Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 września 2021

Claire Frost – Ślub od pierwszego kliknięcia

Claire Frost – Ślub od pierwszego kliknięcia

 


Tytuł książki: Ślub od pierwszego kliknięcia

Oryginalny tytuł: Married at first swipe

Autor: Claire Frost

Wydawnictwo: Kobiece

Ilość stron: 320

Data wydania: 11.08.2021

Claire Frost dorastała w Manchesterze jak środkowa siostra. Zawsze Chciała wykonywać pracę związaną z pisaniem. Po ukończeniu studiów z zakresu starożytności na Uniwersytecie w Bristolu zaczęła więc zdobywać doświadczenie w redakcjach czasopism. Nie słyszałam wcześniej o twórczości Frost, ale opis powieści "Ślub od pierwszego kliknięcia" wydał mi się interesujący i postanowiłam się z nią zapoznać.

Hannah żyje w ciągłym pośpiechu. Zmienia prace, mężczyzn i miejsca zamieszkania. Nigdzie nie zagrzała miejsca na stałe i nie ma szczęścia w miłości. Kiedy dowiaduje się o problemach najlepszej przyjaciółki Jess, wyrusza, aby jej pomóc. Save The Date to aplikacja randkowa, która ma połączyć dwie bratnie dusze. Hannah wpada więc na pomysł obustronnej korzyści, ona chce się ustatkować, a aplikacja przyjaciółki potrzebuje reklamy. Czy to naprawdę takie łatwe? Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Czy Hannah znajdzie szczęście, a jej przyjaciółka rozwiąże swoje problemy?

Hannah jest bohaterką charakterną, nie umiejącą usiedzieć w jednym miejscu. Całe życie spędziła na walizkach. I choć kocha podróże to pragnie wreszcie znaleźć ukochanego. Bardziej od niej polubiłam Jess. Kobieta ta od dwudziestu lat jest w związku małżeńskim z Tomem. I choć jej życie pozornie wydaje się idealne to takie nie jest. Jej związek przechodzi właśnie kryzys, a ona ukrywała to przed przyjaciółką.

Lektura ta jest lekka i czyta się ją dość szybko. Przyznam, że po intrygującym opisie oczekiwania miałam spore i autorka nie do końca im sprostała. W moim odczuciu akcja jest bardzo nierówna. Dużo miejsca zajęły przygotowania do ślubu, zabrakło mi więc samego ślubu. Z pewnością zaletą jest to, iż historia ta skłania do refleksji. No bo czy zdecydowalibyście się na ślub w ciemno? Czy powierzylibyście tak ważną w życiu decyzję aplikacji? Czy to możliwe, żeby umysł sztuczny lepiej dobrał nam partnera niż my sami? Kolejną istotną kwestią jest Jess i jej problemy z Tomem. Ten wątek był dla mnie o wiele bardziej interesujący. Domowe obowiązki, opieka nad dziećmi, rutyna po wielu latach małżeństwa, czyli po prostu codzienność, z którą z pewnością część czytelniczek będzie mogła się utożsamić.

"Ślub od pierwszego kliknięcia" to historia lekka i niewymagająca, która z pewnością idealnie sprawdzi się w letnie popołudnie. Pomysł na fabułę uważam za ciekawy, wykonanie w mojej opinii jest nie do końca satysfakcjonujące. Spędziłam z tą książką przyjemnie czas, ale nie zapadnie w mojej pamięci.


Moja ocena: 5/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.



poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Denise Grover Swank – Miłosna ruletka

Denise Grover Swank – Miłosna ruletka

Tytuł książki: Miłosna ruletka

Oryginalny tytuł: The gambler

Autor: Denise Grover Swank

Wydawnictwo: Kobiece

Ilość stron: 408

Data wydania: 28.07.2021

Denise Grover Swank urodziła się w Kansas City w stanie Missouri i mieszkała tam do dziewiętnastego roku życia. Następnie na przestrzeni dziesięciu lat pomieszkiwała w czterech stanach, pięciu miastach i dziesięciu domach. A po tym czasie wróciła do swoich korzeni. Zna język angielski, hiszpański oraz chiński. Jest bestsellerową autorką "New York Timesa" oraz "USA Today". Twórczość Swank poznałam za sprawą serii "Cztery wesela" i przypadła mi do gustu. Choć każda część opowiada o innej bohaterce to ze względu na wątki poboczne warto poznawać je we właściwej kolejności. "Miłosna ruletka" to trzeci tom.

Libby w odróżnieniu od przyjaciółek wierzy w przesądy i wróżby. Mając z tyłu głowy usłyszaną przed laty wróżbę, wie, że czas ją nagli. Trzydzieste urodziny zbliżają się nieubłaganie, a ona zaś przygotowuje się do ślubu z Mitchem, czekając na przepowiedzianego jej niegdyś księcia na białym koniu. Ten jednak się nie pojawia, a ona staje przed ołtarzem. Nie wiedząc, że ktoś miał zamiar przerwać ceremonię, sama ucieka sprzed ołtarza i wsiada do samochodu swojego przyjaciela Noah. Razem ruszają do Vegas. Czy to na pewno tylko przyjaźń? Czy to o nim mówiła przepowiednia i są sobie pisani?

Libby jest najbardziej "szaloną" spośród przyjaciółek. Wierzy w usłyszaną dawno temu przepowiednię i ślepo za nią podąża. Zarówno ona jak i Noah to bohaterowie, których od razu obdarza się sympatią i się im kibicuje. Chemia między nimi jest widoczna gołym okiem i chciałam, żeby im się udało. Noah jest przystojny, dobrze zbudowany, a także troskliwy i opiekuńczy. Żadne z nich nie jest bez wad, zdarza im się podjąć złe decyzje, ale dzięki temu zyskują na realności.

Książka ta została napisana w narracji trzecioosobowej. Styl autorki jest przyjemny. Dzięki temu, mimo iż historia jest przewidywalna to czyta się ją z zainteresowaniem. Nie jest ona skomplikowana, a akcja jest dość dynamiczna, dzięki czemu nie wymaga skupienia i czyta się ją błyskawicznie. Schematyczność tej historii nie przeszkadzała mi głównie dzięki sporej dawce humoru oraz ciepła, jakie z niej bije. W moim odczuciu historia ta świetnie sprawdzi się w trakcie urlopu, kiedy chcemy się zrelaksować, spędzić miło czasu, przy niewymagającej fabule.

"Miłosna ruletka" to zabawna komedia romantyczna, którą polecam razem z pozostałymi tomami należącymi do serii "Cztery wesela". Przyznaję, iż są to historie przewidywalne, ale nie na tym polega ich urok. Swank stworzyła świetną, lekką serię historii miłosnych, które rozśmieszą każdego czytelnika.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.



sobota, 12 czerwca 2021

Emily Henry – Beach read

Emily Henry – Beach read



Tytuł książki: Beach read

Autor: Emily Henry

Wydawnictwo: Kobiece

Ilość stron: 440

Data wydania: 02.06.2021


Emily Henry większość czasu spędza w Cincinatti w Ohio oraz w sąsiadującym stanem - Kentucky. Uczyła się twórczego pisania w Hope College i w New York Center for Art & Media Studies. Ma na swoim koncie już kilka powieści, ja jednak do tej pory nie znałam jej twórczości. Spotkałam się natomiast z tak wieloma pozytywnymi opiniami na temat powieści Henry, że w końcu postanowiłam sięgnąć po jedną z nich.

January Andrews jest autorką romansów, ale prywatnie jest zupełnie rozsypana. Augustus Everett pisze jedynie poważne książki i gardzi szczęśliwymi zakończeniami. Przecież życie to nie bajka, prawda? Okazuje się, że dzieli ich prawie wszystko, ale łączy wspólna przeszłość, blokada pisarska i… to, że zostają sąsiadami. Postanawiają się założyć. Zamieniają się gatunkami powieści, a wygra ten, kto pierwszy sprzeda swoją historię. Jak ten układ na nich wpłynie?

Powieść tę Henry napisała w narracji pierwszoosobowej, a wydarzenia czytelnik poznaje z perspektywy January. Styl autorki jest lekki, wplotła tu również sporą dawkę humoru, co czyni tę książkę idealną na lato. Przyznaję, historia ta jest do bólu przewidywalna. Ale wiecie co? Zupełnie mi to nie przeszkadzało w trakcie lektury. Oprócz rzeczy od początku oczywistych Henry wplotła tu trochę trudniejszych tematów takie jak zdrada małżeńska, ból po stracie bliskiej osoby, rozstania, czy sekta.

January wydaje się być bardzo dobrą, ale i naiwną osobą, która idzie przez życie w różowych okularach. Za nimi skrywa się bardzo wrażliwa i zraniona osoba. Trochę było mi jej szkoda i tak jak napisał jej tata, życzyłabym jej, żeby była trochę „twardsza”. Augustus to mężczyzna pełen tajemnic i uroku. Nie mogę zdradzić zbyt wiele, ale to bardziej złożona postać niż mogłoby się to wydawać na początku. Szczerze polubiłam Pat i Maggie, to takie mądre i kochane osoby, które każdy w swoim życiu powinien mieć przy sobie.

„Beach read” to absolutny must read dla każdej fanki komedii romantycznych. To lekka, zabawna historia, którą czyta się bardzo przyjemnie. Wciąga od pierwszych stron i uważam, że to idealna powieść na lato.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.



czwartek, 13 maja 2021

Denise Grover Swank – Stara miłość nie rdzewieje

Denise Grover Swank – Stara miłość nie rdzewieje

 


Tytuł książki: Stara miłość nie rdzewieje

Oryginalny tytuł: The player

Autor: Denise Grover Swank

Wydawnictwo: Kobiece

Ilość stron: 416

Data wydania: 14.04.2021

Denise Grover Swank urodziła się w Kansas City i mieszkała tam do dziewiętnastego roku życia. Następnie w ciągu dziesięciu lat pomieszkiwała w czterech stanach, pięciu miastach i dziesięciu domach. Zna język angielski, hiszpański i chiński. Jest bestsellerową autorką „New York Timesa” oraz „USA Today”. „Stara miłość nie rdzewieje” to drugi tom serii „Cztery wesela”. Choć każdy tom opowiada historię innej bohaterki to uważam, że lepiej zachować chronologię ze względu na wątki poboczne.

Blair Hansen uważa, że przepis na sukces w małżeństwie to praktyczność, a nie namiętność. Dlatego właśnie z tego powodu już za niedługo ma wyjść za mąż. Kiedy jednak niespodziewanie w jej życiu ponownie pojawia się Garrett, jej życie wywraca się do góry nogami. Mężczyzna ten był jej jedyną miłością, ale niegdyś złamał jej serce, czego do dziś żałuje. Czy Blair wyjdzie za mąż z rozsądku, czy pójdzie za głosem serca?

Podobnie jak pierwszy tom, książka ta została napisana w narracji trzecioosobowej. Ta historia, podobnie jak poprzednia jest przewidywalna. Gwarantuję Wam, że będziecie wiedzieli jak ona się skończy. Jednak nie to mnie w tym cyklu ujęło. Przypadł mi do gustu styl autorki, jest lekki, ze sporą dawką humoru. Dzięki temu uważam, że to idealne lektury na letnie popołudnia. Przyjemne, zabawne i nieskomplikowane.

Kreacja bohaterów jest na wysokim poziomie. Blair obdarzyłam sympatią już w poprzedniej części. Jest adwokatką i dała się poznać jako osoba twardo stąpająca po ziemi, która troszczy się o swoich najbliższych. Zarówno ona jak i Garrett nie są bez skazy. Blair ma problem z zaufaniem, a Garrett bardzo ją skrzywdził. Ale również postaci drugoplanowe są barwne, np. matka przyszłego pana młodego, ale nie chcę Wam zbyt dużo zdradzać.

Podsumowując, „Stara miłość nie rdzewieje” jest warta uwagi, mimo swojej przewidywalności. Książka ta jest niezobowiązującą lekturą, która z pewnością rozbawi, a bohaterów nie sposób nie obdarzyć sympatią. Ja nie mogę się już doczekać kolejnego tomu.


Moja ocena: 7/10



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.



wtorek, 23 lutego 2021

Lyssa Kay Adams – Bromance. Klub książki

Lyssa Kay Adams – Bromance. Klub książki

 


Tytuł książki: Bromance. Klub książki

Oryginalny tytuł: The Bromance Book Club

Autor: Lyssa Kay Adams

Wydawnictwo: Kobiece

Ilość stron: 360

Data wydania: 10.02.2021

Lyssa Kay Adams wraz z rodziną i maltańczykiem mieszka w Michigan. Przez prawie 20 lat pracowała jako dziennikarka, a pisanie powieści pozostawało jedynie marzeniem. Spełniło się ono w 2015 roku, kiedy to autorka wydała swoją pierwszą książkę Seventh Inning Heat, a następnie nowelę Wild in Rio, która była nominowana do nagrody RITA. Choć obecnie na swoim koncie ma już kilka książek to ja dotąd nie miałam styczności z jej twórczością. Opis „Klubu książki” oraz okładka od razu zwróciły moją uwagę jak tylko zobaczyłam informację o jej polskiej premierze.

Wydaje się, że Gavin Scott ma w życiu wszystko to, co najważniejsze – wspaniałą rodzinę oraz dobrze rozwijającą się karierę sportowca. Jednak pewnego dnia, kiedy świętuje jedno z najważniejszych zwycięstw zawodowych, sypie się jego życie osobiste. Bowiem mężczyzna dowiaduje się, że jego żona udawała dotąd niemal wszystkie orgazmy. Robi jej z tego powodu awanturę, a Thea prosi o rozwód. On jednak dołącza do klubu książki, którzy tworzą jego koledzy i postanawia zawalczyć o swoje małżeństwo. Czy mu się to uda?

Książka ta została napisana w narracji trzeciosobowej. Styl autorki jest lekki, a historia ta zawiera mnóstwo humoru, dzięki czemu po pierwsze lekturę tę czyta się szybko, a po drugie w jej trakcie uśmiech nie będzie Wam schodził z twarzy. Myślę, że każdemu książkoholikowi przypadnie do gustu wplecenie do fabuły klubu książkowego. Dodatkowo tekst zawiera fragmenty omawianych przez członków klubu lektur. Poza dużą dawką humoru, Adams zawarła tu również sporo życia codziennego. Nie jest to naiwna, czy przesłodzona historia, a bardzo prawdziwa.

Od początku polubiłam bohaterów tej książki. Autorka wykreowała ich w sposób realny i naturalny. Nie są bez wad i im kibicowałam. Gavin jest przystojnym sportowcem, który jest uroczy, ale i nieśmiały, a także zdarza mu się popełniać błędy. Thea to kobieta stanowcza, która pokazuje, że nie warto żyć w cieniu męża, a należy się realizować. Bohaterowie drugoplanowi są równie sympatyczni i istotni. Bez dwóch zdań, takich przyjaciół jak Gavin, powinien mieć każdy.

„Bromance. Klub Książki” to lekka historia, która z pewnością Was rozbawi, ale i da do myślenia. Adams za sprawą swojej powieści pokazuje jak ważna jest w związku komunikacja, wzajemne wysłuchanie i zrozumienie. Mi ta lektura przypadła do gustu i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.




poniedziałek, 22 lutego 2021

Denise Grover Swank – Przypadkowy narzeczony

Denise Grover Swank – Przypadkowy narzeczony

Tytuł książki: Przypadkowy narzeczony

Oryginalny tytuł: The Substitute

Autor: Denise Grover Swank

Wydawnictwo: Kobiece

Ilość stron: 448

Data wydania: 10.02.2021

Denise Grover Swank pochodzi z Kansas City w Missouri, gdzie mieszkała do dziewiętnastego roku życia. Następnie w ciągu dziesięciu lat mieszkała w pięciu miastach w czterech stanach. Mówi po angielsku, ale zna także hiszpański oraz chiński. Nie słyszałam wcześniej o twórczości tej autorki. Kiedy jednak zobaczyłam zapowiedź „Przypadkowego narzeczonego”, wiedziałam, że to lektura dla mnie. Zarówno opis jak i okładka przyciągnęły moją uwagę.

Megan kilka tygodni temu rozstała się z narzeczonym, ponieważ nakryła go na zdradzie. Nie poinformowała jednak o tym najbliższych, więc kiedy do nich leci, myślą, że jej ślub odbędzie się za kilka dni zgodnie z planem. Przed podróżą zażywa tabletkę na chorobę lokomocyjną, którą niestety łączy z alkoholem przez, co odpływa. Do tego samego samolotu wsiada Josh, który ma kilka dni na ocalenie rodzinnego biznesu, któremu grozi bankructwo. Okazuje się, że ma miejsce obok Megan. Kiedy więc dziewczyna nie jest w stanie o własnych siłach opuścić pokładu, pomaga jej. Nie przewidział tylko, że na lotnisku czeka jej rodzina, która bierze go za jej narzeczonego. Czy uda mu się ocalić firmę? Co ze ślubem Megan?

Książka ta została napisana w narracji trzecioosobowej. Właściwie od pierwszych stron można się domyślić przebiegu wydarzeń, a także zakończenia. Jednak choć to historia do bólu przewidywalna to świetnie się bawiłam w trakcie jej lektury. Przede wszystkim za sprawą lekkiego pióra Swank, a także mnóstwa humoru, który wplotła do swojej powieści. Ta książka to jedno wielkie pasmo komicznych sytuacji, co sprawiło, że ja spędziłam z nią dobrze czas. Dlatego też cieszy mnie pakt zawarty przez Megan i jej przyjaciółki, co dało autorce możliwość napisania kolejnych tomów. Ale jeśli chcecie wiedzieć, czego ten pakt dotyczy, musicie sami poznać tę książkę ;)

Swank dobrze poradziła sobie z kreacją bohaterów. Nie są pozbawieni wad. Megan i Joshowi kibicowałam od samego początku. Obojga była mi szkoda. Megan nie potrafiła postawić na swoim, w wyniku czego pozwoliła, aby jej wesele w całości wyglądało tak jak pragnie tego jej matka. Zaś Josh przedkładał dobro innych nad swoje. Postać, która zasługuje na największe uznanie to bohaterka drugoplanowa – babcia Megan. To niezwykle ciepła osoba, z niesamowitym wyczuciem i zrozumieniem.

„Przypadkowy narzeczony” to urocza komedia romantyczna. Przewidywalność niczego jej nie ujmuje, ponieważ Swank nadrobiła to humorem. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.




środa, 20 maja 2020

Renee Carlino – Przysięgnij, że mnie kochasz

Renee Carlino – Przysięgnij, że mnie kochasz
Tytuł książki: Przysięgnij, że mnie kochasz
Oryginalny tytuł: Swear on this life
Autor: Renee Carlino
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 360
Data wydania: 15.04.2020

Emiline kocha książki - uczy pisania, jednak jej ostatnie projekty literackie utknęły w martwym punkcie. Wtedy postanawia sięgnąć po najnowszy bestseller tajemniczego autora o pseudonimie J. Colby. Książka ta opowiada historię przyjaciół z dzieciństwa, którzy nie mają łatwego życia i o rodzącym się między nimi uczuciu. Z każdą kolejną stronę kobieta utwierdza się w przekonaniu, że czyta historię o sobie samej. Autorem jest Jase, którego nie widziała od ponad dwunastu lat.  Postanawia się z nim spotkać i wyjaśnić, dlaczego bez jej zgody opisał ich historię. Czy Emiline dzięki temu upora się z demonami przeszłości? Czy znajdzie w końcu szczęście?

Renee Carlino rozpoczęła przygodę z pisaniem jako nastolatka. Pisała wtedy wiersze oraz krótkie opowiadania. Przez kilka lat pracowała jako nauczycielka języka angielskiego. Obecnie jest scenarzystką i autorką powieści dla kobiet z gatunku new adult. Od zawsze fascynowały ją emocje i związki i to te tematy porusza w swoich książkach. Czytałam do tej pory jedną powieść Carlino i zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, więc kwestią czasu było zanim sięgnę po kolejną.

Książka ta została napisana w narracji pierwszoosobowej i czytelnik wydarzenia poznaje z perspektywy Emiline, dzięki czemu może razem z bohaterką przeżywać to, co ją spotkało. Podobał mi się zabieg umieszczenia książki w książce. Naprzemiennie poznajemy wydarzenia dotyczące teraźniejszego, dorosłego życia Emiline z tymi z przeszłości opisanymi w bestsellerowej powieści. Styl Carlino jest lekki, przedstawiona historia wciąga od pierwszych stron, dzięki czemu lekturę tę czyta się szybko. Autorka poruszyła tu sporo trudnych tematów takich jak uzależnienie od alkoholu, czy narkotyków, przemoc, czy wychowanie w rodzinie zastępczej.

Emiline i Jason nie mieli łatwego dzieciństwa, a połączył ich ból i upokorzenie. Matka dziewczyny odeszła od swojej rodziny, kiedy ta miała osiem lat. Została ona pod opieką bezrobotnego ojca alkoholika i często doskwierał jej głód. Znalazła jednak oparcie w przyjacielu z sąsiedztwa, ale ich drogi zostały rozdzielone, kiedy Em została pobita przez ojca. W wyniku czego trafiła do rodziny zastępczej. Jason wcale nie miał lepiej od niej. Jego wychowywała samotnie matka, która choć darzyła go miłością, nie dawała mu odpowiednich wzorców. Pracowała jako striptizerka i sięgała po narkotyki.


„Przysięgnij, że mnie kochasz” to przepiękna, pełna bólu i emocjonalna powieść. Opowiada o wybaczaniu, mierzeniu się z przeszłością oraz odkrywaniu samego siebie. Książka ta zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i z przyjemnością sięgnę po inne tej autorki.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


sobota, 4 stycznia 2020

Susanne Schötz – Sekretny język kotów

Susanne Schötz – Sekretny język kotów
Tytuł książki: Sekretny język kotów
Oryginalny Tytuł: Die geheime Sprache der Katzen
Autor: Susanne Schötz
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 240
Data wydania: 13.11.2019

Zastanawialiście się kiedyś, czy dobrze odczytujecie kocią mowę? Czy Wasz kot próbuje Wam właśnie przekazać, że jest głodny, zły, coś go boli, a może ma ochotę na zabawę? Od zawsze w moim domu były koty i o ile jako dziecko nie wiedziałam do końca o co chodzi mojemu czworonożnemu pupilowi to teraz mając go od prawie jedenastu lat, wydaje mi się, że dość dobrze go rozumiem. Kiedy dowiedziałam się o „Sekretnym języku kotów”, z ciekawością sięgnęłam po tę książkę, chcąc zweryfikować swoją wiedzę.

Susanne Schötz jest profesorem fonetyki a także wykładowczynią na Uniwersytecie w Lund. Przeprowadziła serię eksperymentów, w których do badania języka kotów wykorzystała techniki podobne do tych, których używa się, analizując ludzką mowę. Przy pomocy analizy akustycznej wyróżniła i opisała kocie odgłosy, wyszczególniając przy tym różnorodność tonów i melodii.

Mi książkę czytało się z przyjemnością i sporym zaciekawieniem, ponieważ omawiany przez autorkę temat był dla mnie interesujący. Dodatkowo zawiera ona różne grafiki i wykresy dla urozmaicenia treści. Schötz dość szczegółowo przedstawia dźwięki wydawane przez koty oraz tłumaczy ich znaczenie. Autorka podeszła do tematu profesjonalnie i np. znajdziemy tu wiele wyjaśnień kociej mowy przedstawionych w sposób dość naukowy. W mojej opinii było to dobrym posunięciem, ponieważ starała się czymś poprzeć swoje tezy. Dla mnie absolutnie nie była to nużąca lektura i nie wiem, z czego wynikają tego typu opinie, z którymi się spotkałam. Uważam, że sięgając po tę książkę trzeba wiedzieć, po co się sięga, jeśli wybór jest świadomy to lektura z pewnością będzie satysfakcjonująca.


Autorka oprócz swoich badań zamieściła tu również ciekawostki ze swojego prywatnego życia i jej kotów. Moim zdaniem to ciekawe urozmaicenie, a także również cenna wiedza, ponieważ tu także Schötz zamieściła różnego rodzaju analizy kociej mowy dość szczegółowo omówione. Dzięki tej książce można nauczyć się odróżniać dźwięki wydawane przez koty i zrozumieć ich mowę. Moim zdaniem to ciekawa i przekazująca sporą wiedzę lektura, choć przyznaję, że wiele z tych rzeczy wiedziałam od dawna.

Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji oraz możliwość patronowania tej książce dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


sobota, 30 listopada 2019

Jenny Han – Zawsze i na zawsze

Jenny Han – Zawsze i na zawsze

Tytuł książki: Zawsze i na zawsze
Oryginalny tytuł: Always and forever, Lara Jean
Autor: Jenny Han
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 376
Data wydania: 27.11.2019

Związek Lary Jean z Peterem układa się bardzo dobrze. Są jednak już w ostatniej klasie liceum, więc rok ten dziewczyna zaplanowała bardzo dokładnie. Czas dokonać wyborów dotyczących przyszłości. Niedługo czeka ich krok w dorosłość i marzy im się pójście na tą samą uczelnię. W życiu jej rodziny także wszystko układa się pomyślnie - jej tata ponownie się zakochał. Jednak w życiu nie jest tylko dobrze, więc na Larę Jean spadają nieoczekiwane zmiany. Jak poradzi sobie z przeciwnościami losu?

"Zawsze i na zawsze" to trzeci i ostatni tom cyklu "O chłopcach". Wszystkie tomy są ze sobą ściśle powiązane, więc zalecam czytanie według właściwej kolejności. Choć staram się coraz rzadziej sięgać po książki młodzieżowe to jest w tej serii coś uroczego, a także coś, co sprawia, że ciężko się od niej oderwać. Bardzo byłam ciekawa jak dalej potoczą się losy Lary Jean i Petera, więc jak tylko otrzymałam najnowszą część, zabrałam się za jej czytanie.

Styl autorki jest tak samo lekki i pełen humoru jak w poprzednich tomach. Podoba mi się, że "Zawsze i na zawsze" to opowieść wielowątkowa, ponieważ Jenny Han zadbała również o wątki dotyczące postaci drugoplanowych. Myślę, że ta seria jest idealna dla młodzieży, ponieważ będą mogli się utożsamić z bohaterami. Lara Jean zmaga się z problemami, jakie dotyczą lub będą dotyczyły większości z nas, np. wybór sukienki na studniówkę, czy wybór uczelni i kierunku studiów.

Bardzo podobało mi się obserwowanie jak na przestrzeni tych trzech tomów zmieniali się bohaterowie. Lara Jean musiała wcześnie dorosnąć, ponieważ jej mama zmarła i musiała zająć się młodszą siostrą. Ale jest tylko nastolatką, więc pewne zachowania nie ominęły i jej. Jednak w "Zawsze i na zawsze" zauważyłam sporą różnicę właśnie w jej postępowaniu, stało się ono o wiele bardziej dojrzałe. Jednocześnie jest wrażliwa, romantyczna, postępuje dobrze i od samego początku obdarzyłam ją sympatią. Peter w tym tomie również zachowuje się inaczej niż w poprzednim, kiedy irytował mnie swoim zachowaniem. Tymczasem teraz zachowuje się bardzo opiekuńczo względem swojej dziewczyny. Han dobrze wykreowała także postaci drugoplanowe, które zyskały moją sympatię i wiele wnosiły do tej historii. Siostry Song, czy ich tata to osoby, których nie da się nie polubić.

Ostatni tom serii o Larze Jean to urocza kontynuacja. Myślę, że Han mimo, iż pozostawiła otwarte zakończenie, to na dobre wyszło tej opowieści, że jest to ostatni tom. Nastolatkom na pewno przypadnie do gustu i będą mogły utożsamić się z główną bohaterką. Dla mnie ta lektura była miłym oderwaniem od cięższych lektur, które wybieram na co dzień.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


poniedziałek, 7 października 2019

[Przedpremierowo] Agnieszka Olejnik – Rozmerdane święta

[Przedpremierowo] Agnieszka Olejnik – Rozmerdane święta
Tytuł książki: Rozmerdane święta
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 
Data premiery: 04.09.2019

Olgierd pracuje w szkole jako polonista i nie ma szczęścia w miłości, ponieważ podkochuje się w swojej przyjaciółce Sarze. Jednak dziewczyna jest szaleńczo zakochana w innym mężczyźnie, a chłopaka traktuje jako powiernika. Krystyna marzy już o wnukach, Małgorzata zmaga się z trudem samotnego macierzyństwa, a od Stanisława właśnie odeszła żona. Pewnego dnia w ich życiach pojawi się pies, który wywróci je do góry nogami.

Agnieszka Olejnik jest autorką, która na swoim koncie ma już kilkanaście powieści. Pisze głównie powieści obyczajowe, młodzieżowe, a także książki dla dzieci. Z wykształcenia jest polonistką i anglistką. Prowadzi bloga "Barwy i smaki mojego życia", który pozwala jej opowiadać o książkach, fotografowaniu przyrody, zdrowej kuchni i nalewkach. Przyznam szczerze, że bardzo lubię pióro Olejnik i po kolejne jej książki sięgam już bez czytania opisu, bo wiem, że trafią w mój gust.

Autorka zastosowała w swojej powieści narrację pierwszoosobową z perspektywy kilku bohaterów: Olgierda, Krystyny, Sary, Małgorzaty, Stanisława i Ziyo. Styl Olejnik jest niezwykle lekki, pełen humoru, co sprawiło, że mi tę lekturę czytało się bardzo przyjemnie. Niektóre nieporozumienia mnie bardzo rozbawiły, ale nie zabrakło tu również wzruszających momentów. Przede wszystkim warto tu jednak docenić świąteczny klimat, ponieważ wydarzenia rozgrywają się w czasie Świąt oraz niedługo przed nimi.

Bohaterowie tej powieści to jej mocna strona. Wykreowane przez Olejnik postaci są bardzo realni. Mają problemy, a ich zachowania nie bez wad, są bardzo rzeczywiste. Każdy z nich jest jednocześnie zupełnie inny, zmaga się z innym problemem i jest w innym życiowym momencie. Z całą pewnością ich odpowiedników możemy szukać wśród swoich sąsiadów. Może wśród Waszych znajomych jest kawaler, który nie może sobie znaleźć dziewczyny? Lub jego mama, która nie pragnie bardziej niczego niż wnuków? Razem tworzą wspaniałą grupę i to mnie urzekło w tej historii.

Jednak tym, co uważam za największą zaletę powieści "Rozmerdane święta" jest... Ziyo. To pies, który okazał się najsłabszym, najmniejszym z miotu i niestety został potraktowany jak rzecz. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ani tego w jaki sposób pojawia się w życiu bohaterów. Jednak boli mnie to, że takie sytuacje dzieją się naprawdę i cieszę się, że autorka poruszyła ten problem w swojej powieści. Kocham zwierzęta i każde okrucieństwo skierowane w ich stronę przez człowieka jest dla mnie niezwykle niesprawiedliwe, niezrozumiałe oraz nieakceptowalne.

"Rozmerdane święta" to piękna, ciepła, świąteczna powieść. Porusza trudniejsze tematy takie jak rozstanie, bezduszność wobec zwierząt, czy samotne macierzyństwo. Jest jednocześnie jednak pełna optymizmu, ponieważ pokazuje, że warto być otwartym na zmiany, bo one mogą przynieść wiele dobrego. Mnie ta książka zarówno wzruszyła jak i wywołała uśmiech. Polecam Wam więc otulić się ciepłym kocem, zaparzyć herbatę i dać się pochłonąć tej cudownej świątecznej opowieści.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji oraz możliwość patronowania tej książce dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger