
Tytuł książki: Co powiesz na spotkanie?
Oryginalny tytuł: Would like to meet
Autor: Rachel
Winters
Wydawnictwo: Albatros
Ilość
stron: 416
Data wydania: 14.10.2020
Rachel Winters
mieszka w Londynie. Po otrzymaniu tytułu magistra kreatywnego pisania została
dziennikarką i pracowała dla kilku brytyjskich magazynów. Aktualnie pracuje
jako redaktorka w wydawnictwie Orion Books. „Co powiesz na spotkanie?” to
czwarta już powieść zaliczająca się do serii „Mała czarna”. Muszę przyznać, że
bardzo polubiłam ten cykl, a ta najnowsza książka stała się właśnie moją
ulubioną.
Evie Summers jest
asystentką agenta i nie zamierza stracić tej pracy, a wręcz marzy o awansie.
Postanawia zrobić wszystko, aby ten, od którego zależy jej los, wziął się do
roboty. Kobieta sądzi, że Ezra ma blokadę i postanawia zawrzeć z nim układ,
mając nadzieję, że go zainspiruje do pisania scenariusza komedii romantycznej.
Evie zobowiązuje się odgrywać romantyczne sceny z filmów i przekonać
scenarzystę, że można się zakochać tak jak w znanych historiach. Czy osiągnie
swój cel? I do czego doprowadzi ją oblewanie nieznajomych napojami, czy
zostawianie swojego numeru w przypadkowych książkach?
Autorka zastosowała w
swojej powieści narrację pierwszoosobową, dzięki czemu czytelnik może razem z
główną bohaterką przeżywać wydarzenia wyjęte z komedii romantycznych, a także
ich skutki. Książka ta została napisana w ciekawy sposób, ponieważ każdy
rozdział rozpoczyna się fragmentem jak ze scenariusza, a także w całym tekście
znajdziemy sporo maili, czy rozmów z przyjaciółmi poprzez komunikator, czy
smsy. „Co powiesz na spotkanie?” została napisana lekkim stylem ze sporą dawką
humoru. Znajdziemy go zarówno w dialogach jak i komicznych sytuacjach, których
jest tutaj całkiem sporo. Tym, co również zwróciło moją uwagę jest mnóstwo
nawiązań do znanych i lubianych przeze mnie komedii romantycznych takich jak „Masz
wiadomość”, czy „Kiedy Harry poznał Sally”.
Winters świetnie
poradziła sobie również z kreacją bohaterów. Evie jest oddaną asystentką, jest
dosłownie na każde wezwanie, o każdej porze dnia i nocy i zrobi wszystko, aby
pokazać, co naprawdę potrafi i otrzymać upragniony awans. W trakcie odgrywania
zaplanowanych scen nie wszystko idzie zgodnie z planem i odkrywamy również jej
wady, kiedy to zapomina o swoich bliskich, a także nie zauważa oczywistego.
Jeremy, Maria i Sarah to wspaniali przyjaciele, którzy okazali się wspaniałym
wsparciem dla głównej bohaterki. Zarówno w planowaniu jej romantycznych scen
jak i wtedy, kiedy mocno nawaliła. Takich przyjaciół życzę każdemu, od razu
zyskali moją sympatię.
„Co powiesz na
spotkanie?” to przezabawna i przeurocza komedia romantyczna. Opowiada o
miłości, przyjaźni, wychodzeniu ze swojej strefy komfortu, odwadze, dążeniu do
celów i o tym, że często wiele rzeczy mamy na wyciągnięcie ręki tylko tego nie
dostrzegamy. I choć jest do bólu przewidywalna (od początku wiedziałam, w jaką
stronę zmierza ta historia oraz jak się zakończy) to świetnie się przy niej
bawiłam i jak dotąd podobała mi się najbardziej z całej serii „Mała czarna”. Marzy
mi się, aby zobaczyć tą historię na dużym ekranie.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Albatros.