
Tytuł
książki: Pasażer na gapę
Autor: Adrian
Bednarek
Wydawnictwo: Novae
Res
Ilość
stron: 408
Data
premiery: 24.04.2019
Magda pomaga ukochanemu Maćkowi uciec ze szpitala
psychiatrycznego, po tym jak trafił do niego unikając więzienia. Mężczyzna miesiącami
obmyślał i dopracowywał plan ucieczki, który wydawał się idealny. Nie
przewidział jednak, że zepsuje go niespodziewany nowy pacjent w sali Maćka. Nie
mając innego wyboru, zabierają go ze sobą, cały czas zastanawiając się kim on
jest i dlaczego znalazł się w szpitalu psychiatrycznym. Niebawem wciąga ich w
swoją grę, której stawką może być nawet życie.
Adrian Bednarek urodził się w 1984 roku w
Częstochowie. Jest fanem sportu żużlowego oraz interesuje się tematyką
kryminalną, seryjnych morderców i II wojną światową. Popularność zyskał
tetralogią o Kubie Sobańskim. Swoją przygodę z twórczością autora zaczęłam
właśnie od „Pamiętnika diabła”, potem sięgnęłam po „Skazanego na zło” i jak
dotąd się nie zawiodłam. Kiedy więc otrzymałam propozycję napisania blurba, nie
zastanawiałam się ani chwili.
Występuje tutaj narracja trzecioosobowa, a rozdziały
przeplatają się opisując wydarzenia dotyczące różnych bohaterów. Raz poznajemy
działania Magdy, innym razem Maćka, a jeszcze innym tytułowego Pasażera na
gapę. Większość wydarzeń przedstawia wydarzenia teraźniejsze, choć pojawiają
się też nieliczne retrospekcje opisujące czasy z początków znajomości
zakochanych, czy też dotyczące przeszłości Konrada. Język, którym posługuje się
w tej powieści Bednarek jest dobrze dopasowany do klimatu powieści, nie brak tu
wulgaryzmów, czy dosadnych opisów, oddziałujących odpowiednio na wyobraźnię
czytelnika.
Adrian Bednarek ma niezwykłe umiejętności kreowania
fascynujących i przerażających zarazem czarnych charakterów. Konrad Mączyński
to niezwykle złożona postać. Z jednej strony niezwykle inteligentny, sprytny i
przebiegły. Zaś z drugiej to wyrachowany, okrutny, sadystyczny morderca. Byłam
mocno zszokowana opisami jego wyczynów i jednocześnie pod wrażeniem wyobraźni autora
oraz umiejętności przeniesienia jej na papier. Spore wrażenie zrobiła na mnie
również postać Magdy. To zdecydowana kobieta, twardo stąpająca po ziemi i
doskonale wiedząca, czego chce. Do tego inteligentna i niezwykle dobrze
zorganizowana. Natomiast Maciek przy swojej dziewczynie wypadał trochę blado,
mam wrażenie, że bez niej nie byłby w stanie żyć w ten sposób.
„Pasażer na gapę” to świetny thriller, który
zachwycił mnie kreacją bohaterów oraz dynamiką akcji. Nie ma tu zbędnych
opisów, powieść wciąga od pierwszej strony, więc czyta się ją bardzo szybko. Fascynujące
były te szczegóły i precyzja w planowaniu dalszych działań bohaterów. Zaś
koniec książki daje nadzieję na kontynuacją losów Magdy i Maćka.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res.