
Tytuł
książki: Miłość szuka właściciela
Oryginalny tytuł: The happy ever after
playlist
Autor: Abby
Jimenez
Wydawnictwo: Muza
Ilość
stron: 480
Data
wydania: 14.07.2021
Abby Jimenez jest
autorką współczesnych romansów, a także mówczynią motywacyjną oraz właścicielką
cukierni Nada Cakes w Minnesocie, gdzie mieszka. Debiutowała powieścią „To
tylko przyjaźń”, za którą zdobyła nagrodę Bestseller Empiku 2020, a także znalazła
się na liście bestsellerów „USA Today”. Pisarka jest również laureatką wielu
konkursów cukierniczych, a produkowane przez nią babeczki zyskały
międzynarodową sławę. Przyznam, iż nie znałam dotąd twórczości Jimenez choć
słyszałam o niej wiele dobrego. Dlatego postanowiłam sprawdzić, czy i mi
przypadnie do gustu.
Choć od śmierci
narzeczonego minęły już dwa lata, Sloan Monroe wciąż nie potrafi przywrócić
swojego życia do normalności. Żyje niemal jak pustelniczka unikając ludzi.
Pewnego dnia w jej życiu pojawia się pies, a skoro nie udaje jej się
skontaktować z właścicielem to przygarnia go pod swój dach. Pojawienie się w
jej życiu Tuckera okazuje się zbawienne, ponieważ wywraca je do góry nogami. Kiedy
dziewczyna się do niego przyzwyczaja i obdarza sympatią, kontaktuje się z nią
właściciel. Jest muzykiem i był w podróży. Chciałby odzyskać swojego psa. Czy
Sloan się z nim rozstanie? Im dłużej rozmawia z Jasonem, tym bardziej jednak
zaczyna go lubić. Czy kobieta otworzy swoje serce na nowe uczucie?
Bardzo było mi szkoda
Sloan. Jest dwudziestosześciolatką, która doświadczyła w tak młodym wieku ogromnej
straty. Przez ostatnie dwa lata przestała o siebie dbać, żyła pogrążona w
smutku i rozpaczy, ledwo wiążąc koniec z końcem. Wcześniej była kobietą pełną
pasji, która malowała obrazy prosto z serca, a także prowadziła bloga. Teraz
zawiesiła tę drugą działalność, a obrazy maluje jedynie na zlecenia, aby mieć
za co przetrwać. Kocham zwierzęta i lubię książki, w których odgrywają one
istotną rolę, dlatego od razu polubiłam Tuckera! Wesoły psiak pojawił się we
właściwym momencie by odmienić życie Sloan. Jasona właściwie też od razu polubiłam. Dbał o
swojego psa, jest przystojny, troskliwy i zaradny.
Jimenez napisała tę
powieść w narracji pierwszoosobowej, naprzemiennie z perspektywy Sloan oraz Jasona.
Każdy rozdział rozpoczyna się tytułem piosenki, a na końcu zostały zebrane jako
playlista, co jest fajnym urozmaiceniem, ponieważ można ją odtworzyć w trakcie
lektury. Historia ta jest bardzo przewidywalna, ale styl autorki z mnóstwem
humoru w dialogach, sprawił, że zupełnie mi to nie przeszkadzało! Jednak żeby
nie było zbyt słodko, Jimenez poruszyła również trudniejsze tematy takie jak
ból po stracie bliskiej osoby, czy próba ułożenia sobie życia na nowo.
Podsumowując „Miłość
szuka właściciela” to obowiązkowa pozycja dla fanek powieści romantycznych.
Można się przy niej dobrze bawić, ale i wzruszyć. Wciąga od samego początku i
ciężko ją odłożyć dopóki się jej nie skończy. Obowiązkowo muszę nadrobić
poprzednią powieść autorki.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Muza.