
Tytuł książki: Soulless
Oryginalny tytuł: Soulless
Autor: T.M. Frazier
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 304
Data wydania: 17.08.2018
Bear znalazł się w więzieniu za przestępstwo,
którego nie popełnił. Wydostanie się z tego miejsca oraz dołączenie do kobiety,
którą kocha to jedyne, o czym marzy. Ma świadomość, że z tego miejsca nie jest
w stanie zapewnić Thii bezpieczeństwa, więc próbuje ją ukryć z pomocą swoich
przyjaciół. Miesiące bez kontaktowania się ze sobą są dla nich prawdziwą
udręką, jednak nadchodzi moment, kiedy będą mogli zawalczyć o swoje szczęście.
„Soulless” to czwarty tom serii „The King”, jednak
drugi, w którym głównym wątkiem są losy Beara i Thii. W dwóch pierwszych tomach
mogliśmy losy Kinga i Doe. Poprzednia część zakończyła się w takim momencie, że
wyczekiwałam dalszych wydarzeń, bo koniecznie chciałam wiedzieć, co wydarzy się
dalej. Nadszedł wreszcie moment, że mogłam zaspokoić ciekawość.
Frazier w tej książce utrzymała podobny styl jak w poprzednich
tomach. Występuje tutaj narracja pierwszoosobowa przeplatająca się w
poszczególnych rozdziałach raz z perspektywy Thii, a innym razem z perspektywy
Beara. Dodatkowo autorka wplotła tu sporo retrospekcji, głównie z przeszłości
mężczyzny, kiedy to był jeszcze dzieckiem, czy zaledwie nastolatkiem. Pokazała
czytelnikom, w jakich warunkach był wychowywany, a także jego relacje z ojcem
od najmłodszych lat, kiedy to zabraniał mówić do siebie „tato”, a kazał się
nazywać „szefem”.
W tej części Thia zrobiła na mnie gorsze wrażenie
niż w poprzedniej. Tam miałam wrażenie, że jest bardzo zaradna, pracowita i
walczyła o siebie, a tutaj mając u boku Beara stała się bardziej potulna i
bardziej polegająca na innych niż na sobie. Być może stało się tak, dlatego, że
dał jej bezpieczeństwo i wypełnił jakąś część straty po rodzicach, ale i tak
jakoś to do mnie nie przemawiało. Bear natomiast pokazał, że nie cofnie się
przed niczym, aby ocalić siebie i swoją ukochaną, nawet przed wypowiedzeniem
wojny własnemu ojcu i gangu motocyklowemu, do którego niegdyś należał.
W tej części ponownie pojawią się King oraz Ray, a
także duch Preppy’ego. Ciekawą i intrygującą postacią jest także Rage, która
działa na zlecenie tych, którzy akurat zapłacą jej więcej. Książkę czyta się
bardzo szybko, a zakończenie może zaskoczyć i sprawić, że po kolejny tom będzie
się chciało sięgnąć od razu.
„Souless” to połączenie romansu, erotyka oraz
kryminału, jednak przed sięgnięciem po tę książkę trzeba zapoznać się z
poprzednimi częściami. Niewymagająca lektura, która idealnie sprawdzi się na
jeden wieczór. Mi pozostaje teraz jedynie niecierpliwie czekać na kolejny tom.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.