
Tytuł książki: Nie ma światła w ciemności
Oryginalny tytuł: There is no light in darkness
Autor: Claire
Contreras
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość
stron: 280
Data
wydania: 19.06.2019
Blake ma
dwadzieścia pięć lat i uczęszcza do szkoły prawniczej. Choć się stara poukładać
swoje życie to wciąż zmaga się z traumą sprzed lat. Po nocach śnią się jej
koszmary, dręczą ją wspomnienia oraz pytania bez odpowiedzi. Dodatkowo jej
myśli coraz częściej zaprząta Cole, który zawsze był jej najlepszym
przyjacielem, a także wsparciem w trudnych chwilach. Kobieta pragnie poznać
prawdę o wydarzeniach z przeszłości i zmierzyć się ze swoimi demonami. Co
odkryje i jak to wypłynie na jej dotychczasowe życie?
Claire
Contreras wraz z mężem oraz dwoma synami mieszka z Miami. Jest bestsellerową
autorką romansów z list "New York Timesa". Pisze romanse, a także
powieści z elementami thrillera. Kiedy nie pisze, czyta. Uwielbia kryminały
oraz romanse. Nie słyszałam wcześniej o tej autorce, ale opis mnie zaciekawił,
a także piękna okładka, więc postanowiłam dać szansę jej twórczości.
Powieść ta
została przedstawiona z perspektywy Blake w narracji pierwszoosobowej, co
pozwala lepiej poznać oraz zrozumieć myśli, emocje i zachowania kobiety.
Wydarzenia rozgrywające się obecnie, przeplatają się z tymi z przeszłości.
Lubię ten zabieg, ponieważ pomaga zbudować odpowiednie napięcie. Styl autorki
jest lekki i książkę tę czytało mi się dość szybko.
Blake jako
mała dziewczynka była świadkiem morderstwa swoich rodziców, a sama została
porwana. Co zaskakujące po tych wydarzeniach została podrzucona do ciotki.
Niestety po śmierci kobiety, dziewczyna trafiła do rodziny zastępczej, w której
poznała Cole'a. Bardzo było mi jej szkoda i współczułam jej tak traumatycznych
przeżyć. Cole był przystojny, wysportowany i często zmieniał dziewczyny. Jednak
zawsze był wsparciem dla Blake i zrobiłby dla niej wszystko.
"Nie ma
światła w ciemności" to romans z elementami thrillera, który czytało mi
się naprawdę dobrze. Lektura ta była dla mnie ciekawa, napięcie zostało dobrze
zbudowano, a bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Z niecierpliwością
wyczekuję kolejnego tomu, a także z wielką chęcią sięgnę po inne książki
Contreras.
Moja ocena: 6/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.