
Tytuł
książki: Wioska kłamców
Autor: Hanna
Greń
Wydawnictwo: Czwarta
Strona
Ilość
stron: 336
Data
wydania: 29.01.2020
Dioniza Remańska po odejściu z pracy w policji,
postanawia odnaleźć zabójcę swojego ojca. Choć za tę zbrodnię oskarżeni zostali
skazani, kobieta nie jest jednak pewna, czy to oni są winni. Przyjeżdża do
wioski, w której mieszkają najbliżsi odsiadujących wyrok w celu przeprowadzenia
własnego śledztwa. Jego wyniki okazują się bardzo intrygujące. Na jaw wychodzi
wiele kłamstw, a Dioniza zaczyna się zastanawiać, czy uda jej się w ogóle
odnaleźć prawdziwego mordercę.
Hanna Greń urodziła się w Wiśle, a obecnie mieszka w
Bielsko-Białej. Ukończyła ekonomię na Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Do
2014 roku prowadziła biuro rachunkowe, a niedługo potem wydała swoją pierwszą
powieść. Twórczość tej autorki jest mi znana i przypadła mi ona do gustu. Kiedy
więc otrzymałam propozycję przeczytania jej najnowszej książki, nie dałam jej
długo czekać na półce na swoją kolej.
Autorka zastosowała w tej powieści narrację trzecioosobową.
Czytając wcześniej inne książki Greń, wiedziałam, czego się spodziewać. W
swoich opowieściach zwykle bardzo rozwija warstwę obyczajową, a wątek
kryminalny jest zepchnięty na dalszy plan. Tutaj jest podobnie, jednak styl
autorki już wcześniej przypadł mi do gustu w niczym mi to nie przeszkadzało.
Nie zawsze musi być brutalnie, a akcja dynamiczna, czasami taki powolny rozwój
wydarzeń tak jak tutaj stwarza odpowiedni klimat. Podobała mi się kreacja
wioski Strzygom, która nawiązywała do słowiańskich wierzeń oraz klimat małej
zamkniętej społeczności, pełnej mrocznych tajemnic.
Główna bohaterka zyskała moją sympatię. Jest bardzo
dobrą policjantką, która wysuwa trafne wnioski, a także przewiduje niektóre
sytuacje. Mam jednak trochę zastrzeżeń, że poza tym, po tej lekturze wiem o
niej mało. Mam nadzieję, że to celowy zabieg Greń i w kolejnych częściach uda
się czytelnikowi lepiej poznać Dionizę. Pozostałe postaci sprawiły na mnie
wrażenie wyrazistych, rzeczywistych, a także podobało mi się, że autorka w ich
dialogi wplotła sporą dawkę humoru.
Podsumowując, „Wioska kłamców” to raczej powieść
obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Jeśli będziecie mieli to na uwadze sięgając
po tę lekturę to z pewnością nie będziecie zawiedzeni i docenicie stworzoną
przez Greń historię. Lubię jej pióro, a jej historie są dobrą odskocznią od
cięższych kryminałów. Z chęcią sięgnę po kolejny tom.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.