
Tytuł
książki: Nic zobowiązującego
Autor: Magdalena
Kalisz
Wydawnictwo: Novae
Res
Ilość
stron: 368
Data
wydania: 30.05.2017
Milena ma rudego kota, a niedawno rozstała się z
partnerem po 4 latach związku. Pracuje jako przedszkolanka, a jej mieszkanie
jest urządzone w starym i niemodnym stylu. Ma również bagaż doświadczeń, który
w dużej mierze spowodował, że kobieta prowadzi raczej nietypowe życie jak na
dwudziestosześciolatkę, bo można je określić jako nudne. Pewnego dnia, aby
schronić się przed ulewą wstępuje do sklepu sportowego, w którym poznaje Adama.
Milena zaczyna liczyć na coś więcej, ale czy mężczyzna odwzajemnia jej uczucia?
Co do głównej bohaterki mam mieszane uczucia.
Rozumiem to, że wiele w życiu przeszła i to niewątpliwie musiało odcisnąć na niej
swoje piętno, ale okazała się być nad wyraz cicha, wycofana, smutna,
melancholijna, monotonna i niezdecydowana. Momentami bohaterka zdawała się
postępować również wbrew rozsądkowi, a także bezmyślnie, więc dość często mnie
irytowała. Na szczęście nikt nie ma tylko samych wad, więc znalazło się też
parę rzeczy, które to równoważyły.
Spora część tej książki jest poświęcona właśnie
myślom bohaterki i jej różnym refleksjom, więc jesteśmy w stanie ją bardzo
dobrze poznać. A narracja pierwszoosobowa sprawiłą, że czytelnik odczuwa targające
nią emocje. Niektóre z tych jej rozważań były bardzo ciekawe, mądre oraz
rzeczywiste, bo dotyczyły jej codzienności, czyli często wydarzeń, które
czytelnik może odnaleźć także w swoim życiu.
Styl autorki oraz cała historia sprawia, że książkę
czyta się bardzo szybko. Cała historia mi się podobała, a z książką spędziłam
czas dość przyjemnie. To lekka książka obyczajowa idealna na jedno po południe.
Dla mnie jednak tej książce zabrakło trochę czegoś zaskakującego i
niespodziewanego. Zdarzenia przedstawione w tej lekturze dzieją się dość
samoistnie i w dość schematyczny sposób. Na pewno nie zapadnie mi na długo w
pamięci, ale nie żałuję, że ją przeczytałam, bo jest dobrą książką.
Cały urok tej książki polega na tym, że opisuje
historię realną i nie przerysowaną, a główna bohaterka jest zwykłą dziewczyną,
którą może znać każdy z nas. To, co wielu osobom może się spodobać to to jak
dobrze zostały oddane emocje Mileny i to jak to oddziałuje na czytelnika.
Trzeba mieć jednak na uwadze, że niektórych cechy kobiety mogą drażnić, a wtedy
momentami może być ciężko przebrnąć przez niektóre fragmenty, ale z pewnością
wielu kobietom ta lektura przypadnie do gustu.
Moja
ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.