
Tytuł książki: Jutro należy do kotów
Oryginalny tytuł: Demain les Chats
Autor: Bernard Weber
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 280
Data wydania: 18.07.2018
Paryż, dzielnica Montmartre. Bastet – kotka, która
pragnie komunikować się z ludźmi. Pitagoras – niezwykły i nietypowy kot, który
na czubku głowy posiada wejście na klucz USB. Umożliwia mu on łączenie się z
Internetem, dzięki czemu zdobywa ogromną wiedzę. Koty codziennie się spotykają
i nawiązują relację, mimo, że w otaczającym ich świecie sprawy zaczynają się
komplikować.
Bernard Werber jest jednym z najpopularniejszych
współczesnych pisarzy francuskich. Studiował prawo oraz kryminologię w Tuluzie.
Pisarz otrzymał nagrodę dla najlepszego młodego reportera fundacji News. Do tej
pory słyszałam wiele dobrego o twórczości Werbera, jednak nie miałam wcześniej
okazji sprawdzić, czy przypadnie mi ona do gustu. Kiedy więc otrzymałam
propozycję przeczytania „Jutro należy do kotów”, nie wahałam się, ani chwili.
Bardzo lubię książki z tego gatunku, jednak przeważył fakt intrygującej fabuły,
w której to koty odgrywają główną rolę.
Muszę przyznać, że styl autora jest specyficzny i
oryginalny. Ciężko było mi się przestawić na narrację pierwszoosobową z
perspektywy kotki. Jednak bardzo spodobał mi się ten zabieg. Jestem kociarą,
sama mam w domu kota i wyobrażam sobie, że gdyby mój kot mógłby mi coś
opowiedzieć to wyglądało by to właśnie tak. Chodzi mi o to, że sposób myślenia
oraz zachowania głównych bohaterów tej książki zostały przedstawione dość
realnie. Wyobrażam sobie, że gdybyśmy mogli wiedzieć jak postrzegają nas koty
to jest duże prawdopodobieństwo, że mogłoby to wyglądać dokładnie tak jak
przedstawił to Werber. Widać, że pisała tę książkę osoba, która posiada sporą
wiedzę o tych zwierzętach.
Mimo, że książka opiewa na niespełna 300 stron to
początkowo akcja toczy się dość powoli, jednak mi to w niczym nie przeszkadzało,
ponieważ z ciekawością zagłębiałam się w ten koci świat, pełen filozoficznych
rozważań. Niech Was nie zmyli opis tej książki, ponieważ jest to lektura
skłaniająca do myślenia, która porusza trudne tematy, takie jak przemoc,
istnienie duszy, a także to, że człowiek jest dla siebie największym
zagrożeniem i niesie dla siebie zagładę.
„Jutro należy do kotów”
to w moim odczuciu bardzo dobra pozycja z ciekawą i oryginalną fabułą.
Osobiście nie czytałam jeszcze niczego podobnego i jestem zachwycona takim
przedstawieniem kociego punktu widzenia oraz tym, że akcja została osadzona w
miejscu, które bardzo lubię.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.