
Tytuł
książki: Świąteczne marzenie
Oryginalny
tytuł: Christmas for one
Autor: Amanda
Prowse
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość
stron: 336
Data wydania: 22.11.2017
Megan Hope to kobieta, która nie miała szczęśliwego
dzieciństwa i jej ogromnym marzeniem jest zapewnić swojemu 4-letniemu synkowi
Lucasowi magiczne Święta, które zapamięta na długo i takie, jakich ona nigdy
nie miała. Kobieta pracuje w kawiarni, gdzie jest asystentką jednej z
właścicielek. Oprócz tego jest także ich serdeczną przyjaciółką, której kiedyś
pomogły w potrzebie. Teraz, kiedy otwierają nową filię w Nowym Jorku Meg nie
zastanawia się i podejmuje się podróży w celu przypilnowania ostatnich kwestii
organizacyjnych. Tam poznaje Edda, który wydaje się być ideałem. Jednak, czy
taka odległość nie okaże się przeszkodą nie do pokonania?
To moje drugie spotkanie z twórczością Prowse i
bardzo byłam ciekawa, czy inne książki autorki również przypadną mi do gustu
tak jak było to ze „Szczyptą miłości”. To co mi się spodobało to to, że w „Świątecznym
marzeniu” ponownie spotykamy się z Pru i Milly, chociaż są tutaj już postaciami
drugoplanowymi to jednak ponowne czytanie historii z ich udziałem było bardzo
przyjemne.
Megan również pojawiła się już w poprzedniej książce
autorki. Tutaj jednak dostajemy o niej dużo więcej informacji. O jej smutnym
dzieciństwie: częstych zmianach domów zastępczych, rozdzieleniu z rodzeństwem i
matką oraz braku radosnych wspomnień związanych ze Świętami. Jakby tego było
mało, kiedy była w ciąży, ojciec Lucasa zmarł. Meg jest taką bohaterką, jakie
lubię. Mimo przeciwności losu i bagażu doświadczeń jest silna i walczy o siebie
oraz swoją rodzinę, daje z siebie wszystko, aby dziecku niczego nie zabrakło, a
także dba, aby syn miał szczęśliwe i wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa.
„Świąteczne marzenie” to magiczna historia
świąteczna o tym jak ważna jest w życiu rodzina, przyjaźń, miłość, a także o
dążeniu ciężką pracą do spełnienia marzeń. Mam pewne zastrzeżenia, że książka
jest trochę zbyt przewidywalna i w trakcie lektury łatwo jest się domyśleć dalszych
wydarzeń. Choć z drugiej strony świąteczne książki zazwyczaj są lekkie, trochę
naiwne, bo wiadomo jak potoczą się losy bohaterów i oczekujemy, że wprowadzą
nas w świąteczny nastrój, a także chcielibyśmy, żeby dobrze się skończyły.
Ta pozycja jest lekka, pełna magicznych opisów
przygotowań do Świąt, a do tego zawiera przesłanie o tym, co w życiu jest
naprawdę ważne. Moim zdaniem to idealna lektura na teraz, kiedy za niedługo
sami wpadniemy w wir świątecznych przygotowań. Warto usiąść przy takiej
lekturze, aby w pośpiechu nie zapomnieć o najważniejszym.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.