
Tytuł
książki: Miasto mosiądzu
Oryginalny tytuł: The city of brass
Autor: S.A.
Chakraborty
Wydawnictwo: We
need YA
Ilość
stron: 594
Data
wydania: 02.06.2021
S.A. Chakraborty żyje
wraz z mężem, córką i kotami w New Jersey. Lubi czytać książki, wspinać się,
robić na drutach, a także odtwarzać skomplikowane średniowieczne przepisy
kulinarne. Jej książki były nominowane do nagród Locus, World Fantasy,
Astounding oraz Crawford. Jest autorką między innymi cenionej przez krytyków
trylogii „Dewaband”. Nie miałam do tej pory styczności z twórczością
Chakraborty, jednak opis mnie zaciekawił, a także przyznaję, że zachęciło mnie
piękne wydanie (twarda okładka, mapa w środku).
Nahri żyje w
XVIII-wiecznym Kairze. Nigdy nie wierzyła w magię, a żarabia z oszukując
innych, poprzez manipulację czytania z dłoni, czy czarowania. Dziewczyna
przypadkowo przywołuje Dżina, który
opowiada jej historię o legendarnym Devabad, mieście z mosiądzu. Nahri
postanawia zmienić swoje życie i wkroczyć do magicznego świata. Jednak ta
rzeczywistość okazuje się inna niż sobie wyobrażała i zaczyna żałować, że sobie
tego życzyła…
Narracja została
poprowadzona w trzeciej osobie, a wydarzenia czytelnik poznaje naprzemiennie z
perspektywy Nahri oraz Aliego. Język, którym posługuje się autorka jest
niezwykle plastyczny i przypadł mi do gustu jej styl. Dzięki licznym opisom po
pierwsze mogłam na kartach tej powieści odbyć podróż do Kairu i poczuć arabski
klimat, a po drugie zostałam dobrze wprowadzona do rzeczywistości wykreowanej
przez Chakraborty. Muszę przyznać, że miała świetny pomysł na tę historię i
całe uniwersum. Autorka stworzyła magiczny świat pełen m.in. dewów, ifrytów i
dżinów, a także świetnie go połączyła z wierzeniami, legendami i historią.
Bohaterowie to kolejna
mocna strona tej książki. Nie chcę zbyt wiele o nich zdradzać. Każdy z nich
jest inny, ma jakiś bagaż doświadczeń i z pewnością wobec żadnego z nich nie pozostaniecie
obojętni. Ważne, aby czytając tę książkę być skupionym, ponieważ wykreowany
świat, dwutorowa narracja oraz różnorodne postaci mogą powodować początkowo
nadmiar informacji.
„Miasto mosiądzu” to
dobra, interesująca i wielowymiarowa powieść fantastyczna. Chakraborty miała
świetny pomysł na tę historię oraz wykreowane przez siebie uniwersum. Ciężko
się oderwać od tej lektury i ja z niecierpliwością czekam na kolejny tom.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu We need YA.