Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartoteka 64. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartoteka 64. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 czerwca 2018

Jussi Adler-Olsen – Kartoteka 64

Jussi Adler-Olsen – Kartoteka 64


Tytuł książki: Kartoteka 64
Oryginalny tytuł: Journal 64
Autorki: Jussi Adler-Olsen
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 440
Data wydania: 24.05.2018


Rok 1987. Nete Hermansen planuje zemstę na osobach, które przed laty zniszczyły jej życie. Kobieta nie ma już nic do stracenia, a jej głównym celem jest Curt Wad. Jest on sławnym i szanowanym chirurg, głoszącym, że dziewczęta z pewnymi skłonnościami oraz problemami należy sterylizować.
Rok 2010. Detektyw Carl Mørck z Departamentu Q zajmuje się niewyjaśnionymi przed laty sprawami. Wraz z Assadem oraz Rose badają tajemnicze zniknięcie z lat 80., właścicielki burdelu, Rity. Z czasem z tym zdarzeniem łączą również kilka innych niewyjaśnionych zaginięć w podobnym czasie.

„Departament Q” wcześniej kojarzyłam tylko z filmów, które powstały na podstawie książek. Miałam okazję obejrzeć dwie pierwsze części i bardzo mi się podobały, a skoro uważam, że zazwyczaj książki są lepsze od ekranizacji to postanowiłam w końcu sięgnąć po książkę tego autora i mój wybór padł na najnowszy czwarty tom, czyli „Kartotekę 64”.

Akcja książki została poprowadzona dwutorowo. Naprzemiennie są przedstawiane wydarzenia w 2010 roku dotyczące postępów w śledztwie Mørcka i jego pomocników z wydarzeniami z 1985 i 1987 roku, kiedy miały miejsce tajemnicze zniknięcia. We fragmentach, w których jest ukazywana przeszłość są także opisane wydarzenia, które sięgają jeszcze dalej wstecz, ponieważ wyjaśniają, co doprowadziło do zniknięć. Muszę przyznać, że to na te wydarzenia opisujące przeszłość czekałam w napięciu, bo zawierają mnóstwo okrutnych i poruszających rzeczy.

Narracja jest tutaj trzecioosobowa, a styl autora jest lekki. Mimo poruszanej tematyki nie brak w książce humoru, ale to miało miejsce głównie w dialogach pomiędzy Mørckiem, a jego pomocnikami. Książkę czytało mi się bardzo dobrze i szybko zarówno ze względu na przyjemny w odbiorze styl autora jak i na wciągającą treść.

Nie brakuje tu także ciekawych i barwnych postaci. O Carlu Mørcku nie chcę się za bardzo rozpisywać, bo jest takim typowym detektywem, który właśnie się rozwodzi i mam wrażenie, że bez swoich wiernych pomocników nie rozwiązałby sprawy, więc to oni mimo, że niepozorni, moim zdaniem zasługują na sporą uwagę. Rose jest kobietą, która ma pewne problemy osobowościowe, czasami twierdzi, że jest jedną ze swoich sióstr. Zaś Assad to skryty i tajemniczy mężczyzna, który nie dostał się do policji w taki sposób jak każdy. W kryzysowej sytuacji okazuje się, że jego współpracownicy nie wiele o nim wiedzą, a tymczasem on był o krok przed nimi by rozwiązać zagadkę.

Jak wspomniałam wyżej ta książka porusza trudne tematy, takie jak przeprowadzanie nielegalnych aborcji oraz sterylizacji. Kobiety często nie były świadome tego jak okrutny zabieg właśnie przeprowadza im lekarz. A robili to ponieważ wierzyli, że ludzkość dzieli się na ludzi i podludzi, przy czym Ci drudzy nie powinni się rozmnażać i dalej przekazywać swoich złych genów. Brzmi okropnie i jakby opisywało średniowiecze, tymczasem w książce takie sytuacje mają miejsce w XX wieku. Jakby tego było mało, zsyłali biedne i w większości zdrowe kobiety do miejsca nazywanego Sprogø. Nie było to, ani więzienie, ani szpital dla umysłowo chorych, więc wydostanie się z tego miejsca było prawie niemożliwe i zawsze kończyło się nieodwracalną zmianą w życiu danej kobiety.


„Kartoteka 64” to świetny kryminał! Mimo, że autor już na początku zdradza nam, kto stoi za zaginięciami to wydarzenia opisujące ich przyczynę oraz postępujące po latach śledztwo, były dla mnie wciągające. Kolejną zaletą tej książki jest poruszenie trudnego tematu tabu, pełnego okrucieństwa. Polecam!

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.




Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger