
Tytuł książki: Listy i szepty
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 360
Data wydania: 28.02.2018
Helena Botula w dalszym ciągu
zamieszkuje kamienicę z mansardą i opiekuje się babcią, której stan zdrowia
jest coraz gorszy. Czy uda jej się rozwiązać zagadkę dotyczącą tajemnicy z
przeszłości Mieczysławy? Czy znajdzie także szczęście w miłości? Jak rozwinie się
wątek korespondencji z właścicielem mieszkania na poddaszu? Czy małżeństwo
Markiewiczów najgorszy okres ma już za sobą? Na te i inne pytania dotyczące
pozostałych mieszkańców tej uroczej kamienicy dowiemy się przeczytawszy
książkę.
„Listy i szepty” to tom drugi serii Mansarda pod aniołami. Poprzednia część
bardzo mi się podobała. Zupełnie mnie zauroczyła. Przedstawione w niej postaci
oraz ich problemy wydały mi się tak rzeczywiste, że śmiało można szukać takich
osób wśród swoich sąsiadów. Zarówno ze względu na powyższe jak i na
zakończenie, które pozostawiło mnóstwo pytań bez odpowiedzi, wiedziałam, że po
drugą część sięgnę możliwie szybko, a dzięki Virtualo miałam taką okazję.
W tej części wydarzenia teraźniejsze
przeplatają się z tymi z przeszłości. W pierwszym tomie pojawił się wątek
dotyczący tajemniczej historii Mieczysławy, o której nikt poza nią nie ma
pojęcia. Teraz autorka stopniowo uchyla czytelnikowi rąbka tajemnicy, co któryś
rozdział poświęcając właśnie czasom odległym. Muszę przyznać, że Olejnik udało
się tu zbudować pewnego rodzaju napięcie, ponieważ wyczekiwałam tych krótkich
fragmentów. Chciałam poznać odpowiedzi na o wiele więcej pytań niż dawała
autorka.
Tutaj ponownie autorka nie skupiła się
na głównej bohaterce, a zadbała również o rozbudowanie pozostałych postaci i
ich wątków. Dowiadujemy się jak dalej toczą się losy rodziny Markiewiczów - czy
ich rodzina się rozpadnie, czy uda się uratować małżeństwo oraz czy przemiana
Marceliny się utrzymała. Jednak najbardziej poruszyło mnie rozwinięcie wątku
Francesci. W pierwszym tomie była raczej wycofana, nieśmiała i nie chętna do
zwierzeń. Natomiast teraz dowiadujemy się sporo o jej przeszłości i o tym,
dlaczego jest ona samotna.
„Listy i szepty” to wspaniała i
poruszająca do głębi powieść obyczajowa o ludziach zwyczajnych takich jak każdy z nas, o
ich codzienności, miłości oraz sile przyjaźni. Lekki styl autorki sprawia, że
książkę czyta się bardzo szybko. Jednak ubolewam nad tym, że to ostatni tom.
Moja ocena: 7/10