
Tytuł
książki: Gdybyś tylko wiedziała
Oryginalny tytuł: If only I could tell you
Autor: Hannah
Beckerman
Wydawnictwo: Burda
Książki
Ilość
stron: 400
Data
wydania: 14.02.2019
Audrey ma ponad sześćdziesiąt lat i cierpi na
śmiertelną chorobę. Zostało jej niewiele czasu i chce go wykorzystać jak
najlepiej. Prawie przed trzydziestoma laty jej córki Jess i Lily pokłóciły się.
W wyniku tamtych wydarzeń, obie kobiety nie rozmawiały ze sobą od tamtej pory.
A konflikt ten sięga o wiele dalej, bo ma również wpływ na dorastające wnuczki
Audrey, które nigdy się nawet nie poznały. Co takiego wydarzyło się lata temu i
czy Audrey uda się na nowo zjednoczyć rodzinę?
Hannah Beckerman jest dziennikarką i przez dwanaście
lat pracowała w telewizji. Początkowo w dziale produkcji BBC, a następnie jako
redaktorka programów artystycznych oraz dokumentalnych w Discovery Channel USA.
Oprócz tego zajmuje się również krytyką literacką i publicystyką w gazetach.
Jest także jurorką w różnych konkursach literackich takich jak Costa Book
Awards. Muszę przyznać, że sceptycznie podchodziłam do lektury „Gdybyś tylko
wiedziała”, ponieważ opis zapowiadał zwykłą historię obyczajową.
Występuje tutaj narracja trzecioosobowa, a
wydarzenia czytelnik poznaje z przeplatających się rozdziałów z perspektywy
Audrey, Jess oraz Lily. Część przedstawianych wydarzeń rozgrywa się w
teraźniejszości, ale pojawiają się również liczne retrospekcje, które przenoszą
nas do roku 1988, w którym stało się to, co spowodowało rozpad rodziny. Od
samego początku byłam zaintrygowana tym, co mogło poróżnić dwie siostry i
wywołać tym samym tak dramatyczne skutki dla całej rodziny. Z niecierpliwością
wyczekiwałam tej informacji i myślę, że wielu czytelników nie będzie tego w
stanie przewidzieć i tym samym wielu z nich będzie zaskoczonych.
Bardzo podobało mi się przedstawienie historii z
perspektywy trzech bohaterek, ponieważ dzięki temu o każdej mogłam się wiele
dowiedzieć i zrozumieć jej obecne problemy, myśli, czy to co każdą z nich
kierowało. Obie siostry choć są na zupełnie innych etapach w życiu, zmagają się
z różnymi problemami. Jess jest samotną matką i trudno jest poradzić jej sobie
z przytłaczającymi ją emocjami. Zaś Lily teoretycznie ma piękny dom i męża, ale
czy to zawsze oznacza brak trosk i pełnię szczęścia? Autorka naprawdę dobrze
wykreowała swoje bohaterki i każdą z nich byłam w stanie zrozumieć.
Beckerman stworzyła powieść obyczajową, która jest
zupełnie nieszablonowa. Tak jak pisałam wyżej, nie miałam wielkich oczekiwań. Opis
z tyłu książki, nie obiecywał zbyt wiele i spodziewałam się przeciętnej
historii. Jednak to, co tutaj otrzymałam zdecydowanie pozytywnie mnie
zaskoczyło. Książka jest bardzo dobrze napisana, intryguje i ciężko ją odłożyć
dopóki się jej nie skończy. Jednak jej największą zaletą jest to, jaki
czytelnik otrzymuje tu ciężki ładunek emocjonalny. „Gdybyś tylko wiedziała” to
opowieść o utraconych szansach oraz latach, sekretach, poświęceniu oraz próbie
naprawienia błędów i zjednoczenia rodziny. Gwarantuję, że wielu czytelników
będzie wzruszonych podczas tej lektury!
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.