
Tytuł
książki: Present Perfect
Oryginalny
tytuł: Present Perfect
Autor: Alison G.
Bailey
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość stron: 430
Data wydania: 21.02.2018
Amandę Kelly i Noah Stewarta od dnia ich narodzin
łączy szczególna więź – są najlepszymi przyjaciółmi. Dziewczyna lubi mieć
wszystko pod kontrolą, a także za wszelką cenę dąży do bycia idealną, ponieważ
chce dorównać starszej siostrze, do której całe życie jest porównywana. Pewnego
dnia jej życie zaczyna się walić, ponieważ odkrywa, że uczucia, które żywi
względem przyjaciela to coś więcej niż przyjaźń. Ona jednak jest przekonana, iż
nie jest dla Noah dość dobra.
Amanda jak to często bywa w przypadku głównych
bohaterek, może irytować. Ma mnóstwo kompleksów, niską samoocenę i uważa, że
nie zasługuje na zbyt wiele dobrego w życiu. Jest ciągle niezdecydowanie i stale
odpycha swojego przyjaciela. Mimo tego jednak ją polubiłam, bo nie to w całej
historii jest najważniejsze. Noah jest za to przedstawiony jako chodzący ideał –
przystojny, umięśniony, wszystkie dziewczyny się w nim kochają. I trzeba przyznać,
że dla Tweet był prawdziwym rycerzem.
Sięgając po tę książkę trzeba mieć świadomość, że
wywoła w czytelniku mnóstwo emocji. Rozbawi wiele razy – dialogi z udziałem
głównych bohaterów, ich przekomarzanie, czy te wszystkie rzeczy, które były „ich”
wywołają nie jeden uśmiech. Wywoła złość – zachowanie głównie Amandy, ale Noah
także oraz to ile razy będą się mijać może frustrować. Od początku książki czuć
niepowtarzalną więź między tą dwójką i przy pewnych fragmentach miałam ochotę
potrząsnąć jednym lub drugim, żeby się opamiętali. Wzruszy – bez paczki
chusteczek nie zaczynajcie czytania tej książki. Zaskoczy – przynajmniej tak na
mnie zadziałało zakończenie, bo spodziewałam się innej wersji wydarzeń.
Takich historii o dwójce przyjaciół z sąsiedztwa,
którzy wychowywali się razem, a potem w sobie zakochali, ale ciągle coś stało im
na przeszkodzie jest wiele. Czytając tę pozycję porównywałam ją do „Promyczka”.
Mi jednak to podobieństwo nie przeszkadzało. Od samego początku ta historia
mnie wciągnęła i kompletnie dla niej przepadłam. Nie mogłam się od niej
oderwać, a to ile do tego wywołała we mnie sprzecznych emocji, świadczy tylko o
tym jak jest dobra.
„Present Perfect” to wspaniała historia o
przekraczaniu własnych granic, o życiu teraźniejszością, a także o samoakceptacji.
To jedna z tych książek, które poruszają oraz na długo pozostają w pamięci.
Moja
ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niezwykłemu.