Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isaac Marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isaac Marion. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 stycznia 2018

Isaac Marion – Płonący świat

Isaac Marion – Płonący świat



Tytuł książki: Płonący świat
Oryginalny tytuł: Burning world
Autor: Isaac Marion
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 432
Data wydania: 26.10.2017















R powraca z martwych i na nowo uczy się żyć. Wszystko powoli wraca (np. zdolność mówienia, czucia, sprawność fizyczna) i w nowej rzeczywistości stara się odnaleźć za pomocą małych kroków. Jednak nie jest dane im wraz z Julie wieść spokojnego sielankowego życia. Otaczająca ich rzeczywistość zdaje się być jeszcze gorsza niż myśleli, bo to nie Martwi są ich jedynym problemem, ani głównym zagrożeniem, a bohaterowie będą zmuszeni wyruszyć w długą podróż w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca. Tylko czy aby na pewno je odnajdą?

„Płonący świat” to drugi tom serii o zombie. I muszę przyznać, że spodobał mi się o wiele bardziej od pierwszego. Przede wszystkim przypadło mi do gustu to, że ta część nie skupia się głównie na wątku romantycznym. W tym tomie autor zaskoczył mnie apokaliptyczną wizją świata, gdzie spustoszenie sieją źli ludzie rządni władzy, w której panuje chory system. Marion w tej książce wyszedł poza pewne ramy, w których się zamykał świat pierwszej części i pokazał czytelnikowi globalny problem.

Kolejną rzeczą, która bardzo mi się spodobała jest przemiana głównego bohatera. Nie od razu odzyskuje on wspomnienia, a po części zapewne nie chciałby ich odzyskać nigdy. Ale to co odkrywa przed nami autor o R to jest coś świetnego. Po pierwszej części postrzegałam go po prostu jako miłe zombie, które przechodzi przemianę i się zakuje. Jednak to, co się z nim dzieje w tej części to coś niespodziewanego. R odzyskując pamięć dokonuje również wyboru, czy jego poprzednie życie wpłynie na jego obecne zachowanie, czy będzie się kierował tymi samymi zasadami, czy się zmieni. Wielokrotnie ma okazję się wykazać i jest o wiele bardziej wyrazistą postacią niż w poprzedniej części. Autor wydobył tu trochę jego charakter, sprawił także, że R może przestać się wydawać idealny.

Muszę tu również wspomnieć o bardzo  przystępnym stylu autora. Opisując ten zniszczony świat operuje językiem lekkim, mimo tego, że przedstawia tragiczne wydarzenia, dzięki czemu całość czyta się naprawdę szybko. Ale co najważniejsze to w tej części również jest mnóstwo humoru w dialogach między bohaterami. M i Nora to mistrzowie ciętych ripost. Tę dwójkę bohaterów w tej części obdarzyłam większą sympatią niż Julie. Nie chcę zbyt wiele zdradzać z fabuły, ale wiele do niej wnieśli i wielokrotnie to oni zachowywali otwarty umysł i podejmowali te właściwe decyzje.

„Płonący świat” to bardzo udana kontynuacja. Przede wszystkim autor rozszerzył skalę problemu, który pojawił się w pierwszej części, wprowadził dużo więcej akcji, a trochę mniej wątku romantycznego oraz wykonał świetną pracę nad swoimi bohaterami. Moim zdaniem to świetna książka i warto ją przeczytać. Jedyne nad czym ubolewam to to, że nie jest jeszcze znana data wydania po polsku kolejnej części.


Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.




wtorek, 2 stycznia 2018

Isaac Marion – Wiecznie żywy

Isaac Marion – Wiecznie żywy




Tytuł książki: Wiecznie żywy
Oryginalny tytuł: Warm bodies
Autor: Isaac Marion
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 308
Data wydania: 28.02.2013











Nastały czasy, kiedy ludzie zostali podzieleni na Żywych i Martwych. Z tym, że ci drudzy to zombie, które jedzą Żywych, a najchętniej zjadają ich mózgi, dzięki którym mają dostęp do wspomnień swoich ofiar. Martwi nie pamiętają swojej przeszłości, swojego imienia, a ich zdolność mówienia została mocno ograniczona do pojedynczych sylab. Martwy R spotyka na swojej drodze Julie, a ich relacja staje się czymś nietypowym w ich rzeczywistości. Nawiązują pewną więź i stają się sobie bliscy, a R staje się coraz mniej martwy. Tym samym wywołują zupełny chaos początkując coś nowego.


Dobrych kilka lat temu obejrzałam film na podstawie tej książki, na tyle dawno, żeby jednak nie pamiętać zbyt wielu szczegółów i tym razem sięgnąć lekturę. Poza tym lubię historie o zombie, rynek nie jest tym przesycony jak np. historiami o wampirach. Zaciekawiona podejściem do tematu zombie i tym, że tym razem nie są przedstawiane tylko w niekorzystnym świetle, postanowiłam nie czekać dłużej z czytaniem tej książki.

Przede wszystkim istotną rzeczą jest to, że nie zabrakło tu opisów polowań zombie. Po przeczytaniu opisu książki można się obawiać, że tego aspektu tu zabraknie. Nie brakuje tu  jednak krwawych opisów rozrywania ludzi i zjadania ich kawałków, opisów mówiących o tym, że ulubioną częścią jest mózg, czy po prostu opisów ich blizn, ran i cieknącej z nich czarnej wydzieliny zamiast krwi.

Podobała mi się więź jaka stopniowo pojawiała się pomiędzy głównymi bohaterami oraz zmiany, jakie zaszły zarówno w R jak i w Julie. Oboje się od siebie wiele nauczyli i wzajemnie o siebie dbali. Jednak na szczególne wyróżnienie zasługuje tu na pewno przemiana naszego zombie – zarówno w sposobie poruszania się, w mowie jak i w jego uczuciach. To ostatnie zostało przedstawione idealnie. R stopniowo zaczyna czuć wyrzuty sumienia, troskę o drugą osobę i wiele innych uczuć, których od dawna nie czuł.

Książkę czyta się dość szybko, bo jest napisana prostym językiem, pełnym zabawnych dialogów oraz sytuacji, ale zabrakło mi jednak trochę większej ilości akcji, więcej krwawych scen, zarówno polowań, jak i walk, czy czegokolwiek innego, co mocniej ubarwiłoby historię miłości rodzącej się pomiędzy Julie a R. Trzeba również przyznać, że książka jest dość przewidywalna.


„Wiecznie żywy” to raczej książka młodzieżowa, która łączy w sobie romans, fantastykę oraz horror. Chociaż to ostatnie to raczej z przymrużeniem oka, bo moim zdaniem nie ma tu nic strasznego – bardziej wrażliwe osoby mogą się jedynie trochę brzydzić krwawych opisów. Historia zawarta w tej książce opisuje piękne uczucie, które powinno być zakazane, a mimo tego zakochani robią, co w ich mocy, żeby zwalczyć przeszkody stojące im na drodze, a także chcą uratować świat.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.



Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger