Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The girl he used to know. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The girl he used to know. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 lipca 2019

Tracey Garvis-Graves - Dziewczyna, którą znał

Tracey Garvis-Graves - Dziewczyna, którą znał



Tytuł książki: Dziewczyna, którą znał
Oryginalny tytuł: The girl he used to know
Autor: Tracey Garvis-Graves
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość stron: 318
Data wydania: 19.06.2019



Annika Rose ma trzydzieści dwa lata i obecnie spełnia się zawodowo pracując w bibliotece. Pewnego dnia podczas zakupów, jej rutyna zostaje zakłócona, ponieważ po raz pierwszy od dziesięciu lat spotyka Jonathana Hoffmana. Poznali się na studiach w klubie szachowym. Choć dziewczyna stroniła od ludzi i wolała w wolnym czasie czytać książki, jemu udało się znaleźć drogę do jej serca. Pewne przeciwności losu sprawiły, że ich drogi się rozeszły. Czy ponowne spotkanie to przeznaczenie? Czy odnajdą drogę do wspólnego szczęścia?

Nie znałam wcześniej twórczości Tracey Garvis-Graves, choć ma na swoim koncie już kilka powieści. Do sięgnięcia po "Dziewczynę, którą znał" wielu czytelników może nakłonić rekomendacja na okładce napisana przez Colleen Hoover. Ja jednak zawsze podchodzę sceptycznie do takich poleceń, ponieważ parę razy już się zawiodłam, zdając się na nie. Do tej lektury zachęcił mnie przede wszystkim opis, który mnie zaintrygował. Byłam ciekawa, co rozłączyło tę dwójkę na dziesięć lat.

Występuje tu narracja pierwszoosobowa, rozdziały z perspektywy Anniki przeplatają się z tymi opowiadanymi przez Jonathana. Dzięki temu czytelnik lepiej rozumie postępowanie bohaterów, zna ich myśli oraz uczucia. Dodatkowo pojawiają się tutaj retrospekcje - wydarzenia teraźniejsze rozgrywają się w 2001 roku i przeplatają się z tymi z 1991 roku, kiedy to Annika oraz Jonathan spotkali się po raz pierwszy. Autorka zaczęła opowieść od ich spotkań w czasie teraźniejszym oraz przeszłym, a potem stopniowo odsłania przed czytelnikiem rozwój ich znajomości w obu tych czasach. Styl Garvis-Graves jest lekki, dzięki czemu tę powieść czytało mi się przyjemnie i dość szybko.

Annika jest intrygującą postacią. Na początku dowiadujemy się o niej, że uczęszcza na terapię, choć nie wiadomo, z jakiego powodu. Im lepiej ją poznajemy, tym więcej zauważamy "dziwnych" zachowań oraz nawyków. Ma problemy w kontaktach z innymi ludźmi, woli ich unikać, kompletnie ich nie rozumie, nie zna ich uczuć ani intencji, dopóki jej o nich nie powiedzą wprost. Momentami można jej zachowanie odbierać jako dziecinne, jednak nic bardziej mylnego. Choć przez pewien czas może się wydawać, że potrzebuje prowadzenia za rękę to radzi sobie świetnie. Uważam, że autorka bardzo dobrze poradziła sobie na jej przykładzie z pokazaniem codziennego życia oraz trudności, z jakimi spotykają się osoby z przypadłością, na którą cierpi Annika. Jonathan okazał się dla mnie trochę za bardzo przerysowaną postacią. Był niemal idealny pod każdym względem niczym książę z bajki. Natomiast Janice polubiłam od samego początku. Była rewelacyjną przyjaciółką, która w każdej sytuacji wspierała Annikę, a nawet ratowała ją z opresji.

Bardzo podobało mi się również pokazanie matczynej miłości do dziecka, z przypadłością Anniki. Został ukazany ból matki, która wie, że jej dziecko cierpi, a także rozpaczliwe próby przygotowania pociechy na dorosłe życie. Mam jednak spore zastrzeżenie, co do schematyczności tej powieści. Właściwie nie było tu nic zaskakującego, a wątek z tragedią z 11 września 2001 roku pojawiał się już w wielu książkach, które czytałam.

Podsumowując, uważam, że warto sięgnąć po "Dziewczynę, którą znał", ponieważ świetnie ukazuje codzienność i problemy, z jakimi spotykają się ludzie cierpiący na pewne zaburzenia utrudniające kontakty społeczne. Natomiast, jeśli chodzi o sam wątek romantyczny to nie wywołał we mnie tyle emocji, ile oczekiwałam. Jest to dobra pozycja na lato, lekka i przyjemna.



Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu NieZwykłemu.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger