Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebecca Serle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebecca Serle. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 listopada 2021

Rebecca Serle – Moja lista gości

Rebecca Serle – Moja lista gości



Tytuł książki: Moja lista gości

Oryginalny tytuł: The dinner list

Autor: Rebecca Serle

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron:  320

Data wydania: 13.10.2021

„Dobro nie może istnieć bez zła. Są jak dwie nici DNA. Misternie i nieodwołalnie splecione ze sobą. Czasami wygrywa dobro, czasami zło. Nie walczymy o permanentny triumf dobra, lecz o równowagę. I tak już jest.”

Sabrina swoje urodziny, co roku spędza z najlepszą przyjaciółką Jessicą jedząc wspólnie kolację. Tym razem Sabby kończy trzydzieści lat i jest całkiem podobnie, jednak dołączają do nich także jej były narzeczony, ojciec, profesor oraz Audrey Hepburn. Jak to możliwe, że wszystkie te osoby, które kiedyś umieściła na liście, są tu dziś z nią obecne? I jak potoczy się ta uroczystość, ponieważ niekoniecznie są to osoby, z którymi kobieta ma dobre relacje?

„…ludzie w związkach są albo kwiatami, albo ogrodnikami. Dwa kwiaty nie powinny być razem; potrzebują kogoś, kto będzie ich wspierał, pomagał im rosnąć.”

Ciężko pisać mi o tej książce, ponieważ była tak dobra, że nie jestem pewna, jakich użyć słów, aby to oddać. Zacznę od tego, iż akcja rozgrywa się w ciągu kilku godzin, czyli rozgrywa się jedynie w czasie kolacji. Rozdziały te przeplatane są retrospekcjami z przeszłości Sabriny. A żeby czytelnik mógł ją lepiej zrozumieć, autorka spisała tę historię w narracji pierwszoosobowej. Powieść ta od samego początku jest wciągająca i ciężko ją odłożyć dopóki nie przewróci się ostatniej strony. A nawet wtedy jest to trudne, bo gwarantuję, że zostawi Was ze złamanym sercem i kilkoma refleksjami.

„To żal zatrzymuje nas w miejscu. Radość przepuszcza swobodnie chwile.”

Sama historia jest trochę nierealna, ponieważ przecież Audrey Hepburn nie żyje. Jak zatem to możliwe, że znalazła się z naszymi bohaterami na kolacji? Ze spotkania takich osób z życia bohaterki musiała powstać poruszająca historia. No bo co były narzeczony może robić z Sabby przy jednym stole w tak ważnym dla niej dniu skoro się rozstali? Podoba mi się, że za sprawą tego spotkania, Serle starała się przekazać naprawdę wiele mądrych przesłań, które skłonią czytelnika do pewnych rozważań.

„Przeznaczeni. Kiedyś tak o nas myślałam. Że jesteśmy sobie przeznaczeni. Że gwiazdy połączyły nas ze sobą. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że może nie na zawsze.”

„Moja lista gości” to niezwykle emocjonalna powieść o stracie, bólu, cierpieniu, miłości, przyjaźni, wybaczeniu, pożegnaniach oraz o ruszaniu do przodu. Serle pokazuje, że trzeba pogodzić się z przeszłością, zamknąć pewne rozdziały w swoim życiu, aby móc ruszyć do przodu i spróbować zaznać szczęścia. Tę historię po prostu trzeba przeczytać! To z pewnością jedna z lepszych książek tego roku.

„Bycie z partnerem, z którym możesz istnieć w świecie, a nie z którym musisz się chować, bardzo ułatwia życie.”


Moja ocena:  8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

czwartek, 3 września 2020

Rebecca Serle – Pięć lat z życia Dannie Kohan

Rebecca Serle – Pięć lat z życia Dannie Kohan

 


Tytuł książki: Pięć lat z życia Dannie Kohan

Oryginalny tytuł: In five years

Autor: Rebecca Serle

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Ilość stron: 320

Data wydania: 12.08.2020

Dannie Kohan żyje według planu. Od zawsze wie, co chce osiągnąć, a także, kiedy się to stanie. Wszystko ma dokładnie wyliczone, co do minuty, łącznie z codzienną rutyną. Pewnego dnia kobieta zasypia, ale kiedy się budzi, okazuje się, że minęło 5 lat, a ona jest w zupełnie innym mieszkaniu, z zupełnie innym mężczyzną u boku. Ten sen jest krótki, jednak wystarczający, żeby zasiać w jej życiu niepewność i wywrócić je do góry nogami? Czy mężczyzna ze snu jest prawdziwy? Czy rzeczywiście wkrótce ich drogi się przetną?

Do tej pory nie miałam styczności z twórczością Rebecci Serle. Jednak po przeczytaniu opisu powieści „Pięć lat z życia Dannie Kohan”, byłam zaintrygowana i uznałam, że to coś dla mnie. Pomysł na fabułę wydał mi się ciekawy i książkę tę czytałam z przyjemnością. Styl autorki jest lekki, a pierwszoosobowa narracja pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć główną bohaterkę. Nie mogłam się doczekać aż dowiem się, czy to na pewno był sen. Odpowiedź na to pytanie jak i samo zakończenie może zaskoczyć. Ja jednak czuję niedosyt, bo oczekiwałam czegoś innego.

Tytułowa bohaterka jest osobą konkretną i niezwykle uporządkowaną. Mocno skupia się na planowaniu przyszłości jak i dążeniu do osiągnięcia wyznaczonych celów. U niej nic nie dzieje się przypadkiem, dzięki czemu Dannie jest dość pewną siebie osobą. Z czasem jednak zaczęła rozumieć, że nie wszystko można przewidzieć i nie zawsze wszystko będzie szło po naszej myśli. Belle to jej najlepsza przyjaciółka. Kobieta ta jest niezwykle ciepła, otwarta i przebojowa. David, narzeczony Dannie to również sympatyczna postać. Otaczał główną bohaterkę troską i bardzo ją kochał, więc ciężko było przewidzieć, co mogłoby spowodować zerwanie ich zaręczyny.

„Pięć lat z życia Dannie Kohan” to powieść obyczajowa o prawdziwej przyjaźni, miłości, odwadze, a także o nieprzewidywalności losu. Cieszę się, że wątek romantyczny nie zdominował tej historii. Powieść Serle to przede wszystkim historia przyjaźni, która zostaje wystawiona na próbę. Uznanie należy się za ciekawy pomysł na fabułę, ale wykonanie jest trochę gorsze. Niestety w moim odczuciu zbyt wiele rzeczy da się tu przewidzieć.


Moja ocena: 6/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



Copyright © 2016 Books and Cats Lover , Blogger