
Tytuł książki: Krocząc wśród cierni
Autor: Mariusz Leszczyński
Wydawnictwo: Poligraf
Ilość stron: 188
Data wydania: 20.09.2018
William Baxter ma dwadzieścia trzy lata i wiedzie dość
beztroskie życie. Pochodzi z zamożnej rodziny i żyje w dostatku. Nie stroni od
alkoholu, imprez oraz kobiet. Jednak jego los pewnego dnia całkowicie się
odmienia i traci swoją rodzinę. Kiedy mężczyzna zostaje na świecie niemal sam,
nie potrafi sobie z tym poradzić, ale los stawia na jego drodze osobę, która
pomaga mu na nowo dostrzec uroki życia. Wiele lat później zdarzenia z
przeszłości nie dają mu spokoju i podejmuje ryzyko wyjaśnienia tajemniczych
okoliczności wypadku swojej rodziny z przed lat.
„Krocząc wśród cierni” to debiut Mariusza
Leszczyńskiego. W związku z tym zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać.
Jednak opis mnie zainteresował oraz jest to książka z gatunku, który bardzo
lubię, więc postanowiłam dać jej szansę i sprawdzić, czy przypadnie mi do
gustu.
Występuje tu narracja pierwszoosobowa z perspektywy
Williama Baxtera. Dzięki temu czytelnik może poznać myśli oraz odczucia
głównego bohatera. Muszę przyznać, że autor nie oszczędzał bohatera i w jego
krótkim życiu spotkało go wiele przykrości jak mało kogo. Początkowo wydawało
mi się to odrobinę przedobrzone, jednak im dalej czytałam tym bardziej przestawałam
tak sądzić.
Książka nie jest zbyt obszerna, bo opiewa na
niespełna 200 stron. Więc kiedy po nią
sięgałam miałam pewne obawy, że część wątków może nie zostać należycie
wykorzystana, ale autor całkiem dobrze przemyślał całą historię. Może nie ma tu
mnóstwa wątków, ale akcja została poprowadzona całkiem przyzwoicie i nie czułam
niedosytu, bo wszystko zostało odpowiednio wyjaśnione.
Po pierwszych stronach tej książki miałam wrażenie,
że to powieść, jednak na wątek kryminalny trzeba poczekać, ponieważ rozwija się
dość powoli. Cała intryga została dość dobrze przemyślana, a napięcie stopniowo
narastało. Kolejną zaletą tej książki jest to czyta się ją błyskawicznie i jest
to lektura na jeden wieczór. Tym, co uważam, że mogłoby zostać lepiej
dopracowane są dialogi. Odnosiłam wrażenie, że są trochę sztuczne i gdyby
czasami użyć synonimów brzmiałyby bardziej naturalnie.
Podsumowując „Krocząc wśród cieni” to udany debiut i
z przyjemnością w przyszłości sięgnę po kolejne książki autora. Jeśli szukacie
kryminału na jeden wieczór to z pewnością jest to odpowiednia książka.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Autorowi Mariuszowi Leszczyńskiemu.