim mieście, jednak nie jest szczęśliwa,
mimo tego, że odcięła się od swojej rodziny tak jak to zawsze planowała.
Bogusia, siostra Dagny, która zmaga się z wychowywaniem dwójki nastoletnich
dzieci oraz dwójki dziesięciomiesięcznych bliźniaków. Oprócz tego prowadzi
salon fryzjerski, a także zmaga się z wtrącaniem rodziców i wiecznie brakuje
jej czasu dla siebie. Pola miała w Święta wyjść za mąż, a tymczasem narzeczony
w ostatniej chwili ją porzucił dla innej. Basia, siostra przyrodnia Poli nie
potrafi zrozumieć, dlaczego ojciec nie utrzymywał z nią kontaktu, kiedy
postanowił założyć nową rodzinę. Rita, mama Basi, wciąż nie potrafi ułożyć
sobie życia z kimś innym, mimo, że od rozstania z mężem minęło wiele lat. Róża
jest babcią Bogusi, Dagny, Poli oraz Basi i w końcu postanawia zawalczyć o
dawno utracone szczęście, które teraz jest na wyciągnięcie dłoni.
Bardzo podoba mi się to, że autorki zdecydowały się
tutaj poruszyć problemy kobiet w różnym wieku, prowadzące bardzo różne od
siebie życia. Pokazuje to, że to co je spotkało, może przydarzyć się każdemu z
nas. Zabrakło mi tu jednak magii Świąt. Za mało tu było przygotowań wigilijnych
potraw, dekorowania domów, czy wspólnego kolędowania. Uważam również, że pomysł
na tytułowe dwanaście życzeń nie został do końca wykorzystany. Autorki w pewnym
momencie poruszyły tą kwestię, więc po lekturze będziecie wiedzieli do czego
odnosi się tytuł, natomiast uważam, że można to było rozwinąć i bardziej
skorzystać z tego ciekawego pomysłu.
„Dwanaście życzeń” to ciekawa lektura ze względu na
różnorodność tematów, jakie podejmuje. Myślę, że wiele osób będzie mogło się
utożsamić, z którąś z bohaterek. Moim zdaniem za mało Świąt w tej świątecznej
książce, więc bardziej się sprawdzi jako zwykła powieść obyczajowa.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu W.A.B.