
Tytuł
książki: Moja kuzynka Rachela
Oryginalny
tytuł: My cousin Rachel
Autor: Daphne du Maurier
Wydawnictwo: Albatros
Ilość
stron: 400
Data
wydania: 21.02.2018
Filip Ashley to młody mężczyzna wychowywany przez
Ambrożego, którego uważał za wzór do naśladowania i do którego był niezwykle
przywiązany. Niestety niespodziewanie Ambroży umiera z dala od swojej posiadłości
w Kornwalii. Niedługo przed swoją śmiercią poślubił on kuzynkę Filipa, Rachelę.
Po listach, jakie młodzieniec otrzymał, wnioskuje, że za tę śmierć odpowiada
Rachela. Kobieta przybywa do posiadłości Ambrożego, a Filip pragnie się na niej
zemścić. Jednak kiedy bliżej ją poznaje, jego stosunek do niej zmienia się
całkowicie.
Daphne du Maurier to angielska pisarka, która
zainspirowała Alfreda Hitchocka do napisania scenariuszy filmowych na podstawie
jej książek. Za przeniesioną na ekran powieść „Rebeka” otrzymał Oskara. Autorka
w 1989 zdobyła tytuł Dame of the British Empire. Już jakiś czas temu, chciałam
zapoznać się z jej dziełami, a zachęcona opisem i tym, że po lekturze będę
mogła obejrzeć również ekranizację postanowiłam sięgnąć po „Moją kuzynkę
Rachelę”.
W tej książce narracja jest pierwszoosobowa.
Wydarzenia poznajemy z perspektywy Filipa. Jest on dość rozsądnym i dobrze
wychowanym młodym mężczyzną. Jednak tak jak jego wuj, nie darzy zaufaniem
kobiet, stąd też w ich posiadłości są zatrudnieni sami mężczyźni. Przy takich
przekonaniach oraz po otrzymaniu tajemniczych listów, bohaterowi łatwo jest
obarczyć winą za wszystko Rachelę. Podoba mi się ten sposób narracji, ponieważ
przez całą książkę razem z Filipem uczestniczymy w jego śledztwie. Podczas
lektury razem z bohaterem ciągle zmieniałam zdanie, czy Rachela jest winna i
czy on dalej jest obiektywny. Z jednej strony pojawiały się dowody np. w
postaci listów, a z drugiej jej serdeczne zachowanie oraz pracowitość przeczyły
temu, aby była zdolna do przyczynienia się do czyjejś śmierci.
Kolejną zaletą tej książki jest niespieszna akcja. W
tym przypadku wyszło to na dobre dla powieści. Autorka przeniosła czytelnika do
odległych nam czasów oraz wspaniale opisała malowniczy krajobraz. Wszystko w
tej książce dzieje się niespieszne, dzięki czemu udało się zbudować napięcie
towarzyszące czytaniu tej lektury.
„Moja kuzynka Rachela” to powieść pełna uroku, która
przez całą lekturę pozwala czytelnikowi snuć rozważania o świetnie wykreowanej
postaci famme fatale, a zakończenie jest zaskakujące. Jej niespieszna akcja i atmosfera
pełna tajemnic sprawiają, że przy książce miło spędza się czas.
Moja
ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.