![[Przedpremierowo] Petra Hammesfahr - Grzesznica](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiuInIWe7RN_zwMAEhjQ_Wg5Qt_1AZbLabJa4bILLA9Rr-0SOycqljmB02F4E6cgK7J_oSk0P8eWrl533A0uVWPmjFwbe6RlDXMahFkz1UeXBdDc_QXgxI-KcwH_rYCSRtKQlZZ9P4rUR9_/s400/20171223_143037.jpg)
Tytuł książki: Grzesznica
Oryginalny tytuł: Sünderin
Autor: Petra Hammesfahr
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 430
Data premiery: 31.01.2018
Cora Bender to dwudziestoczteroletnia kobieta, która
od dwóch lat jest matką. Razem z mężem pracują w rodzinnej firmie teściów.
Niestety nie są dla niej życzliwi, wykorzystują ich i musi ona walczyć nawet o
to, aby wypłacali im wynagrodzenie. Wiodą jednak w miarę ustabilizowane życie,
ale od momentu, kiedy Cora usłyszała pewną piosenkę podczas, której w amoku
niemal nie zrobiła krzywdy ukochanemu, wszystko się zmienia. Mąż kazał jej się
zgłosić do lekarza, jednak ona uznała, że ma takiej potrzeby. Pewnego
spokojnego dnia małżeństwo wraz z synkiem wybierają się nad wodę, gdzie kobieta
ma pewien plan wobec siebie, jednak na miejscu sprawy przybierają zupełnie inny
obrót, bo rzuca się ona na obcego mężczyznę na plaży i go zabija.
Kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania tej książki
wahałam się ze względu na dość krótki termin, w jakim zostałam poproszona o jej
przeczytanie. Jednak fakt, że to mój ulubiony gatunek literacki, intrygujący
opis oraz że na podstawie tej pozycji nakręcono serial w roli głównej z
Jessicą Biel, którą lubię jako aktorkę, sprawiły, że się na nią zdecydowałam.
Swojej decyzji absolutnie nie żałuję!
Od samego początku autorka wywołała moje współczucie
względem głównej bohaterki, poprzez opisy pozornie szczęśliwego małżeństwa,
które jednak nie było tak idealne jakby się to mogło wydawać. Wobec tego, kiedy
Cora zabiła nieznajomego na plaży nie potrafiłam uwierzyć w jej winę, mimo, że
na plaży było pełno świadków zdarzenia. Nie chcę zdradzać fabuły, ale mimo
tego, co zrobiła było mi jej szkoda. Na szczególną uwagę zasługuje również
postać Rudolfa Groviana. Bardzo podobała mi się jego niemal ojcowska postawa.
Mimo tego, że powinno mu zależeć na jak najszybszym skazaniu kobiety i
umieszczeniu jej w więzieniu, starał się jej pomóc i dowiedzieć się prawdy. Mam
jednak wrażenie, że to raczej mało realna postawa.
Za takie emocje i wodzenie czytelnika za nos kocham
thrillery psychologiczne! Przez pierwsze 200 stron razem z osobami
przesłuchującymi Corę nie mogłam się zorientować, co jest prawdą, a co
kłamstwem. Kobieta wielokrotnie zmieniała swoje zeznania oraz zachowywała się w
taki sposób, że ciężko ocenić, czy jest świadoma tego, co mówi i ogromnie mnie
to myliło. Podczas czytania tej książki miałam jeden wielki mętlik w głowie, a
z każdą odkrywaną informacją będziecie coraz bardziej zaskoczeni.
„Grzesznica” porusza trudne tematy takie jak molestowanie, czy przesadnie religijne wychowanie. Ponownie
nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale po przeczytaniu tej książki nasuwa mi się
pytanie: jak jedna osoba mogła tyle przeżyć i znieść? I to w dodatku od najmłodszych
lat los jej nie oszczędzał. Takie rzeczy musiały się odbić na zdrowiu
psychicznym i nie wyobrażam sobie nawet, jaka ogromna trauma się z tym wiąże.
Jedyny minus tej książki jest taki, że gdzieś od
połowy byłam w stanie przewidzieć jak się skończy większość wątków. Natomiast
od tego gatunku oczekuję przede wszystkim mocnego ładunku emocjonalnego,
którego dostarczy świetny wątek psychologiczny i w „Grzesznicy” z całą
pewnością to otrzymałam.
Mimo dwóch drobnych minusów, o których wyżej
napisałam, z czystym sumieniem polecam tę książkę. „Grzesznica” to bardzo dobry
thriller psychologiczny, od którego ciężko się oderwać i który porusza wiele
ciężkich tematów.
Moja ocena: 8/10
Za przedpremierowy egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.