
Tytuł książki: Żniwiarz. Trzynasty księżyc
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 447
Data wydania: 22.08.2018
Magda została porwana przez Pierwszego, a Feliks i
Mateusz wszczynają alarm organizując poszukiwania dziewczyny. Uważają, że czasu
na jej odnalezienie mają bardzo niewiele. Okazuje się jednak, że Pierwszy ma
zupełnie inne plany względem niej i zmienia zasady gry. Czy Pierwszy jest
jedynym zagrożeniem czyhającym na Magdę, jej najbliższych oraz całą ludzkość?
„Trzynasty księżyc” to trzeci tom cyklu o
żniwiarzach. Jeśli jesteście ze mną tu już od dłuższego czasu to z pewnością
wiecie, że dwa poprzednie tomy dosłownie pochłonęłam i wyczekiwałam kolejnego,
ponieważ zakończenie drugiego tomu pozostawiło czytelnika w napięciu, a cała
seria jest świetna. Jeśli chcecie dopiero zacząć swoją przygodę ze żniwiarzami
to należy wziąć pod uwagę, że wszystkie te książki są ze sobą powiązane i
najlepiej czytać je we właściwej kolejności.
Po zapoznaniu się z „Pustą nocą” i „Czerwonym
słońcem” wiedziałam już, czego się spodziewać po stylu autorki, który jest
lekki i sprawia, że książkę dosłownie się pochłania. Tutaj podobnie jak w
poprzednich częściach występuje narracja trzecioosobwa. Książka rozpoczyna się
w miejscu, w którym zakończył się drugi tom, więc od samego początku wiele się
dzieje. Autorka nie pozwala czytelnikowi nudzić się podczas tej lektury,
ponieważ pełno jest tutaj zaskakujących zwrotów akcji, która nie zwalnia nawet
na moment.
Już przy recenzjach poprzednich tomów zachwycałam
się światem wykreowanym przez Hendel pełnym słowiańskich istot oraz wierzeń i
trochę się obawiałam, czy autorka zaskoczy czytelnika czymś jeszcze. Na
szczęście moje obawy były niesłuszne, ponieważ w każdej kolejnej książce
autorka udowadnia, że jej wyobraźnia nie jest niczym ograniczona. W tej części
pojawia się sporo nowych nawich, a także zmieniają się reguły gry, ponieważ
pojawia się nowe zagrożenie, nie tylko dla żniwiarzy, ale dla całej ludzkości.
Na szczególną uwagę zasługuje tutaj Pierwszy. Dał
się tutaj poznać z zupełnie innej strony i miałam dylemat, czy cały czas można
go określać mianem „czarnego charakteru”. Niby wyrządził mnóstwo okrutnych
rzeczy, ale tutaj zaczynał przejawiać pewne ludzkie odruchy. Okazało się, że
aby osiągnąć cel, nie zawsze musi zabijać, bo są też inne metody, a czasem
nawet zdarzyło mu się żartować. Był tu dla mnie prawdziwą zagadką, ponieważ nie
byłam pewna, kiedy mówi prawdę, a kiedy nie i jaki jest jego prawdziwy cel. Z
jednej strony okrutny, a z drugiej tajemniczy i zachowujący się jakby potrafił
też czasami być dobry. Warto tutaj także wspomnieć o Magdzie, która daje się poznać
z jeszcze innej strony niż dotychczas, jako osoba, która chce wiele zdziałać,
często na własną rękę.
„Żniwiarz. Trzynasty księżyc” to książka, w której
jest jeszcze więcej wszystkiego: nawich, nowych postaci, a także zwrotów akcji.
Bardzo lubię tę serię, ponieważ oczarowała mnie swoim klimatem, a z każdym
kolejnym tomem jest coraz ciekawiej!
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.