Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia świąteczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia świąteczna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 grudnia 2021

Magdalena Witkiewicz – Drzewko szczęścia

Magdalena Witkiewicz – Drzewko szczęścia

 


Tytuł książki: Drzewko szczęścia

Autor: Magdalena Witkiewicz

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron:  384

Data wydania: 27.10.2021

Magdalena Witkiewicz urodziła się w 1976 roku i wraz z rodziną mieszka w Gdańsku. Jest absolwentką Uniwersytetu Gdańskiego Studium Bankowości oraz Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menadżerów. Prowadziła własną firmę marketingową, a przez pewien czas łączyła to z pisaniem powieści, by ostatecznie poświęcić się temu drugiemu zajęciu. Jej książki sprzedały się w ponad milionowym nakładzie, a są wydawane także w Wietnamie, Stanach Zjednoczonych oraz na Litwie. Bardzo lubię pióro Witkiewicz, a po jej powieść świąteczną sięgnęłam jako po jedną z pierwszych w tym sezonie.

Kornelia, seniorka rodu Trzpiot, w trakcie Wigilii oznajmia swojej rodzinie, że nie umrze w spokoju, jeśli rodzina nie znajdzie jej herbu. Twierdzi, iż jej mąż całe życie wypominał jej, że popełnił mezalians. I choć jest w tym trochę prawdy to Kornelia jednak wyznaczyła swoim potomkom to zadanie w innym celu. A mianowicie, mimo iż członkowie rodziny starają się przed nią ukryć pewne rzeczy, seniorka i tak zdaje sobie z nich sprawę. Wymyśliła zatem herb jako pretekst, aby na nowo scalić rodzinę i przypomnieć jej członkom, że to jedna z najważniejszych w życiu wartości. Czy Kornelia osiągnie swój cel, czy wręcz przeciwnie?

Bohaterami tej książki są osoby w różnym wieku, a ich problemy są odmienne, dzięki czemu być może czytelnikowi łatwiej będzie się, z którymś z nich utożsamić. Helena chce się rozwieść z mężem, a także boryka się z pewnymi technicznymi problemami w pracy. Joanna i Tomasz pracują od świtu do nocy, nie widując się ze swoimi dziećmi. Marek jest już dorosły i wyjechał za granicę, zaś Zosia próbuje różnych sposobów, aby zwrócić ich uwagę. Jest też Konrad, który wydaje się być dość arogancki i snobistyczny, ale czy na pewno taki jest? Spore znaczenie w tej historii odgrywa również pewna krowa imieniem Felicja, która jest wyjątkowa.

Powyżej skrótowo przedstawiłam tylko część postaci, natomiast jest ich o wiele więcej, a dla ułatwienia na początku powieści znajduje się ich spis wraz z krótkim opisem, zaś na końcu drzewo genealogiczne. Dzięki tym pomocom z pewnością nikt nie będzie miał problemu z połapaniem się, kto jest kim. Nie jest to typowa powieść świąteczna, ponieważ akcja rozpoczyna się w Wigilię i również w Wigilię się kończy, ale większość wydarzeń rozgrywa się w pozostałej części roku. Jest to jednak przezabawna i lekka historia. W takim wydaniu bardzo lubię twórczość Witkiewicz.

„Drzewko szczęścia” to humorystyczna opowieść o tym, co tak naprawdę w życiu najważniejsze. I nawet wtedy, kiedy w większości aspektów życia można powiedzieć, że „cena nie gra roli” to uświadamia, że najważniejszego nie można zyskać za żadne pieniądze świata. Rodzina i miłość są w życiu najważniejsze, a najnowsza powieść Witkiewicz pokazuje to w zabawny sposób. Choć nie ma tu zbyt wiele świątecznego klimatu to będzie to lektura idealna przed Świętami, kiedy atmosfera w domu może być napięta ze względu na wciąż nie kończącą się listę rzeczy do zrobienia.


Moja ocena: 7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia.



wtorek, 14 listopada 2017

Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński - Pudełko z marzeniami

Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński - Pudełko z marzeniami





Tytuł książki: Pudełko z marzeniami
Autorzy: Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 336
Data wydania: 08.11.2017











 

Michał to trzydziestolatek, którego zdradza narzeczona, a jakby tego było mało to w wyniku oszustw wspólnika jego firma zbankrutowała. Pewnego dnia ciotka wyjawia mu sekret o rodzinnym skarbie ukrytym w Miasteczku, do którego mężczyzna postanawia się udać. Niestety zdobycie go nie jest takie proste, bo jak się okazuje znajduje się w piwnicy restauracji. Jej właścicielką jest Malwina, która została porzucona przez narzeczonego i zatraca się w gotowaniu. Michał postanawia podstępem zyskać zaufanie dziewczyny i w tajemnicy przed nią odzyskać swój skarb. Niestety nic nie idzie po jego myśli, a nad wszystkim zdaje się czuwać Święty Ekspedyt i zdaje się mieć na to swój własny plan.


Ogromną zaletą tej książki są bohaterowie! Są tak oryginalni, zabawni, że wszyscy razem w tej jednej powieści tworzą niesamowite połączenie. Pani Wiesia - każdy z nas zna taką kobietę, która na osiedlu musi wiedzieć wszystko o wszystkich. Na szczęście poza tym, że starsza pani jest odrobinę wścibska i ciekawska, jest przede wszystkim sympatyczna i zabawna. I te jej ciągłe „ku zdrowotności” ;) Na kolejne wyróżnienie zasługują Kalinka i Kamil, ich dialogi to mistrzostwo. A ich pomysłowość nie zna granic, szczególnie kiedy szczęściu trzeba „pomóc” i trzeba mieć na to jakiś sposób. Pomysł okazał się brzemienny w skutkach, bo przyniósł wiele niespodziewanych zwrotów akcji.

Ta książka zawiera mnóstwo elementów, które sprawiają, że jest to lektura idealna na teraz, kiedy zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Tytułowe pudełko z marzeniami to również przepiękny pomysł, nie chcę za dużo zdradzać, ale mi ten element bardzo przypadł do gustu. Kiedy czytałam o tańcu dwóch staruszek na mrozie wśród „kolorowych” (w książce zostało użyte inne słowo ;)) lampek i najróżniejszych utworów (te utwory to również bardzo ciekawy wybór), wyobraziłam to sobie, zrobiło mi się ciepło na sercu, wywołało to mój uśmiech i natychmiast zapragnęłam Świąt!


„Pudełko z marzeniami” jest połączeniem najlepszego co autorzy zawierają w swoich książkach. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę Magdaleny Witkiewicz, ale zauważyłam pewne rzeczy, które w tej książce się także występują. Jak na przykład bijące z jej tekstów ciepło albo to, że nie bez powodu jest nazywana Specjalistką od szczęśliwych zakończeń. Ale pisząc o tej książce nie mogę nie wspomnieć również o tym jak świetnie się przy niej bawiłam ze względu na to, że jest bardzo zabawna i jak przypuszczam to w dużej mierze zasługa Alka Rogozińskiego. Mam wrażenie, że Alek potrafi pisać o wszystkim w zabawny sposób, który co chwilę wywołuje wybuch śmiech, a także towarzyszące temu łzy. Nie ważne, czy to kryminał, czy romans ;)


Zatem, jeśli szukacie książki, która wprowadzi Was już w świąteczny nastrój, która bije ciepłem z każdej strony oraz rozbawi Was do łez to jest to lektura idealna dla Was i nie wahajcie się dłużej, aby po nią sięgnąć!


Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję współautorowi Alkowi Rogozińskiemu.


Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger