
Tytuł
książki: Randka z Hugo Bosym
Autor: Agnieszka
Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Burda
Książki
Ilość
stron: 380
Data
wydania: 13.02.2019
Jagoda Borówko wybiera się na ślub swojej
przyjaciółki, jednak jak zwykle w jej przypadku nie obywa się bez przygód.
Wdaje się w utarczkę słowną z przystojnym mężczyzną, który chce jej zabrać
taksówkę. Kiedy dociera na miejsce, okazuje się, że on również jest jednym z
gości. Przez całą noc świetnie się bawią w swoim towarzystwie i kiedy kobieta
myśli, że więcej go nie spotka, okazuje się, że Hugo jest jej nowym szefem. Jak
ta zmiana wpłynie na jej pracę oraz życie?
Agnieszka Lingas-Łoniewska mieszka we Wrocławiu i
przez swoich czytelników jest nazywana Dilerką Emocji. Ma na swoim koncie ponad
30 bestsellerów z różnych gatunków, zarówno romansów jak i sensacji. Uwielbia
zwierzęta i wspiera wrocławskie fundacje, prowadząc między innymi akcję Karma
zamiast Kwiatka. Do tej pory przeczytałam kilka książek tej autorki i z chęcią
sięgnęłam po najnowszą, ponieważ już tytuł stanowił zabawną grę słów.
Jagoda Borówko to 32-letnia kobieta, która pracuje w
agencji kreatywnej i zajmuje się kampaniami reklamowymi znanych marek. Jest
przebojowa i uwielbia spędzać czas w towarzystwie swoich przyjaciół. Niedawno
rozstała się z chłopakiem, który był jej zupełnym przeciwieństwem, ale
jednocześnie klientem jej pracodawcy. Smutki zapija winem, zajada jagodową konfiturą
i stara się poukładać swoje życie osobiste. Dziewczyna od razu zyskała moją
sympatię. Hugo Bosy niedawno rozwiódł się z żoną, która go zdradziła. Ma
złamane serce, problemy z zaufaniem i jest bardzo tajemniczy. Od początku mnie
intrygował.
Styl autorki jest lekki, a sama książka opiewa na
niecałe 300 stron, więc właściwie można ją przeczytać w jedno popołudnie. Nie
miałabym nic przeciwko, gdyby ta lektura była trochę grubsza, a wątki poboczne
zostały rozwinięte, myślę, że wyszłoby to na dobre. Występuje tutaj narracja
pierwszoosobowa i przeplata się, raz poznajemy wydarzenia z perspektywy Jagody,
a kolejnym razem z perspektywy Huga. Ciekawym elementem jest również
umieszczenie pod każdym tytułem rozdziału, wykonawcy oraz tytułu piosenki,
które z pewnością umilą tę lekturę.
Znajdziemy w tej książce mnóstwu humoru i bardzo mi
się to podobało. Począwszy od imion i nazwisk głównych bohaterów, przez
dialogi, po wiele wydarzeń. Myślę, że rozbawienie to najczęstsza emocja, która
towarzyszyła mi podczas tej lektury. Tym razem Agnieszka Lingas-Łoniewska
stworzyła prostą historię o miłości, pożądaniu i budowaniu zaufania. Czytało mi
się ją dobrze, jednak tak jak pisałam powyżej, w moim odczuciu można było
dopracować i rozwinąć pewne wątki.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.