Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wigilijny pech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wigilijny pech. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 grudnia 2019

Magdalena Kubasiewicz – Wigilijny pech

Magdalena Kubasiewicz – Wigilijny pech

Tytuł książki: Wigilijny pech
Autor: Magdalena Kubasiewicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 336
Data wydania: 27.11.2019

Diana Dąbrowska, zwana Didi nie lubi Świąt Bożego Narodzenia. To, co dla innych wiąże się z radością, ubieraniem choinki, pieczeniem pierniczków, kupowaniem prezentów oraz kolędowaniem, dla niej jest katorgą. W tym roku będzie jej wyjątkowo trudno przebrnąć przez ten okres, ponieważ w pierwszy dzień Świąt odbędzie się ślub jej młodszej siostry. A ona będzie musiała pojawić się na nim sama. Czy może być jeszcze gorzej?

Magdalena Kubasiewicz urodziła się w 1990 roku. Pochodzi z województwa świętokrzyskiego, ale obecnie mieszka oraz pracuje w Krakowie. Ukończyła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Najbardziej uwielbia fantastykę, ale pisze książki w różnych gatunkach literackich. Należy do Hardej Hordy, czyli grupy zrzeszającej kilkanaście pisarek fantastyki. Twórczość Kubasiewicz była mi do tej pory nieznana, więc przy okazji dobrze zapowiadającej się powieści świątecznej, postanowiłam do zmienić.

Styl autorki jest lekki, choć porusza tu ona trudne tematy. Piękna okładka może sugerować historię miłosną, lecz ten wątek jest tu zepchnięty na dalszy plan i pojawia się dopiero na końcu książki. Kubasiewicz w swojej powieści postanowiła przybliżyć czytelnikom bardziej smutną i refleksyjną stronę Świąt. Niestety nie dla każdego jest to beztroski okres rodzinny i pełen szczęścia. Niektórzy nie są w stanie uciec w tych dniach od swoich trosk.

Trochę szkoda było mi Diany, ponieważ ja osobiście uwielbiam Święta i to przykre, że komuś mogą się one tak źle kojarzyć. W jej przypadku złożyło się na to wiele czynników, choć najważniejszym było to co uczynił jej ktoś, kto powinien być dla niej jedną z najbliższych jej osób. Jej siostry - Irena i Edyta również nie mają kolorowo. Irena ma nienajlepszą relacje ze swoją teściową, która zawsze wszystko wie najlepiej, lubi się we wszystko wtrącać, a także daje do zrozumienia, że ktoś inny byłby dla jej syna lepszy. Edyta z kolei boryka się z problemami związanymi ze swoją nastoletnią pasierbicą, która nie darzy jej sympatią i niczego jej nie ułatwia.

Podsumowując, "Wigilijny pech" to powieść o konfliktach rodzinnych oraz o tym jaką siłę ma wsparcie najbliższych nam osób. Wątków jest tutaj wiele, więc akcja toczy się dynamicznie i nie ma czasu na nudę w trakcie tej lektury. Choć trzeba przyznać, że jest ona dość przewidywalna. Przyjemna, ukazująca drugą stronę Świąt.



Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu W.A.B.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger