Tytuł
książki: Drzewko szczęścia
Autor: Magdalena
Witkiewicz
Wydawnictwo: Filia
Ilość
stron: 384
Data
wydania: 27.10.2021
Magdalena Witkiewicz
urodziła się w 1976 roku i wraz z rodziną mieszka w Gdańsku. Jest absolwentką
Uniwersytetu Gdańskiego Studium Bankowości oraz Gdańskiej Fundacji Kształcenia
Menadżerów. Prowadziła własną firmę marketingową, a przez pewien czas łączyła
to z pisaniem powieści, by ostatecznie poświęcić się temu drugiemu zajęciu. Jej
książki sprzedały się w ponad milionowym nakładzie, a są wydawane także w
Wietnamie, Stanach Zjednoczonych oraz na Litwie. Bardzo lubię pióro Witkiewicz,
a po jej powieść świąteczną sięgnęłam jako po jedną z pierwszych w tym sezonie.
Kornelia, seniorka
rodu Trzpiot, w trakcie Wigilii oznajmia swojej rodzinie, że nie umrze w
spokoju, jeśli rodzina nie znajdzie jej herbu. Twierdzi, iż jej mąż całe życie
wypominał jej, że popełnił mezalians. I choć jest w tym trochę prawdy to
Kornelia jednak wyznaczyła swoim potomkom to zadanie w innym celu. A
mianowicie, mimo iż członkowie rodziny starają się przed nią ukryć pewne
rzeczy, seniorka i tak zdaje sobie z nich sprawę. Wymyśliła zatem herb jako
pretekst, aby na nowo scalić rodzinę i przypomnieć jej członkom, że to jedna z
najważniejszych w życiu wartości. Czy Kornelia osiągnie swój cel, czy wręcz
przeciwnie?
Bohaterami tej książki
są osoby w różnym wieku, a ich problemy są odmienne, dzięki czemu być może
czytelnikowi łatwiej będzie się, z którymś z nich utożsamić. Helena chce się
rozwieść z mężem, a także boryka się z pewnymi technicznymi problemami w pracy.
Joanna i Tomasz pracują od świtu do nocy, nie widując się ze swoimi dziećmi.
Marek jest już dorosły i wyjechał za granicę, zaś Zosia próbuje różnych
sposobów, aby zwrócić ich uwagę. Jest też Konrad, który wydaje się być dość
arogancki i snobistyczny, ale czy na pewno taki jest? Spore znaczenie w tej
historii odgrywa również pewna krowa imieniem Felicja, która jest wyjątkowa.
Powyżej skrótowo
przedstawiłam tylko część postaci, natomiast jest ich o wiele więcej, a dla
ułatwienia na początku powieści znajduje się ich spis wraz z krótkim opisem,
zaś na końcu drzewo genealogiczne. Dzięki tym pomocom z pewnością nikt nie
będzie miał problemu z połapaniem się, kto jest kim. Nie jest to typowa powieść
świąteczna, ponieważ akcja rozpoczyna się w Wigilię i również w Wigilię się
kończy, ale większość wydarzeń rozgrywa się w pozostałej części roku. Jest to
jednak przezabawna i lekka historia. W takim wydaniu bardzo lubię twórczość
Witkiewicz.
„Drzewko szczęścia”
to humorystyczna opowieść o tym, co tak naprawdę w życiu najważniejsze. I nawet
wtedy, kiedy w większości aspektów życia można powiedzieć, że „cena nie gra
roli” to uświadamia, że najważniejszego nie można zyskać za żadne pieniądze
świata. Rodzina i miłość są w życiu najważniejsze, a najnowsza powieść
Witkiewicz pokazuje to w zabawny sposób. Choć nie ma tu zbyt wiele świątecznego
klimatu to będzie to lektura idealna przed Świętami, kiedy atmosfera w domu
może być napięta ze względu na wciąż nie kończącą się listę rzeczy do
zrobienia.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.