Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bernard Gross. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bernard Gross. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 stycznia 2020

[Przedpremierowo] Robert Małecki – Zadra

[Przedpremierowo] Robert Małecki – Zadra

Tytuł książki: Zadra
Autor: Robert Małecki
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 528
Data premiery: 15.01.2020


Tym razem Bernard Gross zajmuje się sprawą odnalezionego z podchełmżyńskim lesie ciała. Widok jest dość nietypowy, ponieważ wygląda na samobójstwo, ale dlaczego ktoś dokonał tego w tak trudno dostępnym miejscu? Zagadka ta okazuje się być powiązana z tragicznymi wydarzeniami sprzed szesnastu lat, kiedy to zaginęła para studentów. Co łączy te wydarzenia? Czy uda się odnaleźć tę parę żywą? I czy prawda o tych wydarzeniach nie będzie zbyt wstrząsająca?

Robert Małecki to jeden z moich ulubionych autorów polskich kryminałów. Każdej kolejnej książki tego autora wyczekuję z niecierpliwością. A po lekturze „Zadry” utwierdzam się w tym, że po każdą kolejną książkę Małeckiego mogę sięgnąć w ciemno, bo wiem, iż przypadnie mi do gustu. „Zadra” to trzeci tom serii o komisarzu Bernardzie Grossie. Bardzo się cieszę, że nie ostatni i będę mogła jeszcze przeczytać o dalszych losach polubionych przeze mnie bohaterów.
Tak jak w poprzednich częściach, w „Zadrze” również występuje narracja trzecioosobowa. Dynamika akcji nie jest zawrotna, ale dzięki temu napięcie zostało odpowiednio zbudowane. W zagadkę kryminalną, Małecki wplata również wątki obyczajowe, które są równie interesujące i przejmujące, co główna sprawa. Kryminał ten jest wielowątkowy, a autor stopniowo odkrywa przed czytelnikiem kolejne niewiadome. I kiedy już mogłoby się wydawać, że jest się na dobrej drodze do rozwiązania zagadki, okazuje się, że jednak tylko się wydawało.

Wobec wykreowanych przez Małeckiego bohaterów nie można być obojętnym. Bernard Gross jest komisarzem sumiennie wykonującym swoje obowiązki służbowe, nawet jeśli cierpi na tym jego życie prywatne. Został tak dotkliwie doświadczony przez los, że nie da się mu nie współczuć i nie żywić nadziei, że mężczyzna w końcu zazna trochę szczęścia. Zazwyczaj w kryminałach wątek obyczajowy jest jedynie ciekawym, choć mało istotnym urozmaiceniem, natomiast tutaj jest bardzo wciągający i sprawia, że niektóre emocje przeżywa się razem z Bernardem.

Żałuję, że ta lektura jest już za mną, ponieważ była rewelacyjna i zazdroszczę tym, którzy mają ją przed sobą. „Zadra” zawiera wszystkie elementy, które według mnie kryminał powinien zawierać. Jest intrygująca i wielowątkowa zagadka, odpowiednio zbudowane napięcie, mylne tropy i wyraziści, autentyczni bohaterowie. Kolejny tom zapowiada się wyjątkowo ciekawie i chciałabym móc już go przeczytać.


Moja ocena: 8/10


Za przedpremierowy egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.





poniedziałek, 13 maja 2019

[Przedpremierowo] Robert Małecki - Wada

[Przedpremierowo] Robert Małecki - Wada

Tytuł książki: Wada
Autor: Robert Małecki
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 536
Data premiery: 15.05.2019

Pewnego sierpniowego, upalnego dnia Bernard Gross natrafia na porzucony, zakrwawiony na leśnej polanie namiot. Wszystko wskazuje na to, że dokonano tu strasznej zbrodni, której ofiarą padła kobieta. Tylko jest jeden zasadniczy problem – brakuje ciała, narzędzia zbrodni oraz podejrzanych. Jakby ta sprawa była niewystarczająco skomplikowana to dodatkowo Gross zostaje również poproszony o przyjrzenie się niewyjaśnionej sprawie zaginięcia kobiety i jej syna sprzed trzydziestu lat. Czy komisarz rozwiąże te sprawy? Jak brutalna okaże się prawda?

Robert Małecki jest politologiem, filozofem oraz nauczycielem kreatywnego pisania. „Skaza” została okrzyknięta najlepszym kryminałem miejskim 2018 roku, a autor otrzymał za nią główną nagrodę Kryminalnej Piły. „Wada” to drugi tom serii o Bernardzie Grossie i zarazem książka, której premiery wyczekiwałam z niecierpliwością. Chyba przy okazji każdej recenzji książki Małeckiego piszę, że z książki na książkę autor tworzy coraz lepsze dzieła i tak też jest tym razem.

Podobnie jak w innych książkach, tutaj również autor postawił na narrację trzecioosobową. Choć od samego początku pojawia się zbrodnia z mnóstwem niewiadomych to akcja rozwija się dość powoli, ale w tym przypadku uważam to za zaletę. Dzięki temu Małecki skupił się również na innych aspektach, np. takich jak życia osobiste bohaterów, które niestety nie są usłane różami. Być może niewiele wnoszą do śledztwa, ale sprawiają, że te postaci zyskały moją sympatię i wydawały mi się dość realne.


Bernard niestety wiele w swoim życiu wycierpiał i choć ma żonę oraz syna to jest bardzo samotny. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale było mi go żal i wciąż nie mogę się doczekać, kiedy Małecki da w końcu czytelnikom odpowiedzi na te najbardziej nurtujące pytania dotyczące życia osobistego komisarza. Monice Skalskiej również nie układa się w życiu prywatnym, ale za to jest świetną policjantką, która miała duży wkład w rozwikłanie aktualnie prowadzonego śledztwa. W tym tomie pojawia się nowa postać – Janusz Stefański. On również został należycie wykreowany, w rzeczywisty, nieprzerysowany sposób. Zmienił dział, w którym pracowało się w zupełnie inny sposób. Nie widział nic złego w tym, żeby wyjść w trakcie pracy na obiad i drzemkę, więc był trochę leniwy. Nie przeszkadzało mu to jednak w zdobyciu istotnych dla śledztwa informacji czy przedłożeniu pracy nad długo wyczekiwany urlop z rodziną.

„Wada” to kryminał, który spełnił moje oczekiwania i trafił w mój gust. Mamy tutaj wielowątkową fabułę, która trzyma w napięciu i ciężko się od niej oderwać. Ale również świetnych bohaterów, którzy wydają się prawdziwi z tymi swoimi zwyczajnymi rozterkami i problemami, więc nie sposób nie obdarzyć ich sympatią. Małecki stworzył historię pełną ludzkich tragedii, która może wstrząsnąć czytelnikiem oraz wywołać wiele innych emocji. Za tak świetną opowieść Robert Małecki w dalszym ciągu znajduje się w gronie moich ulubionych polskich autorów. Czytajcie jego książki, bo wszystkie są rewelacyjne!

Moja ocena: 9/10


Za przedpremierowy egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


niedziela, 11 listopada 2018

Robert Małecki - Skaza

Robert Małecki - Skaza

Tytuł książki: Skaza
Autor: Robert Małecki
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 568
Data wydania: 05.09.2018

Zimą 2018 roku w jeziorze skutym lodem, zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Nie wygląda to na nic innego jak śmierć spowodowaną utonięciem. W łódce nieopodal znajduje się także ciało starszego, bezdomnego mężczyzny, który najprawdopodobniej zamarzł. Wydaje się, że te dwa zgony łączy jedynie mroźna noc i nie ma powodów do wszczynania śledztwa. Jednak Bernard Gross stawia pytania, na które brakuje odpowiedzi. Czy odkryje prawdziwe powody śmierci tej dwójki?

Twórczość Roberta Małeckiego polubiłam za sprawą trylogii o Marku Benerze. Tą serią zyskał moją sympatię oraz sprawił, że po jego książki mogę sięgać w ciemno. W moim odczuciu Małecki tworzy solidne kryminały, których ja jestem fanką i zdecydowanie należy do grona moich ulubionych polskich autorów! Zatem byłam bardzo ciekawa jego najnowszej książki i nie mogłam się doczekać aż zacznę ją czytać.

W „Skazie” występuje narracja trzecioosobowa, a akcja została poprowadzona dwutorowo. Wydarzenia teraźniejsze przeplatają się z fragmentami retrospekcji, które ukazują zdarzenia sprzed dziesięciu lat. Nie ma tu zawrotnego tempa akcji, a wszystko dzieje się powoli, ale w tym przypadku uważam to za zaletę, bo autor dobrze zbudował napięcie. Małecki wielokrotnie podrzuca tu czytelnikowi mylne tropy i stopniowo odsłania karty, dopiero na końcu dając odpowiedzi.


Bernard Gross to komisarz, którego polubiłam od samego początku. Niestety autor go nie oszczędził i bohater został mocno doświadczony przez los, przez co było mi go szkoda. Oprócz tego jest to taki policjant, dla którego liczy się prawda i bada wszystkie możliwe tropy, aby za wszelką cenę rozwiązać sprawę. Oprócz tego podobało mi się jak bronił swoich ludzi. Skoro jestem przy bohaterach to nie chcąc zdradzać zbyt wiele, wspomnę tylko, że miłą niespodzianką było pojawienie się w „Skazie” Marka Benera.

W mojej opinii „Skaza” to świetny kryminał, który posiada wszystko to, czego oczekuję od książek tego gatunku. Świetnie uknuta intryga, której rozwiązanie ciężko przewidzieć. Wielowątkowa akcja, która sprawia, że czytelnik jest wodzony za nos. A także dobrze zbudowane napięcie, które powoduje, że ciężko odłożyć tę lekturę dopóki nie przeczyta się ostatniej strony. A do tego postaci, które nie są przerysowane i sprawiają wrażenie takich z krwi i kości.


Zatem, jeśli jeszcze się zastanawialiście, czy sięgnąć po „Skazę” to mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości i to zrobicie. Dobra lektura gwarantowana! Ja nie mogę się już doczekać kolejnego tomu.


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger