Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w zaczytanym domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w zaczytanym domu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 grudnia 2021

Agata Czykierda-Grabowska – Jak oddech

Agata Czykierda-Grabowska – Jak oddech

Tytuł książki: Jak oddech

Autor: Agata Czykierda-Grabowska

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron:  360

Data wydania: 27.10.2021

Agata Czykierda-Grabowska urodziła się w 1983 roku i jest absolwentką Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej. Mieszka pod Warszawą, a swój czas dzieli pomiędzy pracą na etacie, a pisaniem. Debiutowała w 2015 roku powieścią „Kiedy na mnie patrzysz”. Jej druga książka „Jak powietrze”, wydana w 2016 roku była nominowana w plebiscycie Książka Roku 2016 organizowanym przez portal Lubimy Czytać. „Jak oddech” jest czternastą powieścią w dorobku autorki i jednocześnie drugim tomem cyklu „Jak powietrze”.

Hania jest młodą studentką architektury, która dorabia pracując w jednej z warszawskich kawiarni. Pewnego dnia, kiedy zaczynała swoją zmianę, nie spodziewała się, że dzień ten całkowicie odmieni jej życie. Wydaje się, iż Leo właśnie sięgnął dna. Przyparty do muru, ucieka się do niezbyt przemyślanego kroku. Desperacko potrzebuje pieniędzy i dosłownie zrobi wszystko, aby je zdobyć. A tym „wszystkim” okazuje się napad na kawiarnię. Co takiego wydarzyło się w jego życiu, że zdecydował się na taki krok? I jak wpłynie na niego spotkana tam kelnerka?

Czykierda-Grabowska świetnie kreuje swoich bohaterów. Od razu polubiłam postaci z tej powieści. Hania, jest ambitna, wesoła i rodzinna, a do tego nie ocenia po pozorach. Doceniam to, ponieważ mimo młodego wieku, los zdążył ją już doświadczyć. Leo to bardziej złożona postać. Jest troskliwy i stara się zapewnić swojej rodzinie, co tylko zdoła. Bywa też jednak wybuchowy i lubi czasem samotność. Hania i Leo to bohaterowie z krwi i kości, którym od początku kibicowałam.

Agata Czykierda-Grabowska napisała tę powieść w narracji pierwszoosobowej, naprzemiennie z perspektywy głównych bohaterów. Lubię ten zabieg, ponieważ zawsze pozwala lepiej zrozumieć postaci i razem z nimi odczuwać różne emocje. Choć czas wydania tej historii oraz okładka mogą sugerować, że jest to powieść świąteczna to raczej nie nastawiajcie się na to, sięgając po nią. Ja nazwałabym ją „zimową”, bo śniegu oraz mrozu tu nie brakuje, jednak przygotowań do Świąt nie znajdziecie.

„Jak oddech” to poruszająca opowieść o poszukiwaniu szczęścia, akceptacji, miłości, relacjach rodzinnych i zaufaniu. Cenię twórczość tej autorki za to, że jej historie nie są przesłodzone, a opisują problemy ludzi takich jak my. Jedyne, co mi trochę przeszkadzało to przewidywalność.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

wtorek, 14 grudnia 2021

Joanna Szarańska – Kraina spełnionych życzeń

Joanna Szarańska – Kraina spełnionych życzeń

Tytuł książki: Kraina spełnionych życzeń

Autor: Joanna Szarańska

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron:  432

Data wydania: 27.10.2021

Joanna Szarańska jest mamą, żoną i pisarką. Kocha kawę, czekoladę i dobre książki. Najlepiej jej się pisze o świcie, kiedy cały dom jest jeszcze pogrążony w ciszy. Jest autorką trzech serii komediowych: „Kalina w Malinach”, „Na tropie miłości”, „Kronika pechowych wypadków” i bestsellerowych „Czterech płatków śniegu”. Przez lata związana była z Fundacją Miasto Słów i Klubem z Kawą nad Książką. „Kraina spełnionych życzeń” jest drugim tomem serii „Kraina zeszłorocznych choinek”. Poprzednia część bardzo mi się podobała i nie mogłam się doczekać, żeby sięgnąć po kolejną.

W Świerczynkach w sklepie „Kraina Zeszłorocznych Choinek” ponownie zaczynają zjawiać się klienci w poszukiwaniu świątecznych ozdób. Jest to miejsce idealne na tego typu poszukiwania, ponieważ od progu wita zapachem pierniczków, a w jego wnętrzu znajduje się mnóstwo unikatowych bombek. Jednak w przedświątecznym pędzie mieszkańcy zapominają o tym, co jest najważniejsze. Sprawę pogarsza nieznajomy, który na ryneczku otwiera stoisko ze świątecznymi ozdobami. Nie dość, że stanowi konkurencję dla Pawłowskich to jeszcze jakby ludzie zaczynają się bardziej dzielić zamiast jednoczyć. Czy jednak znajdą porozumienie oraz czy spełnią się ich życzenia?

Jak bardzo brakowało mi tych bohaterów przez ostatni rok! Byłam niesamowicie ciekawa jak dalej potoczyły się ich losy. Józef, Józefina, Antoś, Nina, pani Helena i wiele innych wypadają bardzo realnie. Każda z tych postaci zmaga się z innymi problemami i nie jest pozbawiona wad. Ich losy pochłonęły mnie od pierwszej strony.

Styl Joanny Szarańskiej polubiłam od pierwszej przeczytanej przeze mnie książki jej autorstwa. Jest lekki, ale opisana przez nią historia zarówno rozbawi jak i wzruszy. Sklepik „Kraina Zeszłorocznych Choinek” to miejsce, które bardzo chciałabym odwiedzić, a gdy już to by się stało to chyba bym z niego nie wyszła! Już same opisy tego klimatycznego miejsca robią wrażenie, a gdybym zobaczyła je na żywo, z pewnością zostałabym oczarowana.

„Kraina spełnionych życzeń” to przede wszystkim ciepła, piękna, ale i wzruszająca powieść świąteczna. Poruszane przez Szarańską problemy są życiowe, dzięki czemu jej bohaterowie to postaci, których możemy szukać wśród znanych nam osób.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

niedziela, 12 grudnia 2021

Natalia Sońska – Zaufaj swoim marzeniom

Natalia Sońska – Zaufaj swoim marzeniom

Tytuł książki: Zaufaj swoim marzeniom

Autor: Natalia Sońska

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron:  400

Data wydania: 27.10.2021

Natalia Sońska jest prawniczką oraz pisarką. Pracuje w kancelarii adwokackiej i twardo stąpa po ziemi. Nie przeszkadza jej to jednak w byciu romantyczką i niepoprawną optymistką, która spełnia się pisząc. Uwielbia podróżować, a w szczególności w góry. Podąża również ścieżkami swoich bohaterów, odwiedzając miejsca akcji własnych powieści. Jest autorką bestsellerowych powieści, a „Zaufaj swoim marzeniom” jest kolejnym tomem serii zakopiańskiej.

Paulina pracuje razem ze swoim partnerem w biurze projektowym. Pewnego dnia otrzymują duże zlecenie na wykonanie kompleksu hotelowego pod Tatrami, które jest dla niej szansą rozwoju. W tym celu para wyjeżdża do Zakopanego. Jednak krótko po przyjeździe, kobieta bardzo się rozczarowuje, ponieważ zostaje zepchnięta na dalszy plan. Czy ten wyjazd otworzy jej oczy i uwolni się z toksycznego związku? Czy zawalczy o siebie i swoje szczęście?

Paulina to bohaterka, która mnie irytowała. Relacja z Robertem była niezdrowa, ale ona pozwala sobą pomiatać. Cierpliwie znosiła poniżanie, manipulowanie i bycie na bocznym torze, przyzwalając na poniżanie siebie. Być zakochaną to jedno, ale pozwalać się nie szanować to drugie. Robert to postać, która wzbudza emocje, ale te negatywne. Nie traktuje Pauliny poważnie, po partnersku, a jego wieczne przepraszanie nie miało sensu, bo nie poprawa nie przychodziła. Praca była dla niego najważniejsza, co powodowało, iż para się od siebie oddalała. Postacią, która chwyta za serce jest pani Aniela. To mądra, życzliwa, pełna serdeczności kobieta.

Powieść ta została napisana w narracji trzecioosobowej. Książkę czyta się szybko, ponieważ autorka posłużyła się lekkim stylem. Tym, co najbardziej urzekło mnie w tej historii to malowniczy obraz Zakopanego. Byłam w tym mieście tylko raz, dawno temu i w dodatku wiosną. A dzięki Sońskiej mogłam oczyma wyobraźni zobaczyć to miasto pod osłoną białego puchu. Od dawna już chcę się tam wybrać zimą i na pewno kiedyś to zrobię, ale na razie umożliwiła mi to autorka za pomocą słów użytych na kartach tej powieści.

„Zaufaj swoim marzeniom” to szósty tom zakopiańskiej serii. Opowiada on o toksycznych relacjach, przedkładaniu potrzeb innych nad własne marzenia, a także zagubieniu i poszukiwaniu siebie oraz miłości. Mimo braku sympatii do głównych bohaterów, historia ta podobała mi się, głównie ze względu na rewelacyjny zimowy klimat.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

niedziela, 28 listopada 2021

Agata Przybyłek – Gdy zasypie zima

Agata Przybyłek – Gdy zasypie zima



Tytuł książki: Gdy zasypie śnieg

Autor: Agata Przybyłek

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron:  368

Data wydania: 27.10.2021


Agata Przybyłek urodziła się w 1994 roku i obecnie mieszka z mężem, córką oraz owczarkiem niemieckim – Emmą w małej miejscowości pod Szczecinem. Jest absolwentką psychologii na Uniwersytecie Gdańskim. Debiutowała w 2015 roku powieścią „Nie zmienił się tylko blond” i od tamtej pory ukazało się ich już ponad trzydzieści. Pisze głównie komedie oraz powieści obyczajowe. Lubię pióro Przybyłek i chętnie sięgam po jej książki. Nie mogłam się doczekać jej zimowej historii, więc sięgnęłam po nią, jako jedną z pierwszych w tym sezonie.

Marta pod choinką znajduje voucher na dwutygodniowy pobyt w pensjonacie pod Tatrami. Jest jej to bardzo nie na rękę, ponieważ nie może sobie teraz pozwolić na urlop. Nie chce jednak robić przykrości babci, która się wykosztowała na ten prezent. Niespodziankom jednak nie było końca, bo okazuje się, iż Janina sobie również opłaciła tam pobyt, więc kobiety jadą razem. Czy kobietom uda się spokojnie wypocząć? I czy wnuczka znajdzie wspólny język z babcią?

Marta i Janina są jak woda i ogień. Niestety nie polubiłam żadnej z tych bohaterek. Marta jest pracoholiczką, której wydaje się, że bez niej jej firma nie przetrwa. Zwykle w pracy spędza mnóstwo czasu, więc na randki jej go brakuje. Kiedy już udało jej się wyjechać to najchętniej nie wychodziłaby z pokoju, a kiedy to robiła zwykle bywała przyklejona do telefonu. Niektórzy lubią taki tryb życia i nic mi do tego, natomiast nie spodobało mi się jak szybko oceniła Jędrka tak naprawdę jedynie po tym, czym w życiu się zajmuje. Nie można jej odmówić odniesienia sukcesu, ale nie każdy w życiu ma takie priorytety jak ona. Zaś Janina drażniła mnie z kolei tym jak bardzo narzucała wnuczce swoją wolę nie próbując nawet jej zrozumieć. Wiem, że chciała dobrze, ale kompletnie nie próbowała się nawet postawić na miejscu drugiej osoby. Choć koniec końców wywołała moje współczucie.

Powieść ta została napisana w narracji trzecioosobowej i choć styl autorki jest lekki to tym razem ciężko było mi przebrnąć przez tę lekturę. Po pierwsze sięgając po nią należy mieć na uwadze, iż nie jest to typowo świąteczna historia, a bardziej po prostu zimowa. Akcja rozpoczyna się 23 grudnia, ale Wigilia przemija dosłownie w kilka stron, a główne wydarzenia rozgrywają się już kilka  dni później, kiedy nadchodzi pora wyjazdu. Po drugie niektóre dialogi wydawały mi się bardzo drętwe i nienaturalne. Zaś co do samej fabuły to niestety tu również jestem rozczarowana, ponieważ zwyczajnie wynudziła mnie ta historia, była przeciągnięta i przez większą część niewiele się działo. Doceniam natomiast niesamowity zimowy górski klimat, który wyczarowała Przybyłek. Sama chętnie wybrałabym się do takiego pensjonatu, przechadzała się zaśnieżonym szlakiem, napiła grzanego wina, a także uczestniczyła w kuligu.

„Gdy zasypie zima” to lekka, zimowa historia, którą moim zdaniem warto przeczytać głównie dla niesamowitej atmosfery, która otula niczym miękki, biały puch. Natomiast nie jest to moja ulubiona powieść tego typu, głównie ze względu na bohaterki, które nie zdobyły mojej sympatii oraz historii, która nie wzbudziła we mnie większych emocji poza znużeniem.


Moja ocena: 4/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger